140
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń7 tys.
  • Odpowiedzi62
  • Ocen na +-5
140 ppt ?

Brak pomocy ze strony męża i kryzys w małżeństwie (63)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Brak pomocy ze strony męża i kryzys w małżeństwie

Napisał(a): Gość -

Witam, mam problem w moim małżeństwie od jakiegoś czasu źle sie dzieje, z moim mężem znamy sie od szkoły podstawowej,razem jesteśmy już 15lat . Ja nie pracuję siedzę w domu i wychowuję naszego 1,5rocznego synka. Wszystko sie pieknie układało tzn. wiadomo że kryzysy były jak w każdym związku,ale zawsze czułam miłość do mojego partnera, a teraz sama nie wiem co czuje. Po narodzinach synka dużo się zmieniło,kiedyś nie wsciekałam się o wszystko,teraz przeszkadza mi praktycznie wszystko u mojego męża. Przy dziecku nie bardzo mi pomaga tzn teraz bo jeszcze nie dawno wszystko zrobił przy nim a teraz jak nie wydam jasnego komunikatu tj.przewin itd. to nie zrobi nic bo nie powiedziałam, mnie już rece opadają ile razy mam powtarzać to samo? Przy pracach domowych jest identycznie jak nie powiem to nic nie zrobi nawet talerza do zmywarki nie włoży,te wszystkie sytuacje mnie strasznie denerwują i nakręcam sie nie potrzebnie. Bardzo się staram nie zrzędzić ale to mnie przerasta.
INTERIA.PL

Re: Brak pomocy ze strony męża i kryzys w małżeństwie

Napisał(a): gość -

Znajdz sobie jakies hobby. A faceci tak maja jezeli cos mu nie powiesz ciezko mu jest sie domyslec zeby zrobil. Tez tak mam, znam sie ze swoim mezem ponad 20 lat, 17 lat po slubie, drugie dziecko ma 8 miesiecy i siedze w domu. Nie moge sie odnalezc Bo zawsze pracowalam nawet jak urodzilam pierwsze dziecko po 3 miesiacach wrocilam do pracy, ale teraz zdecydowalam sie zostac rok z dzidzia. Kocham swoje dzieci, ale juz nie moge sie doczekac zeby wrocic do pracy.

Re: Brak pomocy ze strony męża i kryzys w małżeństwie

Napisał(a): gość -

ja wróciłam do pracy po 2 miesiacach od urodzenia dziecka bo właśnie nie mogłam znieść roli kury domowej, wszystko było na mojej glowie, mąż miał nalane bo przecież siedziałam w domu ,,i nic nie robilam, to nie jest praca", i teraz naprawde czuje że wszystko wraca do normy, już nie jestem traktowana w domu jak służąca, ale tego zachowania mu nie wybacze, wiem też że drugiego dziecka nigdy nie urodzę, więcej tego nie zniosę. wole oddać poł wypłaty opiekunce niż siedzieć z dzieckiem w domu. i nikt nie ma prawa mi zarzucić że jestem zlą matką bo pracuje. dziecko- ok, ale nie musze przy tym zmieniać calego swojego zycia.

Reklama

Re: Brak pomocy ze strony męża i kryzys w małżeństwie

Napisał(a): gość -

Beznadzieja - faceci są beznadziejni. Po urodzeniu dziecka wszystko się zmienia a oni nie są w stanie tego zrozumieć matoły jedne. Nadal chcą być pępkiem świata a tak nie jest. Po części to jest nasza wina kobiet że ich tak rozpieściłyśmy a oni się poprostu rozleniwili bo było im tak dobrze. Teraz z perspektywy czasu wiem, że źle robiłam ale konsekwencje tego są nadal odczuwalne. Pomyśl o sobie i dziecku, zastanów się czy chcesz w tym tkwić, daj jasno do zrozumienia że Ci się to nie podoba i zażądaj zmia. Bądź przy tym konsekwentna. To on ma więcej do stracenia niż Ty.

Reklama

Re: Brak pomocy ze strony męża i kryzys w małżeństwie

Napisał(a): gość -

Ja miałam podobnie. Mąż wcale mi nie pomagał od dnia kiedy wróciłam z dzieckiem ze szpitala. Nawet przeniósł się na noc do innego pokoju, żeby się wysypiać. Wracał z pracy o 17 a ja całą noc i dzień z dzieckiem bez pomocy zostałam. Po pracy obiadek musiał być, potem odpoczywał bo on zmęczony. I tak w koło. Byłam przemęczona i po roku bezskutecznych próśb zdecydowałam się odejść, bo i tak w zasadzie czułam się jakbym była sama. Do dziś nie żałuję tego kroku a minęło już 10 lat. Teraz jestem w nowym związku, mamy roczną córeczkę i partner mi pomaga we wszystkim. Oboje mamy czas żeby odpocząć, żeby się cieszyć naszym szczęściem.

Reklama

Re: Brak pomocy ze strony męża i kryzys w małżeństwie

Napisał(a): gość -

To się zdecyduj o co chodzi, bo raz skarżysz się na męża, a obok piszesz, że to w Twoim odbiorze wszystko się zmieniło i teraz wszystko Cię w mężu drażni. Jak facet widzi, że masz go gdzieś to odpłaca Ci tym samym.

Re: Brak pomocy ze strony męża i kryzys w małżeństwie

Napisał(a): gostek123 -

gość Znajdz sobie jakies hobby. A faceci tak maja jezeli cos mu nie powiesz ciezko mu jest sie domyslec zeby zrobil. Tez tak mam, znam sie ze swoim mezem ponad 20 lat, 17 lat po slubie, drugie dziecko ma 8 miesiecy i siedze w domu. Nie moge sie odnalezc Bo zawsze pracowalam nawet jak urodzilam pierwsze dziecko po 3 miesiacach wrocilam do pracy, ale teraz zdecydowalam sie zostac rok z dzidzia. Kocham swoje dzieci, ale juz nie moge sie doczekac zeby wrocic do pracy.
No tak,ale czy nie uważasz,że to trochę nie fair mówić mu co ma robić?
sorry,ale traktujecie bycie w domu z dzieckiem jako pracę tak?
on ma swoją i was utrzymuje
z jakiej racji ma więc wykonywać Twoją robotę?

Re: Brak pomocy ze strony męża i kryzys w małżeństwie

Napisał(a): Gość -

Może warto by było wrócić do pracy? Dzieckiem może zająć się niania albo jest żłobek.
Wtedy wymówki, że któreś jest zmęczone by się skończyły.
Wiele współczesnych kobiet nie wytrzymuje roli pani domu. I może stąd Twoja niska tolerancja na męża?

Re: Brak pomocy ze strony męża i kryzys w małżeństwie

Napisał(a): Gość -

Proponuje na początek porządne przywołanie do porządku. Jeśli nie podziała - rób dokładnie to co on. Dbaj tylko o dziecko. Jak się facet obudzi rano do pracy i skarpetek nie będzie miał czystych - powinien być bardziej skłonny do rozmowy ;)

Albo też tak jak ktoś tam pisał. Znajdź pracę i wynajmijcie opiekunkę/gosposie. Wtedy nie będziesz musiała wszystkiego robić bo też będziesz pracowała.

No chyba że się boisz że się między Wami zepsuje - wtedy nic nie rób ;)

Re: Brak pomocy ze strony męża i kryzys w małżeństwie

Napisał(a): carownica123 -

gostek123
gość Znajdz sobie jakies hobby. A faceci tak maja jezeli cos mu nie powiesz ciezko mu jest sie domyslec zeby zrobil. Tez tak mam, znam sie ze swoim mezem ponad 20 lat, 17 lat po slubie, drugie dziecko ma 8 miesiecy i siedze w domu. Nie moge sie odnalezc Bo zawsze pracowalam nawet jak urodzilam pierwsze dziecko po 3 miesiacach wrocilam do pracy, ale teraz zdecydowalam sie zostac rok z dzidzia. Kocham swoje dzieci, ale juz nie moge sie doczekac zeby wrocic do pracy.
No tak,ale czy nie uważasz,że to trochę nie fair mówić mu co ma robić?
sorry,ale traktujecie bycie w domu z dzieckiem jako pracę tak?
on ma swoją i was utrzymuje
z jakiej racji ma więc wykonywać Twoją robotę?
Widać, że nie rozumiesz podstawowych spraw życiowych. 24h/dobę latac naokoło dziecka to rzeczywiście żadna praca?? Ani chwili wypoczynku?? A aspektem, który tutaj decyduje jest tylko to, że kobieta jest w DOMU?? A co z osobami, które całe życie pracują w domu, ze względu na typ swojej pracy?? Np mąż informatyk, cały dzień w domu, ja w biurze, w tym momencie dlaczego ja mam w domu coś robić, skoro on cały dzień w domu siedzi??

Faceci nie zdają sobie sprawy, jak męcząca jest opieka nad dzieckiem i to odizolowanie od świata. Kobiety (sorry za to co napiszę) są idiotkami, jeśli dają się dobrowolnie w każdy kierat wpakować.

Podział obowiązków musi obowiązywać zawsze, małżeństwo powinno się na każdym kroku wspierać i rozumieć. Jeśli kobieta czuje się silniejsza, niech zrobi obiad i posprząta, ale nie powinno być to obligatoryjne! Bo co jeśli dziecko ma zły tydzień i tak naprawdę matka nie śpi i nie odpoczywa wcale? Też ma jeszcze przy garach stać i podłogę szorować?? Toż to paranoja!
Trzeba próbować wszystko wyważyć!

Re: Brak pomocy ze strony męża i kryzys w małżeństwie

Napisał(a): gość -

Głupie baby. Zamiast warczeć na faceta, uśmiechnijcie się do niego, znajdzie czas dla niego i ROZMAWIAJCIE. Jak się facet pyta co jest:, to się nie odpowiada NIC. Bo dla nas NIC to jest k...a NIC.

Re: Brak pomocy ze strony męża i kryzys w małżeństwie

Napisał(a): gość -

jest takie stare powiedzenie:
Kobiety biorą ślub myślą że zmienią faceta - a to nie prawda
Facet bierze ślub myśli że kobieta się nie zmieni - a to nie prawda.

ROZMAWIAJCIE o potrzebach i je dzielcie. jak kobieta będzie czekać, az facet się domyśli o co jej chodzi, to będzie jak jest. 90% kobiet ma tak jak autorka wątku. Właśnie z uwagi na to, jakie jesteście.
Facet nie lubi dzielić problemów. Ty się nie wysypiasz? A co On ma z tym wspólnego. Dziecko nie będzie bardziej nakarmione, dlatego że tata się nie wyspał. Jak unikacie rozmów a całą czułość nie umiecie dzielić między dziecko a ojca to nie dziwcie się, że On się wycofuje, jak dla was kochane tylko dziecko a facet to ten który ma zapewnić wam byt.

Re: Brak pomocy ze strony męża i kryzys w małżeństwie

Napisał(a): gość -

Biedne mamuśki dzisiejsze, przydałyby się wam dawne czasy, pranie pieluch w pralce frani, płukanie , wyżymanie ręczne, gotowanie kaszek, zupek, wyciskanie soczków a teraz pralki, zmywarki pampersy soczki, gotowe zupki i dawałyśmy radę nie płacząc tak jak wy teraz, bo talerza do zmywarki nie włożył, bo prania do pralki nie włożył itp. bo to przecież ciężka praca włożenie talerzy do zmywarki, czy prania do pralki i nie da się siedzieć przed telewizorem czy na facebooku przez cały dzień. Idź do pracy to się będziecie dzielić obowiązkami domowymi a teraz wysyłaj go na spacer z dzieckiem.!
« Wróć do tematów
Do góry strony: Brak pomocy ze strony męża i kryzys w małżeństwie