33
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń228
  • Odpowiedzi29
  • Ocen na +7
33 ppt ?

7. Nie kradnij! (30)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

7. Nie kradnij!

Napisał(a): ~Załamana -

Witajcie,
Mam wielki kłopot z moją przyjaciółką. Znamy się od 16 lat. Bardzo się wspieramy i pomagamy sobie wzajemnie. Od jakiegoś czasu mąż zauważył,że po jej wizycie u nas giną pieniądze. Wszystko dokładnie sprawdziliśmy,znowu rozmawialiśmy z dziećmi . Jesteśmy pewni. To nie pierwszy raz, kiedy jedziemy do niej zostawialiśmy portfele w aucie,kiedy przyjeżdżała do nas po prostu chowaliśmy pieniądze,ale tym razem zapomnieliśmy i znowu 100zł wyparowało. Jak mam z nią o tym rozmawiać? Nie będę w stanie już jej zaufać.
Może Wy macie jakieś pomysły.

Re: 7. Nie kradnij!

Napisał(a): Gość -

wprost, ale bez zlosci i niepotrzebnych emocji, asertywnie i spokojnie.

dopoki jej nie powiesz, za kazdym razem bedzie probowala znow Cie okrasc, bo nie przylapana na goracym uczynku, nie wie, ze ja podejrzewasz...

inna strona medalu, to falszywe oskarzenia, moze to Twoj maz jej nie lubi i chce Was ze soba w ten sposob sklocic?

moze to dzieci podbieraja kase?

mozesz tez wziac portfel natepnym razem do niej, a w srodku zamiast pieniedzy, zostawic kartke... jesli to nie ona, to nie bedzie wiedziec, a jesli faktycznie to ona, to po przeczytaniu bedzie miec swiadomosc, ze zostala przylapana, tyle, ze to nie zamyka problemu i nie zastapi rozmowy, ktora po 16 latach znajomosci po prostu jej sie nalezy....

Re: 7. Nie kradnij!

Napisał(a): ~Załamana -

egle wprost, ale bez zlosci i niepotrzebnych emocji, asertywnie i spokojnie.

dopoki jej nie powiesz, za kazdym razem bedzie probowala znow Cie okrasc, bo nie przylapana na goracym uczynku, nie wie, ze ja podejrzewasz...

inna strona medalu, to falszywe oskarzenia, moze to Twoj maz jej nie lubi i chce Was ze soba w ten sposob sklocic?

moze to dzieci podbieraja kase?

mozesz tez wziac portfel natepnym razem do niej, a w srodku zamiast pieniedzy, zostawic kartke... jesli to nie ona, to nie bedzie wiedziec, a jesli faktycznie to ona, to po przeczytaniu bedzie miec swiadomosc, ze zostala przylapana, tyle, ze to nie zamyka problemu i nie zastapi rozmowy, ktora po 16 latach znajomosci po prostu jej sie nalezy....
Dzieci całkowicie wykluczam, jeśli potrzebują to mówią i dostają.
Sytuacja już dwa razy miała miejsce, pierwsza u niej w domu.
Pomysł z kartką jest dosyć sensownym rozwiązaniem, nie porozmawiam z nią dopóki nie będę miała pewności,bardzo mi zależy na naszej przyjaźni.

Re: 7. Nie kradnij!

Napisał(a): Tris -

Porozmawiaj z nią..., być może jest kleptomanką..., nie widziałaś, żeby kiedyś kradła (nie licząc Waszego domu)...(?), kleptomania to zaburzenie psychiczne, człowiek odczuwa bardzo silną potrzebę zabrania czegoś, kradzieży, pomimo, iż wie, że tego nie chce..., takie coś leczy się u psychologa, bądź psychiatry, także, jeżeli Wasza koleżanka nie ma żadnych problemów, to być może jest chora..., nie myśl o niej źle, bo nie wiadomo czym ta kradzież jest spowodowana..., porozmawiaj z nią szczerze i na spokojnie, bez męża, sama z nią w ,,cztery oczy", możliwe, że potrzebuje jakiejś pomocy, ale wstydzi się powiedzieć....

Re: 7. Nie kradnij!

Napisał(a): Kajetana -

~Załamana
egle wprost, ale bez zlosci i niepotrzebnych emocji, asertywnie i spokojnie.

dopoki jej nie powiesz, za kazdym razem bedzie probowala znow Cie okrasc, bo nie przylapana na goracym uczynku, nie wie, ze ja podejrzewasz...

inna strona medalu, to falszywe oskarzenia, moze to Twoj maz jej nie lubi i chce Was ze soba w ten sposob sklocic?

moze to dzieci podbieraja kase?

mozesz tez wziac portfel natepnym razem do niej, a w srodku zamiast pieniedzy, zostawic kartke... jesli to nie ona, to nie bedzie wiedziec, a jesli faktycznie to ona, to po przeczytaniu bedzie miec swiadomosc, ze zostala przylapana, tyle, ze to nie zamyka problemu i nie zastapi rozmowy, ktora po 16 latach znajomosci po prostu jej sie nalezy....
Dzieci całkowicie wykluczam, jeśli potrzebują to mówią i dostają.
Sytuacja już dwa razy miała miejsce, pierwsza u niej w domu.
Pomysł z kartką jest dosyć sensownym rozwiązaniem, nie porozmawiam z nią dopóki nie będę miała pewności,bardzo mi zależy na naszej przyjaźni.
Dzieci przechodzą różne etapy. Mogą dostawać kieszonkowe a mimo wszystko podbierać. Zanim kogoś oskazrzysz zastanów się. Też wykorzystalabym pomysł z karka.

Re: 7. Nie kradnij!

Napisał(a): ~Załamana -

Jak już napisałam absolutnie nie mam zamiaru oskarżać jej kiedy nie mam dowodów.
Fakty jednak mówią same za siebie. Kiedy byliśmy u niej nasze dzieci zostały u babci,wtedy pierwszy raz zginęły nam pieniądze. Za drugim razem dzieci były w szkole, byłam z nią sama.
Tris -być może masz rację, ponieważ znam dobrze jej sytuację, możliwe że chodzi o chorobę.

"Numer" z kartką jest sensowny i zapewne wypróbuję szkoda tylko,że ja się nie dowiem czy przeczytała bo pewnie się nie przyzna.

Ciezki dla mnie temat, nie myślę o niej źle po prostu jest mi przykro.

Re: 7. Nie kradnij!

Napisał(a): Kajetana -

~Załamana Jak już napisałam absolutnie nie mam zamiaru oskarżać jej kiedy nie mam dowodów.
Fakty jednak mówią same za siebie. Kiedy byliśmy u niej nasze dzieci zostały u babci,wtedy pierwszy raz zginęły nam pieniądze. Za drugim razem dzieci były w szkole, byłam z nią sama.
Tris -być może masz rację, ponieważ znam dobrze jej sytuację, możliwe że chodzi o chorobę.

"Numer" z kartką jest sensowny i zapewne wypróbuję szkoda tylko,że ja się nie dowiem czy przeczytała bo pewnie się nie przyzna.

Ciezki dla mnie temat, nie myślę o niej źle po prostu jest mi przykro.
na tej kartce zwróć się do niej po imieniu
Wyczujesz w niej zmieszanie. Przyznać się nie przyzna ale więcej tego nie zrobi. A moze jednak przeprosi? Ja wierzę w ludzi mimo wszystko.

Re: 7. Nie kradnij!

Napisał(a): Gość -

Kajetana Nie oskarzaj jej ale porozmawiaj z nia o jej problemach finansowych. Jako przyjaciolka powinnas je znac.
Też myślę, że ma problemy finansowe, w końcu dopiero po 16 latach znajomości , coś takiego zaistniało , może bała się zapytać o pożyczkę , którą zresztą przecież trzeba oddać, dlatego wolała tak....o ile to ona oczywiście.

Re: 7. Nie kradnij!

Napisał(a): Kajetana -

Antoinette
Kajetana Nie oskarzaj jej ale porozmawiaj z nia o jej problemach finansowych. Jako przyjaciolka powinnas je znac.
Też myślę, że ma problemy finansowe, w końcu dopiero po 16 latach znajomości , coś takiego zaistniało , może bała się zapytać o pożyczkę , którą zresztą przecież trzeba oddać, dlatego wolała tak....o ile to ona oczywiście.
Nie w porządku zrobiła ale...przyjaciółom się wiele wybacza, zwłaszcza z takim stażem..uważam że nie skreśla się człowieka przez jeden zły czyn... no chyba ze zawodzila czesciej....
Ale to autorka musi sama ocenić.

Re: 7. Nie kradnij!

Napisał(a): Gość -

~Załamana Jak już napisałam absolutnie nie mam zamiaru oskarżać jej kiedy nie mam dowodów.
Fakty jednak mówią same za siebie. Kiedy byliśmy u niej nasze dzieci zostały u babci,wtedy pierwszy raz zginęły nam pieniądze. Za drugim razem dzieci były w szkole, byłam z nią sama.
Tris -być może masz rację, ponieważ znam dobrze jej sytuację, możliwe że chodzi o chorobę.

"Numer" z kartką jest sensowny i zapewne wypróbuję szkoda tylko,że ja się nie dowiem czy przeczytała bo pewnie się nie przyzna.

Ciezki dla mnie temat, nie myślę o niej źle po prostu jest mi przykro.
wierze, ze temat ciezki, z drugij strony, pomysl, zcy faktycznie jest to przyjazn? jesli Twoja przyjaciolka rowniez tak by podchodzila do sprawy, to zammiast podbierac, zwrocilaby sie oficjalnie z prosba. przynajmniej ja bym tak zrobila. Inna sprawa to pobudki jej dzialania. Kleptomanie bym wykluczala. 16 lat przyjazni, wiedzalabys os o tym. problemy finansowe, ok, moze byc. To jednak nie przekonuje mnie w pelni. Ja jak mam problemy to o nich opowiadam, a w rezultacie prosze o pomoc. Ktos, kto posuwa ise do takich czynow, musi miec swiadomosc, ze na szali kladzie dlugoletnia przyjazn...

Re: 7. Nie kradnij!

Napisał(a): Gość -

Kajetana
~Załamana Jak już napisałam absolutnie nie mam zamiaru oskarżać jej kiedy nie mam dowodów.
Fakty jednak mówią same za siebie. Kiedy byliśmy u niej nasze dzieci zostały u babci,wtedy pierwszy raz zginęły nam pieniądze. Za drugim razem dzieci były w szkole, byłam z nią sama.
Tris -być może masz rację, ponieważ znam dobrze jej sytuację, możliwe że chodzi o chorobę.

"Numer" z kartką jest sensowny i zapewne wypróbuję szkoda tylko,że ja się nie dowiem czy przeczytała bo pewnie się nie przyzna.

Ciezki dla mnie temat, nie myślę o niej źle po prostu jest mi przykro.
na tej kartce zwróć się do niej po imieniu
Wyczujesz w niej zmieszanie. Przyznać się nie przyzna ale więcej tego nie zrobi. A moze jednak przeprosi? Ja wierzę w ludzi mimo wszystko.
na kartc moze napisac rowniez, ze jesli chce ratowac przyjazn, to tylko szczera rozmowa moze tu pomoc..
kartka jednak pokazuje tez cos innego. Zakoczenie powoduje, ze w nadiernych emocjach nie zwracamy uwagi, jak te kartke ponownie wlozyc. Wlascicielka portfela szybko sie zorientuje czy ktos grzebal w portfelu. jesli w domu nie bedzie nikogo innego, sprawa jest prosta.

innym rozwiazaniem jest kamera, mala, prosta ne kosztuje wiele, a daje dowody namacalne...

ja bm jednak postawila na rozmowe, jesli to moja najlepsza przyjaciolka, to jej pierwszej powiedzialabm, ze ktos i podkrada pieniadze, rowniez po reakcji wiedzialab<m duzo, w koncu 16 lat sie znamy...

Re: 7. Nie kradnij!

Napisał(a): Gość -

Kajetana
Antoinette
Kajetana Nie oskarzaj jej ale porozmawiaj z nia o jej problemach finansowych. Jako przyjaciolka powinnas je znac.
Też myślę, że ma problemy finansowe, w końcu dopiero po 16 latach znajomości , coś takiego zaistniało , może bała się zapytać o pożyczkę , którą zresztą przecież trzeba oddać, dlatego wolała tak....o ile to ona oczywiście.
Nie w porządku zrobiła ale...przyjaciółom się wiele wybacza, zwłaszcza z takim stażem..uważam że nie skreśla się człowieka przez jeden zły czyn... no chyba ze zawodzila czesciej....
Ale to autorka musi sama ocenić.
to bardzo lanie z Twojej strony. Ja nie mam tak szerokiego gestu. nie zadzwonilabym na policje, ale jesli by sie to okazalo prawda, to nie dalabym drugiej szansy. Przyjaciela sie nie okrada i zadne przeslanki tego nie usprawiedliwiaja. przyjaciol poznaje sie w biedzie, a nie do biedy sie ich doprowadza... ale moze ja sie nie znam....

Re: 7. Nie kradnij!

Napisał(a): Kajetana -

egle
~Załamana Jak już napisałam absolutnie nie mam zamiaru oskarżać jej kiedy nie mam dowodów.
Fakty jednak mówią same za siebie. Kiedy byliśmy u niej nasze dzieci zostały u babci,wtedy pierwszy raz zginęły nam pieniądze. Za drugim razem dzieci były w szkole, byłam z nią sama.
Tris -być może masz rację, ponieważ znam dobrze jej sytuację, możliwe że chodzi o chorobę.

"Numer" z kartką jest sensowny i zapewne wypróbuję szkoda tylko,że ja się nie dowiem czy przeczytała bo pewnie się nie przyzna.

Ciezki dla mnie temat, nie myślę o niej źle po prostu jest mi przykro.
wierze, ze temat ciezki, z drugij strony, pomysl, zcy faktycznie jest to przyjazn? jesli Twoja przyjaciolka rowniez tak by podchodzila do sprawy, to zammiast podbierac, zwrocilaby sie oficjalnie z prosba. przynajmniej ja bym tak zrobila. Inna sprawa to pobudki jej dzialania. Kleptomanie bym wykluczala. 16 lat przyjazni, wiedzalabys os o tym. problemy finansowe, ok, moze byc. To jednak nie przekonuje mnie w pelni. Ja jak mam problemy to o nich opowiadam, a w rezultacie prosze o pomoc. Ktos, kto posuwa ise do takich czynow, musi miec swiadomosc, ze na szali kladzie dlugoletnia przyjazn...

nie wiadomo jak bardzo przyparta jest do muru.
nie usprawiedliwiam jej ale też tak od razu nie osądzam ze dla i niedobra...
Byłabym skłonna swojej przyjaciółce (o ile zawsze tą dobra przyjaciolka byla) wybaczyć i zrozumieć ale musiałoby dojść do szczerej rozmowy... wlasnie o to chodzi ze dobry przykaciel nie zrobi tego z byle powodu, musi być jakaś sytuacja ekstremalna a ludzie czasem o tym nie mówią bo zwyczajnie się wstydzą wlasnej biedy i wcale ta bieda nie musi byc od razu widoczna.
Może nie mówiła o długach, może jej komornik wszedł na pensję albo coś innego i się zapetliła kobieta hmm

Re: 7. Nie kradnij!

Napisał(a): Gość -

Kajetana
egle
~Załamana Jak już napisałam absolutnie nie mam zamiaru oskarżać jej kiedy nie mam dowodów.
Fakty jednak mówią same za siebie. Kiedy byliśmy u niej nasze dzieci zostały u babci,wtedy pierwszy raz zginęły nam pieniądze. Za drugim razem dzieci były w szkole, byłam z nią sama.
Tris -być może masz rację, ponieważ znam dobrze jej sytuację, możliwe że chodzi o chorobę.

"Numer" z kartką jest sensowny i zapewne wypróbuję szkoda tylko,że ja się nie dowiem czy przeczytała bo pewnie się nie przyzna.

Ciezki dla mnie temat, nie myślę o niej źle po prostu jest mi przykro.
wierze, ze temat ciezki, z drugij strony, pomysl, zcy faktycznie jest to przyjazn? jesli Twoja przyjaciolka rowniez tak by podchodzila do sprawy, to zammiast podbierac, zwrocilaby sie oficjalnie z prosba. przynajmniej ja bym tak zrobila. Inna sprawa to pobudki jej dzialania. Kleptomanie bym wykluczala. 16 lat przyjazni, wiedzalabys os o tym. problemy finansowe, ok, moze byc. To jednak nie przekonuje mnie w pelni. Ja jak mam problemy to o nich opowiadam, a w rezultacie prosze o pomoc. Ktos, kto posuwa ise do takich czynow, musi miec swiadomosc, ze na szali kladzie dlugoletnia przyjazn...

nie wiadomo jak bardzo przyparta jest do muru.
nie usprawiedliwiam jej ale też tak od razu nie osądzam ze dla i niedobra...
Byłabym skłonna swojej przyjaciółce (o ile zawsze tą dobra przyjaciolka byla) wybaczyć i zrozumieć ale musiałoby dojść do szczerej rozmowy... wlasnie o to chodzi ze dobry przykaciel nie zrobi tego z byle powodu, musi być jakaś sytuacja ekstremalna a ludzie czasem o tym nie mówią bo zwyczajnie się wstydzą wlasnej biedy i wcale ta bieda nie musi byc od razu widoczna.
Może nie mówiła o długach, może jej komornik wszedł na pensję albo coś innego i się zapetliła kobieta hmm
moze i masz racje, ale powiedz czy to nie jest taki policzek, ze najlepsza przyjaciolka wstydzi sie powiedziec, ale nie wstydzi sie reki do Twojego portfela wlozyc?

« Wróć do tematów
Do góry strony: 7. Nie kradnij!