Odpowiadasz na:
Co zrobić? Jak postąpić?

~Gość
Temat dodał(a):
~Gość -
Proszę o normalne odpowiedzi. Od trzech miesięcy siedzę w biurze z nową pracownicą, to mężatka przed trzydziestką, ja wolny tuż po czterdziestce. Problem polega na tym że ona od jakiegoś czasu codziennie siadając pokazuje mi niemal całe majtki i patrzy na mnie. Przez większość czasu siedzi bokiem z założoną nogą na nogę, tak że widzę jej waginę ubraną codziennie w białe majtki, zmienia pozycję jak ktoś wejdzie do biura. Po pierwsze to mężatka, po drugie nie widzą mi się biurowe amory, Ona wyraźnie daje mi znak że ma ochotę na coś więcej, co zrobić?

Piszesz jako

...a zalogowani dostają więcej. lub załóż konto pocztowe Interii

To zajmie tylko chwilę

Aby założyć unikalne konto na Forum, zarejestruj zupełnie darmową pocztę Interia.pl, wybierz nick i ciesz się nowymi nieograniczonymi możliwościami! Ciekawe dyskusje już na Ciebie czekają.Pomoc
4000 znaków do wpisania

Treść

Opisz własne doświadczenia, zadaj pytanie lub podziel się swoimi spostrzeżeniami.Twój wpis będzie ciekawszy, jeśli dodasz do niego zdjęcie i wideo.Odpowiadając w dyskusji, pamiętaj o kulturze wypowiedzi i przestrzeganiu regulaminu Forum.

przepisz kod z obrazka
Gość

Podsumowanie tematu - najnowsze 4 odpowiedzi

INTERIA.PL

Re: Co zrobić? Jak postąpić?

Napisał(a): ~GWAREK -

Jeśli nie jesteś zainteresowany, to daj jej to wyraźnie do zrozumienia. Wystarczy jej powiedzieć coś w rodzaju "to na mnie nie działa, nie jestem zainteresowany' pokazując na jej majtki. Można pytać o męża tej pani: "a co pani mąż na to?". Można przestawić biurko, albo wręcz poprosić o zmianę pokoju.

Reklama

Re: Co zrobić? Jak postąpić?

Napisał(a): ~igloo -

Zaproponuj jakąś wspólną pracę nad projektem po godzinach: w biurze lub u siebie, albo u mężatki jak mąż pojedzie w delegację a dzieci zostaną na noc u teściów. Tylko temat wybierz ciekawy np. Determinanty potrójnej penetracji. Dobierz fajne wino, albo dwa. Przygotuj też prezerwatywy. No chyba że to wierząca i praktykująca, to będzie na żywca. PS. Też robię w biurze ale tam tylko kaszaloty i to bardzo chętne, ale ja mam wstręt do sztuk pow. 100 kg żywej wagi, tłustych włosów i przydeptanych butów.

Reklama