117
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń617
  • Odpowiedzi103
  • Ocen na +33
117 ppt ?

Co dzisiaj jedliście na obiad, pestycydy czy sterydy? (104)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Co dzisiaj jedliście na obiad, pestycydy czy sterydy?

Napisał(a): Logos -

AgnieszkaWr
Logos
AgnieszkaWr A tak poza tym to to twoje lewactwo tak nas truje tymi chemikaliami, zanim weszliśmy do Uni żywność nie była skażona i nie było koszmarnych kosztów pośredników..
Idź na skróty i naPiSz -wina Tuska
Ja nie mieszkam na wsi, tak jak ty.
Miesko ze sklepu mam.
Ciężko ruszyć zad i raz w tygodniu pojechać?
INTERIA.PL

Re: Co dzisiaj jedliście na obiad, pestycydy czy sterydy?

Napisał(a): Lee1 -

Logos
Lee1 Wszystko nas truje, z ziemi, wody powietrza,
W takim razie nie pytajmy, czego nie jeść, tylko: co jeść?
W karmienie się energią z kosmosu jakoś nie wierzę.
Chyba nie wszystko zawiera chemikalia, kurczak z chłopskiej zagrody który rozwija się w naturalny a nie ekspresowy sposób, świnia z zagrody a nie z masowej chodowli bo niektórzy rolnicy nadal karmią naturalnie własną trzodę.

Wiesz... do końca nie wiadomo, czy na pewno. Na wsi łatwo jest to sprawdzić, ale w mieście? Są sklepy oferujące różną zdrową i ekologiczną żywność, ale na 100 % nie wiemy, jak jest produkowana. Trzeba by mieć jakiegoś pewnego, znajomego dostawcę. Poza tym taka żywność jest droga. Można to kupić od czasu do czasu, ale jak ktoś ma dużą rodzinę a nie zarabia wiele, to go nie stać.
Inna sprawa, to to, o czym niedawno pisał RF - zamiast leczyć, zapobiegać stawiając na żywność. Powinno się przeznaczać więcej pieniędzy na produkcję zdrowej żywności. Dotacje dla rolników, którzy produkują w ekologiczny sposób, może nie byłaby wtedy aż taka droga, a drakońskie kary za trucie. Wiem, że to na razie nierealne. Zamiast tego mamy profilaktykę w postaci rozmaitych badań, ale jak coś u kogoś zdiagnozują, to często już jest "po ptokach".

Re: Co dzisiaj jedliście na obiad, pestycydy czy sterydy?

Napisał(a): Logos -

Lee1
Logos
Lee1 Wszystko nas truje, z ziemi, wody powietrza,
W takim razie nie pytajmy, czego nie jeść, tylko: co jeść?
W karmienie się energią z kosmosu jakoś nie wierzę.
Chyba nie wszystko zawiera chemikalia, kurczak z chłopskiej zagrody który rozwija się w naturalny a nie ekspresowy sposób, świnia z zagrody a nie z masowej chodowli bo niektórzy rolnicy nadal karmią naturalnie własną trzodę.

Wiesz... do końca nie wiadomo, czy na pewno. Na wsi łatwo jest to sprawdzić, ale w mieście? Są sklepy oferujące różną zdrową i ekologiczną żywność, ale na 100 % nie wiemy, jak jest produkowana. Trzeba by mieć jakiegoś pewnego, znajomego dostawcę. Poza tym taka żywność jest droga. Można to kupić od czasu do czasu, ale jak ktoś ma dużą rodzinę a nie zarabia wiele, to go nie stać.
Inna sprawa, to to, o czym niedawno pisał RF - zamiast leczyć, zapobiegać stawiając na żywność. Powinno się przeznaczać więcej pieniędzy na produkcję zdrowej żywności. Dotacje dla rolników, którzy produkują w ekologiczny sposób, może nie byłaby wtedy aż taka droga, a drakońskie kary za trucie. Wiem, że to na razie nierealne. Zamiast tego mamy profilaktykę w postaci rozmaitych badań, ale jak coś u kogoś zdiagnozują, to często już jest "po ptokach".
Toć i ja pisze non stop -lepiej zapobiegać niźli ustawicznie leczyć.

Niestety hodowców to nie interesuje, chcą jak najszybciej i jak najwięcej zarobić, taki "ludzki" odruch że tak powiem.

Urząd który powinien zajmować się nadzorem nad produkcją żywności w Polsce chyba to olewa bo niedawne kontriole NIk stwierdziły duże przekroczenia norm na zawartość chemii w wyrobach mięsnych.

Gdyby tylko zobowiązać hodowców do chowu nieskażonego inwentarza i nadzorować te hodowle cyklicznie, przypuszczam że polskie wyroby żywnościowe sprzedawałyby się nawe drożej ale najlepiej na całym świecie a zdrowie społeczeństwa zyskałoby inne wymiary.

Reklama

Re: Co dzisiaj jedliście na obiad, pestycydy czy sterydy?

Napisał(a): niegrzecznaa -

Zdrowa żywność to utopia, produkty ''bio'' również są skażone, kupuję, ale z ograniczonym zaufaniem.
Owszem współczesna medycyna wspomaga śmiertelność, przykład chemioterapia.

Re: Co dzisiaj jedliście na obiad, pestycydy czy sterydy?

Napisał(a): AgnieszkaWr -

niegrzecznaa Zdrowa żywność to utopia, produkty ''bio'' również są skażone, kupuję, ale z ograniczonym zaufaniem.
Owszem współczesna medycyna wspomaga śmiertelność, przykład chemioterapia.
znam ludzi którym chemioterapia pomogła, jeśli i tak nie ma ratunku to czemu nie spróbować?

Reklama

Re: Co dzisiaj jedliście na obiad, pestycydy czy sterydy?

Napisał(a): niegrzecznaa -

AgnieszkaWr
niegrzecznaa Zdrowa żywność to utopia, produkty ''bio'' również są skażone, kupuję, ale z ograniczonym zaufaniem.
Owszem współczesna medycyna wspomaga śmiertelność, przykład chemioterapia.
znam ludzi którym chemioterapia pomogła, jeśli i tak nie ma ratunku to czemu nie spróbować?
Każdy organizm jest inny to sprawa indywidualna, jeśli nie ma ratunku na ogół nie pomaga prędzej przyśpiesza zgon, ale to temat rzeka... odpowiedziałam na pytanie Logosa,

Reklama

Re: Co dzisiaj jedliście na obiad, pestycydy czy sterydy?

Napisał(a): buc1 -

PiS, Ardanowski chce zabrać rolnikom dopłaty, tym którzy nie posiadają zwierząt, a mają łąki. Już wystąpił do UE o zgodę. W całej Unii Europejskiej jest tak, że warunkiem dopłat jest skoszenie i zebranie siana i tyle. A jeśli rolnik tego nie zrobi, to Agecja posiada cały sztab oddziałów kontrolnych. W ten sposób oszuści z PiS chcą jednym zabrać, a dać drugim i chwalić się, że wynegocjowali lepsze dopłaty dla rolników. Rolnicy, którzy nie otrzymają dopłat pozostawią łąki, jako nieużytki i będzie na wsiach dzicz. W małych gospodarstwach 3 - 4 ha nie opłaci się zakładać hodowli zwierząt. Minister Ardanowski pogrąży polską wieś jeszcze bardziej, a żywność z pestycydami już jest sprowadzana z zagranicy. Zamiast zachęcać wspomóc nawet mniejsze gospodarstwa PiS chce je wykończyć. Ten reżim musi upaść. Na zakłaniu nie można długo jechać. A Ardanowskiego rolnicy długo pamiętać będą.

Obecnie podwyżki prądu mają być odpisywane od podatku, a obecnie rolnicy nie płacą podatków, oprócz dzisłalności pozarolniczej i znowu kolejny gwóźdź do trumny polskiego rolnictwa.

Niestety wieś polska dalej nie rozumie, co się dzieje.

Re: Co dzisiaj jedliście na obiad, pestycydy czy sterydy?

Napisał(a): buc1 -

niegrzecznaa
AgnieszkaWr
niegrzecznaa Zdrowa żywność to utopia, produkty ''bio'' również są skażone, kupuję, ale z ograniczonym zaufaniem.
Owszem współczesna medycyna wspomaga śmiertelność, przykład chemioterapia.
znam ludzi którym chemioterapia pomogła, jeśli i tak nie ma ratunku to czemu nie spróbować?
Każdy organizm jest inny to sprawa indywidualna, jeśli nie ma ratunku na ogół nie pomaga prędzej przyśpiesza zgon, ale to temat rzeka... odpowiedziałam na pytanie Logosa,
Jeśli stosuje się chemię z lat dziewiędziesiątych, to nie pomaga. Polska służba zdrowia jest na poziomie lat dziewiędziesiątych. A władzy to sprzyja, bo nie trzeba płacić emerytur. Pieniądze już zabrali z OFE, a teraz umrą ich niedoczekani beneficjenci. Kapujesz?

Re: Co dzisiaj jedliście na obiad, pestycydy czy sterydy?

Napisał(a): buc1 -

Lee1
Logos
Lee1 Wszystko nas truje, z ziemi, wody powietrza,
W takim razie nie pytajmy, czego nie jeść, tylko: co jeść?
W karmienie się energią z kosmosu jakoś nie wierzę.
Chyba nie wszystko zawiera chemikalia, kurczak z chłopskiej zagrody który rozwija się w naturalny a nie ekspresowy sposób, świnia z zagrody a nie z masowej chodowli bo niektórzy rolnicy nadal karmią naturalnie własną trzodę.

Wiesz... do końca nie wiadomo, czy na pewno. Na wsi łatwo jest to sprawdzić, ale w mieście? Są sklepy oferujące różną zdrową i ekologiczną żywność, ale na 100 % nie wiemy, jak jest produkowana. Trzeba by mieć jakiegoś pewnego, znajomego dostawcę. Poza tym taka żywność jest droga. Można to kupić od czasu do czasu, ale jak ktoś ma dużą rodzinę a nie zarabia wiele, to go nie stać.
Inna sprawa, to to, o czym niedawno pisał RF - zamiast leczyć, zapobiegać stawiając na żywność. Powinno się przeznaczać więcej pieniędzy na produkcję zdrowej żywności. Dotacje dla rolników, którzy produkują w ekologiczny sposób, może nie byłaby wtedy aż taka droga, a drakońskie kary za trucie. Wiem, że to na razie nierealne. Zamiast tego mamy profilaktykę w postaci rozmaitych badań, ale jak coś u kogoś zdiagnozują, to często już jest "po ptokach".
Ardanowski chce zabrać dopłaty tym, którzy mają łąki, a nie mają bydła. Teraz ludzie pozostawią łąki na odłogi. A kogo to obchodzi jeśli łąka jest skoszona i zebrana, a siano sprzedane tym co bydło mają? Tak PiS pogrąża polską wieś.

Kiedyś Kaczyński popierał Blair'a premiera Anglii, który chciał zabrać dopłaty rolnikom i przekazać pieniądze na wojsko. Są nagrania medialne.

Re: Co dzisiaj jedliście na obiad, pestycydy czy sterydy?

Napisał(a): AgnieszkaWr -

buc1
niegrzecznaa
AgnieszkaWr
niegrzecznaa Zdrowa żywność to utopia, produkty ''bio'' również są skażone, kupuję, ale z ograniczonym zaufaniem.
Owszem współczesna medycyna wspomaga śmiertelność, przykład chemioterapia.
znam ludzi którym chemioterapia pomogła, jeśli i tak nie ma ratunku to czemu nie spróbować?
Każdy organizm jest inny to sprawa indywidualna, jeśli nie ma ratunku na ogół nie pomaga prędzej przyśpiesza zgon, ale to temat rzeka... odpowiedziałam na pytanie Logosa,
Jeśli stosuje się chemię z lat dziewiędziesiątych, to nie pomaga. Polska służba zdrowia jest na poziomie lat dziewiędziesiątych. A władzy to sprzyja, bo nie trzeba płacić emerytur. Pieniądze już zabrali z OFE, a teraz umrą ich niedoczekani beneficjenci. Kapujesz?
PO Ci zabrało:) obudź sie.
Załączniki:

Re: Co dzisiaj jedliście na obiad, pestycydy czy sterydy?

Napisał(a): niegrzecznaa -

buc1
niegrzecznaa
AgnieszkaWr
niegrzecznaa Zdrowa żywność to utopia, produkty ''bio'' również są skażone, kupuję, ale z ograniczonym zaufaniem.
Owszem współczesna medycyna wspomaga śmiertelność, przykład chemioterapia.
znam ludzi którym chemioterapia pomogła, jeśli i tak nie ma ratunku to czemu nie spróbować?
Każdy organizm jest inny to sprawa indywidualna, jeśli nie ma ratunku na ogół nie pomaga prędzej przyśpiesza zgon, ale to temat rzeka... odpowiedziałam na pytanie Logosa,
Jeśli stosuje się chemię z lat dziewiędziesiątych, to nie pomaga. Polska służba zdrowia jest na poziomie lat dziewiędziesiątych. A władzy to sprzyja, bo nie trzeba płacić emerytur. Pieniądze już zabrali z OFE, a teraz umrą ich niedoczekani beneficjenci. Kapujesz?
Owszem kapuję i wiem na jakim poziomie jest polska słuźba zdrowia, problem są pieniądze, które powinny być przeznaczone dla pacjentów, którzy płacą składki a łaskę się robi zlecając ludziom badania.

Re: Co dzisiaj jedliście na obiad, pestycydy czy sterydy?

Napisał(a): Logos -

niegrzecznaa Zdrowa żywność to utopia, produkty ''bio'' również są skażone, kupuję, ale z ograniczonym zaufaniem.
Owszem współczesna medycyna wspomaga śmiertelność, przykład chemioterapia.
To nie jest utopia, tylko niechęć do cięższej pracy rolnika.

Kiedyś rolnik miał kilka krów, kilka świń i liczne kury i kaczki, nie było masowych, przemysłowych hodowli jak dzisiaj.

Ptactwo dostawało ziarna zbóż i to co znalazło na łące, świnie były karmione ziemniakami, fasolą i kukurydzą.

Nawóz zwierząt i kompost był wykorzystywany do nawożenia pól -bez chemii.

Stonkę, pamietam jako chłopak zbierało się ręcznie -bez oprysków.

Wtedy popularny dzisiaj rak był rzadkością.

Re: Co dzisiaj jedliście na obiad, pestycydy czy sterydy?

Napisał(a): Logos -

niegrzecznaa
AgnieszkaWr
niegrzecznaa Zdrowa żywność to utopia, produkty ''bio'' również są skażone, kupuję, ale z ograniczonym zaufaniem.
Owszem współczesna medycyna wspomaga śmiertelność, przykład chemioterapia.
znam ludzi którym chemioterapia pomogła, jeśli i tak nie ma ratunku to czemu nie spróbować?
Każdy organizm jest inny to sprawa indywidualna, jeśli nie ma ratunku na ogół nie pomaga prędzej przyśpiesza zgon, ale to temat rzeka... odpowiedziałam na pytanie Logosa,
Byli zielarze podchodzili do każdego pacjenta indywidualnie, zdawali sobie sprawę że to co komuś może pomóc, komu innemu nie pomoże na nawet zaszkodzi.

Dzisiaj w służbie zdrowia pacjent traktowany jest zbiorowo, jako kolejny numer do odhaczenia.

Lekarze nie mają czasu na dokładny wywiad z pacjentem -mają normy i procedury.

Nikt nie robi posiewu na grzyby czy bakterie, zapisują antybiotyki na chybił trafił, jak ten nie pomoże zapiszą inny.

Większa troske okazują lekarze w Chinach, tam przed podaniem antybiotyku robi się badania krwi, moczu i kału aby niepotrzebnie nie faszerowac pacjenta chemią.

Z kolei w Peru dominuje medycyna ludowa i choć istnieją szpitale leczące wg. europejskich schematów pacjent ma prawo do wyboru -jaką metodę leczenia zaakceptuje, tak jest leczony.

Mój dobry Przyjaciel, Peruwiańczyk zmarł w nowoczesnym szpitalu w Limie na...zapalenie płuc, ale on śmiał się z ludowych szamanów, był "przeprogramowany cywilizacyjnie" przez pobyt w USA oraz w Niemczech.

Z kolei mój drugi Przyjaciel skazany na śmierć przez lekarzy w USA w Peru wyleczył raka ...owocami.

Re: Co dzisiaj jedliście na obiad, pestycydy czy sterydy?

Napisał(a): niegrzecznaa -

Logos][cytat kogo=niegrzecznaa Zdrowa żywność to utopia, produkty ''bio'' również są skażone, kupuję, ale z ograniczonym zaufaniem.
Owszem współczesna medycyna wspomaga śmiertelność, przykład chemioterapia.
To nie jest utopia, tylko niechęć do cięższej pracy rolnika.

Kiedyś rolnik miał kilka krów, kilka świń i liczne kury i kaczki, nie było masowych, przemysłowych hodowli jak dzisiaj.

Ptactwo dostawało ziarna zbóż i to co znalazło na łące, świnie były karmione ziemniakami, fasolą i kukurydzą.

Nawóz zwierząt i kompost był wykorzystywany do nawożenia pól -bez chemii.

Stonkę, pamietam jako chłopak zbierało się ręcznie -bez oprysków.

Wtedy popularny dzisiaj rak był rzadkością.[/cytat/]

Nie podważam ciężkiej pracy rolnika, nie bierzesz pod uwagę zatrutego środowiska, wody.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Co dzisiaj jedliście na obiad, pestycydy czy sterydy?