182
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń9 tys.
  • Odpowiedzi85
  • Ocen na +-16
182 ppt ?

Boję się,że mój seks przyjaciel się we mnie zakochał (86)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Boję się,że mój seks przyjaciel się we mnie zakochał

Napisał(a): robW1972 -

Dodam jeszcze, że dużo osób nie potrafi zrozumieć, że przyjaźń rządzi się zupełnie innymi prawami niż inny układ kobieta/mężczyzna polegający na wspólnym oglądaniu zachodów i...wschodów słońca, przy porannej kawie.

"umowa" między mężem a żoną zawarta w USC i przed ołtarzem to jeszcze co innego.
INTERIA.PL

Re: Boję się,że mój seks przyjaciel się we mnie zakochał

Napisał(a): gość -

Dlatego to kobiety są dziwkami, traktują mężczyzn instrumentalnie, nie mają uczuć, potrafią płakać,.....ale na zawołanie. To mężczyzni są wrażliwi, mają uczucia, piszą wiersze, ballady. A kobiety to wyrafinowane istoty, intrygantki mające zamiast serca kalkulator.

sloniu

Reklama

Re: Boję się,że mój seks przyjaciel się we mnie zakochał

Napisał(a): gość -

Przypomniała mi się historia z filmu gdy pewien klient agencji towarzyskiej zapałał uczuciem do pani która go obsługiwała.
Nie widzę żadnej różnicy pomiędzy tamtą historią a przykładem autorki.
Czym ona się różni od pani z takiej agencji ?
Zaraz pojawią się wpisy o potrzebie autorki do współżycia itd.
Myślałem że seks dla kobiety to bardziej sfera uczuciowa niż czysta potrzeba fizjologiczna. Cóż zrobić. Gender wszedł niepodzielnie w nasze życie.

Reklama

Reklama

Re: Boję się,że mój seks przyjaciel się we mnie zakochał

Napisał(a): robW1972 -

gość Przypomniała mi się historia z filmu gdy pewien klient agencji towarzyskiej zapałał uczuciem do pani która go obsługiwała.
Nie widzę żadnej różnicy pomiędzy tamtą historią a przykładem autorki.
Czym ona się różni od pani z takiej agencji ?
Zaraz pojawią się wpisy o potrzebie autorki do współżycia itd.
Myślałem że seks dla kobiety to bardziej sfera uczuciowa niż czysta potrzeba fizjologiczna. Cóż zrobić. Gender wszedł niepodzielnie w nasze życie.
Właśnie udowodniłeś, że nie masz pojęcia co to jest gender. I co ma do powyższego gender??? To samo co piernik do wiatraka.
Rozumiem, że dla ciebie sex to "potrzeba fizjologiczna", a dla kobiety zaspokojenie twojej fizjologicznej potrzeby jest niczym innym jak "obowiązkiem małżeńskim". Czy tak? Jeśli żona będzie miała czelność nie zaspokoić twoich potrzeb, to dowie się o tym cała rodzina (najlepiej przy stole wigilijnym, albo wielkanocnym). Jest to też powód do wniesienia przez ciebie sprawy rozwodowej, oczywiście z winy żony. Bo najważniejsze w tym wszystkim jest czyja była wina! To jej wina, bo nie zaspokajała moich potrzeb!

Re: Boję się,że mój seks przyjaciel się we mnie zakochał

Napisał(a): gość -

do robW1972
Czytaj uważnie. Temat dotyczy instrumentalnego traktowania faceta przez kobietę. Dosłownie jak wibratora. Co ma twoja wypowiedź do całości komentarzy. Widać jak kobiety czytają uważnie i wyciągają wnioski.
Fakt że panience potrzebny jest seks bez zobowiązań i bez zahamowań świadczy o "nowoczesnej" kobiecie. Kiedyś istniało coś co nazywało się skromnością. Kiedyś kobieta i mężczyzna okazywali wstrzemięźliwość w sprawach seksu. Gdy w grę wchodziło uczucie seks stawał się naturalną koleją rzeczy. Dzisiaj popęd płciowy nie jest hamowany tylko folgowany.
Nie ważne z kim. Ważne że musi się odbyć. Tak jak zrobić siusiu, czy kupkę. Albo jak zjeść posiłek.
Jest traktowany jak zwykła czynność fizjologiczna.
zym autorka różni się od prostytutki ?
Tylko tym że oficjalnie nie pobiera za to kasy.
poro kobiet uprawia "sponsoring". Jak to ładnie brzmi. Lepiej od prostytutki. No i większość kobiet nie widzi w tym nic gorszącego.
Nie jestem pruderyjny. Ale seks dla samego seksu stawia człowieka w równym szeregu z całą masą pierwotniaków zwierzęcych.
Chociaż zwierzęta kierują się instynktownym zachowaniem gatunku.
I samice wybierają najsilniejszego samca dla zachowania najzdrowszego potomstwa. Cykl rui u zwierząt jest w ten sposób ustawiony.
Samica ma cieczkę i jest to sygnał do zapładniania. Stado samców z wywieszonymi ozorami pędzi za samicą i stacza pojedynki o prawo do jej dupska. Najsilniejszy i najsprytniejszy wygrywa. Zapładnia i pozostawia w spokoju do porodu. A potem z nowym cyklem wszystko zaczyna się od nowa.
Autorce nie potrzebne są uczucia tylko t. zw. pierdolenie.
Przepraszam za wulgaryzmy. Ale są adekwatne do sposobu myślenia autorki.

Re: Boję się,że mój seks przyjaciel się we mnie zakochał

Napisał(a): Gość -

zaczynając taki powiedzmy romans trzeba było taką możliwość wkalkulować w za i przeciw teraz jedynie możesz ryzykując że zranisz partnera postawić sprawę jasno i powiedzieć jak wygląda sprawa z Twojej strony

Re: Boję się,że mój seks przyjaciel się we mnie zakochał

Napisał(a): gość -

gość do robW1972
Czytaj uważnie. Temat dotyczy instrumentalnego traktowania faceta przez kobietę. Dosłownie jak wibratora. Co ma twoja wypowiedź do całości komentarzy. Widać jak kobiety czytają uważnie i wyciągają wnioski.
Fakt że panience potrzebny jest seks bez zobowiązań i bez zahamowań świadczy o "nowoczesnej" kobiecie. Kiedyś istniało coś co nazywało się skromnością. Kiedyś kobieta i mężczyzna okazywali wstrzemięźliwość w sprawach seksu. Gdy w grę wchodziło uczucie seks stawał się naturalną koleją rzeczy. Dzisiaj popęd płciowy nie jest hamowany tylko folgowany.
Nie ważne z kim. Ważne że musi się odbyć. Tak jak zrobić siusiu, czy kupkę. Albo jak zjeść posiłek.
Jest traktowany jak zwykła czynność fizjologiczna.
zym autorka różni się od prostytutki ?
Tylko tym że oficjalnie nie pobiera za to kasy.
poro kobiet uprawia "sponsoring". Jak to ładnie brzmi. Lepiej od prostytutki. No i większość kobiet nie widzi w tym nic gorszącego.
Nie jestem pruderyjny. Ale seks dla samego seksu stawia człowieka w równym szeregu z całą masą pierwotniaków zwierzęcych.
Chociaż zwierzęta kierują się instynktownym zachowaniem gatunku.
I samice wybierają najsilniejszego samca dla zachowania najzdrowszego potomstwa. Cykl rui u zwierząt jest w ten sposób ustawiony.
Samica ma cieczkę i jest to sygnał do zapładniania. Stado samców z wywieszonymi ozorami pędzi za samicą i stacza pojedynki o prawo do jej dupska. Najsilniejszy i najsprytniejszy wygrywa. Zapładnia i pozostawia w spokoju do porodu. A potem z nowym cyklem wszystko zaczyna się od nowa.
Autorce nie potrzebne są uczucia tylko t. zw. pierdolenie.
Przepraszam za wulgaryzmy. Ale są adekwatne do sposobu myślenia autorki.
zgadza się...ale umowa była konkretna jasno określająca warunki i on bez jej zgody nie ma prawa jej zmieniać...na drugi raz nie będzie się zadawał z takimi 'paniami'...no ,ale jak mu się chciało to ma nauczkę...sorry

Re: Boję się,że mój seks przyjaciel się we mnie zakochał

Napisał(a): gość -

Moja żona często na dyżurach i zapracowana, mąż koleżanki z pracy pracujący poza krajem. Efekt, taki że tak mniej więcej 2 -3 razy w miesiącu mamy wspólnie spędzone wspólnie noce, a bywa że i całe weekendy. Żadnych obietnic, żadnych zobowiazań tylko seks i seks. Żadnych ograniczeń, pełny luz i swoboda fantazji.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Boję się,że mój seks przyjaciel się we mnie zakochał