Cierpi świat, ale nie my (35)

Temat dotyczy artykułu: Cierpi świat, ale nie my

Wyraźny spadek popytu na rynku mieszkań powoduje, że do zawarcia transakcji dochodzi wówczas gdy ostateczna cena, za którą następuje sprzedaż jest średnio o 8% niższa od tej, jaka była podana przy wystawieniu oferty.

Komentarze (35)

Dodaj komentarz

Po słupach widać że jest więcej ofert niż rok temu

Napisał(a): ~hadrian -

Polacy - po co wy kupujecie te zawaliska z lat 70 tych w płycia po 7-8 tys. za m2. Bo czytacie porównania z rynkiem w UE? Bo niby w czeskiej Pradze też sa takie drogie? Tylko czy widzieliście Prage? Tam mieszka ponad 20 tys Amerykanów. Mieszkania w Warszawie są warte co najwyżej połowę tego co dzisiaj chcą sprzedający. Kredyt? Czy Wasze życie ma polegać na spłacie kredytu do śmierci? Co to za życie!!! Materiały budowlane już ponoć tanieją. Przyjdzie ostra zima, to na wiosnę 2008 będą jeszcze tańsze. Robotnicy? Za 3-5 lat będzie ich znowu multum. Zawodówki budowlane są w tym roku bardzo modne. Euro 2012? A co te firmy budowlane, które wyrosły jak grzyby po deszczu będą robiły w 2013 r.?
Pierwsze spadki cen odbęda się już w 2008 r. W 2010 r. w blok z lat 70 tych to nikt nie będzie chciał mieszkać więc nie będzie zainteresowania takimi mieszkaniami. Na zachodzie w płycie mieszkają slamsy i imigranci.
Nie kupujcie obecnie mieszkania. Poczekajcie na noworoczne wyprzedaże "inwestrów". Wbrew temu co piszą to mieszkań jest sporo. Tylko są do niczego. Nie żal wam będzie za kilkanaście lat? Kiepskie mieszkanie- kredyt do spłaty? Namawiają Was bo co roku będziecie 10% więcej zarabiać!!! Fajnie. Tylko w sklepie zapłacicie tez więcej. Więcej niż 10%. Wyższe zarobki bo większe wydatki na życie codzienne, a nie dostakowa kasa na ratę.
Pozdrawiam kupujących
i pamiętajcie "To Polak Polakowi zgodował ten los" Bo każdy Polak chce zrobić interes życia, tj. nagle sprzedać starą chałupę za pół miliona. Nie dajcie się złapać.
Odpowiedzi (4)

Ale jaja....

Napisał(a): ~jachu -

Zeby kupic mieszkanie w Warszawie trzeba zarabiac dwukrotna srednia....Nie jestem mieszkancem Warszawy....ale wydaje mi sie ze nie wszyscy tam tak zarabiaja.....Jaki z tego wniosek ? Pewnie taki ze sporej czesci mieszkancow na nowe lokum nie stac!? A tych co stac to pewnie chodzi o jakas dwupokojowa klitke szumnie nazywana mieszkaniem? Zenujace....zeby w kraju nie bylo stac ludzi pracujacych na kupno normalnego mieszzkania....Podobnie zreszta sie pewnie ma rzecz z innymi wiekszymi miastami....Rozumialbym jeszcze gdyby Warszawa byla Nowym Jorkiem czy Tokio....a tu mamy w skali swiata dziure ktorej nieznaja nawet niektorzy mieszkancy europy....
Odpowiedź (0)

Jade do Londynu na 2 lata żeby zarobić na DOM w PL

Napisał(a): ~Zaradny -

Jade do Londynu na 2 lata żeby zarobić na DOM w PL
Słyszałem, że tam się zarabia i że wszyscy co wyjechali to budują domy po MILIONY zł. Więc zdecydowałem, że też jade. Posiedze z 2 może 3 lata i wracam i buduje dom, albo kupie apartment w Warszawie.
Odpowiedzi (1)

Tu nie chodzi o 8% a 58%

Napisał(a): ~Robert W-wa -

Cena wszystkich mieszkań jest zawyżona o 100%. Skąd wzrost o 3-4 kPLN na 1m2 w ciągu 1,5 roku ?????
Odpowiedź (0)

A na Śląsku ceny mieszkań wciąż idą w górę !

Napisał(a): ~Edyta -

Do tej pory nieruchomości w tym regionie były niedoszacowane, ale to wkrótce się zmieni. W takich miastach, jak Bytom, Zabrze, czy Chorzów wciąż można znależć okazje za 3000 zł za metr, ale już niedługo ceny dogonią takie miasta, jak Wrocław, Poznań, czy Kraków.
Odpowiedzi (6)

2700 brutto?? smiechu warte mam pnad 4tys i

Napisał(a): ~Warszawa -

NIE CHCA MI DAC BO JESTEM SINGIELKA PO 30 A tacy sa mało wiarygodni ...
Odpowiedzi (13)

ARTYKUL SPONSOROWANY

Napisał(a): ~Obserwator -

Nabijaja was w butelke, w tej chwili w Gdansku mozna kupic mieszkanie w cenie okolo 5 tysiecy za metr. Takich ofert jest sporo i mozna w srod nich wybierac. Kto nie wierzy niech przejrzy najnowsze ogloszenia.
Odpowiedzi (2)

2700 brutto???????????

Napisał(a): ~p. -

Ja mam 1900 brutto, mam dziecko w wieku szkolnym i jestem po rozwodzie. W tym kraju nie mam szans na własne "m", a tym bardziej w przyszłości moje dziecko....bo nie dostanę żadnego kredytu. Zreszta nawet jakbym dostała to nie byłabym w stanie żyć, opłacać rachunków i spłacać kredytu. Więc gdy mnie zabraknie pozostanie dziecku "m" pod mostem.Ciekawa perspektywa i "polityka prorodzinna".... Dodam,że pracuję w "państwowej" instytucji od 12 lat, a wykształcenie mam wyższe... Dzięki.
Odpowiedź (0)

pisali o parze która średni ma 2700 zł każde !!!

Napisał(a): ~Ela -

jw
Odpowiedź (0)
Dodaj komentarz