358
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń18 tys.
  • Odpowiedzi175
  • Ocen na +3
358 ppt ?

Powikłanie po kwasie hialuronowym. Szukałam pomocy i znalazłam aż w Warszawie dr Maruszę ! (176)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Powikłanie po kwasie hialuronowym. Szukałam pomocy i znalazłam aż w Warszawie dr Maruszę !

Napisał(a): Gość -

Spotkała mnie przygoda z zabiegiem kwasem hialuronowym. Koleżanka namówiła mnie na zabieg na który sama się wcześniej umawiała a ja miałam jej tylko towarzyszyć. Na miejscu okazało się że lekarka stwierdziła, że jak poddamy się obie zabiegowi to mamy wielką obniżkę. Jak to głupie gęsi dałyśmy się na haczyk złapać. Nie wiedziałam co tak na prawdę pani mi wciska i gdzie bo miało być coś w policzkach, ale zostało coś w strzykawce i pani zaczęła mnie dostrzykiwać a to koło ust a to na brodzie niby by dołek wyrównać i coś jeszcze powyżej policzka.
Po kilku dniach efekt był dość osobliwy. Teraz wiem, że kwas hialuronowy z dnia na dzień nabiera wody i dlatego trzeba czekać na efekt do 14 dni.

Twarz moja była jak ulana, jakbym spuchła, nierówno i jakoś dziwnie to wszystko u mnie wyglądało.
Byłam na kontroli, ale pani mnie po prostu spławiła a na pytanie co mi podała rzuciła nazwę, której nie zapamiętałam.
Cyrk rozpoczął się jak po 3 miesiącach zobaczyła na twarzy jakieś górki, dołki i ogólnie wyglądałam z jednej strony jak spuchnięta a na drugiej ok.
Próbowałam się dowiedzieć co się może dziać. Odwiedziłam kilka for gdzie nikt mi nic nie chciał poradzić.
Trafiłam na portal medyczny zajmujący się tematami z medycyny estetycznej i już w desperacji napisałam do właścicielki tego serwisu i dziękuje samej sobie, że wpadłam na taką myśl. Bardzo szybko dostałam odpowiedź i prośbę o kontakt telefoniczny. Babeczka bardzo sprawnie przekierowała mnie do dr Maruszy z Warszawy. Nie słyszałam o nim wcześniej, ale ja ogólnie nie interesowałam się takimi sprawami.
Jeszcze tego samego dnia zadzwoniłam wieczorem do lekarza, który zadał kilka pytań i zaprosił do kliniki. Miałam kawałek drogi, ale miałam dość swojej zniekształconej twarzy. Dwa tygodnie później po godzinnej wizycie dr Marusza naprawił co poprzedniczka koleżanka z branży popsuła.
Wiem, że rozpuścił mi ten kwas i wiecie zaskoczyło mnie to że nie powiedział o nikim złego słowa. Oczywiście ja zjechałam panią lekarz a pan Wojtek tylko wysłuchał i wiecie to mnie przekonało, że trafiłam na profesjonalistę. Dowiedziałam się od tej pani z http://feelbe(...)uty.eu/, że dr Marusza specjalizuje się w leczeniu powikłań w Polsce. Powinnam podesłać również moją koleżankę, bo ona to dopiero wygląda, ale nie chcę jej obrazić. Podaję namiary na ten portal, bo to kopalnia wiedzy i pomogli mi. Jak macie pytania, albo ktoś potrzebuje lekarza od powikłań w zabiegach z medycyny estetycznej to pisać. Założyłam wątek, bo sama nie znalazłam nic co by pomogło a lepiej szybko zadziałać niż miesiącami męczyć się z okropną buzią.
INTERIA.PL

Re: Powikłanie po kwasie hialuronowym. Szukałam pomocy i znalazłam aż w Warszawie dr Maruszę !

Napisał(a): gość -

Hej dziewczyny fajnie ze piszecie na tym blogu . Ale uważajcie bo dr Marusza to ma obstawione całe opinie ale on sam sobie je pisze bo nie ma klientów wiec z w oczekiwaniu na pacjentki wystawia sobie opinie na pięć . To oszust który dla pieniędzy zrobi wszystko

Re: Powikłanie po kwasie hialuronowym. Szukałam pomocy i znalazłam aż w Warszawie dr Maruszę !

Napisał(a): gość -

Witam was dziewczyny fajnie że ktoś wreszcie pisze o tym pateraku WOJCIECHU MARUSZY z Warszawy ul . Grzybowska 5 . Miałam u niego wizytę która żle się skończyła dla mojej twarzy !!!!!! Opowiadał mi jak to ON rzeźbi twarze kobiet ( które oczywiście później płaczą )a wzoruje się na rzeźbach paryskich mistrzów HA HA Najlepiej jak zrobicie u niego wszystko na raz żeby mogł skasować za 4 strzykawki bo po pierwszej wizycie i ostrzyknięciu jak PROSIAKA drugi raz już nie pojdziecie . Na twarzy jedna opuchlizna i jeden siniec 3 tygodnie siedzenia w domu MASAKRA Unikajcie go jak ognia !!!!!! nie omieszka pochwalić się wam jaką ma młodą żoneczkę !!!! REKLAMACJI ZERO . Zapłacone zrobione i wszystko . Jeszcze jedno jak powie wam żę proszę się nie martwić będzie się Pani podobać TO WIEJCIE DO DOMU !!!!!!!!!

Reklama

Re: Powikłanie po kwasie hialuronowym. Szukałam pomocy i znalazłam aż w Warszawie dr Maruszę !

Napisał(a): gość -

Zgadzam sie z wypowiedziami poprzedniczek.. Dr Marusza powinien miec zakaz wykonywania zabiegów medycyny estetycznej.. Ten lekarz naciaga na zabiegi mówiąc o spektakularnych efektach, a rw tzeczywistosci oszpeca. Dałam sie naciągnąć, zrobiłam botox i dolinę lez.. Efekt botoksu tragiczny, jedna brew wyżej druga niżej. Dolina lez zle wypełniona, wyszły mi walki po oczami - dwa rogale.Nie polecam nikomu takiego lekarza.UWAŻAJCIE

Reklama

Re: Powikłanie po kwasie hialuronowym. Szukałam pomocy i znalazłam aż w Warszawie dr Maruszę !

Napisał(a): gość -

A może to jest tak, że niektóre preparaty są testowane na nas polskich ludzkich pacjentach,
poniewaz już od 2012 od marca koncernon nie wolno robic testow na zwierzętach, więc dlaczego nie ogłupiać przed zabiegiem nas pacjentów, że będziemy np.super piękni PO....
COŚ CZUJĘ , że lekarze mogą brać kasę za nasze pragnienie byś pięknymi i że wyjdzie to na jaw za parę lat. LENA

Re: Powikłanie po kwasie hialuronowym. Szukałam pomocy i znalazłam aż w Warszawie dr Maruszę !

Napisał(a): gość -

Znalazłam ten wątek do dr Maruszy przypadkiem, chciałam wpisać mu opinie. Jestem bardzo zdziwiona tym co tutaj wypisujecie a raczej piszesz, bo czytając Twoją wypowiedź (mowa o negatywnych wpisach) widać od razu, że to jedna osoba.
Przejdę jednak do rzeczy, bo na takie wpisy trzeba uważać. Jad jaki z nich płynie to dla mnie jakaś prywatna wojna. Sorry, ale to moje odczucie.

Dr Marusza od dwóch lat dba o mój wygląd. Dzięki niemu i jego podpowiedziom jestem pewniejsza siebie, zmieniłam pracę o której mogłabym kiedyś tylko marzyć a nie odważyłabym się nawet na wysłanie CV.
Dwa lata temu trafiłam do gabinetu dr Maruszy i pozostałam jego pacjentkom. Koleżanki namówiły mnie na wizytę - konsultację, spodobało mi się podejście. Nie czułam się naciągana na jakieś promocje jak u innych, była konkretna rozmowa o moich oczekiwaniach i konkretne propozycje z wyjaśnieniem ze strony lekarza.
Dzięki Bogu nie czytam takich bzdur jak powyżej, bo jestem osobą nieufną i wole sama sprawdzić. Czym bardziej ktoś na kogoś jedzie tym wiadomo, że to prywata lub konkurencja.
Mogę napisać ze swojego doświadczenia to co widzę u lekarza, z jakim pacjentami spotykam się czekając na wizytę. Dziwne, że widzę same odmłodzone babeczki, uśmiechnięte i przyprowadzające kolejne ze sobą. Ten lekarz nie potrzebuje reklamy. Chyba, że reklamowałby gabinet otwarty 24h na dobę.
Wybierajcie lekarza intuicyjnie a nie przez bzdury pisane na necie. Widziałam w poczekalni takie ładne buzie a kilka wiem jak wyglądały kilka miesięcy wcześniej i to dla mnie najlepsza rekomendacja.
Faktem jest że lekarz znany jest w Polsce z leczenia powikłań w medycynie estetycznej i chwała mu za to. Miałam styczność z dwoma kobitkami, które on leczył i dzięki Bogu, że ktoś im pomógł, bo od swoich lekarzy nie dostały pomocy.
Pani z górnych postów życzę by się opamiętała a jak ma problem rzeczywiście z twarzą po zabiegu to mądry pacjent idzie do swojego lekarza i z nim rozwiązuje problem. Raczej widać, że to dziwne teksty. Ale hejtujacych jest masa i internet pełen jest zdewociałych istot. Wybaczcie, ,ale jak mam coś do kogoś to się chociaż podpisuję z nazwiska i imienia by uwiarygodnić swój wpis.
Pozdrawiam i życzę by każdy pacjent trafił na dobrego lekarza tak jak ja.
Iza Nasiek Warszawa

Reklama

Re: Powikłanie po kwasie hialuronowym. Szukałam pomocy i znalazłam aż w Warszawie dr Maruszę !

Napisał(a): Gość -

Niestety, jest to prawda, co napisał ktoś powyżej. Na początku doktor robi zdjęcia, ogląda, proponuje, co on by poprawił na miejscu pacjentki. I to jest ok. Jednak kiedy przychodzi do wykonania zabiegów, tutaj jego pazerność na pieniądze nie zna granic. Zgodziłam się na kilka zabiegów jednocześnie. Oprócz tego, że po jednym z wykonanych jednocześnie zabiegów nie było w ogóle efektów, to dostrzyknął o wiele za dużo preparatu, choć nie było to już konieczne. Ale doktor mnie przekonywał, że on wie, co robi, że potrzeba jeszcze dostrzyknąć. No i się zgodziłam. W efekcie mam teraz nierówną bulwę w jednym miejscu na twarzy i wygląda to nieciekawie. Muszę coś z tym zrobić. Wiem jednak, że jak pójdę do niego zaraz będzie chciał mnie namówić na jakiś dodatkowy zabieg. Jestem wyczulona na takie chwyty i widzę, że doktor ten stosuje metody socjotechniczne względem pacjentek - "Będzie Pani wyglądać jak modelka na wybiegu, wszyscy będą zachwyceni", itp, itd. Są to tanie chwyty, aby zgodzić się na jak najwięcej zabiegów za jednym razem. Tylko co z tego, skoro efekty są słabe. A ja muszę poprawiać to u kogoś innego. Niestety, chociaż nie chcę, to muszę stwierdzić, że doktor ten ma podejście "kasowe" do pacjentów, co później odbija się na nich w momencie, kiedy chcą pójść do niego kolejny raz w ramach poprawki.

Re: Powikłanie po kwasie hialuronowym. Szukałam pomocy i znalazłam aż w Warszawie dr Maruszę !

Napisał(a): gość -

Zgadzam się z wypowiedziami. Dr Marusza to naciągacz. Po jego zabiegach mam jedynie co to dziwną twarz. Zwie się artystą. Nie bierze pod uwagę co pacjentka chce. Mnie olał. Teksty marketingowe opanowane. Nie wrócę tam nigdy. Naciągacz. Nie polecam nikomu!

Re: Powikłanie po kwasie hialuronowym. Szukałam pomocy i znalazłam aż w Warszawie dr Maruszę !

Napisał(a): gość -

Zdecydowanie odradzam. Samozwańczy ekspert, który najlepiej odnajduje siebie w roli Boga med.estetycznej. Nikt go lepiej nie wychwali niż on sam siebie. Historie o tym jak inni partaczą a on musi poprawiać, jak klientki tłumnie z całej Polski do niego przybywają (co dziwne, bo na wizytę nie musiałam czekać miesiącami) a nawet o żonie, którą zrobił tak, że dopiero teraz wygląda. Najchętniej to wstrzyknąłby każdej z nas wszystko i wszędzie - badając tylko ile jesteśmy w stanie u niego zostawić pieniędzy. Zapytał mnie, gdzie pracuję, mając na myśli pewnie, ile można będzie ze mnie wyciągnąć. Klientki (u niego zdecydowanie nie jesteśmy pacjentkami a klientkami) traktuje rutynowo - co sam mi powiedział, kiedy kolejny raz szłam do niego na poprawkę poprawki, usłyszałam "wiem lepiej od pani jak powinno być, bo jest pani dla mnie rutyną, którą wykonuję kilkanaście razy dziennie" - ostatecznie poszłam do inny lekarz zrobił mi poprawkę. Wierzę, że są osoby zadowolone - ale na pewno Marusza nie jest specjalistą, który potrafi "wyciągnąć" cały potencjał piękna z żadnej ze swoich Klientek bo patrzy on na nas jak na świnki skarbonki z których należy jedynie wyciągać walutę - i to jest jego misją. Za takie pieniądze naprawdę warto wybrać innego specjalistę, tym bardziej, że w Warszawie jest wśród kogo wybierać.

Re: Powikłanie po kwasie hialuronowym. Szukałam pomocy i znalazłam aż w Warszawie dr Maruszę !

Napisał(a): gość -

Nie polecam absolutnie nikomu, ten lekarz, nie wzbudził mojego zaufania, a wręcz przeciwnie zapaliły mi się wszystkie lampki kontrolne, ponieważ jest zarozumiały, pyszałkowaty i w ogóle nie słucha swoich pacjentek, a to o, co proszą, ma w głębokim poważaniu. Podejście ma wybitnie kasowe, najlepiej jak najwięcej ostrzyknięć za jednym zamachem. Zawiodłam się na nim, po tym jak podał mi za dużo kwasu hialuronowego w twarz, za który mnie notabene ładnie skasował, ale zamiast dobrego efektu były widoczne grudy, nierówności, tzw efekt Tyndala. Poszłam więc poprosić o korekcję, rozpuszczenie nadmiaru kwasu. I co, zamiast wykonać poprawkę, rozpuścić, on zaproponował, o dziwo - kolejne dostrzyknięcie. A ja uwierzyłam i dałam się na to nabrać. "Droga Pani, przecież to tylko 1500 zł". Po dostrzyknięciu było tylko gorzej. Poszłam więc jeszcze raz, tym razem stanowczo, prosząc o rozpuszczenie kwasu. I co się okazało? Ponieważ poprawka była darmowa, więc próbował mnie naciągnąć na zakup kremu za 500 zł. Radzę więc uważać. Jeżeli nie chcecie później płakać, że wydałyście kupę pieniędzy i musicie szukać pomocy u innych lekarzy.

Re: Powikłanie po kwasie hialuronowym. Szukałam pomocy i znalazłam aż w Warszawie dr Maruszę !

Napisał(a): gość -

Byłam pacjentką tego, jako go tam zwą, Maruszy. Wstrzyknął mi coś, co niby jest nowością a chciałam preparat, który znam. Chwalipięta i specjalista od siedmiu boleści. Nie liczy się ze zdaniem pacjentek. Miał gdzieś to, o co go prosiłam. Nie jestem osamotniona. Głupia dałam się namówić a władował mi tyle preparatu, by rachunek naciągnąć na maksa. Odradzam, bo są lepsi i tańsi od niego. Nie będę nawet płakać nad moją twarzą. Przeczekam jeszcze kilka miesięcy, ale odradzam i odtrzegam, nie bądźcie NAIWNE!!!
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • powikłania po kwasie hialuronowym
  • dr marusza opinie
  • opuchlizna po kwasie hialuronowym
  • kwas hialuranowy powiklania
  • marusza wojciech
  • wojciech marusza
  • ziarnica po ostrzykniciu kwasem hialuronowym
  • dr marusza powikania po kwasie hialuronowym botoksie
  • kwas hialuronowy opinie
  • opuchlizna po niciach z kwasem hialuronowym
  • efekt po kwasie hialuronowym
  • kwas hialuronowy warszawa opinie
  • leczenie powiklan po kwasie hialuronowym
  • dr marusza
  • komplikacje po kwasie hoaluronowym
Do góry strony: Powikłanie po kwasie hialuronowym. Szukałam pomocy i znalazłam aż w Warszawie dr Maruszę !