85
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń4 tys.
  • Odpowiedzi44
  • Ocen na +0
85 ppt ?

Doradzcie cos...bo zwariuje;/ (45)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Doradzcie cos...bo zwariuje;/

Napisał(a): ziombelka -

Hej...jestem 3lata w zwiazku i za 2miesiace mamy sie pobrac,i mamy 2 dzieci(5 lat i 16 miesiecy)...ale do sedna: moj narzeczony zawiodlmnie na calej lini,a dlaczego?1.gdy jego matka "jedzie"po mnie lub legalnie odpycha naszego syna(nie biologiczne dziecko mojego Ł)to on nie reaguje,przez rok oklamywal mnie z autem(ze sprzedamy,ale okazala sie ze nie mozemy tego zrobic)a ja dowiadywalam sie od znajomych czy ktos chce kupic,albo mowilam np.mamie ze bedzie jezdzic wszyscy na wycieczki itd,a on juz wtedy wiedzial,ze tego auta nie da sie sprzedac(wczesniejszy wlasciciel je wyrejestrowal)i przez rok stalo bez rejestracji i ubezpieczenia...ale ze nie mozna sprzedac to nie wiedzialam,bo on przytakiwal ze najpierw bedziemy go uzywac a potem ze sprzedamy....2.dzisiaj gazowania zabrala mi licznik a jak narzeczony poszedl tam zrobic awanture(no przeciez placilismy)to powiedzieli ze poprostu jakies tam dokumenty sie zawieruszyly i tyle,no wiec ok...ale za co w takimrazie zaplacil im 250 zl???przeciez mowil ze wszystko placil,a to on zajmuje sie rachunkami...teraz zaczynaja wychodzic na jaw jego klamstwa,nie wazne ze sa powiedzmy "male"-takie sa najgorsze...a ja powoli przestaje mu wierzyc w cokolwiek,sama juz nie wiem co robic...a druga sprawa:
od jakiegos czasu wogole nie mam ochoty na sexs...moj narzeczony pociaga mnie i wogole,ale w momencie gdy mnie dotyka to jego dlon jest dla mnie az parzaca cieplem,a ja w srodku dostaje bialej goraczki...jak tylko zrobi jakis gest(wiadomo do czego zmierzajacy)ja w srodku zaczynam gotowac sie z wscieklosci...i nie wiem dlaczego...mozecie mi cos doradzic w tych dwoch sprawach???
INTERIA.PL

Re: Doradzcie cos...bo zwariuje;/

Napisał(a): ziombelka -

Jesli chcesz komentowa moje wpisy,to moze najpierw czytaj calosc dokladnie???tam,dalej pisze ze syn 5lat nie jest biologicznym dzieckiem mojego Ł,prawda?a nawet gdybym nie dopisala(choc pisze)ze nie biologiczne kazdy normalny czlowiek by zrozumial od razu jak wyglada sytuacja...wiec dlatego moja prosba...albo czytaj uwaznie i komentuj,albo poprosu nie wypowiadaj sie pod moimi wpisami...bo nie lubie takiego "glupiego"docinania...pozdrawiam

Re: Doradzcie cos...bo zwariuje;/

Napisał(a): gość -

Daj sobie spokój bo zmarnujesz sobie życie, nie powinnaś brać ślubu jak masz tyle wątpliwości. Z tego co piszesz wnoskuję że wasz związek jest toksyczny, i do tego teściowa się wtrąca a syn jej na to pozwala i jej słucha to to nie ma sensu pamiętaj życie mamy tylko 1 jedno
pozdrawiam powodzenia

Re: Doradzcie cos...bo zwariuje;/

Napisał(a): a1b1c1 -

Na podstawie Twojego opisu poradziła bym aby nie spieszyć się ze ślubem.Jeśli masz wątpliwości to lepiej wszystko wyjaśnić sobie z partnerem-na spokojnie,szczerze porozmawiać co Cię boli,co Tobie się nie podoba,czego oczekujesz i poczekać czy coś się zmieniło,jeśli nie-to nie wiązać się dalej.Pamiętaj że musisz myśleć nie tylko o sobie ale o dzieciach również.Życzę aby sprawa rozwiązała się pozytywnie dla Ciebie i abyś mogła cieszyć się życiem i dziećmi a nie zadręczać.Powodzenia.

Re: Doradzcie cos...bo zwariuje;/

Napisał(a): gość -

Ja powiem tylko jedno, ta "ziombelka" jest dobra w rodzeniu dzieci, ma już dwoje, a jakieś wykształcenie, pracę, umiejętności zawodowe????
W dzisiejszych czasach nikt rozsądny nie ma dzieci, a Niemcy już od 40 lat wyrzekają się bachorów jak ognia. Pracuję w Niemczech i zarabiam ok 4600 euro netto, moja żona podobnie i nie zamierzamy mieć dzieci. W naszym wypadku nie chodzi o pieniądze tylko czas jaki mogłyby zmarnować nam bachory... to takie męczące, śmierdzące i denerwujące - i to przez resztę życia. Aha, pojutrze lecimy na 3 tygodnie na Bermude. a patki dziecioroby muzułmańskie. dla pocieszenia dodam, ze nędznicy w Polsce 70-100 lat temu też płodzili po dwanaścioro dzieci ;-)

Re: Doradzcie cos...bo zwariuje;/

Napisał(a): gość -

gość Ja powiem tylko jedno, ta "ziombelka" jest dobra w rodzeniu dzieci, ma już dwoje, a jakieś wykształcenie, pracę, umiejętności zawodowe????
W dzisiejszych czasach nikt rozsądny nie ma dzieci, a Niemcy już od 40 lat wyrzekają się bachorów jak ognia. Pracuję w Niemczech i zarabiam ok 4600 euro netto, moja żona podobnie i nie zamierzamy mieć dzieci. W naszym wypadku nie chodzi o pieniądze tylko czas jaki mogłyby zmarnować nam bachory... to takie męczące, śmierdzące i denerwujące - i to przez resztę życia. Aha, pojutrze lecimy na 3 tygodnie na Bermude. a patki dziecioroby muzułmańskie. dla pocieszenia dodam, ze nędznicy w Polsce 70-100 lat temu też płodzili po dwanaścioro dzieci ;-)
Gościu, jesteś głupszy niz to przeweiduje najgłupsza ustawa. To po pierwsze. A po drugie to jesteś chyba jakimś gówniarzem niepełnoletnik, któremu marzenia pomieszały sie z rzeczywistością.

Re: Doradzcie cos...bo zwariuje;/

Napisał(a): gość -

Mam do Ciebie pytanie . Czy chcesz z kłamcą i oszustem żyć do końca swoich dni ? Czy chcesz aby taki człowiek był Tatą twojego dziecka ? Twój narzeczony odpycha twoje dziecko bo nie jest jego tylko obcego człowieka ale dla twojego narzeczonego nie jest to ważne ważne jest to że nie jest jego i jeżeli poślubisz go i będziesz miała z nim dzieci to one będą dla niego najważniejsze a nie też twój syn on będzie zawsze gorszy a jak twój syn będzie starszy tym będzie gorzej. Czy chcesz takiego życia ? Z takim człowiekiem który cię okłamuje i oszukuje teraz to są małe rzeczy ale później mogą być wielkie POROZMAWIAJ Z SWOIM NARZECZONYM DLA CZEGO TAK ZACHOWUJĘ SIĘ W STOSUNKU DO CIEBIE I TWOJEGO SYNA . Teraz jeszcze możesz odejść bez problemów i komplikacji prawnych i kościelnych . Bo może się okazać że po ślubie nagle okazuje się że poślubiłaś całkiem obcego człowieka którego w ogóle nie znasz i przez te lata z nim tak na prawdę nie poznałaś . Zadaj sobie te wszystkie pytania a później porozmawiaj z nim .

Re: Doradzcie cos...bo zwariuje;/

Napisał(a): gość -

nie pchaj się w taki związek ja też kiedyś popełniłam taki błąd i moje pierworodne dziecko przeżyło piętno a ja na to przyzwoliłam bo przecież wiedział że dziecko mam a potem się mścił bo to nie jego a swoje traktował zupełnie inaczej mało tego nasze dziecko przyglądało się jaki potrafił być dwulicowy ale wiem że to zwróci się mu z podwojoną siłą.tylko się nie daj,powodzenia
« Wróć do tematów
Do góry strony: Doradzcie cos...bo zwariuje;/