174
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń7 tys.
  • Odpowiedzi103
  • Ocen na +0
174 ppt ?

Czy powinnam zamieszkać z chłopakiem przed ślubem? (104)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Czy powinnam zamieszkać z chłopakiem przed ślubem?

Napisał(a): Gość -

gość
Grzesiek0

Dowiemy się jak zachowuje się nasz partner żyjąc w konkubinacie. Ta informacja nie specjalnie się nam przyda w małżeństwie, bo to zdecydowanie inna sytuacja. Świadczą o tym statystyki rozwodów po konkubinatach na próbę.

Jeśli ktoś akceptuje mieszkanie razem jak mąż z żoną bez postanowienia trwania w związku przez całe życie to niewiele trudniej będzie mu się rozwieść niż wyprowadzić od konkubiny.
Jeśli ktoś myśli "pomieszkamy razem, jak się nie uda to się rozstaniemy" to niewiele trudniej przyjdzie mu "pobierzmy się, najwyżej się rozwiedziemy".
Jeśli komuś nie jest potrzebny papierek, żeby z kimś mieszkać i żyć, to nie przejmie się też papierkiem jak będzie chciał się wyprowadzić od żony lub męża.
Mozesz mi wytlumaczyc roznice miedzy zwiazkiem partnerskim po slubie i bez. .czym sie rozni fizycznie i emocjonalnie? Podpisze sie,bo ciekawa jest z Toba rozmowa.....Alexa.
Tym, że jest nierozerwalny. Ślub to dla mnie przysięga na całe życie. Jeśli porównamy związek partnerski z cywilnym "ślubem", który w gruncie rzeczy jest tylko oświadczeniem, które można odwołać to faktycznie różnica jest prawie żadna.

Małżonek ślubuje nam miłość do końca życia. Oczywiście nie ma gwarancji, że dotrzyma słowa. Mamy jedynie wpływ na to czy sami słowa dotrzymamy. Wejście w związek partnerski to twierdzenie "będę z tobą dopóki będę chciał". Wielu ludzi to samo niestety ma na myśli przysięgając w kościele. Dlatego tak ważne jest, żeby znaleźć kogoś, kto serio traktuje i szanuje ideę związku dozgonnego. Ktoś kto testuje swoją przyszłą żonę, mieszkając z nią jak z żoną nie traktuje tej idei poważnie.

Jaka jest różnica między miłością bezwarunkową i nieprzemijającą, a miłością na czas określony z możliwością ewentualnego przedłużenia?
Taka sama jak między pierwszym, a trzecim rodzajem prawdy. A jak wiadomo są trzy prawdy "Prawda, też prawda i gówno prawda". ;)

Miłość to postawa wobec drugiego człowieka. Matka, która kocha swoje dziecko nie przestaje nawet wtedy, gdy dziecko ją odrzuci. Cierpi, czeka, ale nie przestaje kochać. Czy urodzenie dziecka z nastawieniem "jak będzie zdolne, mądre, posłuszne i zdrowe to je pokocham na całe życie, a jak nie to oddam to domu dziecka" jest dla Ciebie akceptowalne?
Dla mnie tak samo nieakceptowalne jest testowanie miłości małżeńskiej.

Przez różnice "fizyczne" rozumiesz różnice w przeżywaniu seksualności?
INTERIA.PL

Re: Czy powinnam zamieszkać z chłopakiem przed ślubem?

Napisał(a): gość -

Mieszkanie razem to okazja do bliższego poznania, do sprawdzenia na ile możemy liczyć na siebie w trudnych sytuacjach. Trudno czasem o taką pewność tylko po randkach i przyjemnym spędzaniu razem wolnego czasu.
Zamiast tego wszystkiego można aktywniej uczestniczyć w życiu drugiej osoby, poznawać jak radzi sobie w codziennym życiu, jakie ma problemy i jak je rozwiązuje.

Re: Czy powinnam zamieszkać z chłopakiem przed ślubem?

Napisał(a): gość -

gość Mieszkanie razem to okazja do bliższego poznania, do sprawdzenia na ile możemy liczyć na siebie w trudnych sytuacjach. Trudno czasem o taką pewność tylko po randkach i przyjemnym spędzaniu razem wolnego czasu.
Zamiast tego wszystkiego można aktywniej uczestniczyć w życiu drugiej osoby, poznawać jak radzi sobie w codziennym życiu, jakie ma problemy i jak je rozwiązuje.
Zgadzam sie .. Sama mieszkam z narzeczonym , nie ma daty zaklepanej , ani zadnych ceregielii z tym zwiazanych , ale to bardzo dobra okazja by poznac sie przed slubem . Poznalam jego nawyki on moje i wiemy juz jak mniej wiecej wygladaja nasze dni poczawszy od poranka az do wieczora .... :) radze zamieszkanie przzed slubem bo po slubie moze byc za pozno na zakonczenie zwiazku jesli cos w nim nie bedzie gralo ....a rodzicom podaje sie wlasnie taki argument . Tak na marginesie ile Ty masz lat ze boisz sie reakcji rodzicow ;) buziaki pozdrawiam

Reklama

Re: Czy powinnam zamieszkać z chłopakiem przed ślubem?

Napisał(a): Gość -

gość
gość Mieszkanie razem to okazja do bliższego poznania, do sprawdzenia na ile możemy liczyć na siebie w trudnych sytuacjach. Trudno czasem o taką pewność tylko po randkach i przyjemnym spędzaniu razem wolnego czasu.
Zamiast tego wszystkiego można aktywniej uczestniczyć w życiu drugiej osoby, poznawać jak radzi sobie w codziennym życiu, jakie ma problemy i jak je rozwiązuje.
Zgadzam sie .. Sama mieszkam z narzeczonym , nie ma daty zaklepanej , ani zadnych ceregielii z tym zwiazanych , ale to bardzo dobra okazja by poznac sie przed slubem . Poznalam jego nawyki on moje i wiemy juz jak mniej wiecej wygladaja nasze dni poczawszy od poranka az do wieczora .... :) radze zamieszkanie przzed slubem bo po slubie moze byc za pozno na zakonczenie zwiazku jesli cos w nim nie bedzie gralo ....a rodzicom podaje sie wlasnie taki argument . Tak na marginesie ile Ty masz lat ze boisz sie reakcji rodzicow ;) buziaki pozdrawiam
Jak coś w związku nie gra, to trzeba znaleźć co i to naprawić. Jeśli Twoim rozwiązaniem na problemy jest zmiana partnera to ślub też nie poprawi trwałości relacji w które wchodzisz.

Uściślijmy kilka elementów. Mieszkasz i współżyjesz fizycznie z chłopakiem? Piszesz, że mieszkasz tylko, ale wiele osób tak pisze, bo to brzmi lepiej, a kryje się za tym o wiele więcej.
Jeśli tak, to co będzie jak to się jednak zakończy (bo mówisz, że nie jest za późno) i gdy będziesz się kochać ze swoim mężem przypomni Ci się sytuacja z chłopakiem. On zauważy, że o czymś myślisz i zapyta Cię co się stało. Co zrobisz? Powiesz prawdę czy skłamiesz? Jeśli powiesz prawdę to czy na pewno to co robisz teraz dotyczy tylko Ciebie? Jeśli skłamiesz to jak wyobrażasz sobie małżeńską bliskość jeśli nie potrafisz być szczera?

Twój chłopak nie jest żadnym Twoim narzeczonym. Narzeczony to nie jest ktoś, kto kupił pierścionek, tylko ktoś z kim planuje się ślub i wspólne życie. Zaręczyny za którymi nie idą kroki w kierunku małżeństwa to zwykła ściema, oszukiwanie samego siebie i partnera.

Re: Czy powinnam zamieszkać z chłopakiem przed ślubem?

Napisał(a): Gość -

gość Mieszkanie razem to okazja do bliższego poznania, do sprawdzenia na ile możemy liczyć na siebie w trudnych sytuacjach. Trudno czasem o taką pewność tylko po randkach i przyjemnym spędzaniu razem wolnego czasu.
Zamiast tego wszystkiego można aktywniej uczestniczyć w życiu drugiej osoby, poznawać jak radzi sobie w codziennym życiu, jakie ma problemy i jak je rozwiązuje.
No można się poznać. Można się dowiedzieć np. że dla Twojego chłopaka uprawianie seksu z kobietą, która nie jest jego żona to nic takiego. Można się dowiedzieć też, że chłopak nie umie czekać na seks zbyt długo. Ta wiedza na pewno się przypomni gdy już będziesz żona, zdarzy się kryzys i mąż będzie musiał wyjechać na jakiś czas.

Konsekwencje niektórych naszych wyborów przychodzą po latach.

Z tego co ja widzę to wcale nie chodzi o poznanie się. To tylko pretekst. Chłopakom zazwyczaj chodzi o seks na wyciągnięcie ręki (seks już mają, ale nie zawsze kiedy chcą). Dziewczyny się zgadzają, bo wspólne mieszkanie chcą widzieć jako poważną deklarację ze strony chłopaka. To tylko pozory, takie same jak kupowanie pierścionka i pytanie "wyjdziesz za mnie jak kiedyś będę chciał żebyś wyszła?" na co ona odpowiada "tak wyjdę, jak kiedyś się zdecyduję, żeby wyjść".

Reklama

Re: Czy powinnam zamieszkać z chłopakiem przed ślubem?

Napisał(a): gość -

Grzesiek0
gość Mieszkanie razem to okazja do bliższego poznania, do sprawdzenia na ile możemy liczyć na siebie w trudnych sytuacjach. Trudno czasem o taką pewność tylko po randkach i przyjemnym spędzaniu razem wolnego czasu.
Zamiast tego wszystkiego można aktywniej uczestniczyć w życiu drugiej osoby, poznawać jak radzi sobie w codziennym życiu, jakie ma problemy i jak je rozwiązuje.
No można się poznać. Można się dowiedzieć np. że dla Twojego chłopaka uprawianie seksu z kobietą, która nie jest jego żona to nic takiego. Można się dowiedzieć też, że chłopak nie umie czekać na seks zbyt długo. Ta wiedza na pewno się przypomni gdy już będziesz żona, zdarzy się kryzys i mąż będzie musiał wyjechać na jakiś czas.

Konsekwencje niektórych naszych wyborów przychodzą po latach.

Z tego co ja widzę to wcale nie chodzi o poznanie się. To tylko pretekst. Chłopakom zazwyczaj chodzi o seks na wyciągnięcie ręki (seks już mają, ale nie zawsze kiedy chcą). Dziewczyny się zgadzają, bo wspólne mieszkanie chcą widzieć jako poważną deklarację ze strony chłopaka. To tylko pozory, takie same jak kupowanie pierścionka i pytanie "wyjdziesz za mnie jak kiedyś będę chciał żebyś wyszła?" na co ona odpowiada "tak wyjdę, jak kiedyś się zdecyduję, żeby wyjść".


Napisałam: Zamiast tego wszystkiego.....................itd
A to nie oznacza, że popieram wspólne mieszkanie przed ślubem jako coś wyjątkowo dobrego. Jak ktoś chce to okazji do wzajemnego bliższego poznania mu nie zabraknie. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że wiele par w dzisiejszych czasach tak robi dlatego, że nie są pewni czy ślub byłby najlepszym rozwiązaniem. Co nie oznacza, że związek będzie nieudany.Tyle tylko, że nie na całe życie ale może nie każdemu taki jest potrzebny.

Re: Czy powinnam zamieszkać z chłopakiem przed ślubem?

Napisał(a): Gość -

gość
Grzesiek0
gość Mieszkanie razem to okazja do bliższego poznania, do sprawdzenia na ile możemy liczyć na siebie w trudnych sytuacjach. Trudno czasem o taką pewność tylko po randkach i przyjemnym spędzaniu razem wolnego czasu.
Zamiast tego wszystkiego można aktywniej uczestniczyć w życiu drugiej osoby, poznawać jak radzi sobie w codziennym życiu, jakie ma problemy i jak je rozwiązuje.
No można się poznać. Można się dowiedzieć np. że dla Twojego chłopaka uprawianie seksu z kobietą, która nie jest jego żona to nic takiego. Można się dowiedzieć też, że chłopak nie umie czekać na seks zbyt długo. Ta wiedza na pewno się przypomni gdy już będziesz żona, zdarzy się kryzys i mąż będzie musiał wyjechać na jakiś czas.

Konsekwencje niektórych naszych wyborów przychodzą po latach.

Z tego co ja widzę to wcale nie chodzi o poznanie się. To tylko pretekst. Chłopakom zazwyczaj chodzi o seks na wyciągnięcie ręki (seks już mają, ale nie zawsze kiedy chcą). Dziewczyny się zgadzają, bo wspólne mieszkanie chcą widzieć jako poważną deklarację ze strony chłopaka. To tylko pozory, takie same jak kupowanie pierścionka i pytanie "wyjdziesz za mnie jak kiedyś będę chciał żebyś wyszła?" na co ona odpowiada "tak wyjdę, jak kiedyś się zdecyduję, żeby wyjść".


Napisałam: Zamiast tego wszystkiego.....................itd
A to nie oznacza, że popieram wspólne mieszkanie przed ślubem jako coś wyjątkowo dobrego. Jak ktoś chce to okazji do wzajemnego bliższego poznania mu nie zabraknie. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że wiele par w dzisiejszych czasach tak robi dlatego, że nie są pewni czy ślub byłby najlepszym rozwiązaniem. Co nie oznacza, że związek będzie nieudany.Tyle tylko, że nie na całe życie ale może nie każdemu taki jest potrzebny.
Jestem przekonany o tym, że jeśli ktoś ma wątpliwości czy chce z kimś być czy nie to mieszkanie razem mu nie pomoże podjąć decyzji. Zazwyczaj jest tak, że po roku lub kilku w konkubinacie i rozstać się trudno i pobrać też. To niszczy miłość bo w gruncie rzeczy jest wzajemnym wykorzystywaniem się. Nie można od kogoś oczekiwać oddania i zaufania jeśli się jest jedną nogą cały czas za drzwiami. Wolne związki nie istnieją. Nie można się z kimś związać i jednocześnie być wolnym czyli nie związanym.

Jeśli komuś nie potrzebny jest związek na całe życie, nie ma dla niego znaczenia czy jego partner jest dziewiczy, czy przestał już liczyć byłych partnerów z przeszłości, nie chce mieć dzieci, albo nie przeszkadza mu, że dzieci mają różnych rodziców to faktycznie trudno przekonać kogoś takiego do przedmałżeńskiej czystości. To jest jednak egoizm, nie ma w tym miłości i to nie jest droga do szczęścia.

Reklama

Re: Czy powinnam zamieszkać z chłopakiem przed ślubem?

Napisał(a): gość -

Grzesiek0
gość
Grzesiek0
gość Mieszkanie razem to okazja do bliższego poznania, do sprawdzenia na ile możemy liczyć na siebie w trudnych sytuacjach. Trudno czasem o taką pewność tylko po randkach i przyjemnym spędzaniu razem wolnego czasu.
Zamiast tego wszystkiego można aktywniej uczestniczyć w życiu drugiej osoby, poznawać jak radzi sobie w codziennym życiu, jakie ma problemy i jak je rozwiązuje.
No można się poznać. Można się dowiedzieć np. że dla Twojego chłopaka uprawianie seksu z kobietą, która nie jest jego żona to nic takiego. Można się dowiedzieć też, że chłopak nie umie czekać na seks zbyt długo. Ta wiedza na pewno się przypomni gdy już będziesz żona, zdarzy się kryzys i mąż będzie musiał wyjechać na jakiś czas.

Konsekwencje niektórych naszych wyborów przychodzą po latach.

Z tego co ja widzę to wcale nie chodzi o poznanie się. To tylko pretekst. Chłopakom zazwyczaj chodzi o seks na wyciągnięcie ręki (seks już mają, ale nie zawsze kiedy chcą). Dziewczyny się zgadzają, bo wspólne mieszkanie chcą widzieć jako poważną deklarację ze strony chłopaka. To tylko pozory, takie same jak kupowanie pierścionka i pytanie "wyjdziesz za mnie jak kiedyś będę chciał żebyś wyszła?" na co ona odpowiada "tak wyjdę, jak kiedyś się zdecyduję, żeby wyjść".


Napisałam: Zamiast tego wszystkiego.....................itd
A to nie oznacza, że popieram wspólne mieszkanie przed ślubem jako coś wyjątkowo dobrego. Jak ktoś chce to okazji do wzajemnego bliższego poznania mu nie zabraknie. Zdaję sobie jednak sprawę z tego, że wiele par w dzisiejszych czasach tak robi dlatego, że nie są pewni czy ślub byłby najlepszym rozwiązaniem. Co nie oznacza, że związek będzie nieudany.Tyle tylko, że nie na całe życie ale może nie każdemu taki jest potrzebny.
Jestem przekonany o tym, że jeśli ktoś ma wątpliwości czy chce z kimś być czy nie to mieszkanie razem mu nie pomoże podjąć decyzji. Zazwyczaj jest tak, że po roku lub kilku w konkubinacie i rozstać się trudno i pobrać też. To niszczy miłość bo w gruncie rzeczy jest wzajemnym wykorzystywaniem się. Nie można od kogoś oczekiwać oddania i zaufania jeśli się jest jedną nogą cały czas za drzwiami. Wolne związki nie istnieją. Nie można się z kimś związać i jednocześnie być wolnym czyli nie związanym.

Jeśli komuś nie potrzebny jest związek na całe życie, nie ma dla niego znaczenia czy jego partner jest dziewiczy, czy przestał już liczyć byłych partnerów z przeszłości, nie chce mieć dzieci, albo nie przeszkadza mu, że dzieci mają różnych rodziców to faktycznie trudno przekonać kogoś takiego do przedmałżeńskiej czystości. To jest jednak egoizm, nie ma w tym miłości i to nie jest droga do szczęścia.



Śzczęście to względne pojęcie i nie każdy w małżeństwie je znajdzie. Do tego jest potrzebna stabilność emocjonalna i finansowa przynajmniej a o to coraz trudniej.
Miłość też jakby zmieniła swoje oblicze i dziś gotowi jesteśmy nazywać miłością wszystko co chociaż trochę ją przypomina.

Re: Czy powinnam zamieszkać z chłopakiem przed ślubem?

Napisał(a): gość -

jagnus Janek oświadczył mi się dwa tygodnie temu, a wczoraj zapytał czy razem zamieszkamy. Zatkało mnie i w sumie to nic mu nie odpowiedziałam. Z jednej strony bym i chciała, ale z drugiej nie wiem jak zareagują na to moi rodzice. Rodzice w przeciwieństwie do przyszłych teściów są bardzo religijni i mogą się nie zgodzić.

I co ja mam robić? Jankowi bardzo zależy, a ja jestem w kropce!
Ciekawa jestem jakie wy macie doświadczenia z mieszkania przed ślubem. Polecacie czy według was powinniśmy z tym poczekać do po ślubu?
A co Ty w tym wszystkim czujesz? Przecież to Twoje życie i decyduj o nim sama.
Jak sobie pościelesz, tak sie wyśpisz....znasz takie przysłowie? To święta prawda jest!

Re: Czy powinnam zamieszkać z chłopakiem przed ślubem?

Napisał(a): gość -

Absolutnie NIE! Co ludzie powiedzą?
Dziewczyna powinna się szanować, a jeśli były już zaręczyny to do ślubu nie daleko więc narzeczony wytrzyma.
Pamiętaj dziewczę, że jeśli kocha to poczeka....

Re: Czy powinnam zamieszkać z chłopakiem przed ślubem?

Napisał(a): gość -

asbabicz przeczytaj najpierw super artykuł na ten temat na stronie www.deon.pl (wczoraj we wtorek był). ja uważam, że współzyc z chłopakiem przed ślubem to bład. Zajdziesz w ciazę, a on np zginie w wypadku i zostaniesz panna z dzieckiem bez prawa do spadku po nim ani renty dla dziecka, szykujesz sobie ryzykowny los. Oni nie szanuja kobiet, które walą jak tylko chcą. zostawi cie i żadnego ślubu nie będzie, bo podczas tego mieszkania wyjda wasze wady i wycofacie sie, a w małzeństywie trzeba je przyjac i dostosowac sie. Tego nie musi sie robić jak sie jest na karcie rowerowej, poza tym usłyszysz od tesciowej po latach że przed slubem byłas dziwka i wziełaś go na seks, ich synalka. Nie bądx głupia i czekaj z seksem do ślubu jako dziewica!!!
myślę że próbowac zaczynać trwały związek od współżycia to błąd i lepiej zaczekać z seksem ale to nie znaczy że nalezy czekać aż do ślubu, jeśli ludzie długo są parą to według mnie ryzyko tego co napisał asbabicz (los panny z dzieckiem) jest niewielkie

Re: Czy powinnam zamieszkać z chłopakiem przed ślubem?

Napisał(a): kamimmmm -

Ja już z moim chłopakiem mieszkam dwa lata jest to dobra lekcja życia,wtedy albo sie razem dotrzecie albo nie,bo tak naprawde po zamieszkaniu razem przekonujesz się jaka ta osoba druga jest bo jesteście 24 godz na dobe razem i niema nic do ukrycia wychodzą wszystkie wady i zalety a przedewszystkim przekonujesz się czy możesz liczyć na Twoją połówke czy nie,więc ja na Twoim miejscu nawet bym się nie zastanawiała a rodzice zrozumieją bo to dla Twojego dobra to już nie są te czasy co były kiedyś.....a lepiej się sprawdzic przed ślubem niż po,dużo znam takich ludzi że przed ślubem wszystko pięknie ładnie a po ślubie rozwód bo nagle nie ta osoba co była przed....więc na Twoim miejscu naprawde bym się nie zastanawiała bo lepiej wiedzieć za kogo się wychodzi za mąż życze powodzenia;)

Re: Czy powinnam zamieszkać z chłopakiem przed ślubem?

Napisał(a): Gość -

Zależy też ile masz lat ;)
Z jednej strony jest to dobre bo uczycie sie swoich nawyków zwyczajów i slub potem niczego nie zmienia jedynie zmiana nazwiska i podpis na papierze :)
Wiadomo rodzice.. ale zadaj sobie pytanie czy to twoje zycie czy ich.
Ty będziesz potem z tym mężczyzną dzieliła życie nie oni a co jeśli sie okaże po slubie że to jednak nie to że nie potraficie wytrzymać ze soba sami pod jednym dachem

Re: Czy powinnam zamieszkać z chłopakiem przed ślubem?

Napisał(a): gość -

Jeśli zamieszkasz z nim przed ślubem to co może was jeszcze zaskoczyć? Będzie miał na tacy zupę, d.pę, twoje serce. Po co się wysilać. A na ślubie już nie będzie tego błysku ciekawości w oku, tego zaciekwaienia, pragnienia bo czego? przecież wszystko już było.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Czy powinnam zamieszkać z chłopakiem przed ślubem?