89
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń1 tys.
  • Odpowiedzi77
  • Ocen na +0
89 ppt ?

Całowanie- przyjemność, czy mały grzech? (78)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
INTERIA.PL

Re: Całowanie- przyjemność, czy mały grzech?

Napisał(a): WednesdayTEN -

lilith70
WednesdayTEN Ja się Twojego wizerunku nie czepiam, tylko tego że mnie bujasz jak słonia za ogon w butelce :P A teraz spojrzałem na rękę swoją (zarówno lewą jak i prawą) i niestety kluczy nie widzę w niej... A tymi co pokazałaś, to ja chyba sezam otworzę tylko :P
Nie widzisz, bo widocznie nie zasłużyłeś i nie teleportowały się :P:DDD
Pewnie nigdy nie zasłużę. I nici z ganiania się nago wokół basenu, wrzucania do basenu i małego grzeszenia w nimże ;(

Re: Całowanie- przyjemność, czy mały grzech?

Napisał(a): WednesdayTEN -

lilith70
WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN Ja się Twojego wizerunku nie czepiam, tylko tego że mnie bujasz jak słonia za ogon w butelce :P A teraz spojrzałem na rękę swoją (zarówno lewą jak i prawą) i niestety kluczy nie widzę w niej... A tymi co pokazałaś, to ja chyba sezam otworzę tylko :P
Nie widzisz, bo widocznie nie zasłużyłeś i nie teleportowały się :P:DDD
Pewnie nigdy nie zasłużę. I nici z ganiania się nago wokół basenu, wrzucania do basenu i małego grzeszenia w nimże ;(
Brak Ci wiary synu :P

Sam poddałeś w wątpliwość istnienie mojego basenu i hektarów zieloności, a teraz użalasz się nad sobą. Trzeba było brać klucze i nie wybrzydzać.
Nie wiesz, że wiara czyni cuda?
I kto to mówi? :>

Dopóki stopy w nim nie zanurzę, dopóki oczy me zieloności nie ujrzą, póty wątpliwości będą...

No i dopóki klucze w mojej skrzynce listowej nie wylądują...

Reklama

Re: Całowanie- przyjemność, czy mały grzech?

Napisał(a): gość -

solejla Jakie jest wasze zdanie na ten temat? Wiemy, że miedzy namiętnym pocałunkiem a pożądaniem jest bardzo cienka granica. Namiętne pocałunki mogą być tylko chwilowym uprzyjemnianiem sobie życia, jednak mogą równie dobrze doprowadzać do rozpusty. Jakie jest wasze zdanie na temat całowania- -przyjemność, czy mały grzech?

00037YJ2YS6EIFLQ
taki niewinny grzech:)

Re: Całowanie- przyjemność, czy mały grzech?

Napisał(a): gość -

lilith70
WednesdayTEN I kto to mówi? :>

Dopóki stopy w nim nie zanurzę, dopóki oczy me zieloności nie ujrzą, póty wątpliwości będą...

No i dopóki klucze w mojej skrzynce listowej nie wylądują...
Podaj adres niewierny Tomaszu, co musiałeś najpierw ręce swe unurzać krwią z rany chrystusowej, aby uwierzyć w istnienie niemożliwego.
Kto cie spłodził, hmmm?

Reklama

Re: Całowanie- przyjemność, czy mały grzech?

Napisał(a): WednesdayTEN -

lilith70
WednesdayTEN I kto to mówi? :>

Dopóki stopy w nim nie zanurzę, dopóki oczy me zieloności nie ujrzą, póty wątpliwości będą...

No i dopóki klucze w mojej skrzynce listowej nie wylądują...
Podaj adres niewierny Tomaszu, co musiałeś najpierw ręce swe unurzać krwią z rany chrystusowej, aby uwierzyć w istnienie niemożliwego.
Zrób pomidorowej na rosole ;)

Re: Całowanie- przyjemność, czy mały grzech?

Napisał(a): WednesdayTEN -

lilith70
WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN I kto to mówi? :>

Dopóki stopy w nim nie zanurzę, dopóki oczy me zieloności nie ujrzą, póty wątpliwości będą...

No i dopóki klucze w mojej skrzynce listowej nie wylądują...
Podaj adres niewierny Tomaszu, co musiałeś najpierw ręce swe unurzać krwią z rany chrystusowej, aby uwierzyć w istnienie niemożliwego.
Zrób pomidorowej na rosole ;)
A zrobię, a potem jeszcze sos pomidorowy na pomidorówce hahahaha
A sos do makaronu. Tagliatelle, papardelle, taglionini? ;) Co będzie w opcji?

Nie wiem dlaczego, ale jak widzę makarony dłuuuuugie, to przypomina mi się scena z "Zakochanego kundla"...

Reklama

Re: Całowanie- przyjemność, czy mały grzech?

Napisał(a): leukoplakia -

WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN I kto to mówi? :>

Dopóki stopy w nim nie zanurzę, dopóki oczy me zieloności nie ujrzą, póty wątpliwości będą...

No i dopóki klucze w mojej skrzynce listowej nie wylądują...
Podaj adres niewierny Tomaszu, co musiałeś najpierw ręce swe unurzać krwią z rany chrystusowej, aby uwierzyć w istnienie niemożliwego.
Zrób pomidorowej na rosole ;)
A zrobię, a potem jeszcze sos pomidorowy na pomidorówce hahahaha
A sos do makaronu. Tagliatelle, papardelle, taglionini? ;) Co będzie w opcji?

Nie wiem dlaczego, ale jak widzę makarony dłuuuuugie, to przypomina mi się scena z "Zakochanego kundla"...
To ci się dzieciństwo ciągnęło...A czy krótkie makarony kojarzysz z zupą chińską? Słusznie, bo makaron nie od Italów jest. A tyś jest na makarony pies?

Mam dla was przepis:
penne all'arrabbiata ( ale zła kucharka , to niedobra kucharka)
zabaglione i na popitkę limoncello. "pasiwito"?

Re: Całowanie- przyjemność, czy mały grzech?

Napisał(a): leukoplakia -

lilith70
WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN I kto to mówi? :>

Dopóki stopy w nim nie zanurzę, dopóki oczy me zieloności nie ujrzą, póty wątpliwości będą...

No i dopóki klucze w mojej skrzynce listowej nie wylądują...
Podaj adres niewierny Tomaszu, co musiałeś najpierw ręce swe unurzać krwią z rany chrystusowej, aby uwierzyć w istnienie niemożliwego.
Zrób pomidorowej na rosole ;)
A zrobię, a potem jeszcze sos pomidorowy na pomidorówce hahahaha
A sos do makaronu. Tagliatelle, papardelle, taglionini? ;) Co będzie w opcji?

Nie wiem dlaczego, ale jak widzę makarony dłuuuuugie, to przypomina mi się scena z "Zakochanego kundla"...
W "Zakochanym Kundlu", to chyba był makaron typu taglionini, a ja proponowałabym Tagliatelle ;) Taki w sam raz ;) No chyba, że byś nalegał :DD
To ty musisz nalegac, bo on ma lumbago. Schronicyzowane.

Re: Całowanie- przyjemność, czy mały grzech?

Napisał(a): WednesdayTEN -

lilith70
WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN I kto to mówi? :>

Dopóki stopy w nim nie zanurzę, dopóki oczy me zieloności nie ujrzą, póty wątpliwości będą...

No i dopóki klucze w mojej skrzynce listowej nie wylądują...
Podaj adres niewierny Tomaszu, co musiałeś najpierw ręce swe unurzać krwią z rany chrystusowej, aby uwierzyć w istnienie niemożliwego.
Zrób pomidorowej na rosole ;)
A zrobię, a potem jeszcze sos pomidorowy na pomidorówce hahahaha
A sos do makaronu. Tagliatelle, papardelle, taglionini? ;) Co będzie w opcji?

Nie wiem dlaczego, ale jak widzę makarony dłuuuuugie, to przypomina mi się scena z "Zakochanego kundla"...
W "Zakochanym Kundlu", to chyba był makaron typu taglionini, a ja proponowałabym Tagliatelle ;) Taki w sam raz ;) No chyba, że byś nalegał :DD
Aby nie było pewnych składników... Wówczas forma makaronu jest poboczna.

Re: Całowanie- przyjemność, czy mały grzech?

Napisał(a): WednesdayTEN -

leukoplakia
lilith70
WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN I kto to mówi? :>

Dopóki stopy w nim nie zanurzę, dopóki oczy me zieloności nie ujrzą, póty wątpliwości będą...

No i dopóki klucze w mojej skrzynce listowej nie wylądują...
Podaj adres niewierny Tomaszu, co musiałeś najpierw ręce swe unurzać krwią z rany chrystusowej, aby uwierzyć w istnienie niemożliwego.
Zrób pomidorowej na rosole ;)
A zrobię, a potem jeszcze sos pomidorowy na pomidorówce hahahaha
A sos do makaronu. Tagliatelle, papardelle, taglionini? ;) Co będzie w opcji?

Nie wiem dlaczego, ale jak widzę makarony dłuuuuugie, to przypomina mi się scena z "Zakochanego kundla"...
W "Zakochanym Kundlu", to chyba był makaron typu taglionini, a ja proponowałabym Tagliatelle ;) Taki w sam raz ;) No chyba, że byś nalegał :DD
To ty musisz nalegac, bo on ma lumbago. Schronicyzowane.
Mam i reumatyzm. Chcesz? Mogę oddać.

Re: Całowanie- przyjemność, czy mały grzech?

Napisał(a): WednesdayTEN -

lilith70
WednesdayTEN Aby nie było pewnych składników... Wówczas forma makaronu jest poboczna.
Tak wiem, marchewki, brokuła, kalafiora... Czegoś jeszcze?:DDD
Szpinak. Owoce morza. To tak bez zastanawiania się. A jakbym się zastanowił to coś bym jeszcze znalazł, spokojnie.

Re: Całowanie- przyjemność, czy mały grzech?

Napisał(a): leukoplakia -

WednesdayTEN
leukoplakia
lilith70
WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN
lilith70
WednesdayTEN I kto to mówi? :>

Dopóki stopy w nim nie zanurzę, dopóki oczy me zieloności nie ujrzą, póty wątpliwości będą...

No i dopóki klucze w mojej skrzynce listowej nie wylądują...
Podaj adres niewierny Tomaszu, co musiałeś najpierw ręce swe unurzać krwią z rany chrystusowej, aby uwierzyć w istnienie niemożliwego.
Zrób pomidorowej na rosole ;)
A zrobię, a potem jeszcze sos pomidorowy na pomidorówce hahahaha
A sos do makaronu. Tagliatelle, papardelle, taglionini? ;) Co będzie w opcji?

Nie wiem dlaczego, ale jak widzę makarony dłuuuuugie, to przypomina mi się scena z "Zakochanego kundla"...
W "Zakochanym Kundlu", to chyba był makaron typu taglionini, a ja proponowałabym Tagliatelle ;) Taki w sam raz ;) No chyba, że byś nalegał :DD
To ty musisz nalegac, bo on ma lumbago. Schronicyzowane.
Mam i reumatyzm. Chcesz? Mogę oddać.
Napisz lepiej, czego nie masz. Lubię "krótkie piłki."
« Wróć do tematów
Do góry strony: Całowanie- przyjemność, czy mały grzech?