66
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń2 tys.
  • Odpowiedzi43
  • Ocen na +0
66 ppt ?

Czy to już alkoholizm? (44)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Czy to już alkoholizm?

Napisał(a): Anielkaa -

Od 9 miesięcy spotykam się ze starszym ode mnie mężczyzną. Ja mam 23, on 27 lat. Już od początku naszej znajomości zauważyłam, że lubi "się napić". Nie były to duże ilości dlatego nie przeszkadzało mi to. Jak to facet, piątkowy wypad na piwko z kolegami, wyjścia do barów itp. Ostatnio jednak zaczął spożywać alkohol zaraz po przyjściu z pracy. Teraz nie kończy się na piwie. Sięga po coraz mocniejsze trunki. Na szczęście nie upija się do nieprzytomności, jednak martwię się o niego. Próbowałam z nim rozmawiać na ten temat, ale on twierdzi, że nie ma żadnego problemu i wszystko jest w porządku. Kocham go i chcę mu pomóc. Co mam robić?
INTERIA.PL

Re: Czy to już alkoholizm?

Napisał(a): irekwj -

Anielkaa Od 9 miesięcy spotykam się ze starszym ode mnie mężczyzną. Ja mam 23, on 27 lat. Już od początku naszej znajomości zauważyłam, że lubi "się napić". Nie były to duże ilości dlatego nie przeszkadzało mi to. Jak to facet, piątkowy wypad na piwko z kolegami, wyjścia do barów itp. Ostatnio jednak zaczął spożywać alkohol zaraz po przyjściu z pracy. Teraz nie kończy się na piwie. Sięga po coraz mocniejsze trunki. Na szczęście nie upija się do nieprzytomności, jednak martwię się o niego. Próbowałam z nim rozmawiać na ten temat, ale on twierdzi, że nie ma żadnego problemu i wszystko jest w porządku. Kocham go i chcę mu pomóc. Co mam robić?
Pognać, jako facet ci to piszę. Nie ma - trochę tylko. Nawet jeśli nie będzie miał skłonności do agresji, to ty będziesz zawsze daleko za kieliszkiem.

Re: Czy to już alkoholizm?

Napisał(a): irekwj -

Anielkaa Nie jest agresywny kiedy wypije. Nigdy mnie nie uderzył. Wręcz przeciwnie, staje się bardzo wesoły.
Pisałem, że tak może być. ja taki jestem. Ty jednak pytasz, czy to alkoholizm. Mimo, że nie piję, to jednak był to alkoholizm. Chyba wiesz, że alkohol stępia hamulce ? konsekwencje mogą być różne. Będziesz sie pocieszać, ale w sumie cudem byłoby, gdybyś nie straciła czasu, a przecież młodnieć się nie da.

Re: Czy to już alkoholizm?

Napisał(a): WildD -

Tak, to już alkoholizm. A co możesz zrobić? Spróbować jeszcze raz porozmawiać z facetem. Spokojnie powiedzieć to co napisałaś, postawić warunek - ma ograniczyć picie, a najlepiej na pewien czas przestać pić w ogóle, to sprawdzi, czy facet daje sobie radę z odstawieniem, jeśli nie, to kolejny krok - pójście na terapię, jeśli nie będzie chciał to zwiewaj gdzie pieprz rośnie.

Re: Czy to już alkoholizm?

Napisał(a): Anielkaa -

WildD Tak, to już alkoholizm. A co możesz zrobić? Spróbować jeszcze raz porozmawiać z facetem. Spokojnie powiedzieć to co napisałaś, postawić warunek - ma ograniczyć picie, a najlepiej na pewien czas przestać pić w ogóle, to sprawdzi, czy facet daje sobie radę z odstawieniem, jeśli nie, to kolejny krok - pójście na terapię, jeśli nie będzie chciał to zwiewaj gdzie pieprz rośnie.
Chciałabym z nim porozmawiać jeszcze raz i postawić warunek - alkohol albo ja. Boje się jego reakcji na takie słowa. Jak już mówiłam, on myśli że nie ma żadnego problemu z piciem.

Re: Czy to już alkoholizm?

Napisał(a): irekwj -

Anielkaa
WildD Tak, to już alkoholizm. A co możesz zrobić? Spróbować jeszcze raz porozmawiać z facetem. Spokojnie powiedzieć to co napisałaś, postawić warunek - ma ograniczyć picie, a najlepiej na pewien czas przestać pić w ogóle, to sprawdzi, czy facet daje sobie radę z odstawieniem, jeśli nie, to kolejny krok - pójście na terapię, jeśli nie będzie chciał to zwiewaj gdzie pieprz rośnie.
Chciałabym z nim porozmawiać jeszcze raz i postawić warunek - alkohol albo ja. Boje się jego reakcji na takie słowa. Jak już mówiłam, on myśli że nie ma żadnego problemu z piciem.
Alkoholik i schizofrenik to chyba jedyne choroby, kiedy posądzany odbija, że to inni są chorzy, a on nigdy. Poczytaj więcej na ten temat, jeśli myślisz o sobie.

Re: Czy to już alkoholizm?

Napisał(a): Anielkaa -

Junani
Anielkaa
Chciałabym z nim porozmawiać jeszcze raz i postawić warunek - alkohol albo ja. Boje się jego reakcji na takie słowa. Jak już mówiłam, on myśli że nie ma żadnego problemu z piciem.
nie rozumiem czego się boisz??
że się na ciebie wkurzy??
zostawi cię??
Sama nie wiem. Mam opór przed tą rozmową. Wiem, że będzie ona niekomfortowa dla nas obojga. Jak ma to wyglądać? Mam do niego podejść i wypalić, prosto z mostu, żeby zapisał się na terapię?

Re: Czy to już alkoholizm?

Napisał(a): WildD -

Anielkaa
WildD Tak, to już alkoholizm. A co możesz zrobić? Spróbować jeszcze raz porozmawiać z facetem. Spokojnie powiedzieć to co napisałaś, postawić warunek - ma ograniczyć picie, a najlepiej na pewien czas przestać pić w ogóle, to sprawdzi, czy facet daje sobie radę z odstawieniem, jeśli nie, to kolejny krok - pójście na terapię, jeśli nie będzie chciał to zwiewaj gdzie pieprz rośnie.
Chciałabym z nim porozmawiać jeszcze raz i postawić warunek - alkohol albo ja. Boje się jego reakcji na takie słowa. Jak już mówiłam, on myśli że nie ma żadnego problemu z piciem.
Przede wszystkim nie stawia się warunku - alkohol albo ja.

Mówi się, że np. widzisz, że pije coraz więcej i prosisz by spróbował nad tym zapanować. Mówisz, że nie umiesz poradzić sobie z jego piciem i obawiasz się nie tylko o jego zdrowie, ale także o waszą wspólną przyszłość. Mówisz, że nie będziesz w stanie zaakceptować jego alkoholizmu.

To, że on myśli, że nie ma problemu z piciem jest tylko dowodem, że masz do czynienia z osobą, która jest już na dobrej drodze do zaawansowanego uzależnienia.

To, że ty się boisz jego reakcji, jest dowodem na to, że TY sama stajesz się współuzależniona.

Re: Czy to już alkoholizm?

Napisał(a): Anielkaa -

Dziękuję za wsparcie. Myślę, że jutro wieczorem z nim porozmawiam. Postaram się ująć to jak najbardziej delikatnie. Nie chcę go zniechęcić do rozmowy ze mną. Myślę, że na początek zaproponuję mu dwa tygodnie bez alkoholu i zobaczymy czy uda mu się wytrzymać.

Re: Czy to już alkoholizm?

Napisał(a): irekwj -

Anielkaa Dziękuję za wsparcie. Myślę, że jutro wieczorem z nim porozmawiam. Postaram się ująć to jak najbardziej delikatnie. Nie chcę go zniechęcić do rozmowy ze mną. Myślę, że na początek zaproponuję mu dwa tygodnie bez alkoholu i zobaczymy czy uda mu się wytrzymać.
Powko, ale mogę się założyć o pół litra, że się nie da wytrzymać. Ja swego czasu bym nie wytrzymał.

Re: Czy to już alkoholizm?

Napisał(a): WildD -

Anielkaa Dziękuję za wsparcie. Myślę, że jutro wieczorem z nim porozmawiam. Postaram się ująć to jak najbardziej delikatnie. Nie chcę go zniechęcić do rozmowy ze mną. Myślę, że na początek zaproponuję mu dwa tygodnie bez alkoholu i zobaczymy czy uda mu się wytrzymać.
Napisałaś, że teraz pije po przyjściu z pracy - czy robi to codziennie? Co pije i co robi po "napiciu"? W rozmowie możesz użyć tego jako argumentu. Powiedz, że wcześniej pił mniej, teraz o wiele częściej, codziennie. Opowiedz mu jak się zmienił. Spytaj o problemy.

Re: Czy to już alkoholizm?

Napisał(a): Anielkaa -

WildD
Anielkaa Dziękuję za wsparcie. Myślę, że jutro wieczorem z nim porozmawiam. Postaram się ująć to jak najbardziej delikatnie. Nie chcę go zniechęcić do rozmowy ze mną. Myślę, że na początek zaproponuję mu dwa tygodnie bez alkoholu i zobaczymy czy uda mu się wytrzymać.
Napisałaś, że teraz pije po przyjściu z pracy - czy robi to codziennie? Co pije i co robi po "napiciu"? W rozmowie możesz użyć tego jako argumentu. Powiedz, że wcześniej pił mniej, teraz o wiele częściej, codziennie. Opowiedz mu jak się zmienił. Spytaj o problemy.
Nie mogę powiedzieć, że codziennie, ale 4-5 razy w tygodniu to norma. Pracuje w systemie 2-zmianowym (często także w weekendy) więc czasem zaczyna pić już po południu, innym razem późnym wieczorem. Po alkoholu jest zadowolony i chętny do rozmowy. Nie jest agresywny.

Re: Czy to już alkoholizm?

Napisał(a): WildD -

Anielkaa
WildD
Anielkaa Dziękuję za wsparcie. Myślę, że jutro wieczorem z nim porozmawiam. Postaram się ująć to jak najbardziej delikatnie. Nie chcę go zniechęcić do rozmowy ze mną. Myślę, że na początek zaproponuję mu dwa tygodnie bez alkoholu i zobaczymy czy uda mu się wytrzymać.
Napisałaś, że teraz pije po przyjściu z pracy - czy robi to codziennie? Co pije i co robi po "napiciu"? W rozmowie możesz użyć tego jako argumentu. Powiedz, że wcześniej pił mniej, teraz o wiele częściej, codziennie. Opowiedz mu jak się zmienił. Spytaj o problemy.
Nie mogę powiedzieć, że codziennie, ale 4-5 razy w tygodniu to norma. Pracuje w systemie 2-zmianowym (często także w weekendy) więc czasem zaczyna pić już po południu, innym razem późnym wieczorem. Po alkoholu jest zadowolony i chętny do rozmowy. Nie jest agresywny.
Zapija stres?
« Wróć do tematów
Do góry strony: Czy to już alkoholizm?