62
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń1 tys.
  • Odpowiedzi51
  • Ocen na +1
62 ppt ?

Co dalej z Don Stanislao - oto jest pytanie? (52)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Co dalej z Don Stanislao - oto jest pytanie?

Napisał(a): Marduk77 -

~gość Tak samo jak pisanie o Dobrawie? Masz do niej pretensji, że nie pisze na temat? Bo moim zdaniem pisze i dlatego, że tak właśnie robi, trzeba z niej tutaj drwić. Nic dziwnego, że czasem w ramach obrony siebie, też odpłaci takim samym językiem.

Wiesz czemu tu tak mało ludzi? Dlatego, że pisze się głupim językiem, stosuje pyskowki i jest to mało poważne dla wielu.
O co im chodzi z tymi płaskoziemcami? Przecież wydają książki, dają linki do swych materiałów, jak się nie podoba to nie czytać i nie dyskutować z nimi :D

Chyba coś ci się pokićkało, ja akurat nigdzie tu nie zgłaszałem żadnych pretensji do Dobrawy, ani nie drwiłem, ba ja nawet o niej nigdzie nie pisałem :) Chyba nawet nigdy nie zdarzyło mi się z nią sprzeczać forumowo :)
Ja nie odpowiadam za wpisy innych userów, może przejrzyj ten wątek od początku.
INTERIA.PL

Re: Co dalej z Don Stanislao - oto jest pytanie?

Napisał(a): ~gość -

Marduk77
~gość Tak samo jak pisanie o Dobrawie? Masz do niej pretensji, że nie pisze na temat? Bo moim zdaniem pisze i dlatego, że tak właśnie robi, trzeba z niej tutaj drwić. Nic dziwnego, że czasem w ramach obrony siebie, też odpłaci takim samym językiem.

Wiesz czemu tu tak mało ludzi? Dlatego, że pisze się głupim językiem, stosuje pyskowki i jest to mało poważne dla wielu.
Chyba coś ci się pokićkało, ja akurat nigdzie tu nie zgłaszałem żadnych pretensji do Dobrawy, ani nawet nie drwiłem, ba ja nawet o niej nigdzie nie pisałem :) Może przejrzyj ten temat od początku.
No właśnie to jest to o czym piszę. Zapytałam tylko, czy masz do niej jakieś pretensje, reszta była bezosobowo. Język polski, trudny język?
Czytać, jeszcze raz czytać, a nie pisać jakie się książki czytało, ile się czyta itd., a potem sadzi błędy ortograficzne i nie rozumie co kto pisze. Wiadomo, że przy czytaniu ćwiczy się znajomość pisowni i rozumienie tekstu (to nie personalnie do Ciebie, żebyś znowu mnie nie zaatakował, tak mi przyszło do głowy, widząc co tu czasem się pisze i jak).

Re: Co dalej z Don Stanislao - oto jest pytanie?

Napisał(a): Chamsin -

Marduk77
Chamsin A wiesz że właśnie w tym momencie czytam "Krzyżacy w Ziemi Świętej 1190-1291" Nicholasa Mortona polskie wydanie Astry z 2009, idoąc za bardzo mądrą radą z jednego wpisów w twoim niedawnym temacie o Krzyżakach podjołem decyzcje w ogóle w nim nie pisać, a sam zkładać własnego tematu o nich nie mam ani najmniejszego zamiaru, ani ochoty... Bo i po co? 😜


Dobranoc 😎 🤩 🥳
Haha, nie wiem czy to akurat był autor wątku o krzyżakach ale mniejsza z tym :D To się przyznaję teraz że to ja wtedy wdałem się w dysputę z Keramkiem w jego wątku o dobrotliwych Krzyżakach, byłem na wyjeździe więc gościnnie, zresztą i tak łatwo było mnie rozpoznać. A gdy ujrzałem ten wątek o tych krzyżowcach to mnie ogarnął śmiech, postanowiłem coś napisać. Ale nie wiem po co dawałem tę radę o nieudzielaniu się w jego wątkach, to był chyba impuls :D A każdy niech robi i pisze co i gdzie chce, a mi nic do tego :)
Ja natomiast uważam że nie ma sensu tam się udzielać bo po prostu autor swoje wie i basta, nauczony doświadczeniem dyskusji w tematach o bibliotece, w temacie o jego nieudolnych i śmiesznych próbach udowodnienia istnienia boga wiem że takie dyskusje nie są mi do niczego potrzebne. Ja nie odczuwam potrzeby do przekonywania kogoś że się myli, bo i po co? Na pewnym forum historycznym za takie akcje już dawno by go zbanowali :) No i masz, kilka moich wpisów z tamtego wątku usunięto, nie dowiedziałem się też co jest większym szczytem bezpłodności, 50 lat stosunków polsko radzieckich, czy dyskusje z autorem tematu o cnotliwych Krzyżakach.
Też tego nie wiem, ale to zupełnie bez znaczenia bo często działają w tandemie i łatwo ich pomylić, szczególnie dlatego że w prawie identyczny sposób przekręcają treść wpisów rozmówców...

A twoje wpisy to mnie rozbawiły szczególnie link do tego księdza który kożystając z obrazu Matejki jako źródła twierdzi że bitwa pod Grunwaldem nie byłą raycerska a ta pod Koronowem była, większej głupoty w tej tematyce nie czyatłem ani słyszałem od bardzo ale to bardzo dawna...

Pozdrawiam.

Reklama

Re: Co dalej z Don Stanislao - oto jest pytanie?

Napisał(a): Chamsin -

~gość
Marduk77
~gość Tak samo jak pisanie o Dobrawie? Masz do niej pretensji, że nie pisze na temat? Bo moim zdaniem pisze i dlatego, że tak właśnie robi, trzeba z niej tutaj drwić. Nic dziwnego, że czasem w ramach obrony siebie, też odpłaci takim samym językiem.

Wiesz czemu tu tak mało ludzi? Dlatego, że pisze się głupim językiem, stosuje pyskowki i jest to mało poważne dla wielu.
Chyba coś ci się pokićkało, ja akurat nigdzie tu nie zgłaszałem żadnych pretensji do Dobrawy, ani nawet nie drwiłem, ba ja nawet o niej nigdzie nie pisałem :) Może przejrzyj ten temat od początku.
No właśnie to jest to o czym piszę. Zapytałam tylko, czy masz do niej jakieś pretensje, reszta była bezosobowo. Język polski, trudny język?
Czytać, jeszcze raz czytać, a nie pisać jakie się książki czytało, ile się czyta itd., a potem sadzi błędy ortograficzne i nie rozumie co kto pisze. Wiadomo, że przy czytaniu ćwiczy się znajomość pisowni i rozumienie tekstu (to nie personalnie do Ciebie, żebyś znowu mnie nie zaatakował, tak mi przyszło do głowy, widząc co tu czasem się pisze i jak).
Ty to może idź z tymi swoimi "teoriami" co ma wpływ na co w rozowju człowieka do zawodowego psychologa i zapytaj się go lub jej o opinie, no bo może się okazać że mimo wszystko się mylisz...

Bo taka jarmarczna psychologia jak ta twoja, jako że mija się z prawdą, to mija się z celem ;) Zresztą zupełnie bez względu na to jaki w tych bzdurach masz cel....

Re: Co dalej z Don Stanislao - oto jest pytanie?

Napisał(a): Dobrawa1 -

~gość
Wystarczy spojrzeć w twoje wpisy, żeby się przekonać, iż jesteś fanatyczką religijną i bronisz zła w kościele i państwie. Potrafisz domagać się, by o skazanym księdzu za pedofilię pisać z szacunkiem. Piszesz skargi do administracji. Tymczasem ewangelia mówi inaczej, że ktoś kto dokona zgorszenia maluczkich, powinien mieć przywiązany kamień młyński u szyi i ma utopić się w głębinie. A ty żądasz szacunku, a żałosne jest to, że żaden tego nie zrobił. Autor tego wątku pisze prawdę, a prawda boli.
Tak, tak prawda boli:-)))))))
Nie żądam szacunku, szczególnie tym, którzy naruszają prawo cywilne i etyczne. Tym osobom powinna być surowa kara.
Natomiast ciągłe o tym pisanie ...chorobą zalatuje. Tym bardziej, że forum nie ma żadnej mocy sprawczej. Takie ciągłe o tym pisanie....to wyłącznie kanalizacja frustracji autora, i innych którzy ...nie mają gdzie tych swoich lęków, niepokoi wywalić. Ci ludzie zawsze muszą mieć WROGA, kogoś na kim się wyżyją.

Reklama

Re: Co dalej z Don Stanislao - oto jest pytanie?

Napisał(a): Dobrawa1 -

Zapraszam do sobotnich wyczerpujących dyskusji, bowiem oczyszczenie kościoła ma wpływ na jego upadek.

Oczyszczenie kościoła nie ma żadnego wpływu na jego upadek.
Sama nazwa "oczyszczenie" sugeruje WZMOCNIENIE.
Chciałbys upadku, prawda?
Myślę, że temu słuzy wątek; sianie niewiarygodności, chaosu.

Re: Co dalej z Don Stanislao - oto jest pytanie?

Napisał(a): Gość -

Dobrawa1 Zapraszam do sobotnich wyczerpujących dyskusji, bowiem oczyszczenie kościoła ma wpływ na jego upadek.

Oczyszczenie kościoła nie ma żadnego wpływu na jego upadek.
Sama nazwa "oczyszczenie" sugeruje WZMOCNIENIE.
Chciałbys upadku, prawda?
Myślę, że temu słuzy wątek; sianie niewiarygodności, chaosu.
Mylisz się moja droga ;)
Oczywiście, że oczyszczenie ma wpływ na upadek kościoła, choć nie destrukcyjny, a wręcz przeciwnie.
Niemnej jednak, wpływ to wplyw ;)

Reklama

Re: Co dalej z Don Stanislao - oto jest pytanie?

Napisał(a): Dobrawa1 -

LordNiemand1
Dobrawa1 Zapraszam do sobotnich wyczerpujących dyskusji, bowiem oczyszczenie kościoła ma wpływ na jego upadek.

Oczyszczenie kościoła nie ma żadnego wpływu na jego upadek.
Sama nazwa "oczyszczenie" sugeruje WZMOCNIENIE.
Chciałbys upadku, prawda?
Myślę, że temu słuzy wątek; sianie niewiarygodności, chaosu.
Mylisz się moja droga ;)
Oczywiście, że oczyszczenie ma wpływ na upadek kościoła, choć nie destrukcyjny, a wręcz przeciwnie.
Niemnej jednak, wpływ to wplyw ;)
Albo filozofujesz, albo ja cię nie zrozumiałam.
Przeanalizujmy zdanie:-) "Oczywiście, że oczyszczenie ma wpływ na upadek kościoła, choć nie destrukcyjny, a wręcz przeciwnie." NIE DESTRUKCYJNY, a wręcz przeciwny....czyli pozytywny. Coś, co jest oczyszczone...jest lepsze:-), więc nie widzę związku między oczyszczeniem kościoła, a jego upadkiem.
Najpopularniejsze przeciwieństwa słowa destrukcja to: konstrukcja, budowanie, naprawa, konstruowanie, ...

Re: Co dalej z Don Stanislao - oto jest pytanie?

Napisał(a): Staryuser -

Pamiętam Cię Dobrawo jak byłaś Fela i już nikt nie chciał podać z Tobą.
Zmieniłaś mick na Soraya i to samo.
Nie tyłko faceci ale też kobiety Cię nie trawily.Teraz jako Dobrawa jest to samo,tempa fanatyczką.religijna broniąca księży pedofila atakuje kazdego który.ma inne zdanie.
Moim zdaniem.kealifikukesz.się do Tworek.

Re: Co dalej z Don Stanislao - oto jest pytanie?

Napisał(a): Gość -

Dobrawa1
LordNiemand1
Dobrawa1 Zapraszam do sobotnich wyczerpujących dyskusji, bowiem oczyszczenie kościoła ma wpływ na jego upadek.

Oczyszczenie kościoła nie ma żadnego wpływu na jego upadek.
Sama nazwa "oczyszczenie" sugeruje WZMOCNIENIE.
Chciałbys upadku, prawda?
Myślę, że temu słuzy wątek; sianie niewiarygodności, chaosu.
Mylisz się moja droga ;)
Oczywiście, że oczyszczenie ma wpływ na upadek kościoła, choć nie destrukcyjny, a wręcz przeciwnie.
Niemnej jednak, wpływ to wplyw ;)
Albo filozofujesz, albo ja cię nie zrozumiałam.
Przeanalizujmy zdanie:-) "Oczywiście, że oczyszczenie ma wpływ na upadek kościoła, choć nie destrukcyjny, a wręcz przeciwnie." NIE DESTRUKCYJNY, a wręcz przeciwny....czyli pozytywny. Coś, co jest oczyszczone...jest lepsze:-), więc nie widzę związku między oczyszczeniem kościoła, a jego upadkiem.
Najpopularniejsze przeciwieństwa słowa destrukcja to: konstrukcja, budowanie, naprawa, konstruowanie, ...
Jeśli oczyszczenie kościoła, w jakiś sposób chroni go przed upadkiem - to ma wpływ na proces upadania, czy nie ma.
Ma.
Ma więc i wplyw, choć nie destrukcyjny, a ochronny.
Wpływ to wpływ :)

Re: Co dalej z Don Stanislao - oto jest pytanie?

Napisał(a): Dobrawa1 -

Staryuser Pamiętam Cię Dobrawo jak byłaś Fela i już nikt nie chciał podać z Tobą.
Zmieniłaś mick na Soraya i to samo.
Nie tyłko faceci ale też kobiety Cię nie trawily.Teraz jako Dobrawa jest to samo,tempa fanatyczką.religijna broniąca księży pedofila atakuje kazdego który.ma inne zdanie.
Moim zdaniem.kealifikukesz.się do Tworek.
No i co...już podbudowałeś swoje ego?:-)))

Re: Co dalej z Don Stanislao - oto jest pytanie?

Napisał(a): Dobrawa1 -

LordNiemand1
Jeśli oczyszczenie kościoła, w jakiś sposób chroni go przed upadkiem - to ma wpływ na proces upadania, czy nie ma.
Ma.
Ma więc i wplyw, choć nie destrukcyjny, a ochronny.
Wpływ to wpływ :)
Wszystko, co się dzieje...ma konsekwencje. Łańcuszek zależności. A w efekcie końcowym po zliczeniu bilansu strat i zysków.....często zyski dominują.
Nawet Księżyc ma na nas WPŁYW, ale to nie oznacza, że wampirami się stajemy:-)))
Wpływ księżyca na nasze życie
https://dziecisawazne.pl/wplyw-ksiezyca-na-nasze-zycie-z-punktu-widzenia-sceptyka/

Re: Co dalej z Don Stanislao - oto jest pytanie?

Napisał(a): Marduk77 -

Chamsin A twoje wpisy to mnie rozbawiły szczególnie link do tego księdza który kożystając z obrazu Matejki jako źródła twierdzi że bitwa pod Grunwaldem nie byłą raycerska a ta pod Koronowem była, większej głupoty w tej tematyce nie czyatłem ani słyszałem od bardzo ale to bardzo dawna...

Pozdrawiam.
I wyłączył możliwość komentowania pod tymi filmami :) Zabawny jest ten ksiądz, Roman Kneblewski, "historyk bajkopisarz", antyszczepionkowiec a teraz i antycovidowiec. Chyba ubolewał nad tym Grunwaldem i tym że poległ Ulrich von Jungingen, nie podobało mu się też to że po stronie polsko litewskiej byli Tatarzy ze Złotej Ordy (muzułmanie!) i Rusini z Nowogrodu (prawosławni!), a w bitwie pod Koronowem spotkali się sami Polacy i Krzyżacy, katolicy kontra katolicy, więc dla niego to rycerska bitwa, niemalże jak kłótnia rodzinna :D
A mnie zastanawia taka rzecz, gdy tak się patrzy na statystyki pobitewne Krzyżaków, poległo około 8 tys ludzi na te szacowanych 18-20 tys, niech będzie to około 40%. W bitwie polegli wielki mistrz, wielki komtur i wielki marszałek, po kolei Ulrich von Jungingen, Kuno von Lichtenstein i Friedrich von Wallenrode. Ale zastanawiające jest to że pod Grunwaldem poległo aż 203 braci rycerzy na szacowanych przez Andrzeja Nadolskiego około 250, a ogółem w zakonie krzyżackim w tamtym czasie było coś około 570 braci rycerzy, ale wszyscy nie mogli znaleźć się pod Grunwaldem. Co daje śmiertelność na poziomie 81%. Nekrolog z komturii krzyżackiej z Maastricht podaje że poległo 203 braci rycerzy.
Wysoka ta śmiertelność wśród braci rycerzy, a to były kadry państwa krzyżackiego. Czyżby to było celowe działanie? Dopóki cudownie nie odnajdą się "zaginione rozkazy" Władysława Jagiełły i Witolda dotyczące eksterminowania krzyżackiej kadry, dopóty można się tylko domyślać :D Ale ciekawe to jest, czy to było odgórne działanie, czy raczej Polacy sami w ferworze walki ot tak sobie polowali i wymordowali część wyższej kasty krzyżackiej, to musiał być cios, a pan ksiądz nawet o tym nie wspomniał. Krzyżacy musieli sobie nie źle zasłużyć na to, pewnie byli znienawidzeni przez mieszkańców Korony i Litwy, samymi modłami i śpiewaniem psalmów i pieśni religijnych nie nagrabiliby sobie aż tak bardzo :)
Ta część postu mogłaby trafić do wątku o dobrotliwych Krzyżakach, ale darowałem to już sobie.

Dokładnie, obraz Jana Matejki był tam źródłem do czasów bitwy pod Grunwaldem, wszak jest trochę stary bo był malowany bodajże w latach 1872-1878 :D

Również pozdrawiam.

Re: Co dalej z Don Stanislao - oto jest pytanie?

Napisał(a): ~gość -

Dobrawa1
LordNiemand1
Jeśli oczyszczenie kościoła, w jakiś sposób chroni go przed upadkiem - to ma wpływ na proces upadania, czy nie ma.
Ma.
Ma więc i wplyw, choć nie destrukcyjny, a ochronny.
Wpływ to wpływ :)
Wszystko, co się dzieje...ma konsekwencje. Łańcuszek zależności. A w efekcie końcowym po zliczeniu bilansu strat i zysków.....często zyski dominują.
Nawet Księżyc ma na nas WPŁYW, ale to nie oznacza, że wampirami się stajemy:-)))
Wpływ księżyca na nasze życie
https://dziecisawazne.pl/wplyw-ksiezyca-na-nasze-zycie-z-punktu-widzenia-sceptyka/


Kto przypomni jaki jest namacalny i widoczny wpływ Księżyca na naszą planetę? ;)

Re: Co dalej z Don Stanislao - oto jest pytanie?

Napisał(a): ~gość -

Marduk77
Chamsin A twoje wpisy to mnie rozbawiły szczególnie link do tego księdza który kożystając z obrazu Matejki jako źródła twierdzi że bitwa pod Grunwaldem nie byłą raycerska a ta pod Koronowem była, większej głupoty w tej tematyce nie czyatłem ani słyszałem od bardzo ale to bardzo dawna...

Pozdrawiam.
I wyłączył możliwość komentowania pod tymi filmami :) Zabawny jest ten ksiądz, Roman Kneblewski, "historyk bajkopisarz", antyszczepionkowiec a teraz i antycovidowiec. Chyba ubolewał nad tym Grunwaldem i tym że poległ Ulrich von Jungingen, nie podobało mu się też to że po stronie polsko litewskiej byli Tatarzy ze Złotej Ordy (muzułmanie!) i Rusini z Nowogrodu (prawosławni!), a w bitwie pod Koronowem spotkali się sami Polacy i Krzyżacy, katolicy kontra katolicy, więc dla niego to rycerska bitwa, niemalże jak kłótnia rodzinna :D
A mnie zastanawia taka rzecz, gdy tak się patrzy na statystyki pobitewne Krzyżaków, poległo około 8 tys ludzi na te szacowanych 18-20 tys, niech będzie to około 40%. W bitwie polegli wielki mistrz, wielki komtur i wielki marszałek, po kolei Ulrich von Jungingen, Kuno von Lichtenstein i Friedrich von Wallenrode. Ale zastanawiające jest to że pod Grunwaldem poległo aż 203 braci rycerzy na szacowanych przez Andrzeja Nadolskiego około 250, a ogółem w zakonie krzyżackim w tamtym czasie było coś około 570 braci rycerzy, ale wszyscy nie mogli znaleźć się pod Grunwaldem. Co daje śmiertelność na poziomie 81%. Nekrolog z komturii krzyżackiej z Maastricht podaje że poległo 203 braci rycerzy.
Wysoka ta śmiertelność wśród braci rycerzy, a to były kadry państwa krzyżackiego. Czyżby to było celowe działanie? Dopóki cudownie nie odnajdą się "zaginione rozkazy" Władysława Jagiełły i Witolda dotyczące eksterminowania krzyżackiej kadry, dopóty można się tylko domyślać :D Ale ciekawe to jest, czy to było odgórne działanie, czy raczej Polacy sami w ferworze walki ot tak sobie polowali i wymordowali część wyższej kasty krzyżackiej, to musiał być cios, a pan ksiądz nawet o tym nie wspomniał. Krzyżacy musieli sobie nie źle zasłużyć na to, pewnie byli znienawidzeni przez mieszkańców Korony i Litwy, samymi modłami i śpiewaniem psalmów i pieśni religijnych nie nagrabiliby sobie aż tak bardzo :)
Ta część postu mogłaby trafić do wątku o dobrotliwych Krzyżakach, ale darowałem to już sobie.

Dokładnie, obraz Jana Matejki był tam źródłem do czasów bitwy pod Grunwaldem, wszak jest trochę stary bo był malowany bodajże w latach 1872-1878 :D

Również pozdrawiam.
Nie wierzę!
« Wróć do tematów
Do góry strony: Co dalej z Don Stanislao - oto jest pytanie?