129
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń1 tys.
  • Odpowiedzi116
  • Ocen na +8
129 ppt ?

Całkiem lekki wątek o tematyce damsko - męskiej ;) (117)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Całkiem lekki wątek o tematyce damsko - męskiej ;)

Napisał(a): ~gość -

~gość

Zobaczymy co odpowie autorka. Jak zmieni tor rozmowy, odniesiemy się i do czegoś innego.

Kończę, inne obowiązki, ale nie powiem, że nie wrócę na mowę końcową autorki:)

Autorka kontra wszyscy? :)

Widzę, że lubisz kogoś, kto opisał jakąś cząstkę swojego życia brać na warsztat i rozkładać na czynniki pierwsze. Mieszasz w trzewiach, zaglądasz do paszczy, i między palce u stóp ;)) I jak tylko znajdziesz jakiś defekt, czujesz się spełniona :))

Dzień bez upupienia kogoś i bez udowodnienia mu, że jest gorszy, niż mu się zdawało - dniem straconym ;))

Reklama

Re: Całkiem lekki wątek o tematyce damsko - męskiej ;)

Napisał(a): Agatkka -

Jakby ten gość się zaangażował to by tak szybko nie odpuścił...zapytal by się co się stało że chcesz do domu .itd liczyła że facet powie zostań..będzie czuły będzie ja prosił..a gość najwyraźniej w świecie nie zatrzymał jej..Nie przypasowała mu wyglądem ..może zapachem..nie ten seksapil na żywo itd

Re: Całkiem lekki wątek o tematyce damsko - męskiej ;)

Napisał(a): ~gość -

LordNiemand1 Ja rzadko jestem w formie, od tego trzeba by zacząć.. chyba że trafi na temat, w którym mam cały arsenał poupychany w rękawach. Od kozika po peacemaker;)

Ty masz takie podejście i uważasz że wszyscy muszą mieć identyczne.. ale nie mają. I taki jest nasz świat właśnie.

Samochód jako przykład wybrałem w 948% rozmyślnie.
Po pierwsze, zanim pojadę go kupować, wiem o nim wszystko. Dostępna historie dzwonów, wymian oleju w skrzyni biegów, wyposażenie.. bez ACC i martwego punktu jest? Nawet nie spojrze w jego kierunku ;)
Na miejscu decydują drobiazgi. A to przyciski szyb za daleko, a to skóra Vienna, a fajnie byłoby sensitiv.. grzanie fotela tylko pod tyłkiem, a lubie na plecach też, albo zbyt "nerwowe" masaże. Takie tam drobiazgi..
..ale w aucie spędzam często 9 godzin cięgiem, średnio dwa dni w tygodniu. Te drobiazgi więc dla mnie są decydujące.

I bardzo możliwe, że taki właśnie drobiazg zadecydował o natychmiastowej rezygnacji u Autorki. Tak sądzę.

Po drugie wreszcie, samochod jako przykład wybrałem dość zartobliwie, pasuje do lekkiego tematu etc etc. Choć sam bym się niekoniecznie pod tym podpisał, niektórzy powiadają, że kobieta jest największą miłością człowi.. mężcyzny, znaczy się.
Zaraz po samochodzie, oczywiście;)

Pozdrawiam :)
Tak sobie autorka myśli po tym doświadczeniu, że poznając kogoś, szczególnie nie w realu, i nie decydując się od razu na spotkanie, trudno jest się ustrzec przed wyidealizowaniem kogoś, nawet jeśli wydaje się, że ma się nad tym kontrolę. Nawet jeśli wydaje się, że nic nie jest w stanie negatywnie zaskoczyć. :)

Reklama

Re: Całkiem lekki wątek o tematyce damsko - męskiej ;)

Napisał(a): ~gość -

Agatkka Jakby ten gość się zaangażował to by tak szybko nie odpuścił...zapytal by się co się stało że chcesz do domu .itd liczyła że facet powie zostań..będzie czuły będzie ja prosił..a gość najwyraźniej w świecie nie zatrzymał jej..Nie przypasowała mu wyglądem ..może zapachem..nie ten seksapil na żywo itd
Autorka myśli, że skoro jest, jak piszesz, to chyba dobrze i chyba może już nie miec wątpliwości co do tego, czy dobrze postąpiła. :))

Re: Całkiem lekki wątek o tematyce damsko - męskiej ;)

Napisał(a): ~stupid -

hehe
Okazuje się więc, że paradoksalnie wirtual daje pełnię doznań, komfort i brak rozczarowań.
Po co więc przenosić znajomości w real?:)

Jakieś 30 lat temu wszyscy jak tu jesteśmy bylibyśmy czarownikami spalonymi na stosie:D
Maile, wiadomości przechodzące sekundowo z jednego na drugo kraniec ziemi, zdjęcia, clipy muzyczne.... W tamtych czasach czarna magia.

Za 20-30 lat być może będziemy przeżywać prawdziwą miłość bez ruszania d**y sprzed monitora. I mam tu na myśli prawdziwą miłość, włącznie z dotykiem, zapachem a może nawet korektą poszczególnych bodźców.

Reklama

Re: Całkiem lekki wątek o tematyce damsko - męskiej ;)

Napisał(a): Gość -

~gość
LordNiemand1 Ja rzadko jestem w formie, od tego trzeba by zacząć.. chyba że trafi na temat, w którym mam cały arsenał poupychany w rękawach. Od kozika po peacemaker;)

Ty masz takie podejście i uważasz że wszyscy muszą mieć identyczne.. ale nie mają. I taki jest nasz świat właśnie.

Samochód jako przykład wybrałem w 948% rozmyślnie.
Po pierwsze, zanim pojadę go kupować, wiem o nim wszystko. Dostępna historie dzwonów, wymian oleju w skrzyni biegów, wyposażenie.. bez ACC i martwego punktu jest? Nawet nie spojrze w jego kierunku ;)
Na miejscu decydują drobiazgi. A to przyciski szyb za daleko, a to skóra Vienna, a fajnie byłoby sensitiv.. grzanie fotela tylko pod tyłkiem, a lubie na plecach też, albo zbyt "nerwowe" masaże. Takie tam drobiazgi..
..ale w aucie spędzam często 9 godzin cięgiem, średnio dwa dni w tygodniu. Te drobiazgi więc dla mnie są decydujące.

I bardzo możliwe, że taki właśnie drobiazg zadecydował o natychmiastowej rezygnacji u Autorki. Tak sądzę.

Po drugie wreszcie, samochod jako przykład wybrałem dość zartobliwie, pasuje do lekkiego tematu etc etc. Choć sam bym się niekoniecznie pod tym podpisał, niektórzy powiadają, że kobieta jest największą miłością człowi.. mężcyzny, znaczy się.
Zaraz po samochodzie, oczywiście;)

Pozdrawiam :)
Tak sobie autorka myśli po tym doświadczeniu, że poznając kogoś, szczególnie nie w realu, i nie decydując się od razu na spotkanie, trudno jest się ustrzec przed wyidealizowaniem kogoś, nawet jeśli wydaje się, że ma się nad tym kontrolę. Nawet jeśli wydaje się, że nic nie jest w stanie negatywnie zaskoczyć. :)
Heh..
Możesz mi wierzyć albo nie, ale zaskoczyć negatywnie może wszystko i zawsze. Nawet mnie cynika do niej potęgi, trochę ukrywającego się pod płaszczykiem nierozumienia ;)

Ps. Autorka kontra wszyscy?
Zdecydowanie nie wszyscy :)

Re: Całkiem lekki wątek o tematyce damsko - męskiej ;)

Napisał(a): ~gość -

~stupid hehe
Okazuje się więc, że paradoksalnie wirtual daje pełnię doznań, komfort i brak rozczarowań.
Po co więc przenosić znajomości w real?:)

Jakieś 30 lat temu wszyscy jak tu jesteśmy bylibyśmy czarownikami spalonymi na stosie:D
Maile, wiadomości przechodzące sekundowo z jednego na drugo kraniec ziemi, zdjęcia, clipy muzyczne.... W tamtych czasach czarna magia.

Za 20-30 lat być może będziemy przeżywać prawdziwą miłość bez ruszania d**y sprzed monitora. I mam tu na myśli prawdziwą miłość, włącznie z dotykiem, zapachem a może nawet korektą poszczególnych bodźców.
Po co przenosić? Bo w autorki przekonaniu to, co wirtualne, to samooszukiwanie się. I lepsze życie realne i mniej piękne lub odnajdywanie piękna w tym, co rzeczywiste, niż uleganie wyobrażeniom. Autorka broni się przed pójściem z takim duchem czasu :) I wierzy, że jeszcze jest możliwe inaczej ;)

Re: Całkiem lekki wątek o tematyce damsko - męskiej ;)

Napisał(a): ~gość -

LordNiemand1

Heh..
Możesz mi wierzyć albo nie, ale zaskoczyć negatywnie może wszystko i zawsze. Nawet mnie cynika do niej potęgi, trochę ukrywającego się pod płaszczykiem nierozumienia ;)

Ps. Autorka kontra wszyscy?
Zdecydowanie nie wszyscy :)
Trochę tą sytuacją dostałam psztyczka w nos :) Od losu... ;)
Bo naprawdę wydawało mi się, że jestem wszystkiego świadoma i że tym razem niemożliwe, by coś było nie tak :)

Wbrew temu, co się tam powyżej mówiło, było mi przykro. Nadal jest.

Cóż....
Życie.... :)

Wystarczy marudzenia. Dzięki za zrozumienie. :)

Re: Całkiem lekki wątek o tematyce damsko - męskiej ;)

Napisał(a): ~stupid -

~gość

Po co przenosić? Bo w autorki przekonaniu to, co wirtualne, to samooszukiwanie się. I lepsze życie realne i mniej piękne lub odnajdywanie piękna w tym, co rzeczywiste, niż uleganie wyobrażeniom. Autorka broni się przed pójściem z takim duchem czasu :) I wierzy, że jeszcze jest możliwe inaczej ;)
A może rzeczywiście obserwujemy taką transformację realno- wirtualną? Może jesteśmy świadkiem zmierzchu realnego świata, realnych uczuć, realnych doznań?
Może tylko obecne pokolenie tęskni jeszcze za realnym dotykiem, tak jak nasze babcie tęskniły za listem pisanym atramentem?:D

Popatrzcie na młodych. Mam na myśli 12,14,16- latków.
Świat ich realnych doznań z powodzeniem zastępuje smartfon, ajfon z całą gamą messengerów, whatsappów i innego diabelstwa.

Co będzie ze te wspomniane 20-30 lat? Chyba tylko.... google raczy wiedzieć:)

Re: Całkiem lekki wątek o tematyce damsko - męskiej ;)

Napisał(a): Gość -

~gość
LordNiemand1

Heh..
Możesz mi wierzyć albo nie, ale zaskoczyć negatywnie może wszystko i zawsze. Nawet mnie cynika do niej potęgi, trochę ukrywającego się pod płaszczykiem nierozumienia ;)

Ps. Autorka kontra wszyscy?
Zdecydowanie nie wszyscy :)
Trochę tą sytuacją dostałam psztyczka w nos :) Od losu... ;)
Bo naprawdę wydawało mi się, że jestem wszystkiego świadoma i że tym razem niemożliwe, by coś było nie tak :)

Wbrew temu, co się tam powyżej mówiło, było mi przykro. Nadal jest.

Cóż....
Życie.... :)

Wystarczy marudzenia. Dzięki za zrozumienie. :)
Marudzenia?
E tam..

Wiesz, dopóki nikt z wiaduktu nie skoczył na główkę - wszystko można odkręcić.. czasem wystarczy wiadomość o 4.oo nad ranem, że spać przez to wszystko nie możesz :)

Znaczy, niekoniecznie od razu do owego obiektu westchnień wirtualnych, bo mógłby faktycznie na dach się gdzieś wspindrać :)
..z radości ;)

Ps.
A los to może zostaw w spokoju :)

Re: Całkiem lekki wątek o tematyce damsko - męskiej ;)

Napisał(a): Gość -

Dariyah
LordNiemand1
~gość
~gość napisz mi w swojej mądrości
Potrafisz bez uszczypliwości?

Wątek naprawdę powstał tylko dlatego, że ktoś w innym miał apetyt i czekał na coś nowego, gdzie można coś poklikać. Opowiedziana historia jest tylko pretekstem, nie problemem do rozwiązania. Autorka sama sobie poradzi, zapewniam.

Można sobie pogadać o różnicach i podobieństwach między dwojgiem ludzi. Na przykład.
🙂

Nic strasznego się chyba nie stało.. ryzyko nietrafienia na drugą "połówkę" w necie wcale nie jest większe, niż analogicznie w realu.
Bo niby skąd biorą się rozwody?
Czy Autorka postąpiła pochopnie?
Nie.
Czasem pierwsze odczucie jest najważniejsze. Przeciąganie sytuacji licząc na cud, to dopiero byłby błąd. A im później zrobi się ciach, tym bardziej niezręcznie może być.
Rozwody to siedź sądu najczęściej biorą :P

Ja bym nawet powiedziała, ze w necie ryzyko większe, trudniej sie zorientować w intencjach. Z drugiej strony czasem warto dać druga szanse, by przekonać się, czy złe wrażenie było w necie czy w realu.

Czy autorka postąpiła pochopnie? Jeśli nie żałuje, to nie ;-)
Dobre :)
Fakt, rozwody się zwykle z sądu biorą, chyba że ktoś jakiś ajatollach albo co :)

Intencje.. no tak. Ważna sprawa 👍
« Wróć do tematów
Do góry strony: Całkiem lekki wątek o tematyce damsko - męskiej ;)