89
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń1 tys.
  • Odpowiedzi77
  • Ocen na +0
89 ppt ?

Całowanie- przyjemność, czy mały grzech? (78)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Całowanie- przyjemność, czy mały grzech?

Napisał(a): gość -

lilith70
gość
Jesteś pewna, bydgoszczanko? :D
Że uciekłyby?
Mogłyby, wszak brzydka jestem jak noc listopadowa i mogłyby tego nie znieść :P
Twoje słabe strony są ogólnie wszystkim znane i to stawia Cie na przegranej pozycji, a uroda lub jej brak to szczegół
INTERIA.PL

Re: Całowanie- przyjemność, czy mały grzech?

Napisał(a): gość -

lilith70
gość
lilith70
gość
Jesteś pewna, bydgoszczanko? :D
Że uciekłyby?
Mogłyby, wszak brzydka jestem jak noc listopadowa i mogłyby tego nie znieść :P
Twoje słabe strony są ogólnie wszystkim znane i to stawia Cie na przegranej pozycji, a uroda lub jej brak to szczegół
O! A o jaką pozycję toczy się bój? Bo chyba jestem niezorientowana :)))
Sama zaproponowałas basen i wstepną selekcję i stwierdziłaś, że wszystkie by uciekły, a teraz piszesz ze jesteś niezorientowana:D

Re: Całowanie- przyjemność, czy mały grzech?

Napisał(a): WednesdayTEN -

lilith70 (...)Obawiam się, że przed wstępną selekcją wszystkie by uciekły hahaha
Jakbyś postawiła ojej-ojej wymagania, to zapewne tak. Tylko czemu miałyby służyć owe zaporowe wymogi? Czyżbyś również chciała testować ichni smak poprzez całowanie? :>

Reklama

Re: Całowanie- przyjemność, czy mały grzech?

Napisał(a): gość -

lilith70 Co prawda kiedyś tam wspominałem o jedrnej lesbijce, ale jestem zorientowana heterycznie, zatem całowanie nie wchodzi w grę. Byłaby to wyłącznie rozmowa. Nie wymagają ode mnie, żebym była nie wymagająca. Przypuszczam, że i tak bylabym mniej niż Ty :P Chociaż z drugiej strony patrząc, Ciebie mógłby omamić widok cyrkowej :DDD
Oj matołku, matołku...O kim to wspomniałeś, lilith ?

Reklama

Re: Całowanie- przyjemność, czy mały grzech?

Napisał(a): gość -

lilith70
gość
lilith70 Co prawda kiedyś tam wspominałem o jedrnej lesbijce, ale jestem zorientowana heterycznie, zatem całowanie nie wchodzi w grę. Byłaby to wyłącznie rozmowa. Nie wymagają ode mnie, żebym była nie wymagająca. Przypuszczam, że i tak bylabym mniej niż Ty :P Chociaż z drugiej strony patrząc, Ciebie mógłby omamić widok cyrkowej :DDD
Oj matołku, matołku...O kim to wspomniałeś, lilith ?
Masz, w swojej dobroci pomyślałam tez o tym zeby nakarmić Twoje kompleksy, zadowolona/y? Widzisz jaka dobra jestem? I obiecuję, że będzie to niejeden raz ;D
Jesteś fleją, bydgoszczanko

Re: Całowanie- przyjemność, czy mały grzech?

Napisał(a): WednesdayTEN -

lilith70
WednesdayTEN
lilith70 (...)Obawiam się, że przed wstępną selekcją wszystkie by uciekły hahaha
Jakbyś postawiła ojej-ojej wymagania, to zapewne tak. Tylko czemu miałyby służyć owe zaporowe wymogi? Czyżbyś również chciała testować ichni smak poprzez całowanie? :>
Byków znów nastrzelałam, bo się kaleczę.. wiesz dlaczego ;)) Zatem poprawiam:

Co prawda kiedyś tam wspominałam o jędrnej lesbijce, ale jestem zorientowana heterycznie, zatem całowanie nie wchodzi w grę. Byłaby to wyłącznie rozmowa. Nie wymagaj ode mnie, żebym była niewymagająca. Przypuszczam, że i tak bylabym mniej niż Ty :P Chociaż z drugiej strony patrząc, Ciebie mógłby omamić widok cycków :DDD

Nooo!
Wyrzuć przez okno, ja bym tak zrobił! :P Orientacja orientacją, a pokusa spróbowania pokusą spróbowania - poza tym... ponoć gusta się zmieniają, ha ha ha :>

Myślisz, że w ramach rozmowy tak szybko można by się spodziewać ukazywania innych walorów niż te intelektualno-emocjonalne? :O

Reklama

Re: Całowanie- przyjemność, czy mały grzech?

Napisał(a): Gość -

WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN Fuuuuuuj... :P
Musisz się całować, inaczej nie znajdziesz kobiety... Pocałunek ma moc sprawczą. Już od dawien dawna przywracał ludzi do życia czy też zamieniał w niektórych pięknych księciuni. Może ktoś Cię pocałuje i się odmienisz?
Jeśli się brzydzisz, załóż na język prezerwatywę. :P
Poprzez wymianę płynów ustrojowych znajduje się kobiety? Hmmmmm... no być może, pewnie dowiadujemy się wówczas czy kobieta nam smakuje. Jak nie smakuje - to precz! I szukamy, znaczy się całujemy, dalej...

Ale to takie niehigieniczne :>
Oczywiście :))) I tak szukamy aż do skutku...
To może bardziej higienicznie będzie pod wodą?

Zdjęcie
NocoTy!? Jeszcze mi się woda wleje nie do tej dziurki co trzeba! A poza tym, gdzie ja znajdę taką przezroczystą wodę? W basenie? Może i przezroczysta, ale czy czysta?

Już mogłabyś mnie nie dołować i nie pokazywać swojego prywatnego basenu...
>>U mnie w rzece czysta.........nawet raki i bobry mają się dobrze...........:))))))

Re: Całowanie- przyjemność, czy mały grzech?

Napisał(a): Gość -

lilith70
WednesdayTEN
lilith70
wiosna72
lilith70
WednesdayTEN Fuuuuuuj... :P
Musisz się całować, inaczej nie znajdziesz kobiety... Pocałunek ma moc sprawczą. Już od dawien dawna przywracał ludzi do życia czy też zamieniał w niektórych pięknych księciuni. Może ktoś Cię pocałuje i się odmienisz?
Jeśli się brzydzisz, załóż na język prezerwatywę. :P
>>Tak ...eeee pocałunek w prezerwatywie to dopiero fujjjjjjjjjjjjjjjjjjjj:))))))uwazam ,że prezerwatywę to gdzie indziej sie zakłada.:))
Taaak? A gdzie? ;)
Taka duża a nie wie :P

Zdjęcie
Achaaaaa! A to można takie wielkie kupić w jakimś sklepie odzieżowym? :P:DDDD
>>Ty worki po nawozach mogą być dobre.....:)

Re: Całowanie- przyjemność, czy mały grzech?

Napisał(a): WednesdayTEN -

lilith70
WednesdayTEN Wyrzuć przez okno, ja bym tak zrobił! :P Orientacja orientacją, a pokusa spróbowania pokusą spróbowania - poza tym... ponoć gusta się zmieniają, ha ha ha :>

Myślisz, że w ramach rozmowy tak szybko można by się spodziewać ukazywania innych walorów niż te intelektualno-emocjonalne? :O
Hahaha nie mogem, bo córki by mi nie wybaczyły hahaha Poza tym nie mam takich zapędów w nerwach. Najwyżej sobie powarczę.
Gusta może się zmieniają, ale orientacja raczej nie. A swoją orientację mam ugruntowaną, bo nawet kiedyś, coś tam, i nie :P Nie nie nie próbowałam, ale byłam nagabywana i różne myśli krążyły... ale jednak: NIE.
Inne walory, to już sam będziesz badał w tym basenie hahaha
Ja nie zaprzeczę, że kilka razy mi się zdarzyło walnąć pięścią w klawiaturę (choć to nie ona winna ;)) ale się nie rozleciała. Pad nie wytrzymał momentu zdenerwowania :P

A jest miejsce aby się poganiać nago wokół tego basenu? :>

Re: Całowanie- przyjemność, czy mały grzech?

Napisał(a): WednesdayTEN -

wiosna72
WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN Fuuuuuuj... :P
Musisz się całować, inaczej nie znajdziesz kobiety... Pocałunek ma moc sprawczą. Już od dawien dawna przywracał ludzi do życia czy też zamieniał w niektórych pięknych księciuni. Może ktoś Cię pocałuje i się odmienisz?
Jeśli się brzydzisz, załóż na język prezerwatywę. :P
Poprzez wymianę płynów ustrojowych znajduje się kobiety? Hmmmmm... no być może, pewnie dowiadujemy się wówczas czy kobieta nam smakuje. Jak nie smakuje - to precz! I szukamy, znaczy się całujemy, dalej...

Ale to takie niehigieniczne :>
Oczywiście :))) I tak szukamy aż do skutku...
To może bardziej higienicznie będzie pod wodą?

Zdjęcie
NocoTy!? Jeszcze mi się woda wleje nie do tej dziurki co trzeba! A poza tym, gdzie ja znajdę taką przezroczystą wodę? W basenie? Może i przezroczysta, ale czy czysta?

Już mogłabyś mnie nie dołować i nie pokazywać swojego prywatnego basenu...
>>U mnie w rzece czysta.........nawet raki i bobry mają się dobrze...........:))))))
Raki mogą uszczypnąć w... coś :P a bobry rzucają się do tętnic udowych... Strach!

Re: Całowanie- przyjemność, czy mały grzech?

Napisał(a): WednesdayTEN -

lilith70
WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN Wyrzuć przez okno, ja bym tak zrobił! :P Orientacja orientacją, a pokusa spróbowania pokusą spróbowania - poza tym... ponoć gusta się zmieniają, ha ha ha :>

Myślisz, że w ramach rozmowy tak szybko można by się spodziewać ukazywania innych walorów niż te intelektualno-emocjonalne? :O
Hahaha nie mogem, bo córki by mi nie wybaczyły hahaha Poza tym nie mam takich zapędów w nerwach. Najwyżej sobie powarczę.
Gusta może się zmieniają, ale orientacja raczej nie. A swoją orientację mam ugruntowaną, bo nawet kiedyś, coś tam, i nie :P Nie nie nie próbowałam, ale byłam nagabywana i różne myśli krążyły... ale jednak: NIE.
Inne walory, to już sam będziesz badał w tym basenie hahaha
Ja nie zaprzeczę, że kilka razy mi się zdarzyło walnąć pięścią w klawiaturę (choć to nie ona winna ;)) ale się nie rozleciała. Pad nie wytrzymał momentu zdenerwowania :P

A jest miejsce aby się poganiać nago wokół tego basenu? :>
Oczywiście, w okół są hektary zieloności. Mówisz termin i masz klucze :P
Nie bujaj...

Re: Całowanie- przyjemność, czy mały grzech?

Napisał(a): WednesdayTEN -

lilith70
WednesdayTEN Nie bujaj...
Jak bum cyk cyk! Przecież na forum ja nigdy nie kłamię ;DDD
Tiruriru trollolollo :P Kłamać może nie kłamiesz, ale prawdy też nie mówisz :> Wsadź mi klucze w dłoń moją a uwierzę i podążę!

Re: Całowanie- przyjemność, czy mały grzech?

Napisał(a): WednesdayTEN -

lilith70
WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN Nie bujaj...
Jak bum cyk cyk! Przecież na forum ja nigdy nie kłamię ;DDD
Tiruriru trollolollo :P Kłamać może nie kłamiesz, ale prawdy też nie mówisz :> Wsadź mi klucze w dłoń moją a uwierzę i podążę!
Nie umiesz się bawić! :(:P Burzysz mój wizerunek na forum jako bogatej dziedziczki!

Proszę klucze... łyso Ci?
Zdjęcie
Ja się Twojego wizerunku nie czepiam, tylko tego że mnie bujasz jak słonia za ogon w butelce :P A teraz spojrzałem na rękę swoją (zarówno lewą jak i prawą) i niestety kluczy nie widzę w niej... A tymi co pokazałaś, to ja chyba sezam otworzę tylko :P
« Wróć do tematów
Do góry strony: Całowanie- przyjemność, czy mały grzech?