68
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń442
  • Odpowiedzi57
  • Ocen na +28
68 ppt ?

Bycie ateistą to koszmar (58)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Bycie ateistą to koszmar

Napisał(a): autor12 -

Beata24][cytat kogo=autor12 O moim bogu ??
Tu już z mogę stwierdzić że mnie nie zrozumiałaś nie ma mój bóg twój bóg jego bóg
To właśnie tworzą religie monopole i własnych wymyślonych bogów .
skąd moja wiara ja nie wierze ja wiem ja czuje
Wiara to coś co się nie da udowodnić a się twierdzi że jest
Ja porostu wiem że jest bóg bo bóg to miłość dobro , szacunek pomoc zrozumienie , budowanie
Ale też jest negatywna siła nazywana szatanem czy zło, pogarda, niszczenie , kłamstwo oszczerstwa, zazdrość itd itp
A wiec jak widzisz znasz to sama
Bóg nie jest istota ludzka jak wielu to rozumie a siła , duchem którego ja wybieram
Może zbyt lakonicznie nazwałem swoje przekonanie wiarą

/cytat]

Proszę ,ja chcę rozmawiać o bogu ,którego Ty uznajesz .. opowiedz mi nim... i proszę powiedz na czym opierasz swoją wiarę ....


Mam wrażenie ze się powtarzasz albo nie zrozumiałaś mojego poprzedniego postu co mam ci powiedzieć??
To co napisałem jest proste i nie zawiera jakiś niedomówień czy ukrytej ideologi sorka ale uciekam do własnych spraw
INTERIA.PL

Re: Bycie ateistą to koszmar

Napisał(a): autor12 -

Beata24][cytat kogo=autor12 O moim bogu ??
Tu już z mogę stwierdzić że mnie nie zrozumiałaś nie ma mój bóg twój bóg jego bóg
To właśnie tworzą religie monopole i własnych wymyślonych bogów .
skąd moja wiara ja nie wierze ja wiem ja czuje
Wiara to coś co się nie da udowodnić a się twierdzi że jest
Ja porostu wiem że jest bóg bo bóg to miłość dobro , szacunek pomoc zrozumienie , budowanie
Ale też jest negatywna siła nazywana szatanem czy zło, pogarda, niszczenie , kłamstwo oszczerstwa, zazdrość itd itp
A wiec jak widzisz znasz to sama
Bóg nie jest istota ludzka jak wielu to rozumie a siła , duchem którego ja wybieram
Może zbyt lakonicznie nazwałem swoje przekonanie wiarą

/cytat]

Proszę ,ja chcę rozmawiać o bogu ,którego Ty uznajesz .. opowiedz mi nim... i proszę powiedz na czym opierasz swoją wiarę ....


Przeczytaj jeszcze raz mój poprzedni post bez szukania jakichkolwiek ideologi lub próby kogoś przekonywania .

Re: Bycie ateistą to koszmar

Napisał(a): MarekAureliusz -

cyklpo sam byłem kiedyś katolikiem a później ateistom i wiem że życie jednych i drugich to życie pozbawienie jakiejkolwiek nadziei na przyszłość!
Wec masz receptę na życie.
Ze mną nie, ale podziel się z innymi,
chętnie wysłucham :P

Re: Bycie ateistą to koszmar

Napisał(a): MarekAureliusz -

cyklpo
MarekAureliusz
cyklpo
MarekAureliusz Mam dla Ciebie dobry znak :-)
Wydedukujesz z poniższego
to, co masz wydedukować :***
pokazałeś Alberta Einsteina. to prawda że nie zawsze większość ma rację ale jeśli mniejszość opiera się na kłamstwie to jego założenie jest bez sensu!
To jest Mark Twain, a wysoka inteligencja, nie jest domeną większości,
tylko jednostek w ilości, od kilku, do kilkunastu % ziemskiej populacji.
To inteligencja jest motorem postępu cywilizacji - nawet, jeżeli jakiś
inteligent się w czymś pomyli.
no widzisz jak brak oka powoduje że człowiek może się pomylić to do twarzy którą widzi ale masz rację że inteligencja jest motorem postępu cywilizacji. Kopernik był kreacjonistą i był bardzo inteligentny i to dzięki niemu wiemy że ziemia jest planetą krążącą wokół słońca wielu odkryć naukowych dokonali ludzie wierzący w Boga!
Gdybym żył w Jego czasach, to chyba byłbym wierzący -.-
Tak czy inaczej, był, jest i pozostanie wielki w świadomości
wielu ludzi ;)

Re: Bycie ateistą to koszmar

Napisał(a): pintapalec -

cyklpo
MarekAureliusz
cyklpo
MarekAureliusz Mam dla Ciebie dobry znak :-)
Wydedukujesz z poniższego
to, co masz wydedukować :***
pokazałeś Alberta Einsteina. to prawda że nie zawsze większość ma rację ale jeśli mniejszość opiera się na kłamstwie to jego założenie jest bez sensu!
To jest Mark Twain, a wysoka inteligencja, nie jest domeną większości,
tylko jednostek w ilości, od kilku, do kilkunastu % ziemskiej populacji.
To inteligencja jest motorem postępu cywilizacji - nawet, jeżeli jakiś
inteligent się w czymś pomyli.
no widzisz jak brak oka powoduje że człowiek może się pomylić to do twarzy którą widzi ale masz rację że inteligencja jest motorem postępu cywilizacji. Kopernik był kreacjonistą i był bardzo inteligentny i to dzięki niemu wiemy że ziemia jest planetą krążącą wokół słońca wielu odkryć naukowych dokonali ludzie wierzący w Boga!
Widzisz drogi bogowierco prawda jest taka, że gdyby Kopernik jak twierdzisz wierzył bezgranicznie bogu i temu co jest napisane w biblii . To za żadne skarby, by nie interesował
się nauką. I nie negował by tego co jest napisane w biblii , że Ziemia jest centrum świata . I że wszystko kręci się wokół Ziemi,Słońce i gwiazdy i że to pan bozia je powiesił na niebie, żeby świeciły w nocy ludziom w ciemnościach..

Re: Bycie ateistą to koszmar

Napisał(a): pintapalec -

~OKI Temat jest prowokacją, mającą na celu ośmieszenie ludzi wierzących ale zawiera też dużo prawdy. Wiara jest dla ludzi inteligentnych a przede wszystkim samodzielnie myślących. Twoje koleżanki miały rację, wiara poszerza horyzonty, jest punktem odniesienia, człowiek wierzący chcąc nie chcąc musi włączyć pewne hamulce a powiedzenie "róbta co chceta" w przypadku ludzi wiary nie znajduje zastosowania.
Oki gdyby wiara w boga i religia o bogu, była by tylko dla ludzi inteligentnych ,to przyjmowali by ją tylko ludzie już świadomi pełnoletni.I nie wciskano by tego czegoś dzieciom nieświadomym.Które jeszcze nawet nie potrafią czytać ani pisać i nie potrafią rozróżnić zła od dobroci..Bo tak jak powiedział jeden taki święty ??tatuś kościoła katolickiego ""Najgłupsza religia jest najlepsza""

Re: Bycie ateistą to koszmar

Napisał(a): ~barnaba -

do autorki tematu: Bóg nie chce by ktoś święcił dzień święty przymuszony przez rodziców lub inne osoby . Bóg chce byś przyszła do niego z własnej woli. Poza tym twoje świadome wyznawanie wiary może nastąpić gdy poprosisz w modlitwie Jezusa , by najpierw twoi rodzice też wrócili do wiary i kościoła. Jak to się już stanie to wówczas dołączysz do nich i będzie szczęście w rodzinie.

Re: Bycie ateistą to koszmar

Napisał(a): robertus09 -

Beata24
autor12 To ja ci powiem historie z innej strony
Urodziłem sie w rodzinie katolickiej takiej praktykującej , nie raz byłem zmuszany do pójścia do kościoła mimo mojego buntu, były okresy gdzier sam miałem takie potrzeby. Ale od najmłodszych lat koscól jego nauki i wszystkie te ceremonie były dla mnie niepasujace do tego co czułem , do idei tego co uczył jezus itd. Nie mogłem zrozumiec jak to jest ze ja trafie do nieba a inni nie bo nie maja chrztu itd itp i tym podobne nie pasujące i niezrozumiałe nauki kościoła
Czym bardziej szukałem tak bardziej odchodziłem od kościoła
Dziś wiem że nie chce być katolikiem i nie jestem choć wszystkie sakramenty mam .
Po pierwsze wierze w boga ale nie uznaje żadnej Religi ani sie z nią nie utożsamiam .
Nigdy nie mogłem zrozumieć tych podziałów które sie rodzą miedzy ludźmi ze względu na wiarę
Niestety wielu nadal ma klapki na oczach a fanatyzm religijny nadal jest silny w naszym kraju .Ale tez to sie zmienia przynajmniej mam taka nadzieje
Piszesz,że wierzysz w boga .. w jakiego ? i na czym opiera się Twoja wiara,,, czy możesz mi o tym napisać ?
Jak to jakiego? Jeśli istnieje - jest tylko jeden. Jestem agnostykiem, ale rozumiem autor12. Być może istnieje jakiś byt, siła sprawcza, rodzaj energii, niekoniecznie nawet świadomy - którego natury nie znamy i może nigdy nie poznamy. Ale nie jest to ani Bóg chrześcijan, ani muzułmanów, ani Indian amerykańskich, a raczej jest każdym z nich. Jest to coś, w co ludzie wierzyli od zarania dziejów. Nie wiedzieli (i nie wiedzą!) co to, więc dorobili do wiary "ideologię" - właśnie religię - każda kultura swoją. Wymyślili Bogów według własnych wyobrażeń. I tak wiara, która teoretycznie miała ludzi łączyć - dzieli ich bardziej niż cokolwiek...

Re: Bycie ateistą to koszmar

Napisał(a): stevn -

robertus09
Beata24
autor12 To ja ci powiem historie z innej strony
Urodziłem sie w rodzinie katolickiej takiej praktykującej , nie raz byłem zmuszany do pójścia do kościoła mimo mojego buntu, były okresy gdzier sam miałem takie potrzeby. Ale od najmłodszych lat koscól jego nauki i wszystkie te ceremonie były dla mnie niepasujace do tego co czułem , do idei tego co uczył jezus itd. Nie mogłem zrozumiec jak to jest ze ja trafie do nieba a inni nie bo nie maja chrztu itd itp i tym podobne nie pasujące i niezrozumiałe nauki kościoła
Czym bardziej szukałem tak bardziej odchodziłem od kościoła
Dziś wiem że nie chce być katolikiem i nie jestem choć wszystkie sakramenty mam .
Po pierwsze wierze w boga ale nie uznaje żadnej Religi ani sie z nią nie utożsamiam .
Nigdy nie mogłem zrozumieć tych podziałów które sie rodzą miedzy ludźmi ze względu na wiarę
Niestety wielu nadal ma klapki na oczach a fanatyzm religijny nadal jest silny w naszym kraju .Ale tez to sie zmienia przynajmniej mam taka nadzieje
Piszesz,że wierzysz w boga .. w jakiego ? i na czym opiera się Twoja wiara,,, czy możesz mi o tym napisać ?
Jak to jakiego? Jeśli istnieje - jest tylko jeden. Jestem agnostykiem, ale rozumiem autor12. Być może istnieje jakiś byt, siła sprawcza, rodzaj energii, niekoniecznie nawet świadomy - którego natury nie znamy i może nigdy nie poznamy. Ale nie jest to ani Bóg chrześcijan, ani muzułmanów, ani Indian amerykańskich, a raczej jest każdym z nich. Jest to coś, w co ludzie wierzyli od zarania dziejów. Nie wiedzieli (i nie wiedzą!) co to, więc dorobili do wiary "ideologię" - właśnie religię - każda kultura swoją. Wymyślili Bogów według własnych wyobrażeń. I tak wiara, która teoretycznie miała ludzi łączyć - dzieli ich bardziej niż cokolwiek...
Załączniki:

Re: Bycie ateistą to koszmar

Napisał(a): MarekAureliusz -

Lilith1
stevn Zdjęcie
Czasem, jak tak się przypatruję, nabieram podejrzeń, że bycie wierzącym jest koszmarem...
Jak sobie przypomnę te 10 -11 lat temu, to miało to jakieś
pozytywne uroki. Dziś stwierdzam, że były elementem i symptomem
chorobowym wirusa wiary. Stevn jest chyba baptystą... tak czy siak,
jest bardzo purytański ;)

Re: Bycie ateistą to koszmar

Napisał(a): Lenin1 -

Droga ~ bukawko, napisałaś o ateizmie jako o koszmarze. Szkoda tylko, że go nie zdefiniowałaś, czy nie określiłaś jego ruchów. Bo dzisiaj prawda jest taka, że zachowanie zachodnioeuropejskich ruchów ateistycznych, nie tworzy nowej filozofii, która zastępuje religie tylko pustkę. Teraz, w tę pustkę po protestantyzmach, katolicyzmach wchodzi Islam, zarówno poprzez imigrantów, jak i rdzennych mieszkańców tych krajów, którzy zmieniają wyznanie na Islam. Oczywiście w Polsce to jeszcze nie ma miejsca. Dlatego na zachodzie można zauważyć lewicujący ateizm, inny niż w np. Australii. Co do praw i ruchów religijnych, jeżeli jakiś kraj kultywował jakąś religię przez wiele setek lat, ta religia siłą rzeczy ma przywileje (najczęściej wynikające z historii tego kraju) - co jest w Twoim przypadku jako nauczycielki. Nie ma co robić z każdej religii zła (chociaż bez wątpienia takie są), ani z każdego ateizmu dobra (chociaż są dobre "odłamy" ateizmu), bo to jest porypanie logiki i generalizowanie, że boli łeb. Ty piszesz, że ateizm jest dla Ciebie problemem. Ja twierdze inaczej. Problem nie jest ateizm tylko brak nauczania ludzi logicznego myślenia. Ludzie zamiast słuchać księdza w tych czasach słuchają mediów które dają im błędny podgląd na świat. Ludzkość potrzebuje ręki która będzie im wskazywać drogę po prostu. Ateizm sie bierze często z większej przychylność do nauki niż bajki o religii. Ateizm wychowuje częściowo łagodne społeczeństwo i często do tej grupy kwalifikują się osoby zagubione w świecie bo nie potrafią uwierzyć w którąś z religii i dają się omamiać mediom a cześć uczy sie sama logicznego myślenia, wystarczy spojrzeć na naukowców czy lekarzy. Ale też podam negatywne strony ateizmu. Wiele walczących ludzi lewicy identyfikowało się jako ateiści, ZSRR i kraje komunistyczne przez pewien okres czasu forsowały ateizm. Wiara w to, że ateizm jest rozwiązaniem wszelkich problemów jest naiwna, dodatkowo, historia ludzkości pokazuje, że zawsze jakaś religie będą istnieć. Obecne przeminą, ale pojawią się zupełnie nowe, albo nowe wyewoluują z tych, które mamy obecnie. Dzisiaj problemem jest to, że ateiści pozostają bierni - w Polsce brak legalnych ruchów ateistycznych stąd i Twoje problemy...

Re: Bycie ateistą to koszmar

Napisał(a): autor12 -

[/cytat]

Jak to jakiego? Jeśli istnieje - jest tylko jeden. Jestem agnostykiem, ale rozumiem autor12. Być może istnieje jakiś byt, siła sprawcza, rodzaj energii, niekoniecznie nawet świadomy - którego natury nie znamy i może nigdy nie poznamy. Ale nie jest to ani Bóg chrześcijan, ani muzułmanów, ani Indian amerykańskich, a raczej jest każdym z nich. Jest to coś, w co ludzie wierzyli od zarania dziejów. Nie wiedzieli (i nie wiedzą!) co to, więc dorobili do wiary "ideologię" - właśnie religię - każda kultura swoją. Wymyślili Bogów według własnych wyobrażeń. I tak wiara, która teoretycznie miała ludzi łączyć - dzieli ich bardziej niż cokolwiek...[/cytat]
Bardzo trafnie nazwałeś agnostyka jednak nie wpisał bym się w to , to ze nie spłaszczam boga do postaci humonidalnej jak wiekszośc Religi a bardziej go pojmuje jako wszechmogącą sile , świadomość która przenika wszystko i wypełnia , Jednak od agnostyka rożni mnie to ze on powątpiewa a ja nie, tak samo też wiem ze śmierć to tylko przejście jestem świadomy swojej duszy i stanu duchowego .
Tak wiec nie za bardzo pasuje mi określenie ateisata ani agnostyk po prostu wewnętrznie się z tym nie zgadzam za bardzo jest to zamknięte w kontraście do Religi .

« Wróć do tematów
Do góry strony: Bycie ateistą to koszmar