52
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń2 tys.
  • Odpowiedzi23
  • Ocen na +-7
52 ppt ?

Moje małżeństwo jest nudne, boję się, że spędzę resztę życia przy nudziarzu. (24)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Moje małżeństwo jest nudne, boję się, że spędzę resztę życia przy nudziarzu.

Napisał(a): Gość -

Z mężem pobraliśmy się już dobre parę lat temu, zawsze wiedziałam, że jest spokojnym człowiekiem, ale teraz, gdy jesteśmy już starsi to wydaje mi się, że moje małżeństwo to nuda, brak emocji, brak namiętności... Owszem kochamy się, ale dopiero teraz, kiedy stałam się kobietą dojrzałą zrozumiałam, że nie chce tak żyć. Na dodatek mój mąż jest ode mnie 8 lat starszy i tak naprawdę teraz to odczuwam. Ja chcę wyjść, a on woli zostać w domu... załamka... I jeszcze ten nudny seks :( Kobietki miałyście tak? Jak namówić go na zmiany, na spontaniczność? Boję się, że życie ucieknie mi przez palce przy nudziarzu....
INTERIA.PL

Reklama

Re: Moje małżeństwo jest nudne, boję się, że spędzę resztę życia przy nudziarzu.

Napisał(a): Gość -

mamine Z mężem pobraliśmy się już dobre parę lat temu, zawsze wiedziałam, że jest spokojnym człowiekiem, ale teraz, gdy jesteśmy już starsi to wydaje mi się, że moje małżeństwo to nuda, brak emocji, brak namiętności... Owszem kochamy się, ale dopiero teraz, kiedy stałam się kobietą dojrzałą zrozumiałam, że nie chce tak żyć. Na dodatek mój mąż jest ode mnie 8 lat starszy i tak naprawdę teraz to odczuwam. Ja chcę wyjść, a on woli zostać w domu... załamka... I jeszcze ten nudny seks :( Kobietki miałyście tak? Jak namówić go na zmiany, na spontaniczność? Boję się, że życie ucieknie mi przez palce przy nudziarzu....
Ktoś kto jest spontaniczny raczej taki pozostaje, tyle że z racji wieku robimy się mniej aktywni. Skoro Twój mąż Cię nudzi ale go kochasz, to może rozerwij się z koleżankami. Co do seksu, przejmij inicjatywę w łóżku...jaki problem? Czekasz aż on coś zrobi, a co Ty robisz?

Reklama

Re: Moje małżeństwo jest nudne, boję się, że spędzę resztę życia przy nudziarzu.

Napisał(a): WednesdayTEN -

Kressska (...) Co do seksu, przejmij inicjatywę w łóżku...jaki problem? Czekasz aż on coś zrobi, a co Ty robisz?
Niech go weźmie na dżokejkę! :D

Ona mu pierze ineksprymable. Jakby robiła to jeszcze nago, pochylona lubieżnie nad balią... no, to byłoby coś szalonego! ;)

Re: Moje małżeństwo jest nudne, boję się, że spędzę resztę życia przy nudziarzu.

Napisał(a): Gość -

WednesdayTEN
Kressska (...) Co do seksu, przejmij inicjatywę w łóżku...jaki problem? Czekasz aż on coś zrobi, a co Ty robisz?
Niech go weźmie na dżokejkę! :D

Ona mu pierze ineksprymable. Jakby robiła to jeszcze nago, pochylona lubieżnie nad balią... no, to byłoby coś szalonego! ;)
:DD mnie zawsze takie coś dziwi...jak mi nudno w łóżku, to zaczyna się działać, przecież jej nie wyrzuci z tego łóżka, jeszcze nie słyszałam takiego przypadku, żeby facetowi zrobić dobrze w inny sposób niż dotychczas i jeszcze narzekałby....może biedak sam się nudzi wiecznie w pozycji "po bożemu". A jak się coś zrobi innego to się samemu skorzysta, albo można zacząć czegoś więcej wymagać i jest więkse prawdopodobieństwo że się to osiągnie.

A Ty znów o cyckach :DDD

Reklama

Re: Moje małżeństwo jest nudne, boję się, że spędzę resztę życia przy nudziarzu.

Napisał(a): Tris -

Kressska
mamine Z mężem pobraliśmy się już dobre parę lat temu, zawsze wiedziałam, że jest spokojnym człowiekiem, ale teraz, gdy jesteśmy już starsi to wydaje mi się, że moje małżeństwo to nuda, brak emocji, brak namiętności... Owszem kochamy się, ale dopiero teraz, kiedy stałam się kobietą dojrzałą zrozumiałam, że nie chce tak żyć. Na dodatek mój mąż jest ode mnie 8 lat starszy i tak naprawdę teraz to odczuwam. Ja chcę wyjść, a on woli zostać w domu... załamka... I jeszcze ten nudny seks :( Kobietki miałyście tak? Jak namówić go na zmiany, na spontaniczność? Boję się, że życie ucieknie mi przez palce przy nudziarzu....
Ktoś kto jest spontaniczny raczej taki pozostaje, tyle że z racji wieku robimy się mniej aktywni. Skoro Twój mąż Cię nudzi ale go kochasz, to może rozerwij się z koleżankami. Co do seksu, przejmij inicjatywę w łóżku...jaki problem? Czekasz aż on coś zrobi, a co Ty robisz?
Zgadzam się z Kreską :)
No i jeszcze od czego jest rozmowa....., rozmawiałaś z nim o tym czy tak trzymasz to w sobie i teraz do nas na forum z tym przyleciałaś....., gdzie zaufanie....., gdzie szczerość...., podstawy związku i miłości...., no gdzie.....

Re: Moje małżeństwo jest nudne, boję się, że spędzę resztę życia przy nudziarzu.

Napisał(a): WednesdayTEN -

Kressska (...) jak mi nudno w łóżku, to zaczyna się działać, przecież jej nie wyrzuci z tego łóżka, jeszcze nie słyszałam takiego przypadku, żeby facetowi zrobić dobrze w inny sposób niż dotychczas i jeszcze narzekałby.... może biedak sam się nudzi wiecznie w pozycji "po bożemu" (...)
Przyjemność to przyjemność :) Ja tam bym nie narzekał, możliwości jest wiele trzeba tylko chcieć - chociażby - zacząć szukać. A nie tylko ten nudny seks "na glempa" :P

Ciekawi mnie czy na przykład w leniwy niedzielny poranek nie rozbudziłby się ów nudny małżonek gdyby żona kręciła się po mieszkaniu w negliżu...

Re: Moje małżeństwo jest nudne, boję się, że spędzę resztę życia przy nudziarzu.

Napisał(a): Gość -

WednesdayTEN
Kressska (...) jak mi nudno w łóżku, to zaczyna się działać, przecież jej nie wyrzuci z tego łóżka, jeszcze nie słyszałam takiego przypadku, żeby facetowi zrobić dobrze w inny sposób niż dotychczas i jeszcze narzekałby.... może biedak sam się nudzi wiecznie w pozycji "po bożemu" (...)
Przyjemność to przyjemność :) Ja tam bym nie narzekał, możliwości jest wiele trzeba tylko chcieć - chociażby - zacząć szukać. A nie tylko ten nudny seks "na glempa" :P

Ciekawi mnie czy na przykład w leniwy niedzielny poranek nie rozbudziłby się ów nudny małżonek gdyby żona kręciła się po mieszkaniu w negliżu...
Ojjj Ty już przesadzasz, niektórzy są wstydliwi, są świadomi też swoich mankamentów i nie są na tyle odważni, szczególnie gdy facet np. ogląda się za lepszymi...a jak wiemy że pod tym względem faceci taktu nie mają....różnie może być i to w każdym wieku.....a poza tym jak facet nie patrzy na ubraną kobietę jakby chciał ją zjeść, to ona nie czuje motywacji, żeby robić to w negliżu, chyba że jest zdesperowana ;))

Re: Moje małżeństwo jest nudne, boję się, że spędzę resztę życia przy nudziarzu.

Napisał(a): WednesdayTEN -

Kressska
WednesdayTEN
Kressska (...) jak mi nudno w łóżku, to zaczyna się działać, przecież jej nie wyrzuci z tego łóżka, jeszcze nie słyszałam takiego przypadku, żeby facetowi zrobić dobrze w inny sposób niż dotychczas i jeszcze narzekałby.... może biedak sam się nudzi wiecznie w pozycji "po bożemu" (...)
Przyjemność to przyjemność :) Ja tam bym nie narzekał, możliwości jest wiele trzeba tylko chcieć - chociażby - zacząć szukać. A nie tylko ten nudny seks "na glempa" :P

Ciekawi mnie czy na przykład w leniwy niedzielny poranek nie rozbudziłby się ów nudny małżonek gdyby żona kręciła się po mieszkaniu w negliżu...
Ojjj Ty już przesadzasz, niektórzy są wstydliwi, są świadomi też swoich mankamentów i nie są na tyle odważni, szczególnie gdy facet np. ogląda się za lepszymi...a jak wiemy że pod tym względem faceci taktu nie mają....różnie może być i to w każdym wieku.....a poza tym jak facet nie patrzy na ubraną kobietę jakby chciał ją zjeść, to ona nie czuje motywacji, żeby robić to w negliżu, chyba że jest zdesperowana ;))
Zawsze trzeba patrzeć na kobietę tak jakby się ją chciało zjeść? To chyba ciut za często...

Ja też jestem wstydliwy! I nieśmiały! No ale wyobraź sobie, wychodzi kobieta spod prysznica - nawet niech będzie ręcznikiem owinięta - i unosi się w powietrzu zapach ciepłego (a może i gorącego) kobiecego ciała... Dla mnie bardzo kuszące!

Przecież nie muszą w ramach uatrakcyjnienia pożycia seksualnego zażywać rozkoszy na balkonie czy tarasie w biały dzień - ale jakieś kroki trzeba wykonać. Zarówno jedna jak i druga strona. Czasem naprawdę niewiele trzeba by było ciekawie... Hyc, na dżokejkę! :>

Re: Moje małżeństwo jest nudne, boję się, że spędzę resztę życia przy nudziarzu.

Napisał(a): gość -

mamine
Życie potrafi być paskudnie nudne, bo nie obdarzyło nowotworem złośliwym ani nałogiem któregoś z was, dlatego nuda Cię do załamki doprowadza.
Najlepszym wyjściem w takiej sytuacji będzie poszukać sobie jakiegoś nieszczęścia o które nie jest znowu aż tak trudno a nie będzie Tobie i mężowi nudno. Postaraj się o nieszczęście.

Re: Moje małżeństwo jest nudne, boję się, że spędzę resztę życia przy nudziarzu.

Napisał(a): Gość -

mamine Z mężem pobraliśmy się już dobre parę lat temu, zawsze wiedziałam, że jest spokojnym człowiekiem, ale teraz, gdy jesteśmy już starsi to wydaje mi się, że moje małżeństwo to nuda, brak emocji, brak namiętności... Owszem kochamy się, ale dopiero teraz, kiedy stałam się kobietą dojrzałą zrozumiałam, że nie chce tak żyć. Na dodatek mój mąż jest ode mnie 8 lat starszy i tak naprawdę teraz to odczuwam. Ja chcę wyjść, a on woli zostać w domu... załamka... I jeszcze ten nudny seks :( Kobietki miałyście tak? Jak namówić go na zmiany, na spontaniczność? Boję się, że życie ucieknie mi przez palce przy nudziarzu....
Coś tu nie hallo.

Piszesz, że się kochacie?

Nie wierzę.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Moje małżeństwo jest nudne, boję się, że spędzę resztę życia przy nudziarzu.