106
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń5 tys.
  • Odpowiedzi51
  • Ocen na +7
106 ppt ?

Bycie singlem - bezmiar szczęścia czy ocean rozpaczy ? (52)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Bycie singlem - bezmiar szczęścia czy ocean rozpaczy ?

Napisał(a): Gość -

monika07
brynka
Marcin65 nie uogolniam
wyszedlem z zalozenia ze niech kazdy robi co chce ale beze mnie
poprostu nie wnikam nie interesuje sie jestem obok
dobrze mi z tym
staram sie nie uogolniac
staram sie
jesteś mądrym facetem podziwiam Cię szczerze już trochę z Tobą piszę i czytam co piszesz ale w tym temacie mimo staran uogulniasz i nie stoisz z boku wkładasz w pisanie tu sporo emocji
Mądra ty jesteś Brynka? wchodzisz facetowi do d** bez wazelinki. Przestań mu słodzić bo koleś jeszcze bardzie będzie sie nad sobą użalał....
tu nie chodzi o wchodzenie mu w cztery litery
znam Marcina rochę i szanuje go tak jak każdego a czy ja będę jak mówisz mu słodzić czy nie on i tak ma własne zdanie i się go trzyma
a Tobie życzę miłego dnia i pozdrawiam bardzo serdecznie:)
INTERIA.PL

Re: Bycie singlem - bezmiar szczęścia czy ocean rozpaczy ?

Napisał(a): gość -

Martyna8888 Jak sądzicie jak to jest z tymi singlami ?
Kiedyś mówiło się o staropanieństwie albo starokawalerstwie i nie był to bynajmniej powód do dumy :)A dzisiaj podejście do tematu znacznie się zmieniło. Teraz nie jest to powód do wstydu, a wręcz oznaka siły i odwagi, że człowiek jest w stanie samemu iść przez życie i radzić sobie z problemami.
Zgadzacie się ?
Macie jakieś doświadczenia jako single?
Jakie widzicie wady i zalety?
Singiel to osoba samotna z wyboru.
Kawaler lub panna to osoba samotna, mimo że chce ułożyć sobie z kimś życie.
Jestem singlem. I mam nadzieję, że to się nie zmieni.

Re: Bycie singlem - bezmiar szczęścia czy ocean rozpaczy ?

Napisał(a): gość -

Wreszcie sam sobie sterem i okrętem po kilkunastu latach tyrania jak wół na rodzinę. Szczęście zależy od nas samych, nie od kogoś, więc zarówno jako singiel jak i z drugą połówką można sobie urządzić i raj i piekiełko.

Reklama

Re: Bycie singlem - bezmiar szczęścia czy ocean rozpaczy ?

Napisał(a): gość -

A ja uważam, że nie ma czegoś takiego jak singiel z wyboru. Bo opcja: być samemu albo być z kimś bez miłości tylko po to żeby być to żaden wybór. To brak wyboru. Bycie singlem z wyboru byłoby zdecydowanie sie na bycie samemu pomimo "posiadania" osoby z którą widzielibyśmy swoją przyszłość i żadne przesłanki nie stałyby na drodze. Wtedy można by mówić o decyzji, wyborze. Tylko jakim głupcem trzeba by być, żeby takiego wyboru dokonać?
Samotność jest smutna, przykra i bolesna.

Re: Bycie singlem - bezmiar szczęścia czy ocean rozpaczy ?

Napisał(a): Gość -

gość A ja uważam, że nie ma czegoś takiego jak singiel z wyboru. Bo opcja: być samemu albo być z kimś bez miłości tylko po to żeby być to żaden wybór. To brak wyboru. Bycie singlem z wyboru byłoby zdecydowanie sie na bycie samemu pomimo "posiadania" osoby z którą widzielibyśmy swoją przyszłość i żadne przesłanki nie stałyby na drodze. Wtedy można by mówić o decyzji, wyborze. Tylko jakim głupcem trzeba by być, żeby takiego wyboru dokonać?
Samotność jest smutna, przykra i bolesna.


bolesna? chyba dla Ciebie....

Reklama

Re: Bycie singlem - bezmiar szczęścia czy ocean rozpaczy ?

Napisał(a): Gość -

Nie mam wyklarowanych poglądów czy bycie singlem jest lepsze od życia w związku. Ludzie są tak różni i mają tak odmienne "sposoby" na życie że czystą arogancją było by potępianie jednych albo drugich. Byłem w kilku związkach, miałem też okres bycia singlem z powołania, z mojej perspektywy tylko gęsi nie zmieniają poglądów.
A jeśli ktoś jest z natury nieszczęśliwy to nie pomoże mu ani bycie w związku ani bycie singlem, bo to nie o drugą osobę tudzież jej brak się rozchodzi. To działa w tą samą stronę odnośnie ludzi szczęśliwych oni będą szczęśliwi i tak... na przekór całemu Światu ;)
Dla mnie nie jest ważne czy w ogóle żyć w związku, natomiast ważne jest z kim.

Reklama

Re: Bycie singlem - bezmiar szczęścia czy ocean rozpaczy ?

Napisał(a): gość -

gość
gość
DontLookBack
Dla mnie nie jest ważne czy w ogóle żyć w związku, natomiast ważne jest z kim.
Przeczysz sama sobie
Nie problem tkwi w tobie. To ty go nie rozumiesz.
Nie mam problemów ani ze sobą, ani z innymi.
Nie zauważyłam,że to On, przepraszam, ale powinnam do czytania zakładać okulary :)
Napisał,że ważny jest Ktoś . I przypuśćmy, pozna taką Ktosię. I albo ja odrzuci, albo stworzą związek

Re: Bycie singlem - bezmiar szczęścia czy ocean rozpaczy ?

Napisał(a): Gość -

gość
gość
gość
DontLookBack
Dla mnie nie jest ważne czy w ogóle żyć w związku, natomiast ważne jest z kim.
Przeczysz sama sobie
Nie problem tkwi w tobie. To ty go nie rozumiesz.
Nie mam problemów ani ze sobą, ani z innymi.
Nie zauważyłam,że to On, przepraszam, ale powinnam do czytania zakładać okulary :)
Napisał,że ważny jest Ktoś . I przypuśćmy, pozna taką Ktosię. I albo ja odrzuci, albo stworzą związek
Wiem że to on a nie ona dlatego że czytałam jego opowiadanie (bez okularów). A ty tak masz problemy i z sobą, i innymi. Po przypuszczaj sobie w samotności...

Re: Bycie singlem - bezmiar szczęścia czy ocean rozpaczy ?

Napisał(a): gość -

Elalaoli]
gość
gość
gość [cytat kogo=DontLookBack
Dla mnie nie jest ważne czy w ogóle żyć w związku, natomiast ważne jest z kim.
Przeczysz sama sobie
Nie problem tkwi w tobie. To ty go nie rozumiesz.
Nie mam problemów ani ze sobą, ani z innymi.
Nie zauważyłam,że to On, przepraszam, ale powinnam do czytania zakładać okulary :)
Napisał,że ważny jest Ktoś . I przypuśćmy, pozna taką Ktosię. I albo ja odrzuci, albo stworzą związek[/cytat
Wiem że to on a nie ona dlatego że czytałam jego opowiadanie (bez okularów). A ty tak masz problemy i z sobą, i innymi. Po przypuszczaj sobie w samotności...
Pod warunkiem, że wytłumaczysz mi co znaczy " po przypuszczaj ":)

Re: Bycie singlem - bezmiar szczęścia czy ocean rozpaczy ?

Napisał(a): gość -

gość]
Elalaoli
gość
gość
gość [cytat kogo=DontLookBack
Dla mnie nie jest ważne czy w ogóle żyć w związku, natomiast ważne jest z kim.
Przeczysz sama sobie
Nie problem tkwi w tobie. To ty go nie rozumiesz.
Nie mam problemów ani ze sobą, ani z innymi.
Nie zauważyłam,że to On, przepraszam, ale powinnam do czytania zakładać okulary :)
Napisał,że ważny jest Ktoś . I przypuśćmy, pozna taką Ktosię. I albo ja odrzuci, albo stworzą związek[/cytat
Wiem że to on a nie ona dlatego że czytałam jego opowiadanie (bez okularów). A ty tak masz problemy i z sobą, i innymi. Po przypuszczaj sobie w samotności...
Pod warunkiem, że wytłumaczysz mi co znaczy " po przypuszczaj ":)
Nie ma lepszego sposobu na udowodnienie nieposiadania problemów z innymi jak na siłę dopatrywanie się dziury w czyjejś wypowiedzi, zbędne spekulacje prowadzone w tym samym celu no i stawianie warunków by pozwolić komuś na przerwanie rozmowy (czyli szantażowanie)

Re: Bycie singlem - bezmiar szczęścia czy ocean rozpaczy ?

Napisał(a): gość -

gość]
gość
Elalaoli
gość
gość
gość [cytat kogo=DontLookBack
Dla mnie nie jest ważne czy w ogóle żyć w związku, natomiast ważne jest z kim.
Przeczysz sama sobie
Nie problem tkwi w tobie. To ty go nie rozumiesz.
Nie mam problemów ani ze sobą, ani z innymi.
Nie zauważyłam,że to On, przepraszam, ale powinnam do czytania zakładać okulary :)
Napisał,że ważny jest Ktoś . I przypuśćmy, pozna taką Ktosię. I albo ja odrzuci, albo stworzą związek[/cytat
Wiem że to on a nie ona dlatego że czytałam jego opowiadanie (bez okularów). A ty tak masz problemy i z sobą, i innymi. Po przypuszczaj sobie w samotności...
Pod warunkiem, że wytłumaczysz mi co znaczy " po przypuszczaj ":)
Nie ma lepszego sposobu na udowodnienie nieposiadania problemów z innymi jak na siłę dopatrywanie się dziury w czyjejś wypowiedzi, zbędne spekulacje prowadzone w tym samym celu no i stawianie warunków by pozwolić komuś na przerwanie rozmowy (czyli szantażowanie)
Urwałaś się z Tworek ? :) Nie mam prawa napisać, że nie zgadzam się z DLB, dlatego ze czytasz jego opowiadanie i nie zyczysz sobie tego ? Zejdź na ziemię, bo wirtual zawładnął całkowicie Twoim życiem !

Re: Bycie singlem - bezmiar szczęścia czy ocean rozpaczy ?

Napisał(a): gość -

gość]
gość
gość
Elalaoli
gość
gość
gość [cytat kogo=DontLookBack
Dla mnie nie jest ważne czy w ogóle żyć w związku, natomiast ważne jest z kim.
Przeczysz sama sobie
Nie problem tkwi w tobie. To ty go nie rozumiesz.
Nie mam problemów ani ze sobą, ani z innymi.
Nie zauważyłam,że to On, przepraszam, ale powinnam do czytania zakładać okulary :)
Napisał,że ważny jest Ktoś . I przypuśćmy, pozna taką Ktosię. I albo ja odrzuci, albo stworzą związek[/cytat
Wiem że to on a nie ona dlatego że czytałam jego opowiadanie (bez okularów). A ty tak masz problemy i z sobą, i innymi. Po przypuszczaj sobie w samotności...
Pod warunkiem, że wytłumaczysz mi co znaczy " po przypuszczaj ":)
Nie ma lepszego sposobu na udowodnienie nieposiadania problemów z innymi jak na siłę dopatrywanie się dziury w czyjejś wypowiedzi, zbędne spekulacje prowadzone w tym samym celu no i stawianie warunków by pozwolić komuś na przerwanie rozmowy (czyli szantażowanie)
Urwałaś się z Tworek ? :) Nie mam prawa napisać, że nie zgadzam się z DLB, dlatego ze czytasz jego opowiadanie i nie zyczysz sobie tego ? Zejdź na ziemię, bo wirtual zawładnął całkowicie Twoim życiem !
lol to mnie rozbawiłaś :D... Napisałam ci tylko że nie rozumiesz DLB, to jest jedyny fakt. Reszta tego co piszesz to twoja wyobraźnia ;)
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • 8 powodow singiel
  • bycie singlem po 30
Do góry strony: Bycie singlem - bezmiar szczęścia czy ocean rozpaczy ?