0
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń7
  • Odpowiedzi0
  • Ocen na +0
0 ppt ?

40 groszy za życie (1)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

40 groszy za życie

Napisał(a): Gość -

40 groszy za życie

Gabusia (zredagowany przez: Emoonia, Gabusia, Magda Głowala-Habel)

Pierwszy obraz, jaki przywiozłem z afrykańskiej podróży? Bezwładne
ciało 13-letniego chłopca. Ważył tylko 20 kilogramów. Pamiętam też
małą dziewczynkę z rurką w nosie. Leżeli na sali z innymi dziećmi i
czekali na śmierć - to słowa Artura Żmijewskiego, Ambasadora Dobrej
Woli UNICEF.

Czym tak naprawdę jest UNICEF, nigdy nie musiałam wiedzieć. Żyłam
sobie w kokonie utkanym z rodzinnego ciepła, poczucia bezpieczeństwa
i szczęśliwego dzieciństwa, które do dziś kojarzy mi się ze smakiem
gorącej czekolady robionej przez babcię. I naprawdę mało wiedziałam
o życiu. Mój świat nie wykraczał poza ramy typowych zainteresowań
każdej dziewczynki. Szkoła średnia przyniosła ze sobą kilka zmian, z
Gabusi zrobił się nagle społecznik, ale po co szukać daleko, skoro
pod nosem i bieda i nieszczęścia, i choroby... Co wcale nie znaczy,
że takie pojęcia jak "kraje trzeciego świata", "AIDS", czy "Live
Aid" nigdy do mnie nie dotarły.

Tak naprawdę jednak przesłanie UNICEF-u stało się dla mnie jasne, a
może i bliższe za sprawą Małgorzaty Foremniak, która z godnym
pochwały zaangażowaniem propagowała pomoc dla Afryki, a konkretnie
dla Sierra Leone. Dziś natomiast słyszymy o innym aktorze, który
jako Ambasador Dobrej Woli wziął udział w kampanii "Przepustka do
życia II - pomóż głodującym dzieciom w Etiopii". To właśnie oni obok
takich sław jak Natalia Kukulska, Jackie Chan, David Beckham,
Shakira, Nicole Kidman czy Roger Moore starają się przybliżyć nam
świat, w którym zamiast w domach, ludzie mieszkają w konstrukcjach z
kawałków blachy, drewna, kamieni i patyków.

- Leżące pod ścianami, skulone na siennikach, wychudzone dzieci,
powybijane szyby, przez które leje się deszcz do środka, bo nikt nie
myśli tam o wstawianiu szyb, gdy brakuje pieniędzy na lekarstwa -
mówi Artur Żmijewski.

Wciąż tak mało

Fundusz Narodów Zjednoczonych Pomocy Dzieciom (UNICEF) powstał 11
grudnia 1946 roku. Jego pomysłodawcą i współzałożycielem był Polak -
dr Ludwik Rajchman. UNICEF założony został, by nieść pomoc milionom
dzieci, które ucierpiały na skutek działań wojennych w Europie.
Początkowo jego działalność koncentrowała się na dostarczaniu mleka,
żywności, kocy i leków. Z tego powodu UNICEF zyskał
przydomek "mleczarz dla dzieci świata". Później, gdy sytuacja dzieci
europejskich znacznie się poprawiła, UNICEF rozszerzył swoje
działania także na kraje rozwijające się. Obecnie działa w 156
krajach i co roku ratuje życie około 7 milionów dzieci (Wikipedia).

UNICEF jest jedyną agendą ONZ finansowaną w 100% z dobrowolnych
składek darczyńców. A darczyńców jest wielu, sama kampania z
udziałem Małgorzaty Foremniak przyniosła 2,7 mln zł, za co udało się
sfinansować trzyletni program szczepień dla dzieci. To wszystko jest
jednak tylko kroplą w morzu potrzeb!

Dla nas 40 groszy to nie jest pieniądz, nie wiem, czy można
cokolwiek za taką kwotę kupić w sklepie, ale w Sierra Leone tyle
kosztuje życie jednego dziecka, a konkretnie szczepionka, która może
je uratować. 40 groszy! W Etiopii koszt dziennej terapii jednego
dziecka to 65 groszy. Dla nas to śmieszna suma, która nieodmiennie
nas irytuje jako zbędne obciążenie portfela, więc czy nie lepiej
zamiast kupować "cokolwiek, byle tylko pozbyć się drobniaków",
wysłać SMS i w ten sposób wesprzeć kampanię?

Nieodmiennie narzekamy na lekarzy, że strajkują, że żądają zbyt
wysokich pensji, że kolejki i odległe terminy, że źle zdiagnozował,
że nie wypisał skierowania do szpitala... Właśnie, szpitala. A co
jeśli tego szpitala nie ma? Albo co gorsza jest, ale taki, że strach
wejść: - Tam panuje niesamowity bałagan. Między szpitalnymi
pawilonami biegają jakieś bezpańskie psy, rosną skarłowaciałe
rośliny. (...) A Etiopia walczy nie tylko z brakiem jedzenia i
lekarstw dla dzieci, ale także z niedoborem służb medycznych. W
szpitalu, w którym jest 100 małych pacjentów, pracuje zaledwie
trzech lekarzy - mówi Artur Żmijewski (VIVA!)

Pomóż! To tak niewiele kosztuje

Pomóż. I podaruj tym dzieciom lepszą przyszłość. Bo przecież Afryka
to nie tylko choroby i śmierć. To także brak pieniędzy na edukację.
UNICEF skupił się na jednym z najuboższych państw afrykańskich -
Angoli. Sytuacja dzieci w Angoli jest tragiczna. Prawie 30-letni
konflikt wewnętrzny nie tylko pochłonął życie około półtora miliona
ludzi, pozbawił dachu nad głową ponad cztery miliony, ale także
spowodował załamanie się systemu opieki zdrowotnej i szkolnictwa.
Ponad połowa dzieci w Angoli nie uczęszcza do szkoły!
(www.unicef.pl)

Mam dwójkę starszego rodzeństwa. Gdybyśmy mieszkali w Afryce, jedno
z nas musiałoby umrzeć, bo tam statystycznie co trzecie dziecko
umiera z niedożywienia. Przechodzi mnie zimny dreszcz, gdy o tym
pomyślę. Nie pytam, czy tak musi być, gdzie boskie sumienie i
ludzkie współczucie. Nie pytam, czy dla Was ci ludzie są już
przegrani, ani czy nie zasługują na życie. Nie chcę prawić morałów,
ani nudzić banałami. Powiem tylko: POMÓŻ!

- Nie chodzi nam o epatowanie przerażającymi obrazkami, które w
Afryce są na porządku dziennym. Chcemy uświadomić, jak łatwo jest
pomóc. Każdego roku w Etiopii 130 tysięcy dzieci umiera z powodu
niedożywienia! - mówi Zofia Dulska z Polskiego Komitetu Narodowego
UNICEF.

Rodzice i znajomi. Może nie zbawimy tymi kilkoma złotymi świata, ale
warto poczuć, że jednak nie jest się biernym. Pokazać, że wszyscy
jesteśmy równi, bo każdy z nas ma takie samo prawo do życia.


Jak to ratować Ich zobacz
www.unicef.pl/2904_2831.htm

artykuł www.interia360.pl/artykul/40-groszy-za-zycie,4150

inne relacje jak pomagają im misjonarze www.pomocglodnych.pl
« Wróć do tematów
Do góry strony: 40 groszy za życie