Odpowiadasz na:
Boję się,że mój seks przyjaciel się we mnie zakochał

Gość
Temat dodał(a):
Gość -
Od 3 miesięcy regularnie sypiam z moim przyjacielem. Jest dla mnie atrakcyjny fizycznie ale nie czuję do niego nic poza tym,że go lubię i dobrze spędza nam się razem czas. Niestety boję się,że on się we mnie zakochał ponieważ zaczyna coś przygadywać o stałym związku o tym,że chciałby żebym poznała jego rodziców itd. Nie tak to miało wyglądać ... Co robić?

Piszesz jako

...a zalogowani dostają więcej. lub załóż konto pocztowe Interii

To zajmie tylko chwilę

Aby założyć unikalne konto na Forum, zarejestruj zupełnie darmową pocztę Interia.pl, wybierz nick i ciesz się nowymi nieograniczonymi możliwościami! Ciekawe dyskusje już na Ciebie czekają.Pomoc
4000 znaków do wpisania

Treść

Opisz własne doświadczenia, zadaj pytanie lub podziel się swoimi spostrzeżeniami.Twój wpis będzie ciekawszy, jeśli dodasz do niego zdjęcie i wideo.Odpowiadając w dyskusji, pamiętaj o kulturze wypowiedzi i przestrzeganiu regulaminu Forum.

przepisz kod z obrazka
Gość

Podsumowanie tematu - najnowsze 4 odpowiedzi

INTERIA.PL

Re: Boję się,że mój seks przyjaciel się we mnie zakochał

Napisał(a): gość -

Trzeba mu to wytłumaczyć. Dla 95% facetów układ - tylko seks jest idealny, więc jak mu nie spasuje to poszukaj innego, ale od razu jasno stawiaj sprawę. Pamiętaj, że takie relacje są z natury rzeczy otwarte.

Re: Boję się,że mój seks przyjaciel się we mnie zakochał

Napisał(a): gość -

Jeszcze nie tak dawno kobiety same krzyczały gromkim głosem że seks bez zaangażowania jest beee. Że kobieta kocha i wtedy oddaje sie swojemu ukochanemu. Teraz jakaś grupa dewiantów uznała że homoseksualizm, sodomia i inne dewiacje są cacy i trendy. To jest cool.
Nie rozumiem. Mówi się że gdy facet potraktuje nowo poznaną dziewczynę jak worek na spermę, że to tylko seks. A ze swoją dziewczyną mizia się dalej i planuje ślub, to zdradza.
Teraz pisze się że to wolny wybór.
Każdy wybiera co chce.
Moze stworzyć więc pokoje wolnej miłości bez zobowiązań.
Usankcjonować to prawnie.
Dzieci powstałe z wypadku przy pracy oddawać do przytułku jako produkt na części zamienne. Np. dawca nerki, serca, wątroby itp.
Potraktujmy te dzieci też instrumentalnie.
Bo tak jest cool. Bo taka moda nastała i ludzie żyją po swojemu.
Według potrzeb piesków i kotków.
Bo pani ma cieczkę więc trzeba ją bzyknąć.
Nie z miłości. Ze zwykłego popędu płciowego wymuszonego atawistycznym odruchem stającego na baczność członka.
No koń by się uśmiał.
Same dziwki i brak kasy na życie.
Jak już dawać to nie za darmo. Pani chce, pani płaci.
Pan chce, pan płaci.
A fiskusowi kiesa urośnie.

Reklama

Re: Boję się,że mój seks przyjaciel się we mnie zakochał

Napisał(a): gość -

Przeczytałam Wasze wpisy i myślę,że dorabiacie (negując)swoją filozofię,oceniacie używając wulgaryzmów.Co niektórzy nawet za ich uzycie przepraszają.Hipokryzja,zakompleksienie,brak odwagi do życia wg swoich wartosci nie pozwalają zauważyc jak zmienił sie świat.Dzisiaj nie wszystkie kobiety chcą rodzić dzieci,częśc z nich wybiera drogę samotnego rodzicielstwa,część oddaje się bez reszty pracy zawodowej.... .A seks z przyjacielem nie musi być pozbawiony piekna i delikatności.Tyle ,że moim zdaniem słowo ''przyjaciel'' nie musi oznaczać dosłownie kogoś z kims jesteśmy w przyjazni od lat.Ale może go oznaczać.Skoro dwoje ludzi ''umawia ''się na wspólne bycie razem w sytuacjach intymnych to wg mnie jest w porządku.Zakochanie sie w sobie nie jest w umowie.Jezeli tak się zdarzy to trudno.niejedokrotnie w sytuacjach gdzie nie ma elementu seksu,czyli w szkole,w pracy .... ludzie zakochują sie bez wzajemności,albo lokują swoje uczucia w osobie bedącej w związku .Ja o tym wszystkim z pokorą mówię_ECH-ŻYCIE

Re: Boję się,że mój seks przyjaciel się we mnie zakochał

Napisał(a): gość -

Przepraszam za brzydkie sformułowanie, ale ten seks bez zobowiązań to takie traktowanie tematu od dupy strony.
Na początku było uczucie, a potem dochodziło do seksu.
I wcale, ale to wcale nie uważam tego za naganne.
Teraz temat zaczyna się od seksu, a potem dramat: "ON SIĘ WE MNIE ZAKOCHAŁ"
A może on sie wcześniej zakochał i w trakcie jakoś się wysypał.
Pomimo wszystko. Uważam że instrumentalne traktowanie seksu jak zwykłej czynności fizjologicznej pokazuje prymitywizm człowieczeństwa.
A podobno jesteśmy HOMO SAPIENS. Nie mylić z "sapaniem"
I pomyśleć e hippisowska rewolucja dzieci kwiatów wychodowanych na marichuanie rozpleniła sie na cały świat.

Reklama