146
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń2 tys.
  • Odpowiedzi122
  • Ocen na +-8
146 ppt ?

Brunetki, blondynki czy może rude? (123)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Brunetki, blondynki czy może rude?

Napisał(a): Makepeace13 -

WednesdayTEN
lilith70
Makepeace13
lilith70
Makepeace13
Zgadzam sie, tylko nie kazdy kolor wyjdzie na danych wlosach. Mojej kolezance podobal sie moj kolor, jednak wyszedl zupelnie inaczej. Czy to jest cieply, orzechowy, czy jakis inny odcien, to zabij mnie...a nie powiem he he.
To ja wiem, dlatego np. po czarnych, muszę zawsze włosy odbarwić, bo nie złapałyby mi żadnego innego :)
Kurcze ja mam wlosy po pas i nie chcialabym tego wszystkiego odbarwiac. Tak naprawde to farbuje, bo sie siwe pokazaly. Nawet dzisiaj kupilam sobie farbe he he.
Ja mam krótkie, ale odbarwiasz tylko wtedy gdy przechodzisz z ciemniejszych na jasniejsze. Farbuje już od dawna bo chciałam miec czarniejsze :P
A kiedy będziesz chciała mieć... czerwone jak burgund? ;)
Nie sadze, zeby chciala, bo to kolor obecnie niemodny.
INTERIA.PL

Re: Brunetki, blondynki czy może rude?

Napisał(a): WednesdayTEN -

Makepeace13
WednesdayTEN
lilith70
Makepeace13
lilith70
Makepeace13
Zgadzam sie, tylko nie kazdy kolor wyjdzie na danych wlosach. Mojej kolezance podobal sie moj kolor, jednak wyszedl zupelnie inaczej. Czy to jest cieply, orzechowy, czy jakis inny odcien, to zabij mnie...a nie powiem he he.
To ja wiem, dlatego np. po czarnych, muszę zawsze włosy odbarwić, bo nie złapałyby mi żadnego innego :)
Kurcze ja mam wlosy po pas i nie chcialabym tego wszystkiego odbarwiac. Tak naprawde to farbuje, bo sie siwe pokazaly. Nawet dzisiaj kupilam sobie farbe he he.
Ja mam krótkie, ale odbarwiasz tylko wtedy gdy przechodzisz z ciemniejszych na jasniejsze. Farbuje już od dawna bo chciałam miec czarniejsze :P
A kiedy będziesz chciała mieć... czerwone jak burgund? ;)
Nie sadze, zeby chciala, bo to kolor obecnie niemodny.
Modny czy niemodny - najważniejsze by się dobrze w danym kolorze czuć. I dobrze wyglądać. A ja się tylko tak pytam ;) Mam koleżankę... no i już nie muszę kończyć ;)

A poza tym, to w kwestii mody pytanie: jak będzie modny kolor X, to jest to obowiązek na taki kolor farbować?

Re: Brunetki, blondynki czy może rude?

Napisał(a): Makepeace13 -

WednesdayTEN
Makepeace13
WednesdayTEN
lilith70
Makepeace13
lilith70
Makepeace13
Zgadzam sie, tylko nie kazdy kolor wyjdzie na danych wlosach. Mojej kolezance podobal sie moj kolor, jednak wyszedl zupelnie inaczej. Czy to jest cieply, orzechowy, czy jakis inny odcien, to zabij mnie...a nie powiem he he.
To ja wiem, dlatego np. po czarnych, muszę zawsze włosy odbarwić, bo nie złapałyby mi żadnego innego :)
Kurcze ja mam wlosy po pas i nie chcialabym tego wszystkiego odbarwiac. Tak naprawde to farbuje, bo sie siwe pokazaly. Nawet dzisiaj kupilam sobie farbe he he.
Ja mam krótkie, ale odbarwiasz tylko wtedy gdy przechodzisz z ciemniejszych na jasniejsze. Farbuje już od dawna bo chciałam miec czarniejsze :P
A kiedy będziesz chciała mieć... czerwone jak burgund? ;)
Nie sadze, zeby chciala, bo to kolor obecnie niemodny.
Modny czy niemodny - najważniejsze by się dobrze w danym kolorze czuć. I dobrze wyglądać. A ja się tylko tak pytam ;) Mam koleżankę... no i już nie muszę kończyć ;)

A poza tym, to w kwestii mody pytanie: jak będzie modny kolor X, to jest to obowiązek na taki kolor farbować?
Kazda z nas farbuje na taki kolor, zeby nam pasowal i dobrze sie w nim czula. Czasem wychodzi odwrotna sytuacja. Jednakze ostatnio nie widuje odcieni czerwieni, ale nie twierdze, ze nikt nie chodzi z czerwienia na glowie. Ja po kilku eksperymentach wiem w czym mi dobrze.

Reklama

Re: Brunetki, blondynki czy może rude?

Napisał(a): WednesdayTEN -

lilith70
WednesdayTEN
A kiedy będziesz chciała mieć... czerwone jak burgund? ;)
A kiedy chcesz? :)))

Miałam, miałam takie :DD
Jeszcze pracowałam w poprzedniej instytucji to koledzy wparowali mnie oglądać jako zjawisko :DD Śmiali się że słyszeli że gdzieś się pali :DDD Nic wielkiego ale ta czerwień choć wpadała w burgund była dość ognista, a w tamtej instytucji takie kolory raczej były zaskoczeniem :P:DD

Teraz czasem mieszam farby, żeby wychodził czarny z poświatą bordo, są też takie gotowe farby, ale lepszy efekt jest, gdy się je zmiesza. W ogole lubię mieszać, kolory pomadek też ;)
Jednak lubię najbardziej czarny, to klasyka. I najlepiej się w nim czuję ;) Ale czasem jak mi się znudzi, to kombinuję z kolorami i się śmieję, że jak już nie można nic w życiu zmienić, to chociaż kolor włosów :)))))
Odważnie! :) Ognista czerwień wpadająca w burgund - no, no, niczego sobie! :)) Jak najszybciej! :)))

Farby mieszasz, pomadki mieszasz, lakiery też mieszasz?

Reklama

Reklama

Re: Brunetki, blondynki czy może rude?

Napisał(a): WednesdayTEN -

lilith70
WednesdayTEN
lilith70 (...) Lakierow nie mieszam :) Chyba sie nawet nie da, wyszedłby brzydki.
No nie mów, że nie słyszałaś o wodnym malowaniu paznokci? :O
No tak, ale to jest raczej technika malowania, choc do pewnego "zamieszania" dochodzi :) Nie próbowałam, nie posiadam aż takich zdolności ;)
Koleżanka mi pokazywała. Nie wyglądało to na trudne. Raczej... czasochłonne.

No to kiedy będzie ten czerwony? Do lata czekać trzeba będzie?

Re: Brunetki, blondynki czy może rude?

Napisał(a): WednesdayTEN -

lilith70
WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN
lilith70 (...) Lakierow nie mieszam :) Chyba sie nawet nie da, wyszedłby brzydki.
No nie mów, że nie słyszałaś o wodnym malowaniu paznokci? :O
No tak, ale to jest raczej technika malowania, choc do pewnego "zamieszania" dochodzi :) Nie próbowałam, nie posiadam aż takich zdolności ;)
Koleżanka mi pokazywała. Nie wyglądało to na trudne. Raczej... czasochłonne.

No to kiedy będzie ten czerwony? Do lata czekać trzeba będzie?
Ale czasem wydaje się proste a wcale takie nie jest. Poza tym mi brak cierpliwości :P

Hmm nie wiem nie wiem, u mnie to różnie bywa... jak mi cos strzeli to może na wiosnę ;) W końcu jeszcze miesiąc ;)Zobaczy się :P
Zawsze możesz powiedzieć, aby ktoś Ci zrobił ;) Albo umówić się z koleżankami na babskie party połączone z konsumpcją - to mogłoby dać ciekawe efekty ;)

No zobaczymy, czy zobaczymy wiosnę za miesiąc... Ischias mi mówi, że nie :/

Re: Brunetki, blondynki czy może rude?

Napisał(a): Gość -

WednesdayTEN
waldiwlodawa Cos Panowie sie nie wypowiadaja za bardzo w tym temacie , brak mezczyzn...?, tylko jeden...?
Wszystko już zostało powiedziane ;) Teraz możemy sobie pogadać o poboczu :P
>>E o proboszczu to nie .kler zostawmy w spokoju....:)

Re: Brunetki, blondynki czy może rude?

Napisał(a): WednesdayTEN -

lilith70 Ale nawet nie wiem czy chcę. Paznokcie raczej wole jednokolorowe :)

Wiem, wiem, że Ty chcesz jeszcze zimę :))) Niech Ci będzie.
To tylko taka luźna myśl była...

Nie tyle co zimę, ale śniegu trochę. I aż tak bardzo nie chcę. Może być, ale nie musi. Jak nie będzie - też damy radę :>

Re: Brunetki, blondynki czy może rude?

Napisał(a): waldiwlodawa -

wiosna72
WednesdayTEN
waldiwlodawa Cos Panowie sie nie wypowiadaja za bardzo w tym temacie , brak mezczyzn...?, tylko jeden...?
Wszystko już zostało powiedziane ;) Teraz możemy sobie pogadać o poboczu :P
>>E o proboszczu to nie .kler zostawmy w spokoju....:)
Witaj Wiosenko, a Ty jaki kolor wlosow Masz na wiosne...:)))
Załączniki:
« Wróć do tematów
Do góry strony: Brunetki, blondynki czy może rude?