Odpowiadasz na:
Co dalej z Don Stanislao - oto jest pytanie?

Servis07
Temat dodał(a):
Servis07 -
Czy powstanie komisja d/s pedofili w Watykanie? Czy kardynałowie i biskupi mają na siebie haki, podobnie jak w PiSie? Prawdopodobnie wszyscy mają na siebie haki i dlatego nic nie zostanie wyjaśnione.,, Sprawa kard. Dziwisza w Watykanie. Terlikowski nie owijał w bawełnęOfiara księdza pedofila, Janusz Szymik, domaga się powołania w Watykanie komisji, która zajmie się m.in. duchownymi, którzy tuszowali sprawę. Jednym z nich miałby być kardynał Stanisław Dziwisz. O tym, czy Stolica Apostolska poważnie potraktowała wezwanie Szymika, opowiedział w programie "Newsroom WP" dr Tomasz Terlikowski, publicysta katolicki. - Sprawą Dziwisza w Watykanie zajmują się od dawna. Przypadek Jarosława Szymika, przy całym szacunku i współczuciu dla jego dramatu, to tylko jeden z wielu elementów, także wcześniejszej rzymskiej historii Dziwisza. Przypomnijmy, że to nazwisko pojawia się też w dziennikarskich śledztwach dotyczących Legionistów Chrystusa i krycia założyciela owego zgromadzenia, księdza Degollado (…) Trzeba jednak pamiętać, że ksiądz kardynał Dziwisz ma ogromną wiedzę na temat tego, co działo się w Stolicy Apostolskiej. (…) Każdy, kto będzie próbował nakładać na niego surowe, czy jakiekolwiek kary, musi się liczyć z tym, że on również zacznie opowiadać - powiedział Terlikowski. Jego zdaniem, to opowieść rodem z każdej biurokracji. - Biurokracja rzymska, poza tym, że chętnie używa sakralnych porównań, to taka sama biurokracja, jak każda inna i będzie zachowywała się tak samo, jeśli chodzi o ochronę interesów. Spodziewanie się, że w rzeczywistości bosko-ludzkiej, w jakiej funkcjonuje kościół, ludzie będą działać tylko w sposób boski, jest naiwnością. Ludzie działają tak, jak ludzie, a kiedy wydaje im się, że bronią interesów Boga, to działają jeszcze ostrożniej - stwierdził gość programu "Newsroom WP".Ciekawe, co zrobi papież Franciszek, który mocno i stanowczo walczy z korupcją, oraz ukrywaniem pedofilii. Powszechnie wiadomo, że kler oprócz pedofilii posiada jeszcze jedną negatywną cechę, a jest nią pazerność na kasę, o czym wielokrotnie mówił papież Franciszek.Oczywiste jest, że jeśli Don Stanislao posiada haki na wysoko postawionych biskupów Watykanu, to o ustaleniu prawdy można zapomnieć.Zapraszam do sobotnich wyczerpujących dyskusji, bowiem oczyszczenie kościoła ma wpływ na jego upadek. ZAPRASZAM.

Piszesz jako

...a zalogowani dostają więcej. lub załóż konto pocztowe Interii

To zajmie tylko chwilę

Aby założyć unikalne konto na Forum, zarejestruj zupełnie darmową pocztę Interia.pl, wybierz nick i ciesz się nowymi nieograniczonymi możliwościami! Ciekawe dyskusje już na Ciebie czekają.Pomoc
4000 znaków do wpisania

Treść

Opisz własne doświadczenia, zadaj pytanie lub podziel się swoimi spostrzeżeniami.Twój wpis będzie ciekawszy, jeśli dodasz do niego zdjęcie i wideo.Odpowiadając w dyskusji, pamiętaj o kulturze wypowiedzi i przestrzeganiu regulaminu Forum.

przepisz kod z obrazka
Gość

Podsumowanie tematu - najnowsze 4 odpowiedzi

INTERIA.PL

Re: Co dalej z Don Stanislao - oto jest pytanie?

Napisał(a): ~gosć -

Serwis się modli do Logosa ,Zbigniewa , itd

Re: Co dalej z Don Stanislao - oto jest pytanie?

Napisał(a): Keramek -

serwus!* Jak miło cię spotkać!
*serwus - forma poufałego pozdrowienia
https://sjp.pwn.pl/slowniki/serwus.html


Naprawdę nie wiem na co liczysz
https://forum.interia.pl/reportaz-o-kardynale-dziwiszu-to-kolejne-zawiedzione-nadzieje-tematy,dId,3547956

Reklama

Re: Co dalej z Don Stanislao - oto jest pytanie?

Napisał(a): Chamsin -

[cytat kogo=Marduk77]
A mnie zastanawia taka rzecz, gdy tak się patrzy na statystyki pobitewne Krzyżaków, poległo około 8 tys ludzi na te szacowanych 18-20 tys, niech będzie to około 40%. W bitwie polegli wielki mistrz, wielki komtur i wielki marszałek, po kolei Ulrich von Jungingen, Kuno von Lichtenstein i Friedrich von Wallenrode. Ale zastanawiające jest to że pod Grunwaldem poległo aż 203 braci rycerzy na szacowanych przez Andrzeja Nadolskiego około 250, a ogółem w zakonie krzyżackim w tamtym czasie było coś około 570 braci rycerzy, ale wszyscy nie mogli znaleźć się pod Grunwaldem. Co daje śmiertelność na poziomie 81%. Nekrolog z komturii krzyżackiej z Maastricht podaje że poległo 203 braci rycerzy.
Wysoka ta śmiertelność wśród braci rycerzy, a to były kadry państwa krzyżackiego. Czyżby to było celowe działanie? Dopóki cudownie nie odnajdą się "zaginione rozkazy" Władysława Jagiełły i Witolda dotyczące eksterminowania krzyżackiej kadry, dopóty można się tylko domyślać :D Ale ciekawe to jest, czy to było odgórne działanie, czy raczej Polacy sami w ferworze walki ot tak sobie polowali i wymordowali część wyższej kasty krzyżackiej, to musiał być cios, a pan ksiądz nawet o tym nie wspomniał. Krzyżacy musieli sobie nie źle zasłużyć na to, pewnie byli znienawidzeni przez mieszkańców Korony i Litwy, samymi modłami i śpiewaniem psalmów i pieśni religijnych nie nagrabiliby sobie aż tak bardzo :)
[/cytat]




Mam mało czasu to skupie się tylko na twoim pytaniu.

Pisałem już o tym w temacie o krucjatach ale musiałeś nie zauważyć, posłużyłem się wtedy analogią z bitwą pod Hittinem kiedy to nawet wziętych do niewoli rycerzy zakonnych tj joannitów i tempalriuszy Saladyn rozkazał wyciąć, niby czasy inne ale analogii wiele. Może nie lcząc samego rozkazu Saladyna po bitwie. I nie ma znacznia czy faktycznie zapropnowano im przejście na islam i życie albo śmierć, czy nie bo skoro żyli po to nie było takiego rozkazu przed bitwą

Nic też nie wskazuje na to że takie rozkazy wydał Jgiełło albo Witold, zresztą niby w jakim celu mieli by je wydawać?

Z tego co piszesz wyraźnie wynika że korzystasz głównie z polskich opracowań bo piszesz tylko o polskim rycerstwie, pomijając Litwinów a przecież ci mieli z Krzyżakami na pieńku od wielu pokoleń, tj już od czasów Mendoga i bitwy pod Durben, czy Olgierda i bitwy nad Rudawą.

Litwini byli ludem który oryginalnie nasi rozmodleni braciszkowie mieli zmaiar podbić i zrobić z nimi to co zrobili z Prusami, do tego to był lud wprawiony w walkach na wschodzie z Rusią, Złotą Ordą i Krzyżakami (w sensie że od ich strony ;). Może i nie byli tak dobrze uzborojeni jak rycerstwo zachodnie, ale byli bitni i bardzej doświadczni od Polaków, a co najważniejsze dla nich etos rycerski nic nie znaczył...

Ulrich von Jungingen podjoł dobrą decyzje ustawiając swoje najlepsze wojska (w tym trzy choragwie barci zakonnych) na przeciw wojsk litewskich i ruskich bo to była jego jedyna szansa na wygranie bitwy. Tyle że przeliczył się w kalkulacjach bo gdy co było do przewidznia chorągwie litwskie zczeły oddawać pola i się wycowfywać (tudzież "uciekać") i te same najlepsze chorągwie krzyżackie uznając zwycięstwo, zawruciły i udeżyły na skrzydło polskie, a wbrew wszystkiemu, jak filip z konopii za ich plecami zmaterializowali się szarżujący Litwini, to było po ptokach. Bo jego własne elitarne wojsko parło w kieruku chorągwii krakowsiej, chorągwii gończej i innych elitarnych polskich jednostek a w plecy im się wbiły najbardziej zdysyplinowne, elitane chrągwie Witolda. Najlepsze chorągwie von Jungingena w tym te trzy złożone z braci znalzały się miedzy młotem a kowadłem.

A reszta to już historia, w takiej sytuacji na polu bitwy gdzie jakaś elitarna jednostka znajdzie się w imadłach innych podobnych formacji nie ma czasu na uprzejmości, a pokoleniowa nienawiść Litwinów tylko dolała oliwy do ognia, barciszkowie gineli jak muchy, jako zapłata za swoją bute i arogancje i nie wiem już który raz w historii tych wojen zlekcewarzenie Litwinów.

Zresztą wydany przez Witolda rozkaz egzekucji już pojmanych Markwarda von Salzbach i Heinricha Schaumburga z którymi miał na pieńku, z powodu ich przyczynienia się do takiego przebiegu tej wojny raczej nie dowodzi sympatii tylko że nawet sam Witold miał gdzieś honor rycerski i był do szpiku kości Litwinem wychowanym w nienwiści do zakonu. Zresztą po co ja to pisze przecież cała ta wojna wybuchła o Żmudź tj o to że Witold i Jagiełlo wsparli ich powstanie przeciwko zakonowi....

Dobra musze spadać to dość tego poprawiania, resumując nie debatuje tautaj nad tym czy Litwini zrobili pozorowaną ucieczkę czy wiali w popłochu, bo to tutaj nie ma znaczenia. Chodzi o to że zostali zreorganizowani wrórcili na pole bitwy i dokonali skutecznego kontrataku, i tylko to się liczy. Genaralnie to źródła do tej bitwy są byt skąpe by się dalej posówać w interpretacjach.

Dobranoc.

Reklama