146
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń2 tys.
  • Odpowiedzi122
  • Ocen na +-8
146 ppt ?

Brunetki, blondynki czy może rude? (123)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
INTERIA.PL

Re: Brunetki, blondynki czy może rude?

Napisał(a): WednesdayTEN -

lilith70
WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN
lilith70 Wyraziste ;)
Nie jestem świntucha, jestem zboczona ;))))
Łeeeee... już myślałem że zamglone wiecznie nieugaszonym pożądaniem... A Ty jakie masz oczy? Wyraziste czy zamglone, sprośnico? :>
za okularami hahahaha
Aha! Za okularami się ukrywasz? Czyżby akcja "niedostępna intelektualistka"? ;)
Za przeciwsłonecznymi przecież. Akcja niedostępna turystyka hahaha
Na niedostępność niektórzy też się łowią ;)

Reklama

Re: Brunetki, blondynki czy może rude?

Napisał(a): WednesdayTEN -

lilith70
WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN
lilith70 Wyraziste ;)
Nie jestem świntucha, jestem zboczona ;))))
Łeeeee... już myślałem że zamglone wiecznie nieugaszonym pożądaniem... A Ty jakie masz oczy? Wyraziste czy zamglone, sprośnico? :>
za okularami hahahaha
Aha! Za okularami się ukrywasz? Czyżby akcja "niedostępna intelektualistka"? ;)
Za przeciwsłonecznymi przecież. Akcja niedostępna turystyka hahaha
Na niedostępność niektórzy też się łowią ;)
I o to chodzi.... ;)))) Przecież to cześć flirtu :P
Flirty i flirty w głowie ciągle...

Re: Brunetki, blondynki czy może rude?

Napisał(a): WednesdayTEN -

lilith70
WednesdayTEN Flirty i flirty w głowie ciągle...
No ba! Przecież coś musi tam być, zeby pustką nie wiało ;P
Tylko które mają więcej tego czegoś w głowie? Brunetki, blondynki czy rude? A może szatynki? ;)

Reklama

Re: Brunetki, blondynki czy może rude?

Napisał(a): WednesdayTEN -

lilith70
WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN Flirty i flirty w głowie ciągle...
No ba! Przecież coś musi tam być, zeby pustką nie wiało ;P
Tylko które mają więcej tego czegoś w głowie? Brunetki, blondynki czy rude? A może szatynki? ;)
Łyse są najflirtowniejsze :P
Widzisz jaki jestem wybrakowany? :P Jeszcze nie miałem przyjemności z takową, ciągle tylko te nudne, standardowe kolory... A jaki to jest łysy kolor? ;)

Re: Brunetki, blondynki czy może rude?

Napisał(a): WednesdayTEN -

lilith70
WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN Flirty i flirty w głowie ciągle...
No ba! Przecież coś musi tam być, zeby pustką nie wiało ;P
Tylko które mają więcej tego czegoś w głowie? Brunetki, blondynki czy rude? A może szatynki? ;)
Łyse są najflirtowniejsze :P
Widzisz jaki jestem wybrakowany? :P Jeszcze nie miałem przyjemności z takową, ciągle tylko te nudne, standardowe kolory... A jaki to jest łysy kolor? ;)
to kolor ponadczasowy, a co najważniejsze... naturalny... choć skórę głowy można tez wytatuować :)))
Ja chyba jestem zbyt staroświecki...

Reklama

Re: Brunetki, blondynki czy może rude?

Napisał(a): WednesdayTEN -

lilith70
WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN Flirty i flirty w głowie ciągle...
No ba! Przecież coś musi tam być, zeby pustką nie wiało ;P
Tylko które mają więcej tego czegoś w głowie? Brunetki, blondynki czy rude? A może szatynki? ;)
Łyse są najflirtowniejsze :P
Widzisz jaki jestem wybrakowany? :P Jeszcze nie miałem przyjemności z takową, ciągle tylko te nudne, standardowe kolory... A jaki to jest łysy kolor? ;)
to kolor ponadczasowy, a co najważniejsze... naturalny... choć skórę głowy można tez wytatuować :)))
Ja chyba jestem zbyt staroświecki...
hahahaha a co Ty taki poważny? Kilka dni mnie nie było i się popsułeś... Jakoś mi spoważniałeś... Ktoś Cię podmienił czy co... Puk puk Wednesday gdzie jesteś?
Jestem staroświecki, bo tylu nowych rzeczy się dowiedziałem i ciągle się dowiaduję. Rzeczy, które kiedyś jak i po dziś dzień, są dla mnie niewyobrażalne. A wiesz jak to jest ze starymi psami...

Re: Brunetki, blondynki czy może rude?

Napisał(a): WednesdayTEN -

lilith70
WednesdayTEN Jestem staroświecki, bo tylu nowych rzeczy się dowiedziałem i ciągle się dowiaduję. Rzeczy, które kiedyś jak i po dziś dzień, są dla mnie niewyobrażalne. A wiesz jak to jest ze starymi psami...
Dzisiaj tez nie mogę wyjść z podziwu od tych forumowych wieści, jestem zaskoczona i zadziwiona, w jakie strony podążają problemy i myśli ludzkie... ;))))
O starych psach nie znam, ale znam o starych drzewach, że się ich nie przesadza. A Ty ciagle gdzieś jeździsz! Opamiętaj się chłopaku, bo już młody nie jesteś! :DD
To z drzewami to znam. Jestem trochę jak takie drzewo. Może deko mobilniejszy, ale zawsze wracam na stare śmieci. Popatrzę się na na to i na owo, pochodzę (jak to stary piernik) po górach i wracam do domu. Jak stary pies również trochę jestem - nie wiem kiedy przyswoję (jeśli w ogóle) te nowe sztuczki o których to czytam wciąż...

Forum na Interii jest tęgie! Nie wiem co dla Ciebie było największą lekcją z dnia dzisiejszego, bo dla mnie wieść że w góry nie jeździ się po to by po nich chodzić. Tyle czasu byłem w błędzie! Ale dzięki forum już nie jestem! Hosanna!

Re: Brunetki, blondynki czy może rude?

Napisał(a): WednesdayTEN -

lilith70
WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN Jestem staroświecki, bo tylu nowych rzeczy się dowiedziałem i ciągle się dowiaduję. Rzeczy, które kiedyś jak i po dziś dzień, są dla mnie niewyobrażalne. A wiesz jak to jest ze starymi psami...
Dzisiaj tez nie mogę wyjść z podziwu od tych forumowych wieści, jestem zaskoczona i zadziwiona, w jakie strony podążają problemy i myśli ludzkie... ;))))
O starych psach nie znam, ale znam o starych drzewach, że się ich nie przesadza. A Ty ciagle gdzieś jeździsz! Opamiętaj się chłopaku, bo już młody nie jesteś! :DD
To z drzewami to znam. Jestem trochę jak takie drzewo. Może deko mobilniejszy, ale zawsze wracam na stare śmieci. Popatrzę się na na to i na owo, pochodzę (jak to stary piernik) po górach i wracam do domu. Jak stary pies również trochę jestem - nie wiem kiedy przyswoję (jeśli w ogóle) te nowe sztuczki o których to czytam wciąż...

Forum na Interii jest tęgie! Nie wiem co dla Ciebie było największą lekcją z dnia dzisiejszego, bo dla mnie wieść że w góry nie jeździ się po to by po nich chodzić. Tyle czasu byłem w błędzie! Ale dzięki forum już nie jestem! Hosanna!
Mnie za serce ujął problem gwałconych mężczyzn i niektóre wyznania i problemy, w ktore juz zagłebiać się nie będę ;)))))))
Słyszałem, że zamierzasz zorganizować marsz zgwałconych mężczyzn - prawda li to? ;) I nie zapomnij pofarbować włosów na kasztanowy :) "Mniłego", cia(ł)o, cia(ł)o!

Re: Brunetki, blondynki czy może rude?

Napisał(a): WednesdayTEN -

lilith70
WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN Jestem staroświecki, bo tylu nowych rzeczy się dowiedziałem i ciągle się dowiaduję. Rzeczy, które kiedyś jak i po dziś dzień, są dla mnie niewyobrażalne. A wiesz jak to jest ze starymi psami...
Dzisiaj tez nie mogę wyjść z podziwu od tych forumowych wieści, jestem zaskoczona i zadziwiona, w jakie strony podążają problemy i myśli ludzkie... ;))))
O starych psach nie znam, ale znam o starych drzewach, że się ich nie przesadza. A Ty ciagle gdzieś jeździsz! Opamiętaj się chłopaku, bo już młody nie jesteś! :DD
To z drzewami to znam. Jestem trochę jak takie drzewo. Może deko mobilniejszy, ale zawsze wracam na stare śmieci. Popatrzę się na na to i na owo, pochodzę (jak to stary piernik) po górach i wracam do domu. Jak stary pies również trochę jestem - nie wiem kiedy przyswoję (jeśli w ogóle) te nowe sztuczki o których to czytam wciąż...

Forum na Interii jest tęgie! Nie wiem co dla Ciebie było największą lekcją z dnia dzisiejszego, bo dla mnie wieść że w góry nie jeździ się po to by po nich chodzić. Tyle czasu byłem w błędzie! Ale dzięki forum już nie jestem! Hosanna!
Mnie za serce ujął problem gwałconych mężczyzn i niektóre wyznania i problemy, w ktore juz zagłebiać się nie będę ;)))))))
Słyszałem, że zamierzasz zorganizować marsz zgwałconych mężczyzn - prawda li to? ;) I nie zapomnij pofarbować włosów na kasztanowy :) "Mniłego", cia(ł)o, cia(ł)o!
Oczywiście, ich los mnie ujął za serce... Pewnie zalujesz, ze wyjeżdżasz ;)) Nie ciao, ciao, bo jeszcze dziś do Ciebie napiszę ;) Tylko teraz muszę pracować ;P Ale Tobie mniłej pogody i pobytu oraz licznych gwałtów ;))));P
No szkoda, szkoda... Ale może jeśli marsz będzie miał sporą frekwencję, to będzie "Marsz zgwałconych mężczyzn II"? A potem i kolejne edycje?

Możesz zdradzić co napiszesz do mnie dziś? Czyżbyś zamierzała opisać jak bardzo chcesz mnie zgwałcić? :P Czy podeślesz kilka ciekawych miejsc gdzie najłatwiej będę mógł sobie pogwałcić? ;)

Będę czekał...

Re: Brunetki, blondynki czy może rude?

Napisał(a): WednesdayTEN -

ewela35
lilith70 Pisz bo ja też jestem ciekawa.
Oj to się nadaje tylko na Priv haha
Nie inaczej. To są nasze prywatne fantazyje - musisz najpierw kogoś zgwałcić. I opowiedzieć jak było :> Gdzieś tu jakiś smutny mężczyzna chlipał, że kobiety gwałcą - zatem, sama rozumiesz...

Dziękuję Ci, o dobra Pani ma 'lilith70' za przypomnienie w fantazji pisemnej tamtych chwil... Musimy to jak najszybciej powtórzyć! Nie wiem jak ja dziś zasnę :>
« Wróć do tematów
Do góry strony: Brunetki, blondynki czy może rude?