62
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń3 tys.
  • Odpowiedzi23
  • Ocen na +0
62 ppt ?

chcę uratować moje małżeństwo ale nie wiem jak (24)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

chcę uratować moje małżeństwo ale nie wiem jak

Napisał(a): Gość -

pobraliśmy się młodo, to była wielka, szaleńcza miłość. tylko że od tego czasu minęło już 7 lat i całkowicie się od siebie oddaliliśmy. nie ma ani czułości, ani zrozumienia. każdy prowadzi jakby swoje życie. nie wiem w którym momencie tak to się potoczyło, ale ostatnio tak mnie uderzyło właśnie, że ja nie czuję już tego co czułam kiedyś, że to może nie ma sensu a ja tkwię w czymś, co nie daje mi praktycznie żadnej satysfakcji a jedynie bezpieczeństwo. najgorsze jest to ,że cuzje, ze on tez tak myśli.
chciałabym uratować to małżeństwo ale kompletnie nie wiem od czego miałabym zacząć, jak to zrobić, z której strony ugryźć. czy da sie w sobie zakochac na nowo, jak wy myslicie
INTERIA.PL

Re: chcę uratować moje małżeństwo ale nie wiem jak

Napisał(a): gość -

proponuje zacząć od początku :)coś was połączyło przecież..teraz wkradła sie rutyna i jak tak dalej będzie to możecie nie uratować tego związku..na początek szczera rozmowa z partnerem..czy widzi to tak samo..itd

Reklama

Re: chcę uratować moje małżeństwo ale nie wiem jak

Napisał(a): gość -

Mam to samo, ale my jestesmy ze soba dopiero 3 lata , kiedys byla milosc a teraz obojetnosc
On jest wobec mnie non stop wsciekly, o byle co sie obraza , jest chamski, wredny, zlosliwy a ja juz odwdzieczam sie tym samym bo ile mozna byc sluzaca i scierka po ktorej sie depcze
Zrobilam sie taka jak on, czyli wredna i zlosliwa
Gadam sobie z innymi facetami na czatach i mam od nich propozycje spotkan Mojego starego nie ma od pon do pt a jak wraca to jest nienawisc, zlosc i ponizanie Nawet ze mnie zakpil , czy wogole ktos by mnie chcial , caly czas mnie krytukuje Podejzewam ze siedzi w pornosach i mnie zdradza jest przekonany o tym ze ja jego tez ( choc jeszcze nic takiego nei mialo miejsca)
Smutne to, ale tak jest ...on jest tteraz dla mnie chyba tylko dla wygody by miec wyprane, wyprasowane i ugotowane no i mieszka u mnie Czuje sie wykorzystywana Jak znajde jakiegos porzadnego faceta to zostawie tego drania, bo nie ma prawa mnie tak traktowac

Reklama

Re: chcę uratować moje małżeństwo ale nie wiem jak

Napisał(a): MMage0 -

Niestety dobre pamięta się długo a złe jeszcze dłużej, świat poprostu pędzi i ludzie też bzikują są niestety bardziej zachlanni nieuczciwi i miedzy dwojgiem kochajacych się osób przez problemy, ta gonitwę, brak czasu dla siebie... mozna faktycznie się szybko znienawidzić komdax.com

Re: chcę uratować moje małżeństwo ale nie wiem jak

Napisał(a): Gość -

pppppj pobraliśmy się młodo, to była wielka, szaleńcza miłość. tylko że od tego czasu minęło już 7 lat i całkowicie się od siebie oddaliliśmy. nie ma ani czułości, ani zrozumienia. każdy prowadzi jakby swoje życie. nie wiem w którym momencie tak to się potoczyło, ale ostatnio tak mnie uderzyło właśnie, że ja nie czuję już tego co czułam kiedyś, że to może nie ma sensu a ja tkwię w czymś, co nie daje mi praktycznie żadnej satysfakcji a jedynie bezpieczeństwo. najgorsze jest to ,że cuzje, ze on tez tak myśli.
chciałabym uratować to małżeństwo ale kompletnie nie wiem od czego miałabym zacząć, jak to zrobić, z której strony ugryźć. czy da sie w sobie zakochac na nowo, jak wy myslicie
Od zastanowienia się na sobą i rozmowy z mężem. A o czym myśleć i o czym rozmawiać, to już wiesz lepiej, niż forumowicze.

Reklama

Re: chcę uratować moje małżeństwo ale nie wiem jak

Napisał(a): Gość -

pppppj pobraliśmy się młodo, to była wielka, szaleńcza miłość. tylko że od tego czasu minęło już 7 lat i całkowicie się od siebie oddaliliśmy. nie ma ani czułości, ani zrozumienia. każdy prowadzi jakby swoje życie. ....
Jeżeli zgasiliście u siebie namiętność i seks traktujecie jako czynność fizjologiczną, na pewno związku nie da się uratować, może erotyczna bielizna, może rozmowa o potrzebach erotycznych, może wspólne orgazmy dadzą radę ratować ten związek...

Re: chcę uratować moje małżeństwo ale nie wiem jak

Napisał(a): gość -

"Jeżeli zgasiliście u siebie namiętność i seks traktujecie jako czynność fizjologiczną, na pewno związku nie da się uratować, może erotyczna bielizna, może rozmowa o potrzebach erotycznych, może wspólne orgazmy dadzą radę ratować ten związek..."

B Z D U R A

Moi Dziadkowie byli małżeństwem przeszło 60 lat. Babcia umarła, mając 87, Dziadek 92. Jaką Oni niby mieli namiętność i sex po 60?
Wynoszenie na ołtarze sexu i pożądania jest częstym błędem. Co jest najważniejsze w małżeństwie? ROZMOWA. Nie sex, bo ten prędzej czy później się wypali. A rozmawia się do końca życia.

"Od zastanowienia się na sobą i rozmowy z mężem."

Otóż to.

Re: chcę uratować moje małżeństwo ale nie wiem jak

Napisał(a): Gość -

gość "
B Z D U R A

Moi Dziadkowie byli małżeństwem przeszło 60 lat. Babcia umarła, mając 87, Dziadek 92. Jaką Oni niby mieli namiętność i sex po 60?
Wynoszenie na ołtarze sexu i pożądania jest częstym błędem. Co jest najważniejsze w małżeństwie? ROZMOWA. Nie sex, bo ten prędzej czy później się wypali. A rozmawia się do końca życia.

"Od zastanowienia się na sobą i rozmowy z mężem."

Otóż to.
to kiedy według Ciebie ludzie przestają uprawić sex? po 50? 60?

bez udanego sexu nie ma związku, i nic na to nie poradzisz....

Re: chcę uratować moje małżeństwo ale nie wiem jak

Napisał(a): Gość -

Rozwiedź się i to szybko!
Uratujesz sobie kilka lat życia. Będziesz zwlekać - uciekną Ci najcenniejsze lata jakie masz. One się nigdy nie powtórzą. Nigdy. Bedziesz meczyc sie kilka, kilkanaście lat - a i tak nie unikniesz rozstania. Działaj szybko.

Praktyk.
« Wróć do tematów
Do góry strony: chcę uratować moje małżeństwo ale nie wiem jak