576
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń2 tys.
  • Odpowiedzi537
  • Ocen na +42
576 ppt ?

Chodzące aniołki, czy nie??? Jakim trzeba być człowiekiem???💚 🔶💛🔴💛🔶💚 (538)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Chodzące aniołki, czy nie??? Jakim trzeba być człowiekiem???💚 🔶💛🔴💛🔶💚

Napisał(a): xyzt -

TRZMIELU
~nie oczytany
~Onufry
~nie oczytany
xyzt
~nie oczytany
xyzt
~nie oczytany
xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt Naturalne xyzt kejtis Jak mawiał klasyk, w życiu trzeba być jednocześnie i lwem i lisem.Drugi Zagłoba??? :-)

Nie tylko. Jeszcze, sarenką, owieczką.... Palącą się pięknie świeczką.
Taką co się spala, nie dbając o siebie...


Z tym się nie zgodzę. Trzeba dbać o innych i trzeba dbać o siebie...
Świeczka się wypala, więc jaki z niej potem pożytek???
Bądźmy jak słoneczka co zawsze piękne rozdają promienie, a są :-)

Znikam teraz z Interii... O przepraszam.... Nie jest tak. O nie...

A spalanie się w trosce o innych to co?
To nie spalanie jak świeczka? Hmm... :)
Nooo... TRZMIELU... Z tym spalaniem to ja bym nie ryzykowała :-)

Zaraz nam się tu wyznawcy ateizmu przyczepią ze swoimi teoryjkami...
Lepiej zawsze wyciągnąć pomocną dłoń :-)
Pozdro :-)Przecież knocą tylko ćmy, co to do światełka ognika zawsze lecą.... :)
Dłoni nie podawaj bo jeszcze drugiej zażądają... ;)
Też mądra myśl - trzeba przemyśleć :-)
Minęło kilka dni, jak tam z przemyśleniami?
Myślę, ciągle myślę...
Analizuję. Wyciągam wnioski :-)

Najbardziej mnie zastanawia, czy rzeczywiście po drugą sięgną??? Ciągle nie wiem...
:-)
Po drugą świeczkę? Naprawdę nie nadążam kto ma sięgnąć?
Może rozwiń swą wypowiedź, jeśli jeszcze jesteś.
Już rozwijam :-) Jeszcze chwilkę jestem.

Nie świeczkę, nie... Chodzi o rękę - właściwie o dłoń :-)
Tu istnieją dwie możliwości.

1. Ktoś obawia się, że poproszą mnie o rękę ( tę drugą :-))

2 Ktoś obawia się że jak podam pomocną dłoń ( czyli pomogę), to inni sięgną po więcej :-)
Czyli zażądają dóbr wszelakich :-):-)

Ale o co chodziło, to on musi sam wyjaśnić...
O drugą rękę nie słyszałem, by ktoś pannę prosił, skoro pierwsza ręka już zajęta.
Ale w niewiedzy może poczuć obawę, że ktoś inny może ubiec szczęście, mimo podanej dłoni.
Nie oznacza to wcale, że pośpiech ma mieć znaczenie.
Raczej może chodzi o pierwsze spotkanie, które zamiast kameralne stałoby się zaskoczeniem bo zjawiłoby się więcej osób zainteresowanych.
Kawaler umawia się z panną za pomocą tego forum, a na podane miejsce i godzinę przychodzą inni forumowicze.
Co wtedy zrobić?



Drogi Panie nie oczytany !

Po pierwsze:

1. Ta ręka prawa nie zostaje podana. ( Sięga do talerza )
2. Druga ręka nigdy nie powinna być widoczna.
Dobre panny z dobrych domów. Takie za plecami trzymają. To ich że tak powiem szlachecki obowiązek.

Zasada drugiej ręki mówi: Dla dobrej panny nie wypada podawać mężczyźnie reki lewej.
Związane to jest z tym że: W dawnych czasach rycerskie rody. W tym zapewne owej panny.
Miały z konkurentami problem. Wtedy taki konkurent aby pannę zdobyć Musiał wykazać się w boju. Nie tylko w zasobności sakiewki jakoby taki miał posag niejako stanowić.znaczy się. No. Weźmy na przykład takiego jegomościa imć pana Pokrzewskiego.szlachcic ten kobieciarz, flirciarz i na panny łowien pewnego to razu wymyślił arkana strategiji. Otóż jako podają stare kroniki imć ten szlachcic zakupił sobie sobowtóry które to niejako jakoby za niegóż lewej strony stać miały. Panny zauroczone na oców nie czułe opadały z sił. zauroczone ręką lewą podstępu.Od onegoż to czasu panny na wydaniu. Zali taka tu jakoby jest. Teraz od wieków istnieje taka tradycja: pannie nie wypada lewej reki podawcać, nie wiadomo gdzie podstępa jakowe się kryją

Panna z dobrego rodu wbrew sobie tradycyji przodków wierna .na rady zważą. Jak konkury to na posty. Nie zabijając nikogo. Czy umawia się z kawalirami? Nie oleum potrzebne tylko szabla. Taka co tnie i wspomoże w niedoli. Azaliż to się stanie? Nie wiadomo ;-D

Na spotkanie w Interii? O.... To by było... :-)
To głupie, że Onufry radzi już na pierwszym spotkaniu konkurentom chwytać za szpady.
A co będzie na kolejnym spotkaniu,
armaty?
dziwie się, że admine wpuściła tu taki post o przemocy, regulamin forum zabrania wpisywania takich treści.

HARMATY się marzą? A co ze strażą?
INTERIA.PL

Re: Chodzące aniołki, czy nie??? Jakim trzeba być człowiekiem???💚 🔶💛🔴💛🔶💚

Napisał(a): xyzt -

~zagubionywtłumie Witam niestrudzoną xyzt, podziwiam za spokój, tego teraz w świecie brakuję.
U mnie minęły wieki i przeszły wielkie przełomy, spokoju nie było.
Szukam obecnie ideału kobiety. Doszedłem do zaskakującego wniosku, że jest mi najbardziej blizko do Meridy Walecznej -https://www.y(...)rI-UrY4

Co o tym myślisz??
Witam zagubionegowtlumie :-)

Czasem tak jest, że w jednej chwili czas wydaje się długi...

Z różnych powodów.

To szkoda, że spokoju nie było.
Spokój i wszystko co dobre szczególnie teraz jest w cenie.
Merida Waleczna???
Na filmiku dzielna jest :-)
Z taką waleczną zapewne by było bezpiecznie...
I ładna :-)
Ale trzeba by tę Meridę poznać bliżej???

Jak to się mówi - trzeba by z Meridą zjeść beczkę soli...
Dopiero wtedy podobno można poznać człowieka, jak się z nim beczkę soli zje...
Tylko czy nie będzie za słono???

Re: Chodzące aniołki, czy nie??? Jakim trzeba być człowiekiem???💚 🔶💛🔴💛🔶💚

Napisał(a): xyzt -

Forumek
~zagubionywtłumie Witam niestrudzoną xyzt, podziwiam za spokój, tego teraz w świecie brakuję.
U mnie minęły wieki i przeszły wielkie przełomy, spokoju nie było.
Szukam obecnie ideału kobiety. Doszedłem do zaskakującego wniosku, że jest mi najbardziej blisko do Meridy Walecznej -

Co o tym myślisz??


Nie za bardzo wojownicza? :) Taka z łuka postrzeli... ;)
Zdjęcie
Nooo... Ta Merida to raczej na aniołka nie wygląda... :)

Masz poprawione. Znikam.
Trzeba przemyśleć :-)

Reklama

Re: Chodzące aniołki, czy nie??? Jakim trzeba być człowiekiem???💚 🔶💛🔴💛🔶💚

Napisał(a): ~sól -

xyzt
~zagubionywtłumie Witam niestrudzoną xyzt, podziwiam za spokój, tego teraz w świecie brakuję.
U mnie minęły wieki i przeszły wielkie przełomy, spokoju nie było.
Szukam obecnie ideału kobiety. Doszedłem do zaskakującego wniosku, że jest mi najbardziej blizko do Meridy Walecznej -https://www.y(...)rI-UrY4

Co o tym myślisz??
Witam zagubionegowtlumie :-)

Czasem tak jest, że w jednej chwili czas wydaje się długi...

Z różnych powodów.

To szkoda, że spokoju nie było.
Spokój i wszystko co dobre szczególnie teraz jest w cenie.
Merida Waleczna???
Na filmiku dzielna jest :-)
Z taką waleczną zapewne by było bezpiecznie...
I ładna :-)
Ale trzeba by tę Meridę poznać bliżej???

Jak to się mówi - trzeba by z Meridą zjeść beczkę soli...
Dopiero wtedy podobno można poznać człowieka, jak się z nim beczkę soli zje...
Tylko czy nie będzie za słono???
Przepraszam ja w nadmiarze szkodzę.
Nerki uszkadzam a i serce obarczam nadciśnieniem.
Beczki proszę sobie ze mnie nie robić.
Sól jest w cenie -Nie zapomni o twej ocenie.

Wieliczka, Bochnia lecz nie beczka..

Re: Chodzące aniołki, czy nie??? Jakim trzeba być człowiekiem???💚 🔶💛🔴💛🔶💚

Napisał(a): ~zagubionywtłumie -

xyzt
Forumek
~zagubionywtłumie Witam niestrudzoną xyzt, podziwiam za spokój, tego teraz w świecie brakuję.
U mnie minęły wieki i przeszły wielkie przełomy, spokoju nie było.
Szukam obecnie ideału kobiety. Doszedłem do zaskakującego wniosku, że jest mi najbardziej blisko do Meridy Walecznej -

Co o tym myślisz??


Nie za bardzo wojownicza? :) Taka z łuka postrzeli... ;)
Zdjęcie
Nooo... Ta Merida to raczej na aniołka nie wygląda... :)

Masz poprawione. Znikam.
Trzeba przemyśleć :-)
Teraz znów mam chwilę by wejść na forum. Dzięki za odpowiedź, poprawiłaś błąd orto, ale to był mój celowy zwrot.
Nie miałem na myśli urody Meridy ani jej umiejętności w posługiwaniu się mieczem czy łukiem, ale chodzi mi o typ kobiety walczącej.
Okazuję się, że takich pań w historii Polski były tylko nieliczne "kwiaty", oczywiście poza czasem wojennym. W czasie pokoju prawie ich nie widać.
W czasie pokoju toczą niezliczone walki z mężami utracjuszami i z ich nałogami by ratować rodzinę i dzieci, to wszystko.
Weźmy np Emilię Plater, która dała wyraz niezwykłej walki o ojczyznę też trudno dziś znaleźć następczynię.
Może ty podasz przykład zauważonej przez ciebie walecznej niewiasty?




Reklama

Re: Chodzące aniołki, czy nie??? Jakim trzeba być człowiekiem???💚 🔶💛🔴💛🔶💚

Napisał(a): Forumek -

~zagubionywtłumie
xyzt
Forumek
~zagubionywtłumie Witam niestrudzoną xyzt, podziwiam za spokój, tego teraz w świecie brakuję.
U mnie minęły wieki i przeszły wielkie przełomy, spokoju nie było.
Szukam obecnie ideału kobiety. Doszedłem do zaskakującego wniosku, że jest mi najbardziej blisko do Meridy Walecznej -

Co o tym myślisz??


Nie za bardzo wojownicza? :) Taka z łuka postrzeli... ;)
Zdjęcie
Nooo... Ta Merida to raczej na aniołka nie wygląda... :)

Masz poprawione. Znikam.
Trzeba przemyśleć :-)
Teraz znów mam chwilę by wejść na forum. Dzięki za odpowiedź, POPRAWIŁEŚ błąd orto, ale to był mój celowy zwrot.
Nie miałem na myśli urody Meridy ani jej umiejętności w posługiwaniu się mieczem czy łukiem, ale chodzi mi o typ kobiety walczącej.
Okazuję się, że takich pań w historii Polski były tylko nieliczne "kwiaty", oczywiście poza czasem wojennym. W czasie pokoju prawie ich nie widać.
W czasie pokoju toczą niezliczone walki z mężami utracjuszami i z ich nałogami by ratować rodzinę i dzieci, to wszystko.
Weźmy np Emilię Plater, która dała wyraz niezwykłej walki o ojczyznę też trudno dziś znaleźć następczynię.
Może ty podasz przykład zauważonej przez ciebie walecznej niewiasty?


Niewiasta powiadasz?

Nooo... to może Judyta ze Starego Testamentu ;)

Waleczna i mądra.... :)

Tak na poważnie to tylko jedna Niewiasta przychodzi mi do głowy - Maryja.
Któż jak nie Ona jest waleczna. Jak nie Ona walczy z wężem?

Idealna niewiasta to taka co i do życia i do ciasta.

Taka co upichci, ugotuje - dobry los zgotuje.
Taka co ma miłe usposobienie - takie jak smakosza podniebienie.
Taka co wnosi - nigdy nie wydymane zachcianki prosi.
Taka co posprząta - co po kuchni się krząta.

Jednym słowem złoteczko... :)




Re: Chodzące aniołki, czy nie??? Jakim trzeba być człowiekiem???💚 🔶💛🔴💛🔶💚

Napisał(a): Forumek -

xyzt
~Onufry
~nie oczytany
xyzt
~nie oczytany
xyzt
~nie oczytany
xyzt
TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt Naturalne xyzt kejtis Jak mawiał klasyk, w życiu trzeba być jednocześnie i lwem i lisem.Nie tylko. Jeszcze, sarenką, owieczką.... Palącą się pięknie świeczką.
Taką co się spala, nie dbając o siebie...


Z tym się nie zgodzę. Trzeba dbać o innych i trzeba dbać o siebie...
Świeczka się wypala, więc jaki z niej potem pożytek???
Bądźmy jak słoneczka co zawsze piękne rozdają promienie, a są :-)

Znikam teraz z Interii... O przepraszam.... Nie jest tak. O nie...

A spalanie się w trosce o innych to co?
To nie spalanie jak świeczka? Hmm... :)
Nooo... TRZMIELU... Z tym spalaniem to ja bym nie ryzykowała :-)

Zaraz nam się tu wyznawcy ateizmu przyczepią ze swoimi teoryjkami...
Lepiej zawsze wyciągnąć pomocną dłoń :-)
Pozdro :-)Przecież knocą tylko ćmy, co to do światełka ognika zawsze lecą.... :)
Dłoni nie podawaj bo jeszcze drugiej zażądają... ;)
Też mądra myśl - trzeba przemyśleć :-)
Minęło kilka dni, jak tam z przemyśleniami?
Myślę, ciągle myślę...
Analizuję. Wyciągam wnioski :-)

Najbardziej mnie zastanawia, czy rzeczywiście po drugą sięgną??? Ciągle nie wiem...
:-)
Po drugą świeczkę? Naprawdę nie nadążam kto ma sięgnąć?
Może rozwiń swą wypowiedź, jeśli jeszcze jesteś.
Już rozwijam :-) Jeszcze chwilkę jestem.

Nie świeczkę, nie... Chodzi o rękę - właściwie o dłoń :-)
Tu istnieją dwie możliwości.

1. Ktoś obawia się, że poproszą mnie o rękę ( tę drugą :-))

2 Ktoś obawia się że jak podam pomocną dłoń ( czyli pomogę), to inni sięgną po więcej :-)
Czyli zażądają dóbr wszelakich :-):-)

Ale o co chodziło, to on musi sam wyjaśnić...
O drugą rękę nie słyszałem, by ktoś pannę prosił, skoro pierwsza ręka już zajęta.
Ale w niewiedzy może poczuć obawę, że ktoś inny może ubiec szczęście, mimo podanej dłoni.
Nie oznacza to wcale, że pośpiech ma mieć znaczenie.
Raczej może chodzi o pierwsze spotkanie, które zamiast kameralne stałoby się zaskoczeniem bo zjawiłoby się więcej osób zainteresowanych.
Kawaler umawia się z panną za pomocą tego forum, a na podane miejsce i godzinę przychodzą inni forumowicze.
Co wtedy zrobić?



Drogi Panie nie oczytany !

Po pierwsze:

1. Ta ręka prawa nie zostaje podana. ( Sięga do talerza )
2. Druga ręka nigdy nie powinna być widoczna.
Dobre panny z dobrych domów. Takie za plecami trzymają. To ich że tak powiem szlachecki obowiązek.

Zasada drugiej ręki mówi: Dla dobrej panny nie wypada podawać mężczyźnie reki lewej.
Związane to jest z tym że: W dawnych czasach rycerskie rody. W tym zapewne owej panny.
Miały z konkurentami problem. Wtedy taki konkurent aby pannę zdobyć Musiał wykazać się w boju. Nie tylko w zasobności sakiewki jakoby taki miał posag niejako stanowić.znaczy się. No. Weźmy na przykład takiego jegomościa imć pana Pokrzewskiego.szlachcic ten kobieciarz, flirciarz i na panny łowien pewnego to razu wymyślił arkana strategiji. Otóż jako podają stare kroniki imć ten szlachcic zakupił sobie sobowtóry które to niejako jakoby za niegóż lewej strony stać miały. Panny zauroczone na oców nie czułe opadały z sił. zauroczone ręką lewą podstępu.Od onegoż to czasu panny na wydaniu. Zali taka tu jakoby jest. Teraz od wieków istnieje taka tradycja: pannie nie wypada lewej reki podawcać, nie wiadomo gdzie podstępa jakowe się kryją

Panna z dobrego rodu wbrew sobie tradycyji przodków wierna .na rady zważą. Jak konkury to na posty. Nie zabijając nikogo. Czy umawia się z kawalirami? Nie oleum potrzebne tylko szabla. Taka co tnie i wspomoże w niedoli. Azaliż to się stanie? Nie wiadomo ;-D

Na spotkanie w Interii? O.... To by było... :-)
Coś jakby Zagłoba - żarty i fortele...
Zaliż jakoż żywem ;) Hajduczku. :)

Reklama

Re: Chodzące aniołki, czy nie??? Jakim trzeba być człowiekiem???💚 🔶💛🔴💛🔶💚

Napisał(a): xyzt -

~sól
xyzt
~zagubionywtłumie Witam niestrudzoną xyzt, podziwiam za spokój, tego teraz w świecie brakuję.
U mnie minęły wieki i przeszły wielkie przełomy, spokoju nie było.
Szukam obecnie ideału kobiety. Doszedłem do zaskakującego wniosku, że jest mi najbardziej blizko do Meridy Walecznej -https://www.y(...)rI-UrY4

Co o tym myślisz??
Witam zagubionegowtlumie :-)

Czasem tak jest, że w jednej chwili czas wydaje się długi...

Z różnych powodów.

To szkoda, że spokoju nie było.
Spokój i wszystko co dobre szczególnie teraz jest w cenie.
Merida Waleczna???
Na filmiku dzielna jest :-)
Z taką waleczną zapewne by było bezpiecznie...
I ładna :-)
Ale trzeba by tę Meridę poznać bliżej???

Jak to się mówi - trzeba by z Meridą zjeść beczkę soli...
Dopiero wtedy podobno można poznać człowieka, jak się z nim beczkę soli zje...
Tylko czy nie będzie za słono???
Przepraszam ja w nadmiarze szkodzę.
Nerki uszkadzam a i serce obarczam nadciśnieniem.
Beczki proszę sobie ze mnie nie robić.
Sól jest w cenie -Nie zapomni o twej ocenie.

Wieliczka, Bochnia lecz nie beczka..

Coś trzeba wybrać... A sól jodowana potrzebna :-)

Re: Chodzące aniołki, czy nie??? Jakim trzeba być człowiekiem???💚 🔶💛🔴💛🔶💚

Napisał(a): xyzt -

~zagubionywtłumie
xyzt
Forumek
~zagubionywtłumie Witam niestrudzoną xyzt, podziwiam za spokój, tego teraz w świecie brakuję.
U mnie minęły wieki i przeszły wielkie przełomy, spokoju nie było.
Szukam obecnie ideału kobiety. Doszedłem do zaskakującego wniosku, że jest mi najbardziej blisko do Meridy Walecznej -

Co o tym myślisz??


Nie za bardzo wojownicza? :) Taka z łuka postrzeli... ;)
Zdjęcie
Nooo... Ta Merida to raczej na aniołka nie wygląda... :)

Masz poprawione. Znikam.
Trzeba przemyśleć :-)
Teraz znów mam chwilę by wejść na forum. Dzięki za odpowiedź, poprawiłaś błąd orto, ale to był mój celowy zwrot.
Nie miałem na myśli urody Meridy ani jej umiejętności w posługiwaniu się mieczem czy łukiem, ale chodzi mi o typ kobiety walczącej.
Okazuję się, że takich pań w historii Polski były tylko nieliczne "kwiaty", oczywiście poza czasem wojennym. W czasie pokoju prawie ich nie widać.
W czasie pokoju toczą niezliczone walki z mężami utracjuszami i z ich nałogami by ratować rodzinę i dzieci, to wszystko.
Weźmy np Emilię Plater, która dała wyraz niezwykłej walki o ojczyznę też trudno dziś znaleźć następczynię.
Może ty podasz przykład zauważonej przez ciebie walecznej niewiasty?




Ech... ~ Zagubionywtłumie... Takich kobiet to było całe mnóstwo w naszej historii....
Może nie tak sławne jak Emilia Plater....
Dużo z siebie dały, a czas zatarł ich imiona...
A z tych filmowych, to podobno była niejedna wojownicza :-):-)
Chyba na YT widziałam. Poszukałam. Znalazłam. Załączam.
Zaznaczam - nie znam kobiety :-):-)



Chyba za bardzo wojownicza???
A jak pogniewa się???
Jest o czym myśleć.... :-)
Pozdro.
Załączniki:

Re: Chodzące aniołki, czy nie??? Jakim trzeba być człowiekiem???💚 🔶💛🔴💛🔶💚

Napisał(a): xyzt -

Forumek
~zagubionywtłumie
xyzt
Forumek
~zagubionywtłumie Witam niestrudzoną xyzt, podziwiam za spokój, tego teraz w świecie brakuję.
U mnie minęły wieki i przeszły wielkie przełomy, spokoju nie było.
Szukam obecnie ideału kobiety. Doszedłem do zaskakującego wniosku, że jest mi najbardziej blisko do Meridy Walecznej -

Co o tym myślisz??


Nie za bardzo wojownicza? :) Taka z łuka postrzeli... ;)
Zdjęcie
Nooo... Ta Merida to raczej na aniołka nie wygląda... :)

Masz poprawione. Znikam.
Trzeba przemyśleć :-)
Teraz znów mam chwilę by wejść na forum. Dzięki za odpowiedź, POPRAWIŁEŚ błąd orto, ale to był mój celowy zwrot.
Nie miałem na myśli urody Meridy ani jej umiejętności w posługiwaniu się mieczem czy łukiem, ale chodzi mi o typ kobiety walczącej.
Okazuję się, że takich pań w historii Polski były tylko nieliczne "kwiaty", oczywiście poza czasem wojennym. W czasie pokoju prawie ich nie widać.
W czasie pokoju toczą niezliczone walki z mężami utracjuszami i z ich nałogami by ratować rodzinę i dzieci, to wszystko.
Weźmy np Emilię Plater, która dała wyraz niezwykłej walki o ojczyznę też trudno dziś znaleźć następczynię.
Może ty podasz przykład zauważonej przez ciebie walecznej niewiasty?


Niewiasta powiadasz?

Nooo... to może Judyta ze Starego Testamentu ;)

Waleczna i mądra.... :)

Tak na poważnie to tylko jedna Niewiasta przychodzi mi do głowy - Maryja.
Któż jak nie Ona jest waleczna. Jak nie Ona walczy z wężem?

Idealna niewiasta to taka co i do życia i do ciasta.

Taka co upichci, ugotuje - dobry los zgotuje.
Taka co ma miłe usposobienie - takie jak smakosza podniebienie.
Taka co wnosi - nigdy nie wydymane zachcianki prosi.
Taka co posprząta - co po kuchni się krząta.

Jednym słowem złoteczko... :)




Jasneee.. ~ Forumkowi chodzi o "wyżerkę" dobrą w tym wszystkim co mówi ... I dobrze :-)
Jedzonko też ważne...
Może Merida gotować nie umie???

Dobra taka, co to i do " tańca i do różańca".
Czyli też rosołek wyborny ugotuje, kotlet schabowy polski przyrządzi, łososia perfekcyjnie smażonego na patelni poda ...



Słowem - wszystko zrobi :-):-)

A przez żołądek do serca...


Załączniki:

Re: Chodzące aniołki, czy nie??? Jakim trzeba być człowiekiem???💚 🔶💛🔴💛🔶💚

Napisał(a): xyzt -

Forumek
xyzt
~Onufry
~nie oczytany
xyzt
~nie oczytany
xyzt
~nie oczytany
xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt Naturalne xyzt kejtis Jak mawiał klasyk, w życiu trzeba być jednocześnie i lwem i lisem.Nie tylko. Jeszcze, sarenką, owieczką.... Palącą się pięknie świeczką.
Taką co się spala, nie dbając o siebie...


Z tym się nie zgodzę. Trzeba dbać o innych i trzeba dbać o siebie...
Świeczka się wypala, więc jaki z niej potem pożytek???
Bądźmy jak słoneczka co zawsze piękne rozdają promienie, a są :-)

Znikam teraz z Interii... O przepraszam.... Nie jest tak. O nie...

A spalanie się w trosce o innych to co?
To nie spalanie jak świeczka? Hmm... :)
Nooo... TRZMIELU... Z tym spalaniem to ja bym nie ryzykowała :-)

Zaraz nam się tu wyznawcy ateizmu przyczepią ze swoimi teoryjkami...
Lepiej zawsze wyciągnąć pomocną dłoń :-)
Pozdro :-)Przecież knocą tylko ćmy, co to do światełka ognika zawsze lecą.... :)
Dłoni nie podawaj bo jeszcze drugiej zażądają... ;)
Też mądra myśl - trzeba przemyśleć :-)
Minęło kilka dni, jak tam z przemyśleniami?
Myślę, ciągle myślę...
Analizuję. Wyciągam wnioski :-)

Najbardziej mnie zastanawia, czy rzeczywiście po drugą sięgną??? Ciągle nie wiem...
:-)
Po drugą świeczkę? Naprawdę nie nadążam kto ma sięgnąć?
Może rozwiń swą wypowiedź, jeśli jeszcze jesteś.
Już rozwijam :-) Jeszcze chwilkę jestem.

Nie świeczkę, nie... Chodzi o rękę - właściwie o dłoń :-)
Tu istnieją dwie możliwości.

1. Ktoś obawia się, że poproszą mnie o rękę ( tę drugą :-))

2 Ktoś obawia się że jak podam pomocną dłoń ( czyli pomogę), to inni sięgną po więcej :-)
Czyli zażądają dóbr wszelakich :-):-)

Ale o co chodziło, to on musi sam wyjaśnić...
O drugą rękę nie słyszałem, by ktoś pannę prosił, skoro pierwsza ręka już zajęta.
Ale w niewiedzy może poczuć obawę, że ktoś inny może ubiec szczęście, mimo podanej dłoni.
Nie oznacza to wcale, że pośpiech ma mieć znaczenie.
Raczej może chodzi o pierwsze spotkanie, które zamiast kameralne stałoby się zaskoczeniem bo zjawiłoby się więcej osób zainteresowanych.
Kawaler umawia się z panną za pomocą tego forum, a na podane miejsce i godzinę przychodzą inni forumowicze.
Co wtedy zrobić?



Drogi Panie nie oczytany !

Po pierwsze:

1. Ta ręka prawa nie zostaje podana. ( Sięga do talerza )
2. Druga ręka nigdy nie powinna być widoczna.
Dobre panny z dobrych domów. Takie za plecami trzymają. To ich że tak powiem szlachecki obowiązek.

Zasada drugiej ręki mówi: Dla dobrej panny nie wypada podawać mężczyźnie reki lewej.
Związane to jest z tym że: W dawnych czasach rycerskie rody. W tym zapewne owej panny.
Miały z konkurentami problem. Wtedy taki konkurent aby pannę zdobyć Musiał wykazać się w boju. Nie tylko w zasobności sakiewki jakoby taki miał posag niejako stanowić.znaczy się. No. Weźmy na przykład takiego jegomościa imć pana Pokrzewskiego.szlachcic ten kobieciarz, flirciarz i na panny łowien pewnego to razu wymyślił arkana strategiji. Otóż jako podają stare kroniki imć ten szlachcic zakupił sobie sobowtóry które to niejako jakoby za niegóż lewej strony stać miały. Panny zauroczone na oców nie czułe opadały z sił. zauroczone ręką lewą podstępu.Od onegoż to czasu panny na wydaniu. Zali taka tu jakoby jest. Teraz od wieków istnieje taka tradycja: pannie nie wypada lewej reki podawcać, nie wiadomo gdzie podstępa jakowe się kryją

Panna z dobrego rodu wbrew sobie tradycyji przodków wierna .na rady zważą. Jak konkury to na posty. Nie zabijając nikogo. Czy umawia się z kawalirami? Nie oleum potrzebne tylko szabla. Taka co tnie i wspomoże w niedoli. Azaliż to się stanie? Nie wiadomo ;-D

Na spotkanie w Interii? O.... To by było... :-)
Coś jakby Zagłoba - żarty i fortele...
Zaliż jakoż żywem ;) Hajduczku. :)
Zagłobę Onufrego mamy na Interii :-):-)

Nooo - To forteli będzie co niemiara...

Re: Chodzące aniołki, czy nie??? Jakim trzeba być człowiekiem???💚 🔶💛🔴💛🔶💚

Napisał(a): ~Jak wyżej -

~zagubionywtłumie
xyzt
Forumek
~zagubionywtłumie Witam niestrudzoną xyzt, podziwiam za spokój, tego teraz w świecie brakuję.
U mnie minęły wieki i przeszły wielkie przełomy, spokoju nie było.
Szukam obecnie ideału kobiety. Doszedłem do zaskakującego wniosku, że jest mi najbardziej blisko do Meridy Walecznej -

Co o tym myślisz??


Nie za bardzo wojownicza? :) Taka z łuka postrzeli... ;)
Zdjęcie
Nooo... Ta Merida to raczej na aniołka nie wygląda... :)

Masz poprawione. Znikam.
Trzeba przemyśleć :-)
Teraz znów mam chwilę by wejść na forum. Dzięki za odpowiedź, poprawiłaś błąd orto, ale to był mój celowy zwrot.
Nie miałem na myśli urody Meridy ani jej umiejętności w posługiwaniu się mieczem czy łukiem, ale chodzi mi o typ kobiety walczącej.
Okazuję się, że takich pań w historii Polski były tylko nieliczne "kwiaty", oczywiście poza czasem wojennym. W czasie pokoju prawie ich nie widać.
W czasie pokoju toczą niezliczone walki z mężami utracjuszami i z ich nałogami by ratować rodzinę i dzieci, to wszystko.
Weźmy np Emilię Plater, która dała wyraz niezwykłej walki o ojczyznę też trudno dziś znaleźć następczynię.
Może ty podasz przykład zauważonej przez ciebie walecznej niewiasty?




Walka walce nie jest równa. walka wewnętrzna walczy z sumieniem.
Walka zewnętrzna z przemijaniem. walka wskazuje na osobę.
Na to co ma w sercu. Jak napastliwa to i osoba krzykliwa, awanturnicza. To taka złośnica. Nieposkromiona traci na wartości, no chyba ze lubisz takie ułomności? ;)

Popatrz na atak on wskaże: jak pozorowany z odpowiedniej rubieży. Znakiem to ona do ciebie bieży. Jak unika walki, to wiedz że coś knuje. Taka tylko spiskuje.
Takiej się jak ognia wystrzegaj, ba ! Nawet innych przed nią ostrzegaj !

Są i takie co atakiem bronią swojej racji. Tu spostrzeżesz tylko postawą. Zrobisz unik. A ona udowodni zamiary. Och.... Z kobietami to istne czary.

Jedne uwodzą, drugie zawodzą, trzecie los nagrodzą.

Wybory trudne... Bez nich chłopie życie trudne... :)

Wskazanie oczywiście z lamusa.

Re: Chodzące aniołki, czy nie??? Jakim trzeba być człowiekiem???💚 🔶💛🔴💛🔶💚

Napisał(a): ~Onufry -

xyzt
Forumek
xyzt
~Onufry
~nie oczytany
xyzt
~nie oczytany
xyzt
~nie oczytany xyzt TRZMIELU xyzt TRZMIELU xyzt Naturalne xyzt kejtis Jak mawiał klasyk, w życiu trzeba być jednocześnie i lwem i lisem.Nie tylko. Jeszcze, sarenką, owieczką.... Palącą się pięknie świeczką.
Taką co się spala, nie dbając o siebie...


Z tym się nie zgodzę. Trzeba dbać o innych i trzeba dbać o siebie...
Świeczka się wypala, więc jaki z niej potem pożytek???
Bądźmy jak słoneczka co zawsze piękne rozdają promienie, a są :-)

Znikam teraz z Interii... O przepraszam.... Nie jest tak. O nie...

A spalanie się w trosce o innych to co?
To nie spalanie jak świeczka? Hmm... :)
Nooo... TRZMIELU... Z tym spalaniem to ja bym nie ryzykowała :-)

Zaraz nam się tu wyznawcy ateizmu przyczepią ze swoimi teoryjkami...
Lepiej zawsze wyciągnąć pomocną dłoń :-)
Pozdro :-)Przecież knocą tylko ćmy, co to do światełka ognika zawsze lecą.... :)
Dłoni nie podawaj bo jeszcze drugiej zażądają... ;)
Też mądra myśl - trzeba przemyśleć :-)Minęło kilka dni, jak tam z przemyśleniami?
Myślę, ciągle myślę...
Analizuję. Wyciągam wnioski :-)

Najbardziej mnie zastanawia, czy rzeczywiście po drugą sięgną??? Ciągle nie wiem...
:-)
Po drugą świeczkę? Naprawdę nie nadążam kto ma sięgnąć?
Może rozwiń swą wypowiedź, jeśli jeszcze jesteś.
Już rozwijam :-) Jeszcze chwilkę jestem.

Nie świeczkę, nie... Chodzi o rękę - właściwie o dłoń :-)
Tu istnieją dwie możliwości.

1. Ktoś obawia się, że poproszą mnie o rękę ( tę drugą :-))

2 Ktoś obawia się że jak podam pomocną dłoń ( czyli pomogę), to inni sięgną po więcej :-)
Czyli zażądają dóbr wszelakich :-):-)

Ale o co chodziło, to on musi sam wyjaśnić...
O drugą rękę nie słyszałem, by ktoś pannę prosił, skoro pierwsza ręka już zajęta.
Ale w niewiedzy może poczuć obawę, że ktoś inny może ubiec szczęście, mimo podanej dłoni.
Nie oznacza to wcale, że pośpiech ma mieć znaczenie.
Raczej może chodzi o pierwsze spotkanie, które zamiast kameralne stałoby się zaskoczeniem bo zjawiłoby się więcej osób zainteresowanych.
Kawaler umawia się z panną za pomocą tego forum, a na podane miejsce i godzinę przychodzą inni forumowicze.
Co wtedy zrobić?



Drogi Panie nie oczytany !

Po pierwsze:

1. Ta ręka prawa nie zostaje podana. ( Sięga do talerza )
2. Druga ręka nigdy nie powinna być widoczna.
Dobre panny z dobrych domów. Takie za plecami trzymają. To ich że tak powiem szlachecki obowiązek.

Zasada drugiej ręki mówi: Dla dobrej panny nie wypada podawać mężczyźnie reki lewej.
Związane to jest z tym że: W dawnych czasach rycerskie rody. W tym zapewne owej panny.
Miały z konkurentami problem. Wtedy taki konkurent aby pannę zdobyć Musiał wykazać się w boju. Nie tylko w zasobności sakiewki jakoby taki miał posag niejako stanowić.znaczy się. No. Weźmy na przykład takiego jegomościa imć pana Pokrzewskiego.szlachcic ten kobieciarz, flirciarz i na panny łowien pewnego to razu wymyślił arkana strategiji. Otóż jako podają stare kroniki imć ten szlachcic zakupił sobie sobowtóry które to niejako jakoby za niegóż lewej strony stać miały. Panny zauroczone na oców nie czułe opadały z sił. zauroczone ręką lewą podstępu.Od onegoż to czasu panny na wydaniu. Zali taka tu jakoby jest. Teraz od wieków istnieje taka tradycja: pannie nie wypada lewej reki podawcać, nie wiadomo gdzie podstępa jakowe się kryją

Panna z dobrego rodu wbrew sobie tradycyji przodków wierna .na rady zważą. Jak konkury to na posty. Nie zabijając nikogo. Czy umawia się z kawalirami? Nie oleum potrzebne tylko szabla. Taka co tnie i wspomoże w niedoli. Azaliż to się stanie? Nie wiadomo ;-D

Na spotkanie w Interii? O.... To by było... :-)
Coś jakby Zagłoba - żarty i fortele...
Zaliż jakoż żywem ;) Hajduczku. :)
Zagłobę Onufrego mamy na Interii :-):-)

Nooo - To forteli będzie co niemiara...
Basyłyki jedne nuż Chwalibóg jeno uparte nizli chwalne.

Fortelum moja droga to dyć jakoby się stanowi gospodarowanie sztuk wojennych, żem tako po mojemu waćpannie powiem :)

Re: Chodzące aniołki, czy nie??? Jakim trzeba być człowiekiem???💚 🔶💛🔴💛🔶💚

Napisał(a): ~zagubionywtłumie -

~Jak wyżej
~zagubionywtłumie
xyzt
Forumek
~zagubionywtłumie Witam niestrudzoną xyzt, podziwiam za spokój, tego teraz w świecie brakuję.
U mnie minęły wieki i przeszły wielkie przełomy, spokoju nie było.
Szukam obecnie ideału kobiety. Doszedłem do zaskakującego wniosku, że jest mi najbardziej blisko do Meridy Walecznej -

Co o tym myślisz??


Nie za bardzo wojownicza? :) Taka z łuka postrzeli... ;)
Zdjęcie
Nooo... Ta Merida to raczej na aniołka nie wygląda... :)

Masz poprawione. Znikam.
Trzeba przemyśleć :-)
Teraz znów mam chwilę by wejść na forum. Dzięki za odpowiedź, poprawiłaś błąd orto, ale to był mój celowy zwrot.
Nie miałem na myśli urody Meridy ani jej umiejętności w posługiwaniu się mieczem czy łukiem, ale chodzi mi o typ kobiety walczącej.
Okazuję się, że takich pań w historii Polski były tylko nieliczne "kwiaty", oczywiście poza czasem wojennym. W czasie pokoju prawie ich nie widać.
W czasie pokoju toczą niezliczone walki z mężami utracjuszami i z ich nałogami by ratować rodzinę i dzieci, to wszystko.
Weźmy np Emilię Plater, która dała wyraz niezwykłej walki o ojczyznę też trudno dziś znaleźć następczynię.
Może ty podasz przykład zauważonej przez ciebie walecznej niewiasty?




Walka walce nie jest równa. walka wewnętrzna walczy z sumieniem.
Walka zewnętrzna z przemijaniem. walka wskazuje na osobę.
Na to co ma w sercu. Jak napastliwa to i osoba krzykliwa, awanturnicza. To taka złośnica. Nieposkromiona traci na wartości, no chyba ze lubisz takie ułomności? ;)

Popatrz na atak on wskaże: jak pozorowany z odpowiedniej rubieży. Znakiem to ona do ciebie bieży. Jak unika walki, to wiedz że coś knuje. Taka tylko spiskuje.
Takiej się jak ognia wystrzegaj, ba ! Nawet innych przed nią ostrzegaj !

Są i takie co atakiem bronią swojej racji. Tu spostrzeżesz tylko postawą. Zrobisz unik. A ona udowodni zamiary. Och.... Z kobietami to istne czary.

Jedne uwodzą, drugie zawodzą, trzecie los nagrodzą.

Wybory trudne... Bez nich chłopie życie trudne... :)

Wskazanie oczywiście z lamusa.

Nie miałem na myśli dziewczyn walczących z poznanymi osobami ale o charakter osoby co nie zgadzają się z niesprawiedliwą władzą możnych tego świata. Takie żeńskie współczesne odmiany Robin Hooda .
Twe sugestie nie trafione co miałbym zdobywać walczące przeciw mnie.
Miłość powinna wynikać z dłuższej przyjaźni a nie z tego, że mam być łowcą serc niewieścich.

Re: Chodzące aniołki, czy nie??? Jakim trzeba być człowiekiem???💚 🔶💛🔴💛🔶💚

Napisał(a): ~125 -

~zagubionywtłumie
~Jak wyżej
~zagubionywtłumie
xyzt
Forumek
~zagubionywtłumie Witam niestrudzoną xyzt, podziwiam za spokój, tego teraz w świecie brakuję.
U mnie minęły wieki i przeszły wielkie przełomy, spokoju nie było.
Szukam obecnie ideału kobiety. Doszedłem do zaskakującego wniosku, że jest mi najbardziej blisko do Meridy Walecznej -

Co o tym myślisz??


Nie za bardzo wojownicza? :) Taka z łuka postrzeli... ;)
Zdjęcie
Nooo... Ta Merida to raczej na aniołka nie wygląda... :)

Masz poprawione. Znikam.
Trzeba przemyśleć :-)
Teraz znów mam chwilę by wejść na forum. Dzięki za odpowiedź, poprawiłaś błąd orto, ale to był mój celowy zwrot.
Nie miałem na myśli urody Meridy ani jej umiejętności w posługiwaniu się mieczem czy łukiem, ale chodzi mi o typ kobiety walczącej.
Okazuję się, że takich pań w historii Polski były tylko nieliczne "kwiaty", oczywiście poza czasem wojennym. W czasie pokoju prawie ich nie widać.
W czasie pokoju toczą niezliczone walki z mężami utracjuszami i z ich nałogami by ratować rodzinę i dzieci, to wszystko.
Weźmy np Emilię Plater, która dała wyraz niezwykłej walki o ojczyznę też trudno dziś znaleźć następczynię.
Może ty podasz przykład zauważonej przez ciebie walecznej niewiasty?




Walka walce nie jest równa. walka wewnętrzna walczy z sumieniem.
Walka zewnętrzna z przemijaniem. walka wskazuje na osobę.
Na to co ma w sercu. Jak napastliwa to i osoba krzykliwa, awanturnicza. To taka złośnica. Nieposkromiona traci na wartości, no chyba ze lubisz takie ułomności? ;)

Popatrz na atak on wskaże: jak pozorowany z odpowiedniej rubieży. Znakiem to ona do ciebie bieży. Jak unika walki, to wiedz że coś knuje. Taka tylko spiskuje.
Takiej się jak ognia wystrzegaj, ba ! Nawet innych przed nią ostrzegaj !

Są i takie co atakiem bronią swojej racji. Tu spostrzeżesz tylko postawą. Zrobisz unik. A ona udowodni zamiary. Och.... Z kobietami to istne czary.

Jedne uwodzą, drugie zawodzą, trzecie los nagrodzą.

Wybory trudne... Bez nich chłopie życie trudne... :)

Wskazanie oczywiście z lamusa.

Nie miałem na myśli dziewczyn walczących z poznanymi osobami ale o charakter osoby co nie zgadzają się z niesprawiedliwą władzą możnych tego świata. Takie żeńskie współczesne odmiany Robin Hooda .
Twe sugestie nie trafione co miałbym zdobywać walczące przeciw mnie.
Miłość powinna wynikać z dłuższej przyjaźni a nie z tego, że mam być łowcą serc niewieścich.

Pani Becia Szydło jest a raczej była Robin Hoodem :)
« Wróć do tematów
Do góry strony: Chodzące aniołki, czy nie??? Jakim trzeba być człowiekiem???💚 🔶💛🔴💛🔶💚