503
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń22 tys.
  • Odpowiedzi264
  • Ocen na +69
503 ppt ?

Cmentarne wierzenia ludowe ⚰️ (265)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
INTERIA.PL

Re: Cmentarne wierzenia ludowe ⚰️

Napisał(a): ~yeti -

W niektórych wierzeniach, zakłócenie spokoju zmarłym, jest ciężkim przewinieniem. Bywa, że dochodzi do rozlewu krwi na tym tle. Dla nas na szczęście to dość egzotyczne sprawy, choć mój przyjaciel Logos bywał i w takich miejscach..

W mojej rodzinnej miejscowości na dużym cmentarzu, pięknie zresztą utrzymywanym - jest kościół. Pierwotnie miał być jedynie kaplica, ale wyszedł jakiś duży i szkoda było zmarnować.
W pierwszych alejach tuż obok świątyni, groby mają cyganie. Groby równe niemal faraonom - możnaby z powodzeniem zakwaterować wewnątrz sporą rodzinę i samochód.
I co?
I każde urodxiny, imieniny i święta, zjeżdża się tam cała rodzina i świętują. Co kolejka, to kielich wylewają na grobie.
Nikomu wokół to jakoś nie przeszkadza, nikt nie protestuje, policji nie woła.
Można?
Można.

Ja sam nie lubię cmentarzy. Nie ma to nic wspólnego ze strachem, ot po prostu- nie lubię.
Może dlatego, że musiałem tam zostawić zbyt wielu bliskich mi ludzi, którzy choćby z racji wieku, długo jeszcze mogli żyć.

Re: Cmentarne wierzenia ludowe ⚰️

Napisał(a): MissSilentMegan -

NaTemat



Ojjj biedaku :-(
Jak mama mogła tak postąpić? Mogła wytłumaczyć, że tak się nie robi a nie zaraz bić.
Też nieraz słyszałam o domach, w których straszy. Pamiętam jak w podstawówce ci ze starszych klas straszyli młodszych, że w salce katechetycznej w pokoju obok straszy. Każdy, kto przechodził obok tego pokoju to tylko patrzył czy nic stamtąd nie wyskoczy.
Mogła, mogła... Bez ojca chowany byłem. Nauka to była bolesna. Tak są domy co w nich straszy. Nie jest to fikcja. W podstawówce to też miałem katechezy w salce co była przeznaczona do pogrzebu. Na parafii nie było kaplicy gdzie trumna by mogła być przed pogrzebem. Początki parafii lata 80. Zawsze straszyliśmy koleżanki nieboszczykami. Raz nawet trumna była. Katecheza była gdzie indzie..j. Wchodzą, a tam katafelek z trumną. Trzeba było widzieć ich ucieczkę. Za to ksiądz dobrodziej nie chciał do pierwszej komunii dopuścić.
Takie głupawki trzymały się do 15 roku życia... Dziś wstydzi się tego człowiek, ale wtedy...
Młody zawsze broi niezależnie od rówieśników... Dziękuję za miłą pogawędkę. Późna pora życzę miłej nocy. Niekoniecznie z duchami... ;-)
U mnie przy kościele odkąd pamiętam zawsze jest kaplica. Dobrze wiesz jak to jest ze starszymi dziećmi. Lubią psocić i straszyć młodszych. Zwłaszcza dziewczyny. Młodość lubi rządzić się swoimi prawami :-)

Reklama

Re: Cmentarne wierzenia ludowe ⚰️

Napisał(a): MissSilentMegan -

niegrzecznaa
MissSilentMegan Pięć rzeczy, których nie możecie robić na cmentarzu:



I - Co rośnie na cmentarzu musi tam pozostać!
Wszystkie dary natury (trawa, kwiaty, kasztany, kamyki, gałązki, nawet liście) znalezione na cmentarzu nie powinny być wynoszone po za jego obręb. Jeśli nie chcecie sprowadzić nieszczęścia na domowników niczego nie zabierajcie z cmentarza do domu! Pilnować dzieci na cmentarzu! One uwielbiają zbierać kamienie czy kasztany, które skrzętnie chowają w kieszeniach. Przed opuszczeniem cmentarza koniecznie przeszukajcie dziecko czy nie wzięło ze sobą „pamiątki”.

II - Cmentarne kwiaty to znak rychłego pogrzebu!
To się tyczy wszystkich kwiatów, jakie kupujecie na cmentarz – kwiaty doniczkowe, cięte, wiązanki i inne rośliny. To jest podarunek dla zmarłych i tam powinien pozostać. Przyniesienie do domu roślin pogrzebowych zwiastuje w rodzinie rychły pogrzeb. Bardzo złym pomysłem jest używanie kwiatów związanych ze zmarłymi do radosnych okazji. Chyba, że ktoś bardzo kocha teściową to takie kalie czy chryzantemy z cmentarza na urodziny, imieniny, Dzień Kobiet czy Dzień Teściowej będą jak znalazł.

III - Uważaj na groby!
Grób to miejsce czyjegoś spoczynku. Powinien być traktowany z delikatnością. Według wierzeń ludowych: siadanie na nim, deptanie, przechodzenie nad płytą, opieranie się o grób przyniosą wam same nieszczęścia. Grób jest jak łóżko. Wyobraźcie sobie, że leżycie w łóżku i ktoś po was depcze, siada na was, przechodzi przez łóżko albo opiera się o łóżko, kiedy sobie smacznie śpicie. Przecież nikt z was nie chciałby takiego traktowania!

IV - Znicze podpalajcie tylko zapałką nigdy zapalniczką!
Do zapalania zniczy nie powinno się używać zapalniczki, którą używacie, na co dzień. To bardzo zły pomysł! Ściągniecie na siebie i rodzinę choroby oraz nieszczęścia. Lepiej kupcie specjalne długie zapałki i używajcie ich tylko na cmentarzu.

V – Żadnego amore mio na cmentarzu!
Romantyczny spacer wśród grobów i świecących zniczy to nie miejsce na romantyczne schadzki zakochanych. Jeśli to uczynicie to wasza miłość nie ma szans wykiełkować. Taka próba zbudowania związku wśród grobów zakończyć się może nieszczęściami i smutkiem dla obojga niedoszłych partnerów.


Wierzenia ludowe, a jeśli nie ma mnie tam...?


Nie stój nad mym grobem i nie roń łez,
Nie ma mnie tam, nie zasnęłam też.
Jestem tysiącem wiatrów dmących,
Jestem diamentowym błyskiem śniegu lśniącym,
Jestem skoszonego zboża światłem promiennym,
Jestem przyjemnym deszczem jesiennym.
Kiedy tyś w porannej ciszy zbudzony,
Jestem ruchem — szybkim, wznoszonym
Ptaków cichych w locie krążących,
Jestem łagodnym gwiazd blaskiem nocnym.
Jestem w pączkach w trakcie kwitnienia,
Jestem w pokoju, w którym szukasz wytchnienia,
Jestem w ptaków świergocie,
Jestem w każdym pięknym przedmiocie.
Nie stój nad mym grobem i nie roń łez,
Nie ma mnie tam, nie zasnęłam też.
Nie stój nad mym grobem i nie płacz na darmo,
Nie ma mnie tam — Ja nie umarłam.
(Mary Elizabeth Frye, 1932)
niegrzecznaa przepiękny wiersz.
Dziękuję za zamieszczenie :-)

Re: Cmentarne wierzenia ludowe ⚰️

Napisał(a): MissSilentMegan -

~Edi

Ta Edi.

Jedz na Sycylię, zwłaszcza w święta wielkanocne. Zobaczysz te ciszę i celebrowanie miejsc sakralnych. Dlaczego dusze potrzebują spokoju? Ktoś pyta tych dusz? Mnie jakbyś zapytał, powiedziałabym - a bawta się do samego świtu, tylko szkło potem posprzątać. Mój dziadek jak umierał, powiedział mi- nie śpiewaj mi nad uchem bo strasznie fałszujesz, ale weź te kwiatki co babka na grób przynosi od czasu do czasu piwem podlej, to się nie będę nudził.

Laicyzacja... odnoszę inne wrażenie, wrażenie, ze jest zupełnie na odwrót. Tylko właśnie przeszkadza fakt, ze ludzie wyznają zupełnie inne świętości, ale musza się podporządkować pod jakieś ogólnie przyjęte normy. Każde nie, oznacza od razu ze chcą osłabiać wiarę innych. Tymczasem wiara może być nadal mocna.

Jak założę zielone skarpetki do różowej garsonki i jestem przekonana, ze pasują do siebie, to nie interesuje mnie śmiech sąsiadki. To oczywiście spłaszczenie problemu, ale jeśli ludzie się śmieją, to niech im idzie na zdrowie, a Ci co się chcą modlić, niech się skupia na modlitwie, również na zdrowie.

:-)
W Meksyku też na wesoło.
Chociażby ich święto Meksykańskie Święto Zmarłych (Dia de Muertos).

Reklama

Re: Cmentarne wierzenia ludowe ⚰️

Napisał(a): ~Edi -

MissSilentMegan
~Edi

Ta Edi.

Jedz na Sycylię, zwłaszcza w święta wielkanocne. Zobaczysz te ciszę i celebrowanie miejsc sakralnych. Dlaczego dusze potrzebują spokoju? Ktoś pyta tych dusz? Mnie jakbyś zapytał, powiedziałabym - a bawta się do samego świtu, tylko szkło potem posprzątać. Mój dziadek jak umierał, powiedział mi- nie śpiewaj mi nad uchem bo strasznie fałszujesz, ale weź te kwiatki co babka na grób przynosi od czasu do czasu piwem podlej, to się nie będę nudził.

Laicyzacja... odnoszę inne wrażenie, wrażenie, ze jest zupełnie na odwrót. Tylko właśnie przeszkadza fakt, ze ludzie wyznają zupełnie inne świętości, ale musza się podporządkować pod jakieś ogólnie przyjęte normy. Każde nie, oznacza od razu ze chcą osłabiać wiarę innych. Tymczasem wiara może być nadal mocna.

Jak założę zielone skarpetki do różowej garsonki i jestem przekonana, ze pasują do siebie, to nie interesuje mnie śmiech sąsiadki. To oczywiście spłaszczenie problemu, ale jeśli ludzie się śmieją, to niech im idzie na zdrowie, a Ci co się chcą modlić, niech się skupia na modlitwie, również na zdrowie.

:-)
W Meksyku też na wesoło.
Chociażby ich święto Meksykańskie Święto Zmarłych (Dia de Muertos).
O i jeszcze powiedz, ze Do tego zalewają robaka ;-)

Re: Cmentarne wierzenia ludowe ⚰️

Napisał(a): MissSilentMegan -

Logos
MissSilentMegan

Jest i poświęcona i niepoświęcona. Na tym świecie jest mnóstwo zapomnianych cmentarzy. Stare cmentarze zarastają drzewami tworząc parki. A nad innymi unoszą się pola, bo kto wie, co kryje ziemia. Nieraz archeologowie przy budowach autostrad odnajdywali stare cmentarzyska. No proszę, jaka wspaniała alternatywa dla punktu V. Można i tak spojrzeć na romantyczne spacery po cmentarzu. Zatrzymać się przy grobie starego małżeństwa. Wspomnieć, że żyli ze sobą mimo wzlotów i upadków póki ich śmierć nie rozłączyła na tym świecie. Czasami i można porozmawiać na cmentarzu, ale w odpowiednim tonie głosu. A ciszy na cmentarzach nigdy nie ma, bo panują tam odgłosy natury.

Gdybym wierzyła w zabobony to bym chyba z łóżka nie wyszła, bo nie wiadomo, jaki by mnie pech mógł spotkać. Na zabobony patrzę z przymrużeniem oka.
Wydaje mi się że zmarłemu wszystko jedno w jaki sposób i gdzie zostaje schowany przed żywymi, czy w drewnianym pudełku, czy w metalowej puszce.

Cmentarze są dla żywych, nie dla martwych
Wszytko zależy od człowieka. Są tacy co już wcześniej układają sobie własny pogrzeb. Niektórzy chcą być skremowani a inny chcą być pochowani tradycyjnie. Mówią rodzinie jak mają ubrać go do trumny i gdzie ma być pochowany.

Chciałabym zostać skremowana a prochy żeby były rozsypanie na trawie (Ogrody pamięci). Takie miejsce przygotowano na Cmentarzu Komunalnym Północnym w Warszawie.

Niestety polskie prawo zabrania rozsypywania prochów. Może z czasem to się zmieni.

Reklama

Re: Cmentarne wierzenia ludowe ⚰️

Napisał(a): MissSilentMegan -

BellaSensazione Przez chwilę się zastanawiałam co mają wierzenia ludowe do zapalniczek...
;)
Ale nie czepiając się szczegółów, miałam kiedyś okres, gdy chodziłam bardzo często na cmentarz. Do bliskiej osoby. Żeby poopowiadać o zmartwieniach, poprosić o radę. Chodziłam późnym wieczorem, bywało, że wracałam późną nocą. Siadałam zwykle w nogach. Dla mnie nie było w tym nic zdrożnego. Przychodziłam do kogoś kogo kochałam, jak wtedy gdy ten ktoś jeszcze żył.
Niektórzy tak mają. Idą na cmentarz do zaufanej osoby żeby się „wygadać” i wypłakać jeśli nie mają, z kim porozmawiać o problemach.

Re: Cmentarne wierzenia ludowe ⚰️

Napisał(a): MissSilentMegan -

Logos Co kraj to obyczaj, w Indonezji zmarłych trzyma się w domach przez szacunek oraz dla pamięci.



Na Madagaskarze podobnie robią.

Re: Cmentarne wierzenia ludowe ⚰️

Napisał(a): MissSilentMegan -

~yeti W niektórych wierzeniach, zakłócenie spokoju zmarłym, jest ciężkim przewinieniem. Bywa, że dochodzi do rozlewu krwi na tym tle. Dla nas na szczęście to dość egzotyczne sprawy, choć mój przyjaciel Logos bywał i w takich miejscach..

W mojej rodzinnej miejscowości na dużym cmentarzu, pięknie zresztą utrzymywanym - jest kościół. Pierwotnie miał być jedynie kaplica, ale wyszedł jakiś duży i szkoda było zmarnować.
W pierwszych alejach tuż obok świątyni, groby mają cyganie. Groby równe niemal faraonom - możnaby z powodzeniem zakwaterować wewnątrz sporą rodzinę i samochód.
I co?
I każde urodxiny, imieniny i święta, zjeżdża się tam cała rodzina i świętują. Co kolejka, to kielich wylewają na grobie.
Nikomu wokół to jakoś nie przeszkadza, nikt nie protestuje, policji nie woła.
Można?
Można.

Ja sam nie lubię cmentarzy. Nie ma to nic wspólnego ze strachem, ot po prostu- nie lubię.
Może dlatego, że musiałem tam zostawić zbyt wielu bliskich mi ludzi, którzy choćby z racji wieku, długo jeszcze mogli żyć.
W czasach przedchrześcijańskich podobnie czyniono. Nazywano to "karmieniem i pojeniem dusz". Na grobach stawiano m.in. pieczywo, kaszę, miód i jajka. Często urządzano na grobach ucztę z udziałem krewnych zmarłego, której resztki pozostawiano żebrakom. Spożywający uczty domownicy zrzucali lub ulewali części potraw i napojów na grób.

Re: Cmentarne wierzenia ludowe ⚰️

Napisał(a): MissSilentMegan -

~Edi
MissSilentMegan
~Edi

Ta Edi.

Jedz na Sycylię, zwłaszcza w święta wielkanocne. Zobaczysz te ciszę i celebrowanie miejsc sakralnych. Dlaczego dusze potrzebują spokoju? Ktoś pyta tych dusz? Mnie jakbyś zapytał, powiedziałabym - a bawta się do samego świtu, tylko szkło potem posprzątać. Mój dziadek jak umierał, powiedział mi- nie śpiewaj mi nad uchem bo strasznie fałszujesz, ale weź te kwiatki co babka na grób przynosi od czasu do czasu piwem podlej, to się nie będę nudził.

Laicyzacja... odnoszę inne wrażenie, wrażenie, ze jest zupełnie na odwrót. Tylko właśnie przeszkadza fakt, ze ludzie wyznają zupełnie inne świętości, ale musza się podporządkować pod jakieś ogólnie przyjęte normy. Każde nie, oznacza od razu ze chcą osłabiać wiarę innych. Tymczasem wiara może być nadal mocna.

Jak założę zielone skarpetki do różowej garsonki i jestem przekonana, ze pasują do siebie, to nie interesuje mnie śmiech sąsiadki. To oczywiście spłaszczenie problemu, ale jeśli ludzie się śmieją, to niech im idzie na zdrowie, a Ci co się chcą modlić, niech się skupia na modlitwie, również na zdrowie.

:-)
W Meksyku też na wesoło.
Chociażby ich święto Meksykańskie Święto Zmarłych (Dia de Muertos).
O i jeszcze powiedz, ze Do tego zalewają robaka ;-)
Jak się bawić to się bawić :-)

Re: Cmentarne wierzenia ludowe ⚰️

Napisał(a): BellaSensazione -

~yeti

Ja sam nie lubię cmentarzy. Nie ma to nic wspólnego ze strachem, ot po prostu- nie lubię.
Może dlatego, że musiałem tam zostawić zbyt wielu bliskich mi ludzi, którzy choćby z racji wieku, długo jeszcze mogli żyć.
Właśnie dlatego rozróżniam ten czas kiedy lubiłam i czas obecny, kiedy nie chodzę. Bo na cmenarzu pojawiła się osoba, z której obecnością tam nie potrafię się pogodzić.

A strach... Bać się należy żywych, a nie zmarłych... zmarli nic złego już nam nie zrobią.

Re: Cmentarne wierzenia ludowe ⚰️

Napisał(a): Logos -

MissSilentMegan
Logos
MissSilentMegan

Jest i poświęcona i niepoświęcona. Na tym świecie jest mnóstwo zapomnianych cmentarzy. Stare cmentarze zarastają drzewami tworząc parki. A nad innymi unoszą się pola, bo kto wie, co kryje ziemia. Nieraz archeologowie przy budowach autostrad odnajdywali stare cmentarzyska. No proszę, jaka wspaniała alternatywa dla punktu V. Można i tak spojrzeć na romantyczne spacery po cmentarzu. Zatrzymać się przy grobie starego małżeństwa. Wspomnieć, że żyli ze sobą mimo wzlotów i upadków póki ich śmierć nie rozłączyła na tym świecie. Czasami i można porozmawiać na cmentarzu, ale w odpowiednim tonie głosu. A ciszy na cmentarzach nigdy nie ma, bo panują tam odgłosy natury.

Gdybym wierzyła w zabobony to bym chyba z łóżka nie wyszła, bo nie wiadomo, jaki by mnie pech mógł spotkać. Na zabobony patrzę z przymrużeniem oka.
Wydaje mi się że zmarłemu wszystko jedno w jaki sposób i gdzie zostaje schowany przed żywymi, czy w drewnianym pudełku, czy w metalowej puszce.

Cmentarze są dla żywych, nie dla martwych
Wszytko zależy od człowieka. Są tacy co już wcześniej układają sobie własny pogrzeb. Niektórzy chcą być skremowani a inny chcą być pochowani tradycyjnie. Mówią rodzinie jak mają ubrać go do trumny i gdzie ma być pochowany.

Chciałabym zostać skremowana a prochy żeby były rozsypanie na trawie (Ogrody pamięci). Takie miejsce przygotowano na Cmentarzu Komunalnym Północnym w Warszawie.

Niestety polskie prawo zabrania rozsypywania prochów. Może z czasem to się zmieni.
Dopuki kościół w Polsce bedzie zarządzał zwłokami, nic w polskim prawie się nie zmieni bo każdy martwy to niezła kasa dla plebana.

Ja wbrew zakazowi rozsypałem prochy moich rodziców niedaleko rzeki -zgodnie z ich życzeniem

"Fake" pochówek firma pogrzebowa załatwiła z lokalnym plebanem za 300 zł

Re: Cmentarne wierzenia ludowe ⚰️

Napisał(a): Logos -

~yeti W niektórych wierzeniach, zakłócenie spokoju zmarłym, jest ciężkim przewinieniem. Bywa, że dochodzi do rozlewu krwi na tym tle. Dla nas na szczęście to dość egzotyczne sprawy, choć mój przyjaciel Logos bywał i w takich miejscach..

W mojej rodzinnej miejscowości na dużym cmentarzu, pięknie zresztą utrzymywanym - jest kościół. Pierwotnie miał być jedynie kaplica, ale wyszedł jakiś duży i szkoda było zmarnować.
W pierwszych alejach tuż obok świątyni, groby mają cyganie. Groby równe niemal faraonom - możnaby z powodzeniem zakwaterować wewnątrz sporą rodzinę i samochód.
I co?
I każde urodxiny, imieniny i święta, zjeżdża się tam cała rodzina i świętują. Co kolejka, to kielich wylewają na grobie.
Nikomu wokół to jakoś nie przeszkadza, nikt nie protestuje, policji nie woła.
Można?
Można.

Ja sam nie lubię cmentarzy. Nie ma to nic wspólnego ze strachem, ot po prostu- nie lubię.
Może dlatego, że musiałem tam zostawić zbyt wielu bliskich mi ludzi, którzy choćby z racji wieku, długo jeszcze mogli żyć.
Witaj Przyjacielu, najbardziej interesujące pochówki zaobserwowałem mieszkając w Chinach, brałem tam udział w 3 pogrzebach z tego w dwóch w Tybecie.

Chińczycy stworzyli cały przemysł pogrzebowy dla swoich rodaków, ceremonialne paleni fałszywych pieniędzy, papierowe wille pokaźnych rozmiarów, papierowe -dość duże lusksusowe samochody oraz kolorowa, paierowa odzież - idą na całopalenia jako wyposażenie po śmierci nieboszczyka

Natomiast w Tybecie ciało zmarłego pobratymca jest wynoszone na górę i dokładnie ćwiartowane przez członka rodziny, pocięte na kawałki ma mieć "niebiański pogrzeb" w wykonaniu czekających na ucztę sępów.

Osoba którą uznano za kogoś złego za życia po prostu wrzucane jest w całości do rzeki z przeznaczeniem jako pokarm dla ryb.

Przezornie, połów ryb w rzece jest surowo zabroniony

Re: Cmentarne wierzenia ludowe ⚰️

Napisał(a): ~yeti -

BellaSensazione
~yeti

Ja sam nie lubię cmentarzy. Nie ma to nic wspólnego ze strachem, ot po prostu- nie lubię.
Może dlatego, że musiałem tam zostawić zbyt wielu bliskich mi ludzi, którzy choćby z racji wieku, długo jeszcze mogli żyć.
Właśnie dlatego rozróżniam ten czas kiedy lubiłam i czas obecny, kiedy nie chodzę. Bo na cmenarzu pojawiła się osoba, z której obecnością tam nie potrafię się pogodzić.

A strach... Bać się należy żywych, a nie zmarłych... zmarli nic złego już nam nie zrobią.
Mnie tam jakoś równie daleko do strachu tak przed umarłymi, jak i żywymi.. ;)
Samej pani Kostusi też się nie boję.. przyjdzie tak czy owak.

Cmentarzy nie lubię, co nie znaczy że ich unikam.
Kiedy mogę, do kogoś wpadnę na chwilę.. ostatnio z racji krótkiego pobytu w stolicy, miałem w końcu okazję zajrzeć do naszego forumowe go kolegi.. stamtąd niedaleko przecież.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Cmentarne wierzenia ludowe ⚰️