649
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń10 tys.
  • Odpowiedzi541
  • Ocen na +8
649 ppt ?

co to znaczy kochać (542)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: co to znaczy kochać

Napisał(a): Gość -

[cytat kogo=Siyu]O ostatniej niedzieli, do południa piękna pogoda, słonko, nawet mały spacerek udało się zrobić,
Powkurzałem kota, głaskając go po grzbiecie... a jak już zaczął niemal biegać wkoło nóg... poszedłem do domu :P
Kot to mnie chyba nienawidzi ]: >
Co do dzisiejszego... no cóż, ten wyżej ustawiony chyba tez mnie nie lubi, bo i u mnie pogoda nieciekawa :P Ale w razie czego jest więcej czasu by na forum posiedzieć :) Wszystko ma dwie strony :D
Skleroza też nie jest zła, pozwala człowiekowi dbać o formę :P[cytat]
Spacerki są fajne. Lubię długie, np. do lasu, na łąkę, do parku (od biedy, choć bywają i niezłe parki), gdziekolwiek, aby bliżej natury. No i z aparatem (szkoda, że nie lubisz zdjęć) :)
Nie drażnij się z kotem, bo... cię pogryzie! ;) Myślę, że go zawiodłeś. Rozbudziłeś nadzieje, a potem zostawiłeś. Jak mogłeś?
A lubisz go chociaż?
Nie dziw się, jesteś niewierny, więc dostajesz ochłapy. A ja myślę, że nie ma złej pogody, są tylko niewłaściwe ciuchy. I uprzedzenia.
Jutro u mnie będzie fajnie. Tak postanowiłam. :) Co ty na to?

[cytat kogo=Siyu]Strasznie pesymistyczny sposób postrzegania świata :P Ale uśmiech na końcu znaczy, że jednak jest nadzieja :)
Czytaj wyżej :)

Siyu Ale jakie wycinanki ?? Ja cały czas pisze w ten sam sposób :D
Tyle że w jednym poście już się to nie mieści :P
Miłego :) (...wszystkiego :)
Pozdrawiam CU :)
Też myślę, że potrzebne zmiany...
Ale znowu późno się zrobiło. Dobrej nocki tym razem :)
INTERIA.PL

Re: co to znaczy kochać

Napisał(a): Gość -

Siyu Z tym potwierdzeniem możesz mieć rację:) zresztą dla mnie wybór pomiędzy Francją a Hiszpanią zawsze był oczywisty :P Nawet jak żadnego z tych języków nie znałem :)
Co do marzeń... zgadzam się w pełni, te drobniejsze realizuję na bieżąco :P A do trudniejszych powoli dążę... :)
Co do "absurdalnych" propozycji... zależy od spojrzenia :D
Ja w życiu zgodziłem się na kilka takich i nie żałuję :P
Sporo ludzi pisze tu o swoich "osobistych" sprawach, o uczuciach, lękach... Więc i propozycja nie musiała być taka niepoważna :P
Aczkolwiek zaskoczyła :D Ale możemy podyskutować... ja lubię rozmawiać
Fakt, warto uczyć się języków. Jeśli komuś marzą się podróże, zwiedzanie, poznawanie innych kultur, czy choćby praca za granicą, to języki są podstawą. Boję się zapytać, jakie marzenia usiłujesz zrealizować (chodzi o te wymagające więcej zachodu), bo znowu wypomnisz mi wybujałą fantazję.
Jeśli lubisz ryzykować, zdecydujesz się czasem na jakieś szaleństwo i jeśli nie żałujesz, to... jak mam się dowiedzieć, co to było??? ;)
Lubię zaskakiwać, ale nigdy nie staram się robić tego na siłę.

Siyu Ale jak to się nie zgadzasz?? (O_o ) wolisz fantazjować o rzeczach normalnych... przyziemnych... powszechnych ?? To nie są fantazje :P
Taki może być plan z "chęciami" do zrealizowania... np. kupię sobie nowy kapelusz... ^^ A fantazje wręcz muszą być szalone :P
...mogę oczekiwać... a doczekam się ??
Jak to się nie zgadzam? Przecież napisałam, że tak!
A wiesz, że te przyziemne fantazje są niekiedy trudniejsze do zrealizowania, niż wyszukane? I że mogą dać więcej szczerej radości?
To jest pytanie do mnie?? Chyba masz mnie za wróżkę! :) Nie znając twoich marzeń, ani fantazji mam powiedzieć, czy się doczekasz? Czy może coś źle zrozumiałam?

Siyu Tak publicznie o tym w co wierzę... i to tak na serio... (O_O)
I jeszcze rozwinąć... czyli ze szczegółami... (O_o )
No widzę, że nie tylko ja mam fantazję... :P
Ha, ha! Przyszło mi na myśl słowo "wybrany". Możesz rozumieć, jak chcesz, fantazję w końcu masz :)))

Siyu ale przy okazji fantazji czy "absurdalnych" propozycji ??
Bo wtedy odpowiedź na to czy serio może być diametralnie różna :D
Jak to mówią: na dwoje babka wróżyła... :)))

Siyu Ale że drań, czy że nie zimny?
Zresztą dranie zazwyczaj są słodkie :)
To i to.
Tylko czy to dobrze? Nie każdego pociąga rolada z krztuszeniem się pośrodku ;)

Siyu Owszem, dalej podtrzymuję zdanie, że nie wiem o co chodzi :D
kiedy nie wymieniłem ?? I co równie ważne... na co lub na kogo?? (O‿o )
Miała tam być lista czegoś, ale tak sprawę przeciągnąłeś (chyba taki twój sposób?), że już nie pamiętam, czego :)))

Siyu W takiej sytuacji mamy klasyczny Pat... :(
No ale pomyślmy, spotkanie z "Nieznajomą"... :)
która jednak nie chce zostać "Znajomą" ... :(
w celu konsumpcji napojów rozweselających :D
mających również możliwość gaszenia jednych pragnień a rozbudzania innych ^^
Hmmm w zasadzie plusów jest więcej... tylko jak chcesz pozostać Nieznajomą w takiej sytuacji??
I ta "Nieznajoma" choć brzmi egzotycznie... troszkę mnie martwi :P
A jak opije, wykorzysta i porzuci... (O‿o )
A wszyscy zawsze mi powtarzali, "Nigdy nie rozmawiaj z Nieznajomymi" ;)
no i w takim przypadku pojawiają się pewne wątpliwości :(
I co począć w takiej sytuacji ??
(wysyłkę próbki niestety wykluczyłem, pracownicy poczty raczej nie oparli by się pragnieniu , gaszenia pragnienia :D )
Myślałam, że rana już się zagoiła, ale widzę, że nie :(
Ten napój "coś" w sobie ma! Zastanawiam się, czy jest może napojem uniwersalnym? Czy potrafi np. ugasić ogień, a jednocześnie go rozpalić?? ;)
Jak pozostać nieznajomą? Pierwszy pomysł, jaki mi przyszedł do głowy, to wysłanie na spotkanie przedstawicieli :)
Ty też mnie zmartwiłeś. Do tej pory nie posądzałam cię o materializm, a teraz widzę, że muszę się ograniczyć w konsumpcji... Smutno jakoś!
Nie musisz rozmawiać z nieznajomymi, wystarczy, że będziesz szeptał ;)
A może by próbkę kurierem wysłać? Ten prowadzi, to i hamulce jakieś ma! :)

Reklama

Re: co to znaczy kochać

Napisał(a): Gość -

Siyu Polskie komedie są genialne...:D
... ale :P
To chyba jeden z ulubionych gatunków naszych twórców filmowych i tych komedii mamy całkiem sporo, jedne bardzo śmieszne, inne mniej jeszcze inne wcale... Ale które są twoimi ulubionymi??
Wymień choć kilka tytułów :)
Np. Dzień świra, albo komedie Barei: Alternatywy 4, Miś, Zmiennicy, Brunet wieczorową porą, Nie ma róży bez ognia, Poszukiwany, poszukiwana, Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz?, Niespotykanie spokojny człowiek. Czy w końcu klasyka polskiej komedii, filmy Chęcińskiego. Może nie lubisz, ja tak. :)

Siyu Zdjęcia lubię... oglądać :) Ale nie robić lub być na nich... :P
Spacerki też lubię, i te w plener i inne też :D
Co do kota, ten sierściuch jest wredniejszy ode mnie :P
Nigdy się nie słucha i robi co chce :) Wiec czasami robimy sobie na złość
raz on mnie ignoruje, innym razem ja jego :D Taka wymiana uprzejmości :)
Co do niewierności i ochłapów... brak mi wiary by w to uwierzyć :)
Ale jak podejdziemy do tego w sposób "nigdy nie ma złej pogody..."
to powyższe twierdzenie zupełnie traci sens... Chociaż ja za spacerami w deszczu nie przepadam... chyba ze to ciepły letni deszczyk :D
Co do tego ze jutro (dzisiaj) będzie fajnie :P Zapowiadają kulminacyjną falę opadów... wiec może być fajnie :D Aż się ciesze że w najbliższej okolicy żadnej rzeki nie mam :P Ale skoro postanowiłaś że będzie fajnie, to tak być musi :) (ach te przymusy... :)
A ja właśnie lubię robić, szczególnie zdjęcia natury. Ale to rozległy i osobny temat.
Kot natomiast złe maniery (lub uprzejmości - na jedno wychodzi) ma chyba po swoim panu? ;)
Nie ma to, jak sobie coś postanowić. Pogoda była u mnie bardzo ładna, więc na wszelki wypadek postanawiam, że jutro też będę miała taką :)

Siyu Strasznie pesymistyczny sposób postrzegania świata :P Ale uśmiech na końcu znaczy, że jednak jest nadzieja :)
Zauważ, ile optymizmu jest w stwierdzeniu, że nigdy nie ma złej pogody! :)

Siyu niewierny dostaje ochłapy?? Ale jak to się ma do starań zagrożonych błędami?? :))
Niewierny może stać się wierny, co wymagałoby jednak zmian. Znając twój stosunek do nich, muszę ze smutkiem stwierdzić, że wygląda to beznadziejnie :)))

Siyu Ale jakie wycinanki ?? Ja cały czas pisze w ten sam sposób :D
Tyle że w jednym poście już się to nie mieści :P
Miłego :) (...wszystkiego :)
No właśnie, potnij tak, żeby z dwóch postów zrobił się jeden :)

Siyu ale zmiany są ...złe ]: >
Trzeba zmieniać coś co działa... a przecież lepsze jest zawsze wrogiem dobrego :P ( i nie zawsze jest lepsze :D )
Z życzeniami dobrej nocy to trochę bez sensu teraz... :P
A wiec miłego dnia :D
Gdyby dzieci słuchały rodziców, nadal siedzielibyśmy w epoce kamienia łupanego. A więc zmiany coś jednak wniosły!
Już? Chyba to tyle. Miłej północy :)))

Reklama

Re: co to znaczy kochać

Napisał(a): gość -

gość
gość
gość
gość
gość
gość
gość A martwic sie o czyjes dobro? chciec dla kogos samego dobra?
to też :)...ale nie tylko;)...wierność,zaufanie...bezpieczeństwo...wspieranie siebie wzajemnie:)...i jeszcze sporo innych:P
Właśnie tak. To znaczy kochać. Kocham
Ja też kocham i zawsze będę kochać ale pewnych barier nie pokonam...
Ba;)...samo życie...eh
To moja pierwsza miłość, mamy się spotkać po latach i boję się ,że się nie poznamy, bariera jak chiński mur...
No tak, to mamy problema.
nie sądzę...tym bardziej że to pierwsza miłość;))

Re: co to znaczy kochać

Napisał(a): omegaman -

omegaman
Siyu Jako głęboko wierzący Ateista (Deista jeśli chodzi o ścisłość)...
Sorry, że wtrącę, ale czy Ty w ogóle wiesz co znaczą te pojęcia? Bo ateista i deista wykluczają się wzajemnie. O.o
Widzę, że unikamy niewygodnych pytań...

Reklama

Re: co to znaczy kochać

Napisał(a): Gość -

Siyu No z przydatnością posługiwania się kilkoma językami, sprzeczać się nie można :D Jest to niezwykle przydatna umiejętność :)
Co do marzeń... no tu od zawsze mi powtarzano, że zdradzać nie można :P
Bo się nie spełnią... I tego się będę trzymał :)
O kilku szaleństwach już pisałem :D np.
http://forum.(...)-milosc
kontynuacja:
http://forum.(...)-chwile
No i na koniec perełka... auto reklamy :D
http://forum.(...)-w-maju
Dodam tylko, że ja sam z siebie dość leniwy jestem :P ale łatwo daję się przekonać do pomysłów innych... szczególnie jeśli są ciekawe :D
Albo usłyszę tekst "Ty tego nie zrobisz... :P"... chociaż z tym już mi przeszło :)
Lubię ludzi, którzy potrafią mnie zaskoczyć :) szczególnie pozytywnie :P
Nie ma to jak podróż za jeden uśmiech :)))
Krótkie wypady też ok. Jeśli są intensywne, to można dużo przeżyć i potem mieć wiele pięknych wspomnień.
Co do tekstu "Ty tego nie zrobisz... :P", to może nie tyle to przechodzi, co się z tego wyrasta. Mam podstawy więc sądzić, żeś dojrzał... ;)
Spotkałeś już wielu ludzi, którzy zaskoczyli cię pozytywnie?

Siyu Tu mój błąd :) pewnie z powodu późnej pory widziałem "Nie zgadzam się"
A tam było napisane "No zgadzam się" ... tak niewielka różnica a znaczenie przeciwstawne :P Jakie z przyziemnych fantazji masz na myśli?? Tych dających więcej radości ??
Co do pytania :) Tak, choć zostało faktycznie źle zrozumiane :P
Wątek wywodzi się od prośby w pomocy zrozumienia kobiet :)
I ja na taka pomoc wciąż czekam :D
No widzisz! Wiesz już, że zgadzam się i nawet się nie ucieszysz! Chyba jednak nie należało się zgadzać... Jeśli chodzi o fantazje, wyjaśniłeś wcześniej, że jeśli się je zdradzi, nie spełnią się ;)
No, niech będzie, czekaj! :) Ale nie wymagaj ode mnie rzeczy niemożliwej! :)))

Siyu Hmmm To z jakimś filmem... książką... czy tak ogólnie ... O_o
Bo fantazja mnie ponosi ale nie wiem czy we właściwych kierunkach :P
Już mówiłam, że wróżką raczej nie jestem. Kierunki znasz tylko ty, ale zdradzić nie chcesz, więc... znowu pat???

Siyu widzę że pomaganie ludziom jest normalnie twoją pasja :D
Uwielbiam tak pomocne podpowiedzi :)
Może jest moją pasją, ale nie powiedziałam, że mocną stroną :)))

Siyu Ja lubię ostre potrawy :)
Choć żołądek twierdzi coś innego :P Rolady muszę być na ostro, masa z ostrej musztardy... Szkoda tylko, że jestem pół wegetarianinem... od dłuższego czasu... Na myśl o roladach na ostro... (◉◡◉) chciałbym sie zakrztusić :D
Ho? Z musztardą? Nie lubię musztardy. Wolę ketchup albo chrzan.
Jak to się jest pół-wegetarianinem? Od głowy do pasa, czy może odwrotnie? ;)
Siyu Boshe ... to zupełnie do mnie nie podobne by coś przeciągać... ja to zawsze po trupach do celu... :D
Ale niestety listy nie potrafię skojarzyć... :(
Nie wiem, co jest twoim celem, ale nie mam zamiaru zostać trupem w drodze do niego. To i listę odpuszczam. (Tak powstają niedopowiedzenia.)

CDN :)[/cytat]

Re: co to znaczy kochać

Napisał(a): Gość -

Siyu Co do rany, ja mam problemy z pamięcią, ciężko mi zapomnieć :)
Napój jest z pewnością uniwersalny :D
Przedstawiciele... no o tym nie pomyślałem... to mogło by się udać :P
Materializm... chodzi o to porównanie zalet i wad danej "decyzji"
Ale nie wymieniałem pobudek materialistycznych, a takie porównanie jest wprost związane z Logikom jaką lubię się kierować w życiu (choć nie zawsze jej słucham :P )
Co do szeptania... no to może być wyjście :)
Z kurierem to niestety odpada, w skład uniwersalności wspomnianego napoju wchodzi pozbawianie hamulców... a więc kurier byłby szczególnie podatny na oddziaływanie tego napoju.
Może czas przyniesie ci ulgę, albo... jaką sklerozę? ;)
Ta uniwersalność nie daje mi spokoju. Warto by jeszcze poddać analizie i ocenie, np. organoleptycznej. Co? :)
Owszem wymieniłeś i to na pierwszym miejscu (a co, jak opije...), a więc materializm straszny!

Siyu Wszystkie widziałem :) i też lubię, choć większość to dość "normalny" humor, nic wyszukanego czy też niezwykłego... No "dzień Świra" jest niezwykły :P "Jak tatuś zrobi dzióbek... " :DD
Więc nie rozumiem dezaprobaty dotyczącej rozmów z Trollami...
choć ostatnio i mnie już tak nie bawią... :( Gdzieś ten czar już prysł, albo to inne trolle...
Dezaprobata, ponieważ "tamto" jest zbyt... proste. I niczemu nie służy. Tak samo, jak "komedie" z Pazurą.

Siyu Kilka widziałem, robią wrażenie :) Kot... podobno zwierzaki upodabniają się do właścicieli... ten chyba przegiął z tymi podobieństwami :P Skoro tak postanowiłaś, to tak być musi... A wały pękają... :P
no ale w sobotę trochę słonka by nie zaszkodziło:)
Nie mówiłeś, że widziałeś! Które?
A słonko świeci cudnie! :)

Siyu wolę zauważyć, że wad pogody możesz nie zauważać... a od ludzi wymagasz zmian... :P ...dziwne :D
No ale zauważam pozytywne zmiany, a wiec rezygnację z darzenia do zmian :D
Przecież nie wymagam! Powiedziałam, że one są dobrowolne!
Jakie zmiany pozytywne??? "To"??? :)
Miałeś na myśli dążenie? :)))

Siyu Ja się obawiam ze za chwilę będzie trzeci post potrzebny :D
Nie zgadzam się na trzeci!

[cytat kogo=Siyu]Strasznie szeroki punkt odniesienia, tak to faktycznie sprawa zmian wygląda wręcz odwrotnie od początkowo założonego :) Jednak w mniejszej skali już tak różowo te zmiany nie wyglądają :P [cytat]
A co miał autor na myśli? :)

Siyu A że zaraz będzie czwarta... (O_o ) dobrze że weekend mamy... :D
Więc miłego dnia :D
Przestawiły ci się pory dnia, czy zmieniłeś strefę czasową?
No to miłego popołudnia! :)

Re: co to znaczy kochać

Napisał(a): Gość -

Siyu Takie podróże są najlepsze, szczególnie jak są tez spontaniczne :D
Krótsze wypady kojarzą mi się z tymi codziennymi pragnieniami, które na bieżąco realizujemy :D
Co do tego "dojrzał..." O_O to brzmi strasznie... :P
Jak dobrze zaplanujesz i wypali, to też jest fajnie.
Nie jesteś pewien tego "dojrzał"? Zapewniam cię, że gorzej brzmi: znowu na poziomie klocków lego...
A odpowiedzi na pytanie nie ma. Znowu. (?)

Siyu Ależ cieszę się i to strasznie :D Jakimś dziwnym trafem, za mną rzadko kto się zgadza :P Ja wspominałem o marzeniach... no ale ok, fantazje też mają z nimi wiele wspólnego :D
Cieszysz się, a nie umiesz tego okazać? Jeśli jest tak, jak twierdzisz, że rzadko ktoś się z tobą zgadza, tym bardziej moja zgoda powinna stać się ważnym WYDARZENIEM! :) Gdzie więc kwiatki? Gdzie szampan? Gdzie orkiestra? :)

Siyu Ale jak to nie chcę przecież wymieniłem możliwości doboru kierunków :)
A nie chciałem za dużo szczegółów ujawniać, by się nie kompromitować za bardzo :D
Ja tam sobie nie przypominam, żebyś wymieniał jakieś kierunki. Pomijając oczywiście marsz na azymut: Słupsk-Poznań-Wrocław-Katowice-Częstochowa, gdzie następnie doznałeś objawienia i w końcu jak ten Odys zatracony odnalazłeś drogę do swojej Itaki.
Ależ nieodpowiadanie na pytania (i nielatanie samolotem, a w przypadku niektórych raportów policyjnych: niemanie kierunkowskazu), to jest dopiero kompromitacja!

Siyu Ale przecież te słabe strony powinno się zwalczać dążąc do samodoskonalenia :D A tu postępu nie widzę, wręcz każda kolejna odpowiedź jest coraz bardziej ...pomocna :)
Nie wolno zwalczać słabych stron. Należy je zbroić w oręż! Wzmacniać! Ino jak, gdy brak funduszy i mocy przerobowych???
Jak to... pomocna??? Gadaj mi tu zaraz!

Siyu Ale rolady MUSZĄ być z musztardą... i to ostrą :D
Zdjęcie
Tu takie najlepsze z kiełbasą i papryką w farszu :D
zamiast kiełbasy można dać boczek, papryka jest opcjonalna, czasami dawana jest marchewka... ale ja wolę zaprezentowany model :)
(wolałem... :P )
A ogóreczek konserwowy gdzie???

Siyu z ta połowicznością to troszkę inny kierunek :) Unikam większości mięs... ale nie kurczaków... tym nie mogę darować... Udka i piersi... (¬‿¬) ...uwielbiam :D
Udka i piersi... Facet? ;)
A co z rybkami i syrenkami tudzież rusałkami i nimfami wodnymi?

Siyu Cele są zawsze ukryte :)
Ale niedopowiedzenia nie pomagają i należy ich unikać :D
Ukrywanie celu jest niedopowiedzeniem. A więc? Quo vadis? ;)

Re: co to znaczy kochać

Napisał(a): Gość -

[cytat kogo=Siyu]Prędzej bym się sklerozy spodziewał :)
Ja się często poddaje takiej analizie... znaczy oddaje analizie napoju :)
Ale to "opije..." to była jedna z zalet wymienionych w tym ciągu... cech i możliwości :D[cytat]
Do wyboru jest jeszcze Alzheimer.
I czemu się ze mną drażnisz? Wystaw na allegro, to sobie zamówię. Ma to tę zaletę, że zostanie zachowana "nieznajomość" :) Obawiam się, że wynik jednoosobowej czynności analitycznej nie jest obiektywny i nie można się na nim opierać.
W twojej wypowiedzi czynność "opije" ma niestety wydźwięk negatywny i (nie wiem, dlaczego?) niezadowalający. Że nie wspomnę o pozostałych, czyli wykorzysta i porzuci.

Siyu Oj tam, zbyt proste... czasami prostota jest wskazana, daję dużo radości nie zmuszając do myślenia :D A i wśród komedii z Pazurą, było kilka "diamentów"... np. jego rola z "Psów" :)
"No to ja już pójdę... co tu będę tak sam siedział..." w tym filmie Czarek zagrał lepiej od Lindy :P
Proste. Nie chciałam powiedzieć: prymitywne, ale mnie zmusiłeś! Sam sobie jesteś winien! A prostota? Lubię taką z głębią :)
Nie chcę ujmować niczego Pazurze, ale jakoś nie potrafię dostrzec w nim talentu komediowego. Natomiast wymienione przez ciebie "Psy" nie są komedią :)

Siyu A różne kwiatki, pejzaże, zachody słońca, księżyc ... :D
Z tym świecącym słońcem... to chwilowo chyba na inne niebo spoglądamy :P
Wszystkich i tak nie widziałeś :)
Może niebo można podzielić (nikt mi nie będzie na moje niebo wlatał!), ale Słońce jest jedno! I u mnie świeciło. Tak, jak postanowiłam :)))

Siyu Tak, dążenia :D tak to jest jak się w środku nocy pisze, nie dość że błędnie odczytuje, to i błędnie zapisuje myśli własne... :D
Ale "dobrowolne" i "nie wymagam" to brzmi coraz bardziej pozytywnie :)
Mam wrażenie, że tu słyszysz tylko swoje myśli. I przesz na własny azymut (czyli manowce) :)))

Siyu Ale jak to?? ograniczenia O_o :(
Tak to. ;)

Siyu
Żeby on sam to wiedział... :P
Mogę tylko powtórzyć pytanie: quo vadis? ;)

Siyu Troszeczkę mi się poprzestawiały ostatnio :) ale to nadmiar stresu i ta wiosna... chyba.. :D
Coś ta wiosna rozkręciła ci busolę...

Siyu Przez te problemy z publikacją posta wcięło zdjęcie rolad z poprzedniego :(
Więc tu je dokleję, (są przed obróbką termiczną ... w zasadzie na etapie kompletowania składników :)
Zdjęcie
No, nie załamuj mnie! To mają być rolady? Wg mojej wiedzy, do sporządzenia ich używa się mięska wołowego, chudziutkiego, pokrojonego w cieniutkie plastry. A co tu widzę? Białe mięso! Z podbrzusza??? To już lepiej byś tam jęzory wołowe położył i zwinął! Tylko że ja nie jem tego, co inni już mieli w ustach... ;)

Ps. No, przynajmniej ogóreczek się odnalazł...

Re: co to znaczy kochać

Napisał(a): Gość -

Siyu Takie zaplanowane wycieczki, mimo że uwielbiam mieć plan na niemal wszystko, to jednak wspominam ... tak sobie... za to te spontaniczne, są jak przygoda, już od chwili startu :D
Co do dojrzewania... poziom klocków lego to też nie ten gdzie wolałbym być :P
Zdjęcie
Ta odpowiedź... zapewniam że to nie było celowe jej unikanie :D
A więc miałem to szczęście że kilka takich osób spotkałem :) Dzięki nim świat wydaje się wspaniałym miejscem :D
Ależ ja miałam na myśli drugie dzieciństwo! Rozumiesz? :)))
Chciałabym, abyś opowiedział nieco o tych zaskakujących, pozytywnych ludziach, lecz już wiem, wykręcisz się... Że niby osobiste, że sekret, że marzenie, że fantazja... Tak (?)

Siyu Ja zawsze miałem problem z okazywaniem emocji :( A te ważne wydarzenia to wolę z daleka omijać...
Zazwyczaj gromadzą zbyt wielu ludzi i jest za głośno...
Wspomniana orkiestra... :/
Ja wolę jednak bardziej kameralne wyznania... :)
Czyli co proponujesz?

Siyu co do Itaki... może i tak było... Z tym nieodpowiadaniem... to bym się tak nie spieszył :) mogę to zapamiętać... ale brak kierunkowskazu to faktycznie straszny jest, człowiek taki na pewno jest zagubiony :(
Proszę, nie poprawiaj moich tekstów! Niemanie piszemy RAZEM!
Coś z Odysa masz. On też się jakoś szczególnie nie spieszył! :)
Czy brak kierunkowskazów jest aluzją do twojego zagubienia z powodu trudności w zrozumieniu kobiet?! ;)


Siyu W zasadzie się zgadzam... w kwasie też bym się zgodził...:D
w zwalczaniu słabości nie chodziło mi o ich dosłowne usuwanie, lecz o zamienianie ich w Atuty :)... a moce, ponoć każdy jest superbohaterem^^
"Jak to...pomocna??" no właśnie, na to pytanie też nie potrafię odpowiedzieć :D Że nie wspomnę tego co miałem nie zapamiętać...
W jakim kwasie? Kąpiel może?
I jakim superbohaterem? Naoglądałeś się jakichś kreskówek, czy co? ;)
Nie masz wrażenia, że jedna ze wspomnianych wyżej opcji (skleroza, Alzheimer) ma w twoim przypadku zastosowanie? Tylko nie wiem, która.

Siyu ogórek i cebulka to stałe części przepisu, więc o nich nie wspominałem :)
Jak i o przyprawach do smaku... a pieprzu trzeba sporo :D
Wymieniłem tylko dostępne opcje w zależności od wariantu wybranego :D
Tak. Pieprz ma być! Duuużo! :)))

Siyu To wszyscy faceci lubią kurczaki?? A ja myślałem, że jakiś inny jestem...
Co do owoców morza... "frutti di mare"... jak coś nie ma udek i piersi to tego nie dotykam... :P
...nie wiem jak z tymi nimfami i rusałkami, gdyż jeszcze nie spotkałem... ...być może bym rusył Rusałkę :D Ale od niej też sporo zależy :P
Nie wiem, czy lubią kurczaki, ale wybierają takie bardziej nieopierzone.
Ośmiorniczki mają sporo udek...
Jak z dowcipu o rusałce. Ten ją rusał, tamten rusał... ;)

Siyu Ukrywanie Celu ma na celu zwiększenie szans na jego osiągnięcie, a niedopowiedzenia takich szans pozbawiają najczęściej...
Więc choć czynność podobna, to zupełnie inny kierunek :)
"Quo vadis"...(Domine)... ...Zawsze do celu o Pani :)
Ho, hoooo! A więc to taka taktyka!
No, szepnij choć coś o tym celu... ;)

Re: co to znaczy kochać

Napisał(a): Gość -

Siyu Z takiej szerokiej oferty promocyjnej to ja przy sklerozie zostanę :P
Z nią też może być wesoło :)
Ja też się często obawiam jak ten napój poddaję analizie, i wtedy opierać się przestaję, w dodatku zaczynam dostrzegać głębię muzyki...
Alle Gro mi wtedy niemal wszystko, najgorsze jest to, że nieznajomości wtedy mnie nie interesują, wolę znajomości zacieśniać... co do opije, to to ja też nie wiem czemu, ale nigdy nie kojarzyło mi się z czymś niezadowalającym czy też negatywnym, ja zazwyczaj jestem wtedy bardzo zadowolony i niezwykle wręcz pozytywny... :D
A co do niewspomnianych pozostałych... to na dwoje babka wróżyła... :P
I co? Wesoło się robi, a ja nadal nie mam zaproszenia. Ani przesyłki. Smutno mi. ;(

Siyu Jak zawsze moja wina :( no ale z tą głębią to sporo od rozmówcy zależy, co ja poradzę, że przy tych ostatnich głębiej się nie dało?? :( Natomiast co do "PSÓW" tu się nie zgodzę... to najlepsza komedia jaką oglądałem... każdy kto ten film widział choć raz, większość dialogów zapamięta do końca swych dni ]: >
Podobnie było z filmem "Krzyk", byliśmy z kumplami w kinie na premierze... Wielki Hit z Ameryki, masa reklam i recenzji...
Cała sala się z nami śmiała przez większość filmu :DDD
Moje postrzeganie świata może różnić się delikatnie od ogólnie przyjętych norm... ale to wina szkoły... na pewno... internat odciska piętno na psychice :D
No, co ty piszesz? Jak to się nie dało? Jesteś taki niezaradny?
Tak. I na szkołę teraz zwalaj! I na bursę!

Siyu Pewnie masz rację... ale ja z tych ciekawskich strasznie :D ( i wścibskich... :)
A u mnie tez świeciło (a przynajmniej naukowcy tak twierdzą) tylko nieśmiało i zza chmur się nie wychyliło nawet na chwilę... :(
No, fakt! Strasznie!
Chyba u ciebie świeciło w drugą stronę. Albo do środka! ;)

Siyu Tu się muszę z Tobą zgodzić... i wcale mi się to nie podoba :D
Nie lubię być zmuszany :P A tym bardziej nie lubię mówić za dużo o sobie... Ale skoro ja już powiedziałem tyle...
To teraz może jakiś rewanż?? Byłbym zobowiązany :) Tak by wyrównać szansę na poznanie w tej rozmowie :D Bo na razie zaczynam się krępować swoim zachowaniem... a zbliżają się sianokosy i znowu może sznurka zabraknąć :(
Mówi się: nie kcem, ale muszem. Ależ ty nic nie opowiedziałeś! To i rewanż taki sam! :) Nie "byłbym". "JESTEŚ" zobowiązany. Do tej przesyłki uniwersalnej! Cały czas czekam i nic!
Krępujesz się? Jakiś wstydliwy jesteś...
Co się martwisz sznurkiem? Jadźce trzeba pomóc!!!


Siyu Widzę, że ten argument jest ostatnio popularny... i już nauczony doświadczeniem, nawet nie będę próbował go podważać... O_O
To jest Dogmat :D i lepiej z nim nie dyskutować :P
No, wreszcie cię oświeciło :)))

Siyu Do Rzymu... zawsze ... Ale po drodze lubię zwiedzać, a w tym wypadku do celu mi się nie spieszy :D
Domyślam się, że zwiedzanie jest celem! Tak? :)


Siyu Wiosna taka jest... podstępna i złośliwa... a z tym zegarkiem to już perfidia...
???

Siyu Ojj no, szczegółów się czepiasz, tu mi bardziej o użyte składniki chodziło, niż o ich jakość poszczególnych... Zresztą teraz to ja sobie tylko popatrzeć mogę... (...)nie radość :P Ale jak o udkach pomyślę to mi się humor poprawia:)
Jak to nie radość? Ten półwegetarianizm nie jest dobrowolny? Więc jednak zgadzasz się na przymus! Tylko dla mnie się nie zgadzasz! Dlaczego?
No, skoro tak, możesz sobie te rolady z udek ukręcić! (Zwijane, cienkie piersi są chyba mniej pociągające?) ;)
Optymistycznie miłego wieczorka (czy ta pora na życzenie jest odpowiednia?)
« Wróć do tematów
Do góry strony: co to znaczy kochać