146
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń9 tys.
  • Odpowiedzi48
  • Ocen na +5
146 ppt ?

Samotna 26-latka skazana jest na staropanieństwo i wykluczenie? (49)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Samotna 26-latka skazana jest na staropanieństwo i wykluczenie?

Napisał(a): Gość -

Chyba trochę szukam pocieszenia, ale chciałam zapytać jakie u was panuje przekonanie na ten temat? Otóż, mam 26 lat i nie znalazłam sobie jeszcze faceta na życie. Mieszkam na wsi, prawie wszystkie moje znajome powychodziły za mąż, a u mnie bez zmian... Ostatnio na zjeździe rodzinnym wujek powiedział, że za niedługo ze mnie stara panna będzie, a mama mówi mi, żebym się ogarnęła, zasugerowała mi nawet wyprowadzkę... chyba się mnie zaczyna wstydzić. Czy ja już naprawdę jestem skreślona? Spisana na staropanieństwo?
INTERIA.PL

Re: Samotna 26-latka skazana jest na staropanieństwo i wykluczenie?

Napisał(a): Gość -

musisz mieszkać na bardzo zacofanej wsi skoro takie myslenie mają...przestan sie nakrecać ,nikt Ci zycia na siłe układac nie bedzie,26 lat to jeszce nie katastrofa...mam wielu znajomych w tym wieku i na wet nie mysla o zakładaniu rodziny jeszce ..

Reklama

Re: Samotna 26-latka skazana jest na staropanieństwo i wykluczenie?

Napisał(a): Tris -

Twoja rodzina jest zacofana jak widać :\ , 26 lat to młody wiek, jakbyś miała 40-tkę to rozumiem, ale 26-34 to jest jeszcze młody wiek i w sam raz by znaleźć faceta ;) , ale faktycznie jak będziesz tak siedzieć tylko na wsi i tylko na spotkania rodzinne wyjeżdżać to nikogo nie poznasz, bo niby jak....., z lasu Ci nie wyjdzie :D , staraj się zamiast siedzieć na wsi, w domu, wyjeżdżać często do miasta by sobie pochodzić, pooglądać ciuchy, czy coś, może coś kupisz od razu ;) , idź do kawiarni, odpocznij, wypij kawę, zacznij robić coś poza domem, w mieście, dla własnej przyjemności, chodź na jakieś wydarzenia, a nie tylko rodzinne spotkania, bo takim sposobem na 100% zostaniesz sama na starość :\ , musisz wyjść z domu, wyrwać się z tej wsi, do miasta i zacząć żyć, bawić się, korzystać z życia, wtedy miłość szybko i sama przyjdzie, a tak, jeżeli tego nie zrobisz, to marne masz szanse :\ , bo niby z kim na wsi chcesz się związać......, z jeleniem..... XD
Moja ciotka prowadzi taki styl życia jak Ty, dom i praca, rodzina w sensie rodzice i tyle, jak już wyjazd to na jakieś urodzinki czy coś, a tak siedzi w tym domu, na wsi, jest już po 40-tce i ona już na starość zostanie sama, bo zamiast się bawić i korzystać z życia, bo właśnie w taki sposób można przeżyć miłość, po prostu żyć jak każdy młody, to ona jak taka stara panna siedziała na wsi w domu, nigdzie nie jeździła, prócz pracy, czasem jedynie na codzienne zakupy, a tak nigdzie, ani to kawiarnia, ani wypad po sklepach, ciuchach, totalnie nic i ona jest już i pozostanie starą panną, więc weź się za siebie dziewczyno i zacznij żyć, rusz się z tego domu, z tej wsi i wybierz się do miasta, na zakupy, na zabawę, na cokolwiek, tylko błagam nie siedź w domu, na wsi, bo zostaniesz przysłowiową starą zgorzkniałą panną, a wtedy będzie już za późno na jakikolwiek związek, a tym bardziej na dzieci.

Reklama

Re: Samotna 26-latka skazana jest na staropanieństwo i wykluczenie?

Napisał(a): gość -

26 lat i sama to znaczy ze z nią coś nie tak ....wszystkie fajne i życiowe laseczki sa rozchwytywane na pniu...tylko zołzy i szkarady pozostaja starymi pannami i udają ze są SINGIELKAMI!!!! no jeszcze lesby ale to już inny temat....

Re: Samotna 26-latka skazana jest na staropanieństwo i wykluczenie?

Napisał(a): gość -

Ja wyszłam za mąż mając 48 lat. Masz jeszcze czas. Chyba że nie masz pomysłu na siebie i na swoje życie - i tylko mąż to sprawa życia i śmierci. Dla mnie jak byłam młoda była nauka, potem prestiżowa i dobrze płatna praca - teraz siedzę w domu i zbieram profity.

Reklama

Re: Samotna 26-latka skazana jest na staropanieństwo i wykluczenie?

Napisał(a): gość -

Wiem ze bardzo chciałabys juz sie zakochać i załozyc rodzine ,ale pomyśl ze nie które dziewczyny powychodziły dość wczesnie za mąz i sa nie szczesliwe z roznych powodów .Tez mieszkam na wsi ,mam 30 lat i równiez jestem sam i wiem jaki panuje stereotym ,ale tym sie nie przejmuj na pewno spotkasz jeszcze wspaniałego chłopaka i załozysz rodzine ,tylko jak przedmowcy pisali musisz czesciej wychodzic do ludzi , bo sam raczej nie przyjdzie ,chyba ze bede znał namiary

Re: Samotna 26-latka skazana jest na staropanieństwo i wykluczenie?

Napisał(a): gość -

Singielka to nie osoba samotna !!! singielka to osoba dająca wszystkim bez rozgraniczenia do tego jedynego!
nie mylmy pojęć osoba samotna to zwykle osoba wykluczona ze swojej własnej woli lub bo stracie kogoś bliskiego

singielka to dupodajka tylko wygodna inna nazwa darmowej kur...

Re: Samotna 26-latka skazana jest na staropanieństwo i wykluczenie?

Napisał(a): gość -

26 lat, to już ostatni dzwonek dla starej d...
Lubię kity o zacofaniu - to nie zacofanie, to prawo do wyrażania opinii i mówienie prawdy.
To wy w swojej poprawności jesteście obłudni:
np. nie ukradł tylko pobrał nie należnie, nie głupi tylko nie roztropny, nie stara panna tylko singielka, nie nieudacznik tylko nie zaradny życiowo.
Nie, nie jesteś singielką => idziesz prostą drogą do staropanieństwa.
Idź do psychoanalityka, aby powiedział Ci, co z Tobą nie tak.
Może kaszalot szuka księcia z bajki?
Z biegiem lat ubywa możliwości, a rosną wymagania

Re: Samotna 26-latka skazana jest na staropanieństwo i wykluczenie?

Napisał(a): gość -

gość Singielka to nie osoba samotna !!! singielka to osoba dająca wszystkim bez rozgraniczenia do tego jedynego!
nie mylmy pojęć osoba samotna to zwykle osoba wykluczona ze swojej własnej woli lub bo stracie kogoś bliskiego

singielka to dupodajka tylko wygodna inna nazwa darmowej kur...
A czy wszystko OK z tobą i twoją domową kur...

Re: Samotna 26-latka skazana jest na staropanieństwo i wykluczenie?

Napisał(a): gość -

gość Ja wyszłam za mąż mając 48 lat. Masz jeszcze czas. Chyba że nie masz pomysłu na siebie i na swoje życie - i tylko mąż to sprawa życia i śmierci. Dla mnie jak byłam młoda była nauka, potem prestiżowa i dobrze płatna praca - teraz siedzę w domu i zbieram profity.
No ale jak? Po pięćdziesiątce ciężko urodzić, co by nie mówić, a tak naprawdę sensem egzystencji każdego gatunku na ziemi jest jego przedłużenie. Więc co? Żyć do pięćdziesiątki w samotności, wyjść za mąż i być chwastem piorącym facetowi brudne gacie, nie patrząc na to jak rozwijają się dalej moje geny przekazane dzieciom? Najlepiej od razu się powiesić i tyle.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Samotna 26-latka skazana jest na staropanieństwo i wykluczenie?