617
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń30 tys.
  • Odpowiedzi274
  • Ocen na +133
617 ppt ?

Brzuchy męskie... Ale nie tylko o tym... (275)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Brzuchy męskie... Ale nie tylko o tym...

Napisał(a): WednesdayTEN -

Literka1 TEN....Ale nie tylko o
Nie ukrywam, ze jesteś większą zagadką, niż ja dla kilku osób.
I nie jest to taka babska ciekawość.
Czy wpuścisz mnie do tej groty tajemnic?
Człowiek-zagadka? Ja? Jakieś groty tajemnic? Gdzie? ;) Brzmi jak dobra zabawa! Wchodzę w to! :D
INTERIA.PL

Re: Brzuchy męskie... Ale nie tylko o tym...

Napisał(a): WednesdayTEN -

Literka1
WednesdayTEN
Literka1 TEN
Trzeba przyznać, dotrzymujesz słowa.
A ja od razu muszę, po prostu muszę zapytać,
czy zdjęcie faceta, a raczej jego pleców , to Twoje, a jak Twoje
to dlaczego pozwalasz się tak drapać;..
Temat porusza tyle aspektów...
Na razie, zanim zbiorę myśli...podobają i fascynują mnie dłonie
/ten odpinający spodenki/, długie palce, zadbane..
Literka zatem na pierwszy ogień... Będę może zdawkowy, bo zmęczonym po wojażach pieszych (będzie kilkanaście kilometrów) i pora późna, ale postaram się być treściwy ;)

Te plecy to moje, to fakt. Ale cichosza! Nie mówmy o tym głośno! ;) Plecy zostały zadrapane, bo w trakcie salta do przodu o 90 stopni (lub jak kto woli, "running stanton") podczas skoku do wody, pech chciał że na wodzie była jakaś gałąź i się skóra rozcięła... Generalnie szybko się "naprawiam" ale trochę blizn mam...

Jeśli zaś ręce są fascynacją twą, to proszę bardzo, rzuć okiem :P Ja wiem czyje to są ręce, ciekawe czy ty też odgadniesz...
Nie są to ręce robotnika, ale ręce pracowite, coś wykonujące, wymagające wysiłku,
trafiłam?
Swego czasu pracowało się i na budowach i przy łopacie też... Takie moje szczęście, że skóra dobrze mi się regeneruje. Żadnych kremów nie stosuję! A swoją drogą żadnej pracy się nie boję... Chyba ;)

Re: Brzuchy męskie... Ale nie tylko o tym...

Napisał(a): WednesdayTEN -

julkazmarcepana1
WednesdayTEN
April MOJE kobiece spojrzenie jest takie. Ladnie zbudowany mezczyzna : wysoki, szerokie ramiona, w miare muskularny, bez duzego brzucha, przyciaga moj wzrok. A jakze, nawet sie odwroce I popatrze. W domu mam pana z brzuszkiem, ktory jest najcudowniejszym mezem I przyjacielem. A to jest tak wielki plus (chociaz moze dopiero w moim wieku) ze przycmiewa wszystkie minusy.

Sex, no coz, wiadomo kilogramy robia swoje, jak rowniez wiek czy choroby I inne ulomnosci. Musze jednak przyznac, ze wartosc sexu nie mierze iloscia wlozonej gimnastyki tylko jakoscia. I tu nastepny plus do potegi 2

A wiec sumujaca opinia kobiety dojrzalej z przeszloscia, lepiej dobry srodek, niz ladne opakowanie.
Jak wysoki, że się zapytam? Wysokość rzeczą względną jest...Tak samo z barkami i muskulaturą... Czy raczej jak Arnold (jest tylko jeden Arnold) czy może jak Jackie (jest tylko jeden Jackie)? Zaś do jednej rzeczy przyklasnę zawsze i wszędzie - ludzie w związku powinni być przede wszystkim (tak, przede wszystkim) swoimi przyjaciółmi...
Bez przyjaźni nie ma związku, lecz życie obok siebie.
Dobranoc:)

P.S. Hmm, dłonie są zapewne autora. Zgadłam?
Jeśli chodzi o wzajemną atrakcyjność i pragnienie siebie nawzajem - też się zgodzę (co ja taki ugodowy? to chyba zmęczenie materiału ;)) ale przypomnę raz jeszcze, że ludzie będący w związku powinni być również swoimi przyjaciółmi. Nie oszukujmy się, z czasem najgorętsze emocje stygną (mniej lub bardziej, ale tak to już jest) i wówczas staje się bardzo ważne to co łączy poza tą sferą... ergo by poznać człowieka (i zjeść z nim lub też nie, beczkę soli czy ukraść lub nie, kilka koni ;)) to trzeba czasu by poznać.

Ręce - tak. Zgadza się. Wczorajsze :P

Re: Brzuchy męskie... Ale nie tylko o tym...

Napisał(a): WednesdayTEN -

julkazmarcepana1
WednesdayTEN
julkazmarcepana1 No, no, no! Wenesdeyku, zapunktowłeś:)))

Jak już wspominałam w bliźniaczym wątku, podobają mi się ludzie szczupli. Nie mówię tu o anoreksji. Moje wrażenia estetyczne nie mają jednak związku z odrzucaniem ludzi otyłych.
Mówiąc o otyłości mam na myśli znaczną nadwagę, patrz zdjęcie 2 i 3 :))
Kilka dodatkowych kilogramów nie sprawia, że mężczyzna staje się mniej atrakcyjny.
Jednakże wylewające się ciastowate cielsko, znad paska spodni, przyprawia mnie o mdłości.

Koleś spędzający pół życia na siłowni, lub wychudzony paralityk, nie mają u mnie szans:)))
Zwracam uwagę na mężczyzn wysokich, zadbanych i pozbawionych "lustrzycy".
Długie palce i wyraziste oczy, mile widziane:))
No i jeszcze z łysymi mam problem:))

P.S. Panowie na zdj. 4 i 5 są ok.:)))
Julio Marcepanowa ;) Wymieniłaś, że 2 i 3 są niekoniecznie... Nie wiem jak to się dodaje/wyświetla, zatem zapytam: czy miałaś na myśli zdjęcia 'Grubszy.NN2' i 'Grubszy.NN3'? Idąc dalej... wybacz, że tak bez ładu i składu, tylko w kolejności zdań (ze stylistyki wypowiedzi miałbym niedostateczną :P), ale oczu to nie będę tak od razu pokazywał... Oczy to wszak klucz do naszego wnętrza... tak mówią ;)

Lustrzycy brak.

Z łysymi masz problem, a co powiesz o szpakowatych albo o z zakolami? Ale bez "pożyczki"? Da radę? ;)


I na koniec... Panowie ze zdjęć 4 i 5 są OK... Hmmmmm... Jeśli dobrze liczę przy pewnym założeniu, to wynika że na myśli miałaś: 'WednesdayTEN' i 'Standard.NN1'? Nie, to niemożliwe...
Szpakowaci są spoko:))))))
Szyfrem lecisz, a ja niekumata jestem, liczyłam rzędami, ale na jedno wychodzi. Plecki trochę biedne, ale możliwe, możliwe...:)))))
Szyfrem nie lecę, tylko nazwami plików, które powinny być (powinny!) widoczne w temacie rozpoczynającym...

A czy np... łysy ale z obfitą brodą może być? ;)

Re: Brzuchy męskie... Ale nie tylko o tym...

Napisał(a): gość -

WednesdayTEN
Literka1 TEN
Trzeba przyznać, dotrzymujesz słowa.
A ja od razu muszę, po prostu muszę zapytać,
czy zdjęcie faceta, a raczej jego pleców , to Twoje, a jak Twoje
to dlaczego pozwalasz się tak drapać;..
Temat porusza tyle aspektów...
Na razie, zanim zbiorę myśli...podobają i fascynują mnie dłonie
/ten odpinający spodenki/, długie palce, zadbane..
Literka zatem na pierwszy ogień... Będę może zdawkowy, bo zmęczonym po wojażach pieszych (będzie kilkanaście kilometrów) i pora późna, ale postaram się być treściwy ;)

Te plecy to moje, to fakt. Ale cichosza! Nie mówmy o tym głośno! ;) Plecy zostały zadrapane, bo w trakcie salta do przodu o 90 stopni (lub jak kto woli, "running stanton") podczas skoku do wody, pech chciał że na wodzie była jakaś gałąź i się skóra rozcięła... Generalnie szybko się "naprawiam" ale trochę blizn mam...

Jeśli zaś ręce są fascynacją twą, to proszę bardzo, rzuć okiem :P Ja wiem czyje to są ręce, ciekawe czy ty też odgadniesz...
To sa ręce kobiety która pracuje i ręce jej sa spracowane .


Re: Brzuchy męskie... Ale nie tylko o tym...

Napisał(a): gość -

gość
WednesdayTEN
Literka1 TEN
Trzeba przyznać, dotrzymujesz słowa.
A ja od razu muszę, po prostu muszę zapytać,
czy zdjęcie faceta, a raczej jego pleców , to Twoje, a jak Twoje
to dlaczego pozwalasz się tak drapać;..
Temat porusza tyle aspektów...
Na razie, zanim zbiorę myśli...podobają i fascynują mnie dłonie
/ten odpinający spodenki/, długie palce, zadbane..
Literka zatem na pierwszy ogień... Będę może zdawkowy, bo zmęczonym po wojażach pieszych (będzie kilkanaście kilometrów) i pora późna, ale postaram się być treściwy ;)

Te plecy to moje, to fakt. Ale cichosza! Nie mówmy o tym głośno! ;) Plecy zostały zadrapane, bo w trakcie salta do przodu o 90 stopni (lub jak kto woli, "running stanton") podczas skoku do wody, pech chciał że na wodzie była jakaś gałąź i się skóra rozcięła... Generalnie szybko się "naprawiam" ale trochę blizn mam...

Jeśli zaś ręce są fascynacją twą, to proszę bardzo, rzuć okiem :P Ja wiem czyje to są ręce, ciekawe czy ty też odgadniesz...
To sa ręce kobiety która pracuje i ręce jej sa spracowane .


Widzę, że przeczytał watek obok hihihi,zabolało???

Re: Brzuchy męskie... Ale nie tylko o tym...

Napisał(a): julkazmarcepana1 -

WednesdayTEN
julkazmarcepana1
WednesdayTEN
julkazmarcepana1 No, no, no! Wenesdeyku, zapunktowłeś:)))

Jak już wspominałam w bliźniaczym wątku, podobają mi się ludzie szczupli. Nie mówię tu o anoreksji. Moje wrażenia estetyczne nie mają jednak związku z odrzucaniem ludzi otyłych.
Mówiąc o otyłości mam na myśli znaczną nadwagę, patrz zdjęcie 2 i 3 :))
Kilka dodatkowych kilogramów nie sprawia, że mężczyzna staje się mniej atrakcyjny.
Jednakże wylewające się ciastowate cielsko, znad paska spodni, przyprawia mnie o mdłości.

Koleś spędzający pół życia na siłowni, lub wychudzony paralityk, nie mają u mnie szans:)))
Zwracam uwagę na mężczyzn wysokich, zadbanych i pozbawionych "lustrzycy".
Długie palce i wyraziste oczy, mile widziane:))
No i jeszcze z łysymi mam problem:))

P.S. Panowie na zdj. 4 i 5 są ok.:)))
Julio Marcepanowa ;) Wymieniłaś, że 2 i 3 są niekoniecznie... Nie wiem jak to się dodaje/wyświetla, zatem zapytam: czy miałaś na myśli zdjęcia 'Grubszy.NN2' i 'Grubszy.NN3'? Idąc dalej... wybacz, że tak bez ładu i składu, tylko w kolejności zdań (ze stylistyki wypowiedzi miałbym niedostateczną :P), ale oczu to nie będę tak od razu pokazywał... Oczy to wszak klucz do naszego wnętrza... tak mówią ;)

Lustrzycy brak.

Z łysymi masz problem, a co powiesz o szpakowatych albo o z zakolami? Ale bez "pożyczki"? Da radę? ;)


I na koniec... Panowie ze zdjęć 4 i 5 są OK... Hmmmmm... Jeśli dobrze liczę przy pewnym założeniu, to wynika że na myśli miałaś: 'WednesdayTEN' i 'Standard.NN1'? Nie, to niemożliwe...
Szpakowaci są spoko:))))))
Szyfrem lecisz, a ja niekumata jestem, liczyłam rzędami, ale na jedno wychodzi. Plecki trochę biedne, ale możliwe, możliwe...:)))))
Szyfrem nie lecę, tylko nazwami plików, które powinny być (powinny!) widoczne w temacie rozpoczynającym...

A czy np... łysy ale z obfitą brodą może być? ;)
:))))))))))
Potwierdzę, panowie na fotkach 4 i 5 są ok..... czyli zgodnie z szyfrem;)
Oczywiście, ze może być brodaty......zarost ewentualnie na dredy przerobię.......a może jeszcze na tupecik wystarczy......:)))))



Re: Brzuchy męskie... Ale nie tylko o tym...

Napisał(a): gość -


Oczywiście, ze może być brodaty......zarost ewentualnie na dredy przerobię.......a może jeszcze na tupecik wystarczy......:))))) Julcia, no co Ty, tylko nie to, mam nadzieję, że to żart.))
Piszę z fona, aż mnie zatelepało;Literka, buziak:)))


Re: Brzuchy męskie... Ale nie tylko o tym...

Napisał(a): julkazmarcepana1 -

gość
Oczywiście, ze może być brodaty......zarost ewentualnie na dredy przerobię.......a może jeszcze na tupecik wystarczy......:))))) Julcia, no co Ty, tylko nie to, mam nadzieję, że to żart.))
Piszę z fona, aż mnie zatelepało;Literka, buziak:)))


No jasne, że żart:))))
Nie mogę tak ciągle na poważnie.;)

Re: Brzuchy męskie... Ale nie tylko o tym...

Napisał(a): WednesdayTEN -

julkazmarcepana1
WednesdayTEN
julkazmarcepana1
WednesdayTEN
julkazmarcepana1 No, no, no! Wenesdeyku, zapunktowłeś:)))

Jak już wspominałam w bliźniaczym wątku, podobają mi się ludzie szczupli. Nie mówię tu o anoreksji. Moje wrażenia estetyczne nie mają jednak związku z odrzucaniem ludzi otyłych.
Mówiąc o otyłości mam na myśli znaczną nadwagę, patrz zdjęcie 2 i 3 :))
Kilka dodatkowych kilogramów nie sprawia, że mężczyzna staje się mniej atrakcyjny.
Jednakże wylewające się ciastowate cielsko, znad paska spodni, przyprawia mnie o mdłości.

Koleś spędzający pół życia na siłowni, lub wychudzony paralityk, nie mają u mnie szans:)))
Zwracam uwagę na mężczyzn wysokich, zadbanych i pozbawionych "lustrzycy".
Długie palce i wyraziste oczy, mile widziane:))
No i jeszcze z łysymi mam problem:))

P.S. Panowie na zdj. 4 i 5 są ok.:)))
Julio Marcepanowa ;) Wymieniłaś, że 2 i 3 są niekoniecznie... Nie wiem jak to się dodaje/wyświetla, zatem zapytam: czy miałaś na myśli zdjęcia 'Grubszy.NN2' i 'Grubszy.NN3'? Idąc dalej... wybacz, że tak bez ładu i składu, tylko w kolejności zdań (ze stylistyki wypowiedzi miałbym niedostateczną :P), ale oczu to nie będę tak od razu pokazywał... Oczy to wszak klucz do naszego wnętrza... tak mówią ;)

Lustrzycy brak.

Z łysymi masz problem, a co powiesz o szpakowatych albo o z zakolami? Ale bez "pożyczki"? Da radę? ;)


I na koniec... Panowie ze zdjęć 4 i 5 są OK... Hmmmmm... Jeśli dobrze liczę przy pewnym założeniu, to wynika że na myśli miałaś: 'WednesdayTEN' i 'Standard.NN1'? Nie, to niemożliwe...
Szpakowaci są spoko:))))))
Szyfrem lecisz, a ja niekumata jestem, liczyłam rzędami, ale na jedno wychodzi. Plecki trochę biedne, ale możliwe, możliwe...:)))))
Szyfrem nie lecę, tylko nazwami plików, które powinny być (powinny!) widoczne w temacie rozpoczynającym...

A czy np... łysy ale z obfitą brodą może być? ;)
:))))))))))
Potwierdzę, panowie na fotkach 4 i 5 są ok..... czyli zgodnie z szyfrem;)
Oczywiście, ze może być brodaty......zarost ewentualnie na dredy przerobię.......a może jeszcze na tupecik wystarczy......:)))))



Internet mi się popsuł, zatem nie mogłem odpowiedzieć wcześniej... Panowi 4 i 5 są OK. Zapamiętam - żebyś wiedziała :P

Ja jakoś anty-dredowy jestem... Fajniejsze już byłyby warkoczyki zaplecione z tej brody - tak jak to często Wikingowie miewali... I jeszcze jakby zafarbować każdy warkoczyk na inny kolor? Hmmmmm... ciekawe, ciekawe ;)

Re: Brzuchy męskie... Ale nie tylko o tym...

Napisał(a): julkazmarcepana1 -

:)))))A na każdym warkoczyku kokardka, pod kolor warkoczyka....a co..... ;))))))

Tak sobie myślę, że gdyby otyli, ubierali się stosownie do swojej figury, nie spotkalibyśmy się przy temacie o piwnych brzuszkach.:))
Bo przecież te osoby zwracają na siebie uwagę nie dlatego, ze mają kilkanaście kilogramów nadwagi, lecz z uwagi na wylewające się tłuszczyki spod źle dobranego odzienia.:))



Re: Brzuchy męskie... Ale nie tylko o tym...

Napisał(a): Gość -

julkazmarcepana1 :)))))A na każdym warkoczyku kokardka, pod kolor warkoczyka....a co..... ;))))))

Tak sobie myślę, że gdyby otyli, ubierali się stosownie do swojej figury, nie spotkalibyśmy się przy temacie o piwnych brzuszkach.:))
Bo przecież te osoby zwracają na siebie uwagę nie dlatego, ze mają kilkanaście kilogramów nadwagi, lecz z uwagi na wylewające się tłuszczyki spod źle dobranego odzienia.:))



Co tam tłuszczyk, zauważyłam, że otyli panowie są ociężali nie tylko ze względu
na boczki, czy brzuszki..Masz rację, gościu w dresie idący po bułeczki na śniadanko..
Nikt nie poruszył spraw związanych ze sferą intymną. No, tu już moja wyobraźnia szaleje:)
Juleczko jak pogoda u Ciebie.Jestem rozdrażniona, tak zawsze mam, jak jest
burza.Moja mam nazywa to przedwczesnym przekwitaniem, no mówi mi tak, od kiedy
pamiętam;)

Re: Brzuchy męskie... Ale nie tylko o tym...

Napisał(a): WednesdayTEN -

Literka1
julkazmarcepana1 :)))))A na każdym warkoczyku kokardka, pod kolor warkoczyka....a co..... ;))))))

Tak sobie myślę, że gdyby otyli, ubierali się stosownie do swojej figury, nie spotkalibyśmy się przy temacie o piwnych brzuszkach.:))
Bo przecież te osoby zwracają na siebie uwagę nie dlatego, ze mają kilkanaście kilogramów nadwagi, lecz z uwagi na wylewające się tłuszczyki spod źle dobranego odzienia.:))

Co tam tłuszczyk, zauważyłam, że otyli panowie są ociężali nie tylko ze względu
na boczki, czy brzuszki..Masz rację, gościu w dresie idący po bułeczki na śniadanko..
Nikt nie poruszył spraw związanych ze sferą intymną. No, tu już moja wyobraźnia szaleje:)
Juleczko jak pogoda u Ciebie.Jestem rozdrażniona, tak zawsze mam, jak jest
burza.Moja mam nazywa to przedwczesnym przekwitaniem, no mówi mi tak, od kiedy
pamiętam;)
Kobieta rozdrażniona, to ja sobie idę ;) Nie chcę trafić między młot a kowadło ;) Zgodzę się znów (znowu? jak to? czy ja nie za często się zgadzam?), że bardzo, bardzo nieładne wrażenie sprawia źle dobrany ubiór - nie mówię tu o drogich, wypaśnych garniturach, itd... Tylko naprawdę często-gęsto widzi się siatkowany podkoszulek (jakby chciał zakrzyknąć: I'm too hot for ya!) a pod nim prześwitujący bańdzioch...

Re: Brzuchy męskie... Ale nie tylko o tym...

Napisał(a): julkazmarcepana1 -

WednesdayTEN
Literka1
julkazmarcepana1 :)))))A na każdym warkoczyku kokardka, pod kolor warkoczyka....a co..... ;))))))

Tak sobie myślę, że gdyby otyli, ubierali się stosownie do swojej figury, nie spotkalibyśmy się przy temacie o piwnych brzuszkach.:))
Bo przecież te osoby zwracają na siebie uwagę nie dlatego, ze mają kilkanaście kilogramów nadwagi, lecz z uwagi na wylewające się tłuszczyki spod źle dobranego odzienia.:))

Co tam tłuszczyk, zauważyłam, że otyli panowie są ociężali nie tylko ze względu
na boczki, czy brzuszki..Masz rację, gościu w dresie idący po bułeczki na śniadanko..
Nikt nie poruszył spraw związanych ze sferą intymną. No, tu już moja wyobraźnia szaleje:)
Juleczko jak pogoda u Ciebie.Jestem rozdrażniona, tak zawsze mam, jak jest
burza.Moja mam nazywa to przedwczesnym przekwitaniem, no mówi mi tak, od kiedy
pamiętam;)
Kobieta rozdrażniona, to ja sobie idę ;) Nie chcę trafić między młot a kowadło ;) Zgodzę się znów (znowu? jak to? czy ja nie za często się zgadzam?), że bardzo, bardzo nieładne wrażenie sprawia źle dobrany ubiór - nie mówię tu o drogich, wypaśnych garniturach, itd... Tylko naprawdę często-gęsto widzi się siatkowany podkoszulek (jakby chciał zakrzyknąć: I'm too hot for ya!) a pod nim prześwitujący bańdzioch...
Mój anty-ideał faceta, w porze letniej:)))

Spocony, sapiący, ociekający tłuszczem brzuchacz na patykowatych nóżkach z wianuszkiem na głowie. Przyodziany w podkoszulek typu "siatka", najlepiej biały oraz bermudy w palemki z krokiem na wysokości kolan. Na stopach koniecznie białe skarpety wyciągnięte do połowy łydki i rozczłapane sandały lub plastikowe klapki.

Oj.... zboczyłam od tematu:)))
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • 86 kg a brzuch
  • muskularny mężczyzna przegląda się w lustrze
  • treningdieta^gmail.com
Do góry strony: Brzuchy męskie... Ale nie tylko o tym...