Odpowiadasz na:
Brak sexu z żoną

gość
Temat dodał(a):
gość -
Witam. Ja 37 żona 35 lat 10 lat po ślubie 2 dzieci 10 i 6 lat. Żona nie ma ochoty na sex leży jak kawałek góry lodowej. I nic ją nie kreci, ciągle nie, śpij już, nie chce mi się itd. później okres i znowu nic. W ciągu dnia jak próbuję ja złapać tu i tam to tylko odpycha. Próbowałem rozmawiać to ona nie widzi problemu, gadam jej o problemie to tak jak do ściany. Nie ma nic do powiedzenia. Sex średnio 1 na miesiąc, ale tylko taki na odczepke. Przez te jej odpychanie przestała mnie kręcić, a przyznam że figurkę ma całkiem fajna. Poradzicie coś.

Piszesz jako

...a zalogowani dostają więcej. lub załóż konto pocztowe Interii

To zajmie tylko chwilę

Aby założyć unikalne konto na Forum, zarejestruj zupełnie darmową pocztę Interia.pl, wybierz nick i ciesz się nowymi nieograniczonymi możliwościami! Ciekawe dyskusje już na Ciebie czekają.Pomoc
4000 znaków do wpisania

Treść

Opisz własne doświadczenia, zadaj pytanie lub podziel się swoimi spostrzeżeniami.Twój wpis będzie ciekawszy, jeśli dodasz do niego zdjęcie i wideo.Odpowiadając w dyskusji, pamiętaj o kulturze wypowiedzi i przestrzeganiu regulaminu Forum.

przepisz kod z obrazka
Gość

Podsumowanie tematu - najnowsze 4 odpowiedzi

INTERIA.PL

Re: Brak sexu z żoną

Napisał(a): Atlantic -

Ja niestety też mam podobny problem z żoną i mam podobną sytuację.Ja mam żonę oziebłą , bierną i nie okazującą uczucia czyli jest to osoba nie wylewna w uczuciach. Tak jest prawie od zawsze. Od samego początku małżeństwa zawsze tylko ja byłem dominujący w łóżku . Ona tylko leżała jak kłoda drewna .Tak też jest do dzisiaj .Również od początku zaraz po ślubie nie zwracałem na to uwagi .Po prostu nie zauważałem tego, a może nawet nie chciałem zauważać bo byłem wpatrzony w nią jako kobietę. A poza tym jakoś nie przywiazywałem do tego większej wagi. Z biegiem lat po przez większy bagaż życiowych doświadczeń,  zacząłem zupełnie inaczej na to wszystko patrzeć,  z innej perspektywy. Zaczęło mi stopniowo brakować czułości,  bliskości, prawdziwego seksu,  czułego i namiętnego. Czyli po przez lata dorosłem do tego by dostrzegać ten problem realnie. Myślę że dlatego iż po tylu latach jestem już tym zmęczony. Bo ile można samemu nadskakiwać mając w zamian niewiele lub wcale. Myślałem długo na ten temat by z nią o wielu sprawach porozmawiać,  ale problem w tym, że z nią na ten temat nie da się normalnie, spokojnie porozmawiać, bo od razu naskakuje z pretensjami i złym nastawieniem.Dlatego też dałem sobie z tym wszystkim spokój. Dawno bym się rozszedł i poznał  kobiete uczuciową serdeczną nie będącą typową kłodą w łóżku, ale szkoda mi tych straconych lat i rodziny. Czuję się przez to zmęczony i calkowicie wypalony. Dlatego również chciałbym podzielić się swoimi problemami z kobietą która również jak ja jest w podobnej sytuacji. nibitrus@interia.pl

Reklama

Re: Brak sexu z żoną

Napisał(a): gość -

postaw mu loda haha, za te pierdy... niesamowite, gościu reklamuje czopki na sraczke i sam sobie potem opisuje i dziękuje bo mu rzekomo pomogły... DNO!

Re: Brak sexu z żoną

Napisał(a): gość -

Macie różne temperamenty, może kochanka będzie dobrym wyjściem.

Reklama