220
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń12 tys.
  • Odpowiedzi95
  • Ocen na +3
220 ppt ?

Czy lekarze szanuja nasza intymnosc ? (96)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Czy lekarze szanuja nasza intymnosc ?

Napisał(a): Gość -

dlatego najlepiej korzystac z prywtnych wizyt czy szpitali ja do lekarza zawsze chodze prywatnie i jest okej bez problemu i wstydu, a jak ktoś rodzi w szpitalu państwowym to niestety musi sie liczyć z konsekwencjami....
INTERIA.PL

Re: Czy lekarze szanuja nasza intymnosc ?

Napisał(a): Gość -

A co powiecie drogie panie na wewnętrzne badanie USG w obecnosci całej masy studentów i pełnej sali pacjentek? Nie będe tego opisywać bo jak sobie to przypominam do dziś dostaje drżenia rak i cholera mnie bierze!

Re: Czy lekarze szanuja nasza intymnosc ?

Napisał(a): Gość -

Choć mam w metryce troche lat, bliżej do grobu niż na tańce nigdy jeszcze w swym życiu nie widziały moje oczy ani uszy nie słyszały tego co opisujesz. Zmyślasz. Owszem zdarza się zże słychac rozmowę poprzez drzwi ale to z winy drzwi choc są zamkniete. Nigdy moje oczy nie widziały nawet herbaty na biurku lekarza. Kolejny mądry post z ukrytym podtekstem - najchybniej.
Jeśli zas widziałes taki przypadek (wątpię) należało zwrócic uwage lekarzowi i po grzybach.

Reklama

Re: Czy lekarze szanuja nasza intymnosc ?

Napisał(a): Gość -

Gość A co powiecie drogie panie na wewnętrzne badanie USG w obecnosci całej masy studentów i pełnej sali pacjentek? Nie będe tego opisywać bo jak sobie to przypominam do dziś dostaje drżenia rak i cholera mnie bierze!
A jak sobie wyobrażasz "praktyki" KLINICZNE bez studentów?. W jaki sposób mają zdobyć tę praktykę?. Samochodziarz ma do dyspozycji warsztaty szkolne albo praktyki w zakładzie lub serwisie samochodowym. Przyszły lekarz odbywa Praktyki kliniczne w Szpitalu. Normalka. Ja tam rodziłam w asyście dziesięciu studentów i nic a nic mi to nie przeszkadzało bo moja wiedza jest inna i nastawienie.

Re: Czy lekarze szanuja nasza intymnosc ?

Napisał(a): Gość -

Gość
Gość A co powiecie drogie panie na wewnętrzne badanie USG w obecnosci całej masy studentów i pełnej sali pacjentek? Nie będe tego opisywać bo jak sobie to przypominam do dziś dostaje drżenia rak i cholera mnie bierze!
A jak sobie wyobrażasz "praktyki" KLINICZNE bez studentów?. W jaki sposób mają zdobyć tę praktykę?. Samochodziarz ma do dyspozycji warsztaty szkolne albo praktyki w zakładzie lub serwisie samochodowym. Przyszły lekarz odbywa Praktyki kliniczne w Szpitalu. Normalka. Ja tam rodziłam w asyście dziesięciu studentów i nic a nic mi to nie przeszkadzało bo moja wiedza jest inna i nastawienie.
No i tak powinno byc,ze studenci powinni byc tylko przy tych pacjentach,którzy sie zgadzają na takie ogladanie.
W praktyce jest tak,ze nikt pacjentów nie pyta,co jest niezgodne z prawem (sama jest przykladem)

Reklama

Re: Czy lekarze szanuja nasza intymnosc ?

Napisał(a): Gość -

Gość
Gość
Gość A co powiecie drogie panie na wewnętrzne badanie USG w obecnosci całej masy studentów i pełnej sali pacjentek? Nie będe tego opisywać bo jak sobie to przypominam do dziś dostaje drżenia rak i cholera mnie bierze!
A jak sobie wyobrażasz "praktyki" KLINICZNE bez studentów?. W jaki sposób mają zdobyć tę praktykę?. Samochodziarz ma do dyspozycji warsztaty szkolne albo praktyki w zakładzie lub serwisie samochodowym. Przyszły lekarz odbywa Praktyki kliniczne w Szpitalu. Normalka. Ja tam rodziłam w asyście dziesięciu studentów i nic a nic mi to nie przeszkadzało bo moja wiedza jest inna i nastawienie.
No i tak powinno byc,ze studenci powinni byc tylko przy tych pacjentach,którzy sie zgadzają na takie ogladanie.
W praktyce jest tak,ze nikt pacjentów nie pyta,co jest niezgodne z prawem (sama jest przykladem)
Owszem, studenci muszą się uczyć ale czy muszą obserwować jak kobieta siada na ultrasonografie i jeszcze zakłada na niego prezerwatywę???

Re: Czy lekarze szanuja nasza intymnosc ?

Napisał(a): Gość -

Gość ja z kolei mialam taką sytuację u dermatologa, potrzebowałam dofinansowanie do peruki a ta larwa wyszla do poczekalni i drze morde na caly glos do pielegniary - GDZIE SĄ BLANKIETY NA PERUKI ! kuźwa myślałam że się pod ziemię zapadnę...
Takiej .URWIE tylko w ryj .ebnąć!!! Takie przypadki u nas codzienność niestety:(

Reklama

Re: Czy lekarze szanuja nasza intymnosc ?

Napisał(a): Gość -

Gość
Gość
Gość
Gość A co powiecie drogie panie na wewnętrzne badanie USG w obecnosci całej masy studentów i pełnej sali pacjentek? Nie będe tego opisywać bo jak sobie to przypominam do dziś dostaje drżenia rak i cholera mnie bierze!
A jak sobie wyobrażasz "praktyki" KLINICZNE bez studentów?. W jaki sposób mają zdobyć tę praktykę?. Samochodziarz ma do dyspozycji warsztaty szkolne albo praktyki w zakładzie lub serwisie samochodowym. Przyszły lekarz odbywa Praktyki kliniczne w Szpitalu. Normalka. Ja tam rodziłam w asyście dziesięciu studentów i nic a nic mi to nie przeszkadzało bo moja wiedza jest inna i nastawienie.
No i tak powinno byc,ze studenci powinni byc tylko przy tych pacjentach,którzy sie zgadzają na takie ogladanie.
W praktyce jest tak,ze nikt pacjentów nie pyta,co jest niezgodne z prawem (sama jest przykladem)
Owszem, studenci muszą się uczyć ale czy muszą obserwować jak kobieta siada na ultrasonografie i jeszcze zakłada na niego prezerwatywę???
To są krepujące momenty ale tak. W przyszłości to Oni będą wykonywać te badania. Wszystko co z badaniem związane pozycja ciała, etc - to momenty krępujące dla pacjenta ale bez obserwacji tego badania Oni sami potem już jako lekarze nie będą wiedzieli jak się do niego zabrać. Wystarczy zmienić nastawienie do tych sytuacji a napewno bedzie lżej.
Nikt nie chciałby by badanie gastrologiczne lub inne bardzo nieprzyjemne wykonywał ktoś kto nie ma zielonego pojęcia.
Oczywiscie nie wszyscy studenci wybieraja daną specjalizacje ale w okresie studiów musza uczestniczyć i zaliczyc Klinikę.
Inaczej się nie da - niestety.
Poza tym, kliniki są dopiero na czwartym roku ( chyba dobrze pamiętam) nie są to młokosy tylko już ludzie poważni.
Potraktuj życzliwie studenta medycyny w takich sytuacjach. Być może jeden z nich zdecyduje się na taką a nie inną specjalizację i jako lekarz będzie Tobie pomocny. Nie każdy musi być pediatrą, laryngologiem lub okulisąa. Sa inne - bardziej szcegółowe specjalizacje i chorzy oczeklujacy pomocy
Przetłumacz sobie, że obok fryzjerki "mistrza" stoi uczennica, która najpierw przez rok stoi i patrzy a potem pozwolą jej myć głowę. Może naiwne to porównanie ale może się przyda?

Re: Czy lekarze szanuja nasza intymnosc ?

Napisał(a): Gość -

dziwicie się? Może: zabić, okaleczyć, zgwałcić, molestować - co chce sami dajemy tym gnojkom do tego prawo. Ktoś bada ginekologów pod względem skrzywień sexualnych? Nikt regularny bu..el z małymi wyjątkami :-DDD

Re: Czy lekarze szanuja nasza intymnosc ?

Napisał(a): Gość -

Z domu wyniosłam dośc duzy szacunek dla zawodu lekarza: "przecież on sie tyle uczył", ale coraz bardziej sie utwierdzam, ze ci ludzie w wiekszości czuja sie jak pół-bogowie co najmniej. Nawet podczas prywatnych wizyt u tychże, daje sie odczuc wielką wiarę w siebie i swoja inteligencję. Szczerze powiedziawszy czuję wyraźny niesmak na te ich 'odczucia" i z zadziwieniem patrzę na slepotę, na niedostrzeganie własnych (lekarzy) ograniczeń. Dla mnie to, pomijając potrzebę , konieczność korzystania z ich usług, sa to ludzie wykształceni lecz w niewielkim zazwyczaj stopniem świadomości, nie wspominając o rozwoju duchowym

Re: Czy lekarze szanuja nasza intymnosc ?

Napisał(a): Gość -

[cytat kogo=Gość][cytat kogo=Gość][cytat kogo=Gość][cytat kogo=Gość][cytat kogo=Gość]A co powiecie drogie panie na wewnętrzne badanie USG w obecnosci całej masy studentów i pełnej sali pacjentek? Nie będe tego opisywać bo jak sobie to przypominam do dziś dostaje drżenia rak i cholera mnie bierze![/cytat]


A jak sobie wyobrażasz "praktyki" KLINICZNE bez studentów?. W jaki sposób mają zdobyć tę praktykę?. Samochodziarz ma do dyspozycji warsztaty szkolne albo praktyki w zakładzie lub serwisie samochodowym. Przyszły lekarz odbywa Praktyki kliniczne w Szpitalu. Normalka. Ja tam rodziłam w asyście dziesięciu studentów i nic a nic mi to nie przeszkadzało bo moja wiedza jest inna i nastawienie.[/cytat]

No i tak powinno byc,ze studenci powinni byc tylko przy tych pacjentach,którzy sie zgadzają na takie ogladanie.
W praktyce jest tak,ze nikt pacjentów nie pyta,co jest niezgodne z prawem (sama jest przykladem)[/cytat]

Owszem, studenci muszą się uczyć ale czy muszą obserwować jak kobieta siada na ultrasonografie i jeszcze zakłada na niego prezerwatywę???[/cytat]

To są krepujące momenty ale tak. W przyszłości to Oni będą wykonywać te badania. Wszystko co z badaniem związane pozycja ciała, etc - to momenty krępujące dla pacjenta ale bez obserwacji tego badania Oni sami potem już jako lekarze nie będą wiedzieli jak się do niego zabrać. Wystarczy zmienić nastawienie do tych sytuacji a napewno bedzie lżej.
Nikt nie chciałby by badanie gastrologiczne lub inne bardzo nieprzyjemne wykonywał ktoś kto nie ma zielonego pojęcia.
Oczywiscie nie wszyscy studenci wybieraja daną specjalizacje ale w okresie studiów musza uczestniczyć i zaliczyc Klinikę.
Inaczej się nie da - niestety.
Poza tym, kliniki są dopiero na czwartym roku ( chyba dobrze pamiętam) nie są to młokosy tylko już ludzie poważni.
Potraktuj życzliwie studenta medycyny w takich sytuacjach. Być może jeden z nich zdecyduje się na taką a nie inną specjalizację i jako lekarz będzie Tobie pomocny. Nie każdy musi być pediatrą, laryngologiem lub okulisąa. Sa inne - bardziej szcegółowe specjalizacje i chorzy oczeklujacy pomocy
Przetłumacz sobie, że obok fryzjerki "mistrza" stoi uczennica, która najpierw przez rok stoi i patrzy a potem pozwolą jej myć głowę. Może naiwne to porównanie ale może się przyda?[/cytat]

[cytat kogo=Gość][cytat kogo=Gość][cytat kogo=Gość][cytat kogo=Gość][cytat kogo=Gość]A co powiecie drogie panie na wewnętrzne badanie USG w obecnosci całej masy studentów i pełnej sali pacjentek? Nie będe tego opisywać bo jak sobie to przypominam do dziś dostaje drżenia rak i cholera mnie bierze![/cytat]


A jak sobie wyobrażasz "praktyki" KLINICZNE bez studentów?. W jaki sposób mają zdobyć tę praktykę?. Samochodziarz ma do dyspozycji warsztaty szkolne albo praktyki w zakładzie lub serwisie samochodowym. Przyszły lekarz odbywa Praktyki kliniczne w Szpitalu. Normalka. Ja tam rodziłam w asyście dziesięciu studentów i nic a nic mi to nie przeszkadzało bo moja wiedza jest inna i nastawienie.[/cytat]

No i tak powinno byc,ze studenci powinni byc tylko przy tych pacjentach,którzy sie zgadzają na takie ogladanie.
W praktyce jest tak,ze nikt pacjentów nie pyta,co jest niezgodne z prawem (sama jest przykladem)[/cytat]

Owszem, studenci muszą się uczyć ale czy muszą obserwować jak kobieta siada na ultrasonografie i jeszcze zakłada na niego prezerwatywę???[/cytat]

To są krepujące momenty ale tak. W przyszłości to Oni będą wykonywać te badania. Wszystko co z badaniem związane pozycja ciała, etc - to momenty krępujące dla pacjenta ale bez obserwacji tego badania Oni sami potem już jako lekarze nie będą wiedzieli jak się do niego zabrać. Wystarczy zmienić nastawienie do tych sytuacji a napewno bedzie lżej.
Nikt nie chciałby by badanie gastrologiczne lub inne bardzo nieprzyjemne wykonywał ktoś kto nie ma zielonego pojęcia.
Oczywiscie nie wszyscy studenci wybieraja daną specjalizacje ale w okresie studiów musza uczestniczyć i zaliczyc Klinikę.
Inaczej się nie da - niestety.
Poza tym, kliniki są dopiero na czwartym roku ( chyba dobrze pamiętam) nie są to młokosy tylko już ludzie poważni.
Potraktuj życzliwie studenta medycyny w takich sytuacjach. Być może jeden z nich zdecyduje się na taką a nie inną specjalizację i jako lekarz będzie Tobie pomocny. Nie każdy musi być pediatrą, laryngologiem lub okulisąa. Sa inne - bardziej szcegółowe specjalizacje i chorzy oczeklujacy pomocy
Przetłumacz sobie, że obok fryzjerki "mistrza" stoi uczennica, która najpierw przez rok stoi i patrzy a potem pozwolą jej myć głowę. Może naiwne to porównanie ale może się przyda?[/cytat]

Ja jednak nadal tak nie uważam. Bo co innego jak student, praktykant stoi przy dajmy na to zabiegu ginekologicznym a co innego jak sie GAPI gdy kobieta siada na takim urządzeniu. Bo co mu to pomoże, zaspokoi niezdrowa ciekawośc? I do tego te ich usmieszki!!! Przecież wie jak sie wprowadza członka czy wibrator do pochwy. On powinien raczej obserwować monitor i uczyc się jak odczytywać te obrazy.

Re: Czy lekarze szanuja nasza intymnosc ?

Napisał(a): Gość -

będąc w ciąży trafiłam do szpitala,wieżli mnie na wózku na leżąco.Podwieżli na oddział,do zabiegowego.Tam pani ginekolog miała mnie zbadać,ale akurat badano tam inną pacjentkę.Więc madra pani doktor zadarła mi koszulę i badała mnie ginekologicznie na korytarzu przy gapiących sie pacjentkach i ich rodzinach przechadzających sie po korytarzu.Nawet do głowy jej nie przyszło,żeby kazać im wejść do sali.Stały i sie gapiły.Myslałam ,że jej strzelę w łeb,ale nie miałam siły.

Re: Czy lekarze szanuja nasza intymnosc ?

Napisał(a): Gość -

"To bardzo ważny temat Sama mam bardzo złe doświadczenia z obu moich porodów Leżałam już z dzieciakiem na sali w której było 6 innych pacjentek (ja jako 7) wszystkie z dziećmi Podczas tzw. obchodu wszystkie musiałyśmy zadzierać kołdrę do góry i leżeć z d...mi do wierzchu aż sobie pan doktor wszystkie poogląda niby to miało być badanie"

Znam to z autopsji. Tylko że u nas było z tą różnicą że każda pacjentka po kolei musiała się wypiąć pupą a "pan" doktor w asyście innych oglądali "podobno" gojenie sie ran po nacięciach. Jaka ja byłam wtedy młoda i głupia. Moja córka na pewno już mojej naiwnosci nie powtórzy.
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • nago u lekarza
  • nago u dermatologa
  • rozbieranie u lekarza
  • brak intymnoci u lekarza
  • intymno u lekarza
  • brak intymnosci u urologa
  • rozbieranie si u lekarza
  • intymno u lekarza forum
  • nagosc u lekarza
  • dermatolog nago
  • nago u ortopedy
  • ginekolog rozbieral do naga
  • sytuacje nagie u lekarzy
  • na golasa u lekarza
  • nago w szpitalu
Do góry strony: Czy lekarze szanuja nasza intymnosc ?