36
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń74
  • Odpowiedzi35
  • Ocen na +0
36 ppt ?

co po tlustym czwartku (36)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

co po tlustym czwartku

Napisał(a): Gość -

Juz niedlugo wielkie zarcie zwiazane z ostatkami...ale mnie interesuje bardziej okres postu...
Czy ktos tutaj posci jakos radykalnie,bo ja owszem i chcialam sie dowiedziec jakie potrawy kruluja w tym czasie na Waszym stole i co Wam daje ta asceza?
Moze ja powiem o swoim poscie:ograniczam sie do trzech potraw nie najadam sie do syta,potrawy jem bezmiesne.
Ze swojego dziecinstwa pamietam kilka potraw,ktore bardzo lubie i do tej pory sa w moim menü postnym...
Do nich naleza ziemniaki gotowane w lupinach i sledz solony.Uwielbiam to...chociaz brzmi troche moze dziwnie...
Inna potrawa,ktora robila moja babcia byla gotowana w jarzynach ryba,podawana z ryzem.Tez ja bardzo lubie.
A Wy macie takie zapamietane postne potrawy?Chetnie bym skorzystala z Waszych przepisow...chce juz sobie opracowac postne potrawy:)
Pozdrawiam tych,ktorzy podejma post!
INTERIA.PL

Re: co po tlustym czwartku

Napisał(a): Gość -

Ja jem cały czas jednakowo, niezależnie czy to ostatki, święta, czy zwykły dzień, nie objadam się i nie poszczę.
Jem wtedy, kiedy czuję głód, zwykle raz dziennie i to mi wystarcza. Twoje ziemniaczki w łupinkach ze śledziem znam, w moim rodzinnym domu też się tak jadało, prócz nich kaszę gryczaną np. z maślanką (ugotowaną podsmażało się na odrobinie oleju i przyprawiało wegetą i pieprzem, albo ziemniaki z duszoną marchewką i jajkiem sadzonym (szybko, lekko i prosto).

Reklama

Re: co po tlustym czwartku

Napisał(a): Gość -

Mnie chodzi o osiagniecie przez post stanu wyzszej swiadomosci i jednosci z Bogiem...dlatego tak wazne jest dla mnie to poszczenie...dziekuje bardzo za podpowiedz-kasza jest doskonalym pomyslem...moglam o niej zapomniec,ale dobrze,ze mam znajomych na tym Portalu:)
Jajko oczywiscie tez jest zestawem o ktorym zapomniec nie mozna...
Dziekuje za pomysly!

Reklama

Reklama

Re: co po tlustym czwartku

Napisał(a): Gość -

U mnie w domu bardzo przesterzegało się postu i tak jest do tej pory - każdy piątek - (przez cały rok) to dzień bez mięsa (ja trochę odeszłam od tej tradycji). W postne piątki jadaliśmy najczęściej właśnie śledzia albo ziemniaki gotowane w łupinkach (dla odmiany pieczone w piekarniku w folii z solą i tymiankiem) do tego masełko z czosnkiem, albo biały ser, odrobina śmietany i kminek. Czasem tradycyjnie jajko sadzone, albo kotleciki jajeczne ala mielone, pieczona lub smażona rybka. I oczywiście wszelkie zupy na warzywnym bulionie.

Re: co po tlustym czwartku

Napisał(a): Gość -

Oczywiscie ze kroluje...jesli pisze sie i obrabia jeszcze dzieci to wkrasc sie moze...a tu zawsze wszystko zostanie wytkniete( jak umiesz chodzic, a sie podchniesz to ludzie Cie potrzymuja czy jeszcze noge podstawiaja:)...ciesze sie,ze Panka tak pilnie podstawowke skonczyla.
Pozdrawiam i chcialam powiedziec,ze nie moge sie wstrzymac,ani od alkoholu,ani od papierosow,bo nie pale i nie pije...
A jesli chodzi o moje pytanie to bylo o to czy ktos tez tak jak ja chce poscic...no ale jak koniecznie musi sie P. wypowiedziec...to tez fajnie...
A raczej tez nie pisz o calym regionie,bo bys sie zdziwila jak ludzie poszcza i jak zywo uczestnicza w zyciu religijnym...piszmy za siebie!

Re: co po tlustym czwartku

Napisał(a): Gość -

Uwielbiam P.posty sa takie rzeczowe i zawsze zyczliwe:)
Dziekuje za podpowiedz jak mozna jeszcze sledzia przygotowac...

Ja w ogole zastanawialam sie najpierw na podjeciu Postu Daniela,ale w moim domu jest to dosc trudne,wiec w tym roku pozostane przy ilosciowym i ograniczonym do potraw bezmiesnych...juz sie ciesze na to!

Re: co po tlustym czwartku

Napisał(a): Gość -

W poście nie chodzi , bynajmniej od powstrzymywania się jedynie od "wielkiego żarcia". Post ma bardziej wymierne , duchowe znaczenie. Chodzi o zadumę nad sobą i nad innymi oraz na wewnętrznym poście duszy.
A ograniczanie się w jedzeniu , gdy nasze wnętrze nie jest uporządkowane jest co najmniej hipokryzją. Ludzie zakładają sobie czasami takie prywatne posty ( nie jedzą słodyczy, nie palą , nie piją) i jeżeli sami dla siebie przez to czują się lepsi to ma to dla nich prywatny sens.
Dobrym przykładem konkretnego postu są muzułmanie.Ich ramadan to jest o niebo bardziej radykalny i przestrzegany przez nich samych od naszego Wielkiego Postu.
Ale wracając do tematu. Jest utarta tradycja , że w Popielec i i W.Piątek nie jadamy potraw mięsnych. I wtedy , faktycznie na stołach królują śledzie. U mnie jemy śledzie z groszkiem, cebulą , ogórkiem konserwowym i jajkiem pod śmietanową pierzynką. W pozostałe dni postu jemy normalnie.
Czytałam kiedyś ,że posty wprowadzono , aby biedacy na "przednówku" odczuwając głód , jaki na "przednówku" był rzeczą naturalną tłumaczyli to sobie w uduchowiony sposób.

Re: co po tlustym czwartku

Napisał(a): Gość -

Oczywiscie,ze nie chodzi tylko o to...ale jesli rezygnujemy z czegos stajemy sie w pewnym momencie wolni od pewnych rzeczy...stawia nasze to w inny wymiar doswiadczylam tego ...i oczywiscie jedno z drugiego wyplywa,albo drugie z pierwszego...ale nie oceniajmy,czy ktos cos robi na pokaz,czy z celow innych...zostawmy ocene Najwyzszemu...
Ja chcialam tylko dorade na Portalu jakby nie bylo kulinarnym na temat postnych potraw,wiem,ze w roznych regionach Polski sa rozne potrawy,chcialam z nich skorzystac...
A jesli chodzi o post...to jesli jestesmy wierzacy w Biblie Sw.to chyba podloza powinnismy sie dopatrywac w zyciu Chrystusa.Post jest przedstawiany w Biblii wielokrotnie i nie jest nakazany,ale przedstawiony jako nizwykle dobro,ktore oczyszcza nasz umysl i dusze...Dzieje Apostolskie mówią o tym, że wierzący pościli ...np.przed podjęciem ważnych decyzji -Dzieje Apostolskie 13:4; 14:23. Post i modlitwa często idą w parze (Ewangelia wg św. Łukasza 2:37; 5:33). Oczywiscie wystepuje grozba,ze zyczniemy sie koncentrowac na tym, by nie jeść w trakcie postu. Powinniśmy przestać patrzeć na rzeczy, które w tym świecie przyciągają naszą uwagę, i zwrócić swoją uwagę na Boga.I o to chodzi w POSCIE. Post jest próbą pokazania Bogu, i sobie samemu, że traktujemy swoją relację z Nim z powaga. Post pomaga uzyskac perspektywe inna,ale to czy sie ja wykorzysta to juz sprawa poszczegolnego czlowieka i jego relacji z Bogiem...
Ale napewno nie mozna mowic o nakazie postu i o tym,ze post byl wykorzystany do czegos,bo jesli byl,to oczywiscie bylo to przeklamanie...post jest nam dany od Boga jako dar ...ja tak na to patrze...

« Wróć do tematów
Do góry strony: co po tlustym czwartku