182
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń9 tys.
  • Odpowiedzi85
  • Ocen na +-16
182 ppt ?

Boję się,że mój seks przyjaciel się we mnie zakochał (86)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Boję się,że mój seks przyjaciel się we mnie zakochał

Napisał(a): Gość -

gość WildD-mówisz jakieś bzdury.W takim seksie są uczucia(zaspokojenie,radośc,zachwyt...) tyle że jest świadomość ze jednak żyjemy na codzień osobno.Razem spełniamy swoje fantazje.To nie wyreżyserowany film porno żeby mowic o instrumentalnym traktowaniu siebie.
Dlatego jest niebezpieczeństwo zaangazowania sie jednej ze stron.
W takiej relacji jest miejsce na delikatność,zmysłowośc i szacunek.
Bzdury? Ciekawe...
Jest kobieta i jest mężczyzna. Mają inne światy, w których żyją, inne zainteresowania, inne potrzeby codzienne, jest jeden punkt styczny - seks. Ponieważ nie mają obecnie stałych partnerów, więc korzystają ze swoich usług, bo przecież przyjemniej uprawiać seks z drugim człowiekiem, niż z własną ręką, więc Darek dzwoni do Madzi i pyta, czy ma wieczorem czas na bzykanie. Ona odpowiada, że chętnie, ale najpierw musi zrobić zakupy, więc będzie to późny wieczór. Wieczorem Madzia przydźwigała do domu dwie ciężkie siaty zakupów, szybko wzięła prysznic, nałożyła seksowne ciuchy i czeka na Darka. Telefon. Darek przyjdzie jutro, bo mu coś wypadło. Następny dzień. Spotykają się i od razu rzucają na siebie, bo seks sprawia im ogromną przyjemność, są boskie pieszczoty, przytulenie, zrozumienie potrzeb. po dwóch godzinach Darek wychodzi. Madzia zaspokojona zasypia. Mija kilka dni Madzia dzwoni do Darka. Znów podobny scenariusz. Może u niej, a może u niego. Kolejna seksrandka, znów ta sama sceneria, tylko kasy nie trzeba wydawać na prostytutkę.

Grzebienia używamy do czesania, szczoteczki do mycia zębów, papieru toaletowego do podtarcia tyłka, a seks partnera do fiutacenia... Ot i cała filozofia.

Dorabianie ideologii do takiej sytuacji i opowiadanie o spazmach rozkoszy jest jak opowieść o tym, że papier toaletowy X jest miękki i przyjazny dla doopy.
INTERIA.PL

Re: Boję się,że mój seks przyjaciel się we mnie zakochał

Napisał(a): gość -

Cała ta sytuacja Z seksem bez zobowiązań przypomina stado psów z wywieszonymi ozorami które biegną sznureczkiem za suką która ma cieczkę.
I po kolei wskakują na nią i kopuluj. A ona cierpliwie stoi i znosi to pompowanie spermy w jej worek maciczny.
Pieski czują potrzebę seksu bo suka wydziela swoisty zapach. Można to nazwać feromonami.
I teraz światli i mądrzy panowie i panie - Czym różnicie się więc wobec tego stada kopulujących zwierzaków ze swoim używaniem.
Wszak człowiek to podobno istota rozumna.
Posiadająca w swoim umyśle wiele przymiotów jak:
Smak, gust, etyka, kultura, smak, rozum, wolną wolę, poczucie piękna oraz potrafiąca darzyć kogoś swoim uczuciem, a co za tym ostatnim idzie obdarzyć go/ją uczuciem pięknym który zwie sie seksem.
Czy te prymitywne osoby uprawiające seks bez zobowiązań traktują go jak oddanie moczu, czy zrobienie stolca ?
Bo ja tak odbieram ten akt który dla mnie jet zwieńczeniem tego co zwie się miłością.
Przecież ten seks bez zobowiązań to jak użycie wibratora czy zwalenie konia.
Sorry za wulgaryzm. Ale takie podejście uważam za takie określenie.

Re: Boję się,że mój seks przyjaciel się we mnie zakochał

Napisał(a): gość -

WildD - masz dużo racji ,może tak być, ale powiem z własnego doświadczenia,że człowiekiem czy tego chce czy nie -rządzi natura ,z czegoś takiego wcześniej czy później rodzi się uczucie i najczęściej jest to ze strony kobiety , ponieważ taka już jest konstrukcja naszej psychiki ,jesteśmy wrażliwsze i łatwiej się zakochujemy ,jeśli jest kobiecie dobrze z takim partnerem w łóżku ,on się jej podoba i odpowiada jej, to w końcu zakocha się nawet jeśli nie chce i broni się przed tym i wypiera z całych sił ,chemia będzie silniejsza , będzie go pragnęła, będzie chciała spędzać z nim więcej czasu , być dla niego najważniejsza i nie będzie chciała się nim dzielić z inną.Wersja że on jest jej całkiem obojętny , przychodzi , kocha się z nią i wychodzi , a jej to odpowiada i nie rusza jej to ,przypomina zachowanie prostytutki albo osoby o skrzywionej psychice , emocjonalnie niedojrzałej , niezdolnej do uczuć , zimnej suki , myślę ,że mało jest takich osób i tak po prawdzie to są one nieszczęśliwe, nie wiedza co to miłość , ciepło , bliskość i porozumienie z drugą osobą, to są w pewnym sensie kaleki , jednostki aspołeczne , bo każdy człowiek potrzebuje drugiego człowieka w życiu , inaczej nasz gatunek by wyginął , a do tego natura raczej nie dopuści . Pozdrawiam .

Reklama

Re: Boję się,że mój seks przyjaciel się we mnie zakochał

Napisał(a): Gość -

gość WildD - masz dużo racji ,może tak być, ale powiem z własnego doświadczenia,że człowiekiem czy tego chce czy nie -rządzi natura ,z czegoś takiego wcześniej czy później rodzi się uczucie i najczęściej jest to ze strony kobiety , ponieważ taka już jest konstrukcja naszej psychiki ,jesteśmy wrażliwsze i łatwiej się zakochujemy ,jeśli jest kobiecie dobrze z takim partnerem w łóżku ,on się jej podoba i odpowiada jej, to w końcu zakocha się nawet jeśli nie chce i broni się przed tym i wypiera z całych sił ,chemia będzie silniejsza , będzie go pragnęła, będzie chciała spędzać z nim więcej czasu , być dla niego najważniejsza i nie będzie chciała się nim dzielić z inną.Wersja że on jest jej całkiem obojętny , przychodzi , kocha się z nią i wychodzi , a jej to odpowiada i nie rusza jej to ,przypomina zachowanie prostytutki albo osoby o skrzywionej psychice , emocjonalnie niedojrzałej , niezdolnej do uczuć , zimnej suki , myślę ,że mało jest takich osób i tak po prawdzie to są one nieszczęśliwe, nie wiedza co to miłość , ciepło , bliskość i porozumienie z drugą osobą, to są w pewnym sensie kaleki , jednostki aspołeczne , bo każdy człowiek potrzebuje drugiego człowieka w życiu , inaczej nasz gatunek by wyginął , a do tego natura raczej nie dopuści . Pozdrawiam .
Wszystko co napisałaś jest prawdą, jednak spójrz jeszcze raz na tytuł tego wątku - "Boję się, że mój seks przyjaciel się we mnie zakochał".

Jest różnica, prawda?

Tak sobie myślę, że wszystko zależy od tego na jakim poziomie rozwoju emocjonalnego znajduje się dany człowiek.

Wyróżniono trzy poziomy życia uczuciowego:

I poziom - uczuciowość protopatyczna (pierwotna) - zawiera popędy - to, co przynosimy ze sobą na świat przy narodzeniu. W ocenie klinicznej: popęd do odżywiania, popęd płciowy, sen, popęd samozachowawczy.

II poziom - uczuciowość archaiczna - związana z psychiką archaiczną, zachowane są tu popędy, zawiera najpierwotniejsze uczucia przeobrażone przez hamulce psychiki archaicznej, ten poziom stosunkowo najmniej poznany, uczucia archaiczne - zazdrość, lęk, chciwość, pragnienie władzy, pożądanie, uczucia magiczne.

III poziom - uczuciowość wyższa - uczuciowość intencjonalna, intelektualizowana, determinująca, ta uczuciowość hamuje uczucia archaiczne, ma powiązania z niższymi poziomami życia uczuciowego, ale są one zmodyfikowane, przekształcone, kontrolowane, uczucia wyższe: przyjaźń, miłość, uczucia patriotyczne, społeczne, religijne, radość twórcza, współczucie, uczucia estetyczne, dążenie do osiągnięć, itd.

Może autorka tego wątku jest cały czas jeszcze na I. poziomie rozwoju emocjonalnego, a jej partner (umiał się zakochać) na III., stąd problem. ;o)

Re: Boję się,że mój seks przyjaciel się we mnie zakochał

Napisał(a): gość -

Tak WildD , ale myślę że ta "osoba" boi się życia ,a więc wszystkich uczuć i emocji jakie ono za sobą niesie, a więc podsumowując- jesteśmy zgodni ,że jest niedojrzała emocjonalnie , wchodząc w ten "sex układ" nie myślała o konsekwencjach , nie przewidziała ,że ktoś będzie cierpiał , szkoda ,że to nie na nią padło , bo może to by ją czegoś nauczyło , nie igra się z czyimiś uczuciami i nie traktuje się drugiej osoby jak przedmiotu,normalny mężczyzna który ma szacunek do innych ale i do siebie samego nie pójdzie do prostytutki , bo to jest dla niego obrzydliwe.Los bywa okrutny i kiedyś to ona może cierpieć przez nieszczęśliwą miłość, cóż,ale to bardzo uszlachetnia , przyda jej się taka lekcja , może przestanie myśleć kroczem a zacznie używać mózgu , tego jej życzę.

Reklama

Re: Boję się,że mój seks przyjaciel się we mnie zakochał

Napisał(a): Gość -

skoro przyjmujemy, że każdy jest inny i inaczej możemy postrzegać otaczający świat nie powinniśmy się dziwić, że są osoby które oczekują tylko zaspokojenia. Materialnego, duchowego lub jak w tym przypadku fizycznego. Dziadek mi kiedyś powiedział nie osądzaj jeżeli nie chcesz być posądzony. Zgadzam się nie tylko mój, nie tylko mi, nie tylko dziadek, i nie dokładnie tak. Nie czepiajcie się tak!,a! najlepiej to czepiać się za rękę na spacerze, hej

Re: Boję się,że mój seks przyjaciel się we mnie zakochał

Napisał(a): gość -

Przepraszam za brzydkie sformułowanie, ale ten seks bez zobowiązań to takie traktowanie tematu od dupy strony.
Na początku było uczucie, a potem dochodziło do seksu.
I wcale, ale to wcale nie uważam tego za naganne.
Teraz temat zaczyna się od seksu, a potem dramat: "ON SIĘ WE MNIE ZAKOCHAŁ"
A może on sie wcześniej zakochał i w trakcie jakoś się wysypał.
Pomimo wszystko. Uważam że instrumentalne traktowanie seksu jak zwykłej czynności fizjologicznej pokazuje prymitywizm człowieczeństwa.
A podobno jesteśmy HOMO SAPIENS. Nie mylić z "sapaniem"
I pomyśleć e hippisowska rewolucja dzieci kwiatów wychodowanych na marichuanie rozpleniła sie na cały świat.

Reklama

Re: Boję się,że mój seks przyjaciel się we mnie zakochał

Napisał(a): gość -

Przeczytałam Wasze wpisy i myślę,że dorabiacie (negując)swoją filozofię,oceniacie używając wulgaryzmów.Co niektórzy nawet za ich uzycie przepraszają.Hipokryzja,zakompleksienie,brak odwagi do życia wg swoich wartosci nie pozwalają zauważyc jak zmienił sie świat.Dzisiaj nie wszystkie kobiety chcą rodzić dzieci,częśc z nich wybiera drogę samotnego rodzicielstwa,część oddaje się bez reszty pracy zawodowej.... .A seks z przyjacielem nie musi być pozbawiony piekna i delikatności.Tyle ,że moim zdaniem słowo ''przyjaciel'' nie musi oznaczać dosłownie kogoś z kims jesteśmy w przyjazni od lat.Ale może go oznaczać.Skoro dwoje ludzi ''umawia ''się na wspólne bycie razem w sytuacjach intymnych to wg mnie jest w porządku.Zakochanie sie w sobie nie jest w umowie.Jezeli tak się zdarzy to trudno.niejedokrotnie w sytuacjach gdzie nie ma elementu seksu,czyli w szkole,w pracy .... ludzie zakochują sie bez wzajemności,albo lokują swoje uczucia w osobie bedącej w związku .Ja o tym wszystkim z pokorą mówię_ECH-ŻYCIE

Re: Boję się,że mój seks przyjaciel się we mnie zakochał

Napisał(a): gość -

Jeszcze nie tak dawno kobiety same krzyczały gromkim głosem że seks bez zaangażowania jest beee. Że kobieta kocha i wtedy oddaje sie swojemu ukochanemu. Teraz jakaś grupa dewiantów uznała że homoseksualizm, sodomia i inne dewiacje są cacy i trendy. To jest cool.
Nie rozumiem. Mówi się że gdy facet potraktuje nowo poznaną dziewczynę jak worek na spermę, że to tylko seks. A ze swoją dziewczyną mizia się dalej i planuje ślub, to zdradza.
Teraz pisze się że to wolny wybór.
Każdy wybiera co chce.
Moze stworzyć więc pokoje wolnej miłości bez zobowiązań.
Usankcjonować to prawnie.
Dzieci powstałe z wypadku przy pracy oddawać do przytułku jako produkt na części zamienne. Np. dawca nerki, serca, wątroby itp.
Potraktujmy te dzieci też instrumentalnie.
Bo tak jest cool. Bo taka moda nastała i ludzie żyją po swojemu.
Według potrzeb piesków i kotków.
Bo pani ma cieczkę więc trzeba ją bzyknąć.
Nie z miłości. Ze zwykłego popędu płciowego wymuszonego atawistycznym odruchem stającego na baczność członka.
No koń by się uśmiał.
Same dziwki i brak kasy na życie.
Jak już dawać to nie za darmo. Pani chce, pani płaci.
Pan chce, pan płaci.
A fiskusowi kiesa urośnie.

Re: Boję się,że mój seks przyjaciel się we mnie zakochał

Napisał(a): gość -

Trzeba mu to wytłumaczyć. Dla 95% facetów układ - tylko seks jest idealny, więc jak mu nie spasuje to poszukaj innego, ale od razu jasno stawiaj sprawę. Pamiętaj, że takie relacje są z natury rzeczy otwarte.

Re: Boję się,że mój seks przyjaciel się we mnie zakochał

Napisał(a): malonka12 -

Przygodny seks oraz przyjacielski seks dwukrotnie zwiększa szanse rozwodu później (podparte badaniami) - ludzie zaczynają porównywać partnerów, chcieliby wrócić do takiego życia sprzed związku i zaczynają się zdrady - wilka zawsze będzie ciągnęło do lasu. Poza tym kto z Was chciałby usłyszeć od kobiety swojego życia - miałam seksprzyjaciela bo mnie swędziało ??? Jeśli seks jest tylko potrzebą to prędzej czy później w związku partnerka lub partner 'może' odczuwać potrzebę spełnienia z kimś innym. Mam znajomych którzy tak myślą o seksie i przysięgam Wam to są ludzie którzy zdradzają. Poza tym seksualizacja ludzi jest celowa i opowiada o tym Pan Krzysztof Karoń 1.5 godziny ale oczy się po tym otwierają jest na You tube tytuł: rewolucje seksualne.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Boję się,że mój seks przyjaciel się we mnie zakochał