Odpowiadasz na:
Czy codzienność zabija uczucia?

Gość
Temat dodał(a):
Gość -
Witam. Założyłam taki temat, ponieważ tyle par wokół mnie, po wielu latach (kilku, kilkunastu) traci sobą zainteresowanie. Wtedy ktoś, gdzieś inny jest atrakcyjniejszy, ciekawszy niż partner(ka). Kiedyś wiele przegadanych godzin, romantycznych wieczorów, spacerów, a potem „Kochanie, co dziś na obiad?” Takie mam obserwacje… Może się mylę i jednak są pary, które po wielu latach są dla siebie atrakcyjne, także oczywiście seksualnie? Ja po prawie 3 latach związku nie jestem znudzona, ale wiadomo, nie ma już takiego pociągu fizycznego, emocje są tylko wtedy, gdy się kłócimy, albo ze sobą zrywamy… A chyba niezupełnie o takie coś chodzi. Jak Wy to widzicie? Czy Waszym zdaniem codzienność zabija uczucia?

Piszesz jako

...a zalogowani dostają więcej. lub załóż konto pocztowe Interii

To zajmie tylko chwilę

Aby założyć unikalne konto na Forum, zarejestruj zupełnie darmową pocztę Interia.pl, wybierz nick i ciesz się nowymi nieograniczonymi możliwościami! Ciekawe dyskusje już na Ciebie czekają.Pomoc
4000 znaków do wpisania

Treść

Opisz własne doświadczenia, zadaj pytanie lub podziel się swoimi spostrzeżeniami.Twój wpis będzie ciekawszy, jeśli dodasz do niego zdjęcie i wideo.Odpowiadając w dyskusji, pamiętaj o kulturze wypowiedzi i przestrzeganiu regulaminu Forum.

przepisz kod z obrazka
Gość

Podsumowanie tematu - najnowsze 4 odpowiedzi

INTERIA.PL

Re: Czy codzienność zabija uczucia?

Napisał(a): gość -

Posłuchaj co powiem,jesteś chyba ,przepraszam za słowo,naiwną gąską ,której się wydaje ,że podstawą dobrego związku to ostry seks,oczywiście ,że to łączy ,ale skoro już po trzech latach nie ma pociagu fizycznego ,to wasz zwiazek nie rokuje nadziei na długie pożycie.Związek dwojga ludzi, to nie tylko szalony seks to wzajemne zrozumienie,to bliskość,więc jeżeli tego nie ma to ja nie widzę powodu ,by być razem,przecież seks tego nigdy nie zastąpi.

Re: Czy codzienność zabija uczucia?

Napisał(a): gość -

Cudowne w codzienności jest to co już osiągnęliśmy i to co chcemy dopiero zrobić. Jeśli jest miłość to dobrze bo nie jesteśmy w tych zmaganiach z codziennością samotni, Jeśli jej nie ma jest trochę trudniej ale to nie znaczy, że nic nie można zrobić pożytecznego dla siebie i innych i trzeba trwonić czas na kłótnie,
Problem z codziennością może być tylko taki, że jest nudna i trzeba mieć jakąś pasję lub zainteresowania, które nas pochłoną i będą ciekawym i ekscytującym doznaniem. Najważniejsze jest to by niczego nie zaniedbywać i nie robić byle jak bo na skutki nie trzeba długo czekać a nadrobić zaległości jest wyjątkowo trudno.
Jeśli już zdarzy się tak, że nie wszystko układa się idealnie albo nawet wcale się nie układa trzeba zastanowić się co trzeba zmienić by codzienność była znośniejsza. Dotyczy to także uczuć, którym zbyt często ulegamy nie starając się jakoś na nie wpływać a czasem wystarczy niewiele by sprawić sobie lub komuś przyjemność jakimkolwiek drobnym gestem lub prezentem, Zwłaszcza wtedy gdy dopada nas kompletne zniechęcenie najtrudniej zdobyć się na najmniejszy choćby wysiłek w tym kierunku by coś zmienić. Zmiany są jednak nieuniknione i lepiej mieć jakikolwiek na nie wpływ choćby najmniejszy, bo każda zmiana, która nas cieszy poprawia nam samopoczucie i daje siłę do większych wyzwań.

Reklama

Re: Czy codzienność zabija uczucia?

Napisał(a): gość -

Codzienność jest cudowna. Powtarzanie się sytuacji, czynności może dawać radość i spokój. Jest tak jak chciałabym, żeby było. Tyle, że człowiek musi się rozwijać i dlatego codzienność niestety bywa burzona ale to tez jest dobre bo trzeba się uczyć, zmieniać na lepsze

Re: Czy codzienność zabija uczucia?

Napisał(a): gość -

Codzienność nie zabija uczuć. Ludzie mają potrzebę nowych wrażeń, jeden szuka kochanki inny ryby, sporty ekstremalne. Taka ucieczka przed samym sobą, swoimi problemami, niedoskonałościami. Często druga osoba jest tym sposobem na monotonię, po jakimś czasie znasz już ją i przestaje cię ekscytować, osoba niedojrzała szuka kolejnych wrażeń. Tyle, że kolejne wrażenia nie załatwią problemu jaki masz sam ze sobą tylko zagłuszy go na chwilę, kiedy zagłuszanie przestanie być wystarczająco silne szukasz kolejnego zagłuszacza. To nie w codzienności jest problem ale w tobie

Reklama