8
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń171
  • Odpowiedzi6
  • Ocen na +0
8 ppt ?

Czy to jeszcze miłość? (7)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Czy to jeszcze miłość?

Napisał(a): gość -

Witam Panie, witam panów.

5 września. Wróciłem niedawno z pracy i mam w sobie bardzo dużo przemyśleń.
Otóż, ponad 2 miesiące temu zakończył się mój 3 letni związek.
Oboje kochalismy się nad życie i myśleliśmy że, naprawdę nie ma drugiej takiej Pary jak my, że nikt tak bardzo się nie kocha, byliśmy w prawdziwej miłosnej euforii.
Ehhh, czego my dla siebie nie robiliśmy...
Nie chce się rozpisywać co poszło nie tak, bywalo różnie. Raz lepiej raz gorzej ale zawsze wierni i kochający się mimo wszystko.
jeszcze całkiem niedawno, miesiąc temu przed jej wakacjami w Polsce, na tydzień przed rozstaniem, powiedziała że zawsze będę jej mężczyzna, lecz w ten sam dzień płakałem przed nią, płakałem bo chciała mi powiedzieć że my mamy dwa światy, że to nie nasza wina, ale ze zawsze jest jakiś czas dobrze a później znów. Sie coś dzieje, moje zmiany pozostawiają blizny na jej sercu :(
Słuchajcie, nie uważam się za najlepszego faceta na ziemi, nie jestem super wykształcony czego nie można powiedzieć o niej...
Jednak, ta dziewczyna zmieniła mój świat, byłem jej pierwszym chłopakiem,ona była moja pierwsza miłością, oboje pragnelismy dożyć starości trzymając się za rękę. (i tu łzy) - jestem bardzo czułym, wrażliwym facetem.
Dobra,nie będę się rozpisywać bo wam tu jeszcze książę napiszę, a nie o to chodzi.

W skrócie :
Tak się między nami potoczyło że tydzień od momentu naszej rozmowy i moim płaczem, poklocilismy się o głupotę, z mojej strony ponieważ miałem słabszy dzień i nie było zrozumienia ze strony ukochanej..
Tak się pozarlismy że Zaczęliśmy sobie wypominac stare już zamknięte kłótnie. Na dodatek jakiś nas znajomy, nagadal jej głupot jak na imprezie powiedziałem mu że nigdy się dla niej nie zmienię co zupełnie się nie zgadza, bo ja od samego początku się dla niej zmieniam - ja w tej złości też zacząłem wygadywac jakieś bzdury na własną obronę i się skończyło.
Stracila do mnie zaufanie.
Po staraniach rozmów, wszędzie mnie zablokowala.
Nie odzywa się.
Na początku była zła.
Jednak powiedziała mi że kamień spadł jej z serca.
A gdy była w Polsce i udało mi się z nią skontaktować, zapytałem czy jeszcze mnie kocha... Padły słowa "za co mam Cię kochać? Nie kocham Cię"
Było mi naprawę ciężko
Osoba która mówiła o Tobie jako całym swoim świecie, skreśla Cie i nie ma sobie nic do zarzucenia... Mówią że kij ma zawsze dwa końce...
Dzisiaj jakoś sobie żyje, palę codziennie trawę by się nie uzalac nad sobą, jednak przez to opuściłem się w treningach. Ale dziś się nie zadreczam i nie płacze z tęsknoty, bardzo mi jej brakuje, czasem zerknę na nasz album ze zdjęciami i myślę.
Wiem że zawsze będzie należeć do części mojego życia. Nikt z mojej rodziny też pewnie jej nie zapomni tak jak w jej przypadku.

Pragnę upiec dla niej ciasto, kupić piękny bukiet, i ostatni raz pojawić się u niej w dzwiach, wiem. Mało męskie czy bardziej ponizajace.
Jednak mam w sobie coś takiego ze nie daje mi to spokoju, szukam wskazówek w internecie i spotykam się z różnymi opiniami na temat kontaktów z ex.
Jedno wiem napewno, nie chce żałować na stare lata że tego nie zrobiłem.
Chce w kulturze powiedzieć jej ze nigdy o niej nie zapomnę, że zawsze będzie w moim życiu ważną częścią.
Pragnę podziękować jej za wspaniałe lata, bo w końcu mieliśmy Cudowny związek lecz coś nam uciekło...
Opadły emocje nie czuję złości, mam może trochę żalu ale do siebie.
Do niej? Kocham ja nadal, wiem to, chociaż czasem już sam nie wiem. kiedyś wypełniła cała mój dzien od rana do nocy. A dziś? Cisza i jestem tylko ja.
Dlatego chyba tak bardzo mi zależy na zachowaniu dobrej twarzy. Wyciągnąć rękę i być dobrej myśli nawet wtedy, gdy już to wszystko może nie mieć sensu...
Co o tym myślicie? Prawdopodobnie głupiec ze mnie, nie mam jaj i itp itd.
Mam to gdzieś i tak to zrobię - nie mam nic do stracenia.


Reklama

Re: Czy to jeszcze miłość?

Napisał(a): ~tomasz -

tak mniej wiecej wyglada swiat szukanie idealnej milosci ktorej ciezko znalesc, dlatego tyle rozwodow w tym singli. Brak milosci jest początkiem do roznych uzalenien lub nawet w najgorszym wypadku samobójstw. Szczescia nie da ani kasa ani slawa ani rzeczy materialne tylko milosc ale jak zyc z druga osoba ktora nie jest idealna i kolejna tez nie bedzie idealna bo wszyscy mamy wady jestesmy ludzmi. Polecam poszukac zrudla milosci."Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje." 1 list do kor
jedyna droga to zwrucenie sie do Boga Ojca...

Re: Czy to jeszcze miłość?

Napisał(a): minimax777 -

~tomasz tak mniej wiecej wyglada swiat szukanie idealnej milosci ktorej ciezko znalesc, dlatego tyle rozwodow w tym singli. Brak milosci jest początkiem do roznych uzalenien lub nawet w najgorszym wypadku samobójstw. Szczescia nie da ani kasa ani slawa ani rzeczy materialne tylko milosc ale jak zyc z druga osoba ktora nie jest idealna i kolejna tez nie bedzie idealna bo wszyscy mamy wady jestesmy ludzmi. Polecam poszukac zrudla milosci."Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą; nie jest bezwstydna, nie szuka swego, nie unosi się gniewem, nie pamięta złego; nie cieszy się z niesprawiedliwości, lecz współweseli się z prawdą. Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje." 1 list do kor
jedyna droga to zwrucenie sie do Boga Ojca...
Piekne sa slowa jakie uzycles opisujace milosc .... i jest w tym 100% PRAWDY. Nie znajdziesz jej jednak tam w CZYM SAM SUGERUJESZ. Fikcja ...... pozostanie FIKCJA nawet jesli od tysiecy lat ludziom sie wmawia ze to prawda. Chcesz znalezc milosc .. ta prawdziwa ??? TO NIE SZUKAJ JEJ NIGDZIE .. POZA SOBA. Tylko tam mozesz ja znalezc i doswiadczyc. Jak znajdziesz droge do tego w SOBIE .. to bedziesz mial dowody na to ze to co napisalem to nie bajki .... wtedy tez .... a moze juz w czasie Twoich poszukiwan .. na Twojej drodze pojawi sie tak kobieta ktora jest Twoja PRAWDZIWA POLOWKA i to co was polaczy bedzie odwierciedleniem dokladnym slow uzytych powyzej .. opisujacych milosc. Od tego momentu wasze zycie nie bedzie juz NIGDY takie jak bylo ... Nawet nie jestes sobie w stanie wyobrazic co bedzie .... Ja bym sie nie wachal, zaryzykowalbym wszystko co mam .. nawet swoje wlasne zycie i postawil na szale by udowodnic, ze to co napisalem to prawda. Tak po prawdzie to sam juz to zrobilem kilka lat temu.... i nie zaluje tego .... wrecz przeciwnie :) Pzdrv

Reklama

Re: Czy to jeszcze miłość?

Napisał(a): ~Kinga -

~olga Dużo razy zawiodłam się na swoich byłych i teraz jestem uczulona jeśli chodzi o nowy związek i nowe relacje. Myślę, że gdyby nie filmikihttps://maria(...)ardi/71 byłabym bardziej niechętna do spotkań z nowymi mężczyznami.
Po obejrzeniu tych filmików, ile potrzebowałaś czasu by znów czerpać przyjemność z seksu?

Reklama

« Wróć do tematów
Do góry strony: Czy to jeszcze miłość?