48
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń321
  • Odpowiedzi33
  • Ocen na +46
48 ppt ?

Półtora godziny stania, żeby wejść do sklepu… (34)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Półtora godziny stania, żeby wejść do sklepu…

Napisał(a): ~gosc -

Bez narzekania, fochów, bez wpychania się, zajmowania miejsca „dla innych”.
Pokornie, spokojnie, refleksyjnie.

Coś się w nas zmieniło. W nas, którzy jeszcze do niedawna byliśmy panami tego świata. Wydawało się nam, że możemy wszystko, że jesteśmy królami życia. Czytaliśmy mądre książki, w których ludzie sukcesu mówili nam - jesteś ofiarą, bo sam się nią stajesz - świat należy do Ciebie! Czyniliśmy go sobie poddanym, każdego dnia przekraczając granice. Pokochaliśmy życie w ciągłym pędzie, zachłysnęliśmy się możliwościami. Tak to my - pokolenie, dla którego nie było rzeczy niemożliwych. Dla nas nie było za chwilę! Wszystko musiało być już, teraz, tu. Nie na sto, na dwieście, 500 procent! Mocniej, dosadniej, smaczniej, modniej! Jeśli nie z wypłaty, to na szybki kredyt, jeśli nie na kartę, to z extra rat 0%. To był świat dobrobytu, konsumpcji, życia na pokaz! Kto mocniej, kto lepiej, kto głośniej. Cierpliwość stała się zagubioną cnotą, cisza - nieobecnym bytem. Ogłuszał nas hałas, szum informacji zalewał naszą głowę, wszystko wiedzieliśmy lepiej - my królowie życie, my nieśmiertelni, niepokonani…

My, którzy stoimy teraz w długiej kolejce, by zrobić zakupy dla całej rodziny. Przestraszeni, z podkulonymi ogonami, z ciężarem niepewności, z wątpliwością przyszłości. My zagubieni, bezradni, tak potwornie bezbronni. Materialne bóstwa, którym składaliśmy hołd spłonęły na stosie, nasz fundament rozsypał się jak domek z kart.

My pokolenie TU i TERAZ odrabiamy właśnie jedną z ważniejszych lekcji naszego życia. Uczymy się tak zapomnianego słowa, frezesu, który był dla nas passé, z którego się śmialiśmy, gardziliśmy, wzbranialiśmy się przed nim, stawiając go na półce z etykietą „słabość”.

My pokolenie zwycięzców uczymy się właśnie POKORY. Nikt z nas się na te zajęcia nie pisał; siedząc w ostatniej ławce, czując smak strachu, próbujemy zrozumieć teorię, którą właśnie się nam wykłada.

I wiecie co? Jeśli tego nie popsujemy - zwyciężymy. Wyjdziemy z tej historii mocniejsi. Budowanie nowego fundamentu potrwa lata, ale mocno w to wierzę.
INTERIA.PL

Reklama

Re: Półtora godziny stania, żeby wejść do sklepu…

Napisał(a): ~gość -

Piękny tekst (szkoda, że zignorowany), tylko że.... ja się nigdy nie stałam żyjacą tu i teraz. Nawet konsumując konsumpcjonistycznie zawsze miałam przynajmniej z tyłu głowy to, co jest rzeczywiście ważne i z dystansem patrzyłam na ludzi dążących do sukcesu, wiedząc, że nie każdemu on pisany i szkoda energii na podążanie za złudzeniami. Nigdy nie rozpychalam się łokciami, mimo że podstawy ku temu czasem miałam większe, niż ci, co przekonani o własnej sile i mądrości epatowali swoją zajefajnoscią z wypiętą piersią i gadającą nieustannie paszczą i dzięki samej tej widoczności, dostawali często, co chcieli.

Słabość? Pozwalałam sobie na nią i innymi słabymi nie gardziłam.

Niewiele się dla mnie zmieniło.

Reklama

Re: Półtora godziny stania, żeby wejść do sklepu…

Napisał(a): ~gość -

~gość Fajne tekst, refleksyjny. W pełni się z Tobą zgadzam.
Świat potrzebuje tej refleksji, potrzebuje zatrzymania.
Może nie zatrzymania, ale czy naprawdę nie możemy zwolnić? Naprawdę musimy produkować coraz więcej i więcej i wymyślać coraz to bardziej przekonujące reklamy, by nakłaniać innych do skonsumowania tych wszystkich produktów?

Reklama

« Wróć do tematów
Do góry strony: Półtora godziny stania, żeby wejść do sklepu…