112
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń6 tys.
  • Odpowiedzi50
  • Ocen na +0
112 ppt ?

Związek na odległość- czy ma jakiekolwiek szanse na przetrwanie? (51)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Związek na odległość- czy ma jakiekolwiek szanse na przetrwanie?

Napisał(a): Gość -

wszystkie pary jakie znam i trwają w związkach na odległość coś prędzej czy póżniej zaczyna się psuć.vbradzo sie boje, bo mój chłopak dostał super ofertę praktyk w Rosji i wyjedzie na 3 miesiące.potem planuje pracować za granicą a mnie się tak średnio ma wyprowadzka z Polski. zresztą słabo znam języki, raczej podstawowo.myślicie, że związek w którym widzisz się raz w miesiącu na kilka dni ma szansę przetrwać? i nikt nikogo nie zdradzi?boję się tej próby naszej milosci :(
INTERIA.PL

Re: Związek na odległość- czy ma jakiekolwiek szanse na przetrwanie?

Napisał(a): Gość -

Jak jedzie do Rosji to ma szanse, jakby na Zachód to nie :)
A mówiąc poważnie Rosjanki są ładne....OK nie denerwuje cię już, nic tutaj oryginalnego nie można powiedzieć- rozstanie to największy wróg związku, pół roku, rok, ale dłużej małe szanse ( oczywiście statystycznie), chyba, że będziecie się często widywać.

Re: Związek na odległość- czy ma jakiekolwiek szanse na przetrwanie?

Napisał(a): gość -

Nie wierzę w udane związki na odległość. Owszem jak byłem młodziutki to wierzyłem że miłość wszystko przezwycięży blablabla ale znam kilka takich związków i wszystkie się rozleciały. Owszem jednej parze się "udało" i są nadal ze sobą ale szczęśliwi to raczej nie są bo akceptują obustronne zdradzanie i moim zdaniem są ze sobą dla dzieci i "bo co ludzie powiedzą". On za granicą przyjeżdża tylko na świeta i w wakacje i wtedy udają przykładne małżeństwo. Każdy zdrowy facet i kobieta potrzebuje partnera przy sobie, owszem jakąś jednorazową niezadługą rozłąkę większość przetrzyma ale widywanie się 2-3 razy w roku prędzej czy później zakończy się zdradą. Takie jest życie i natura ludzka.

Reklama

Re: Związek na odległość- czy ma jakiekolwiek szanse na przetrwanie?

Napisał(a): gość -

Jestem od 30 lat żoną marynarza i nasze życie to wieczna rozłąka. Zapewniam Ciebie, że wiele małżeństw żyje ze sobą na odległość i jeżeli naprawdę się kochają, to takie związki potrafią być bardzo udane.

Re: Związek na odległość- czy ma jakiekolwiek szanse na przetrwanie?

Napisał(a): gość -

Hmm, ciężka sytuacja z tą Rosją. Jak zaczęłam czytać i napisałaś, że wyjeżdża na praktyki na 3 miesiące, to stwierdziłam, że niepotrzebnie się obawiasz i szukasz problemu tak, gdzie go nie ma. Jednak jak doszłam do tego, że ma wyjechać do stałej pracy tam później, to już niestety gorzej:/ Jak się nie przeprowadzisz do niego, to myślę, że prędzej czy później będziecie musieli się rozstać. Związek z marynarzem, o którym pisała moja przedmówczyni, jest czymś specyficznym i chyba nie ma sensu porównywać tego do innych przypadków. Tak mi się przynajmniej wydaje. Poza tym to nie jest tak, że męża nie ma przez cały rok, tylko między wypłynięciami chyba bywa w domu? Ale mogę się mylić? Rozumiem rozłąkę na parę miesięcy, ale jest perspektywa na przyszłość, że dwie osoby zamieszkają razem. Sama jestem w związku z facetem, który mieszkał daleko ode mnie i widywaliśmy się bardzo rzadko. Poznałam go przez mydwoje.pl, ja z Wrocławia, on z Austrii. Szybko nawiązana znajomość, pojawienie się chemii, zauroczenia itp. Niedługo po rozpoczęciu znajomości spędziliśmy wspólnie długi urlop, jednak po wakacjach każde musiało wrócić do siebie. Ciężko było przez tych 5 miesięcy, ale przetrwaliśmy się i w końcu on znalazł sobie pracę we Wrocławiu i już razem tworzymy szczęśliwy związek. Jednak przez te 5 miesięcy wiedzieliśmy, że prędzej czy później zamieszkamy razem. To bardzo dobrze wpłynęło na nas, jednak jakbym wiedziała, że taki stan rzeczy ma się utrzymać na stałę, pewnie ten związek nie przetrwałby... Jednak potrzebuję mieć przy sobie tę ukochaną osobę, nie wystarczyłyby mi jedynie telefony itp.

Reklama

Re: Związek na odległość- czy ma jakiekolwiek szanse na przetrwanie?

Napisał(a): gość -

WSzystko zalezy od pary , czy się kochaja , czy w majtkach pokrzywy mają.Przeważnie jest tak ,ze mezczyzni nie wytrzymują i znajduja sobie nową przyjaciólkę.Znajomy czekał na żonkę 4 lata ,nIe chciała przyjechac do Stanów to znalazł sobie młodszą.

Reklama

Re: Związek na odległość- czy ma jakiekolwiek szanse na przetrwanie?

Napisał(a): gość -

Jesteśmy ze swoim partnerem prawie 4 lata.Dzieli nas odległość 300 km....jest trudno ,to fakt.
Na początku nie zdawałam sobie sprawy jak ciężko jest,kiedy nie można się przytulić,porozmawiać,pośmiać,czy nawet pokłócić ,kiedy nie ma tego człowieka tuż obok.
Teraz już wiem.... Ale staramy się oboje,no cóż,może ja trochę częściej bywam u niego,takie mam możliwości... I wciąż wierzę,że coraz bliższa jest chwila ,kiedy wreszcie będziemy razem.
Dodam,że mój partner ,to człowiek z przeszłościa ,jest trudny,uparty,przesadnie oddany swym dorosłym już dzieciom.....ale też czuły ,ciepły ...
Dlatego sądzę,że warto cały czas walczyć o przetrwanie tego związku,oboje jesteśmy po 50-ce...ale czasem zachowujemy się jak dzieci....Korzystamy z darowanego nam wspólnego czasu. Naprawdę warto....

Re: Związek na odległość- czy ma jakiekolwiek szanse na przetrwanie?

Napisał(a): gość -

gość Jesteśmy ze swoim partnerem prawie 4 lata.Dzieli nas odległość 300 km....jest trudno ,to fakt.
Na początku nie zdawałam sobie sprawy jak ciężko jest,kiedy nie można się przytulić,porozmawiać,pośmiać,czy nawet pokłócić ,kiedy nie ma tego człowieka tuż obok.
Teraz już wiem.... Ale staramy się oboje,no cóż,może ja trochę częściej bywam u niego,takie mam możliwości... I wciąż wierzę,że coraz bliższa jest chwila ,kiedy wreszcie będziemy razem.
Dodam,że mój partner ,to człowiek z przeszłościa ,jest trudny,uparty,przesadnie oddany swym dorosłym już dzieciom.....ale też czuły ,ciepły ...
Dlatego sądzę,że warto cały czas walczyć o przetrwanie tego związku,oboje jesteśmy po 50-ce...ale czasem zachowujemy się jak dzieci....Korzystamy z darowanego nam wspólnego czasu. Naprawdę warto....
Też tak myślałam, też mieliśmy powyżej 50 lat. Tylko ja nie mogłam do niego dojeżdżać, bo miałam ciężko chorą matkę. Po pewnym czasie stwierdził, że nie kalkuluje mu się i bez wyjaśnienia najpierw ograniczył, a potem przerwał przyjazdy.
Związek na odległość, póki działa "chemia" jakoś funkcjonuje, potem przestaje.
Musisz dojechać na stałe do ukochanego i nauczyć się języka.

Re: Związek na odległość- czy ma jakiekolwiek szanse na przetrwanie?

Napisał(a): gość -

Zdrowy facet i zdrowa kobieta? To stanowczo nie uda się. No pół roku jeszcze, jeszcze może.
Nikt mi nie wmówi, nawet ta żona marynarza, że da się bez "bzykania". Znam parę "kobiet marynarzy" i tylko te na które nie było "atakujących", były wierne. Kobieta samotna, to łatwy cel, a mężczyzna samotny - to łowca.

Re: Związek na odległość- czy ma jakiekolwiek szanse na przetrwanie?

Napisał(a): Gość -

zwiazek jest wtedy,gdy istnieje bliskosc...kiedy jej nie ma,nie ma zwiazku.Jasne,ze istnieja pary,ktore w ten sposob zyja i nader sobie to chwalą,tylko,ze to wtedy nie jest zwiazek.Jesli zalezy ci na nim,musisz pojechac z nim.
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • związek na odległość forum
  • jestem w zwiazku na odleglosc psuje sie co robic
  • przetrwanie w zwiazku
  • szansa związku partnerskiego na odległość
Do góry strony: Związek na odległość- czy ma jakiekolwiek szanse na przetrwanie?