70
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń2 tys.
  • Odpowiedzi47
  • Ocen na +0
70 ppt ?

Czy to już alkoholizm? (48)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
INTERIA.PL

Re: Czy to już alkoholizm?

Napisał(a): Etina -

Rozmawiaj z nim tylko o alkoholowym problemie gdy on jest trzezwiacym ,nigdy gdy jest pijanym ....musisz mu powiedziec jak zle jest Wam gdy on pije ..... jesli nadal bedzie pil postaw sprawe na ostrzu noza czyli powiedz mu ze jesli sie nie zmieni to ty od niego odejdziesz i badz konsekwentna w wymaganiach od niego i nie wyreczaj go by zobaczyl i poczul ze robi bledy ktore sam musi naprawic Zycze wytrwalosci

Reklama

Re: Czy to już alkoholizm?

Napisał(a): gość -

Kolezanko - jezeli nie przegina az tak bardzo to nie widze w tym nic zlego....
caly swiat pije - produkuja tysiace litrow piwa , whysky itd...to wszystko jest produkowane zeby ktos kupowal a jak kupuje to po to aby wypic ,,,nie robmy wariactwa...caly awiat sie na tym opiera ALE TY SAMA POWINNAS WIEDZIEC CZY ZA DALEKO JUZ ZASZLO......pozdrawiam.

Reklama

Reklama

Re: Czy to już alkoholizm?

Napisał(a): gość -

ja jestem alkoholiczką, długo to do mnie nie docierało.potrafiłam nie pić ponad rok,a nie dawno był nawrót.Zaczęło się tak niewinnie jak u twojego chłopaka i tylko od niego zależy czy chce z tym skończyć.Żadne rozmowy nie pomogą,terapia na długo też nie jeśli się nie chce

Re: Czy to już alkoholizm?

Napisał(a): Tech -

Echh już brak słów momentami. Tyle jest na świecie porządnych mężczyzn, sam znam wielu, którzy nie mają żadnych nałogów ale wy głupie kobiety zawsze zakochujecie się w jakichś felernych jednostkach...
Walcz, staraj się, poświęć swoje życie, jeszcze najlepiej daj sobie zrobić dziecko licząc, że wtedy się "naprawi" i przestanie pić. On będzie jednak chlał co raz więcej i wykończy Cię psychicznie albo po prostu znajdzie sobie inną a Ty będziesz za ileś tam lat wylewać swoje żale w internecie jacy to mężczyźni są źli i niewdzięczni.

Re: Czy to już alkoholizm?

Napisał(a): gość -

Jestem facetem po 40 letnim incydencie alkoholowym. Piłem dużo, bo miesiącami butelka wodzi dziennie, a czasami jeszcze poprawka kilkoma piwami.... Miałem łeb jak sklep, zawsze mówiono, że ledwie po mnie poznać, a ja już nie pamiętałem niczego od 18-tej. Próbowano mi wmówić alkoholizm, ale nie spełniałem żadnych kryteriów, no poza tą pamięcią. Byłem spokojny, nie awanturowałem się, kupowałem literka, wypijałem pod komputer i tyle. Kiedyś nieopatrznie założyłem się z kimś, że od jutra nawet łyczka. No i w maju minęło 7 lat, jak nie wziąłem nawet łyka piwa. Pełna abstynencja, oficjalnie ogłosiłem we wszystkich kręgach, otoczenie przyjmuje to jako moja wolę i nie namawia. Właśnie wszedłem w wiek emerytalny (stary), wszyscy znajomkowie gniją nad kuflami narzekając na wszystko co dostrzegą A ja zadowolony i wesół siedzę sobie na kompie, oglądam filmy, sport.... JAK WIEC JEST Z TYM ALKOHOLIZMEM ? JEST, CZY GO NIE MA? U mnie mimo 42 lat picia (od 19 do 60 roku życia), wątroba i nerki w jak najlepszym porządku. Tak więc stara się nie martw. Może ten twój kochaś, to właśnie drugi taki przypadek w Polsce?

Re: Czy to już alkoholizm?

Napisał(a): gość -

Daj sobie spokój z nim, nic nie poradzisz. sama byłam w takiej sytuacji, on nie przestał pić, a ja wylądowałam na terapii i spieprzyłam sobie życie. Jesteś młoda, szukaj sobie innego i nie marnuj najlepszych lat swojego życia. pozwodzenia :)

Re: Czy to już alkoholizm?

Napisał(a): gość -

moja zona poradzila sobie zemną w ten sposob ze udala sie do OIKA, efekt jest taki , ze prawie od roku uczeszczam na terpie indywidualna od dwoch miesiecy na gropowa czekam na rozprawe majaca na celu leczenie stacjonarne(zaklad zamkniety) prokurator kieruje mnie na badania do WOMPU pomimo iz nie prowadzilem pod wplywem kuratorka chce aby zona sie rowiodla a ona beczy bo niewie jak to odkrecic mamy dwojke dzieci zajebicie

Re: Czy to już alkoholizm?

Napisał(a): gość -

gościu powinienes zonie przynies kwiaty i podziekowac, bo z tego vo piszesz to wszystko jest na najlepszej drodze abys w koncu zaczał yrzezwiec, a Twoja zona i dziecko na najlepszej drodze do rownowagi psychicznej. Gratuluje zonie ciezkiego wysiłku a Tobie zycze wiecej przytomnosvi i w przyszlosci trzezwienia
pozdrawiam

terapeuta uzaleznien
« Wróć do tematów
Do góry strony: Czy to już alkoholizm?