91
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń7 tys.
  • Odpowiedzi21
  • Ocen na +0
91 ppt ?

Czy w związku najgorsza jest obojętność? (22)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Czy w związku najgorsza jest obojętność?

Napisał(a): odrzucony -

gość Co do tańca brzucha, sexi bielizny itp.
Może kobieta ma jeszcze całować go po stopach ?
To jest upokarzające dla kobiety, kiedy musi "tańczyć", adorować, zmuszać się do wprowadzania nowości do sypialni typu np anal, które nie idą w parze z jej sumieniem i szacunkiem, po to tylko aby szanownego pana ożywić, aby szanowny pan zechciała spojrzeć, aby szanowny pan miał zadowolenie i spełnienie. Gdzie tu w tym wszystkim jest ONA i jej szczęście. Gdyby on okazywał jej odrobinę uczucia i zainteresowania, to takie proste, jak uśmiech, dotyk, pieszczota, spojrzenie pełne ciepła, rozmowa, całusek na dobranoc to ona zrobiła by dla niego wszystko.
A co gdy jest zupełnie odwrotnie? Gdy to kobieta jest zimna jak lód. Odwraca się do Ciebie tyłkiem, nie odwzajemnia sygnałów wysyłanych w jej stronę? Leżysz w łóżku z manekinem. Mężczyzna to też człowiek i ma serce nie ze stali.
INTERIA.PL

Re: Czy w związku najgorsza jest obojętność?

Napisał(a): gość -

Obojętność jest ostatnim etapem związku! Zauroczenie, Namiętność, fascynacja, miłość, przyjazń, przywiązanie, przyzwyczajenie, tolerowanie, obojętność... jeżeli dochodzimy do ostatniego etapu przegraliśmy związek! :( taka jest prawda. Przepraszam za wyrażenie , ale życie w takim związku to reanimowanie trupa! :( Ale odejść jest cięęężko! POzdrawiam Evelin

Re: Czy w związku najgorsza jest obojętność?

Napisał(a): gość -

gość Co do tańca brzucha, sexi bielizny itp.
Może kobieta ma jeszcze całować go po stopach ?
To jest upokarzające dla kobiety, kiedy musi "tańczyć", adorować, zmuszać się do wprowadzania nowości do sypialni typu np anal, które nie idą w parze z jej sumieniem i szacunkiem, po to tylko aby szanownego pana ożywić, aby szanowny pan zechciała spojrzeć, aby szanowny pan miał zadowolenie i spełnienie. Gdzie tu w tym wszystkim jest ONA i jej szczęście. Gdyby on okazywał jej odrobinę uczucia i zainteresowania, to takie proste, jak uśmiech, dotyk, pieszczota, spojrzenie pełne ciepła, rozmowa, całusek na dobranoc to ona zrobiła by dla niego wszystko.
Popieram.
Skoro on jest obojętny, to właśnie on powinien coś z tym zrobić, albo obydwoje.
Przecież to nie ona jest oschła, obojętna, zimna lecz on!

Reklama

Re: Czy w związku najgorsza jest obojętność?

Napisał(a): gość -

Ja opowiem swoją sytuację. Po rozstaniu byłam w największym dołku mojego życia. Nie potrafiłam wykonać najprostszej czynności. Wstanie z łóżka i umycie zębów było dla mnie przeszkodą. Wciąż tylko płakałam. Z pomoca przyszła mi przyjaciółka. Podała mi adres strony skutecznego rytualisty – urok-milosny.pl ,nie mając nic do stracenia zamówiłam rytuał miłosny. I ukochany wrócił do mnie. A ja znowu cieszę się każdym dniem.

Re: Czy w związku najgorsza jest obojętność?

Napisał(a): ~null -

gość Obojętność w związku jest pierwszym ostrzezeniem,że coś zaczyna się psuć.Następuje wtedy zobojętnienie partnera,nie ma już tej fascynacji jaką rozpoczyna się każdy związek.Mężczyzna nudzi sie szybko kiedy partnerka nie wnosi nic nowego do zwiazku.Jeśli Twoja przyjaciółka nadal kocha swego partnera powinna okazać ,że zalezy Jej na tym związku.Niech będzie bardziej aktywna w łóżku,mężczyżni to lubią.Delikatne kokietujace zaloty jak wtedy kiedy się poznali.Pozdrawiam Eva
Tu opisana jest obojętność w łóżku ale to tylko pewnie fragment. Nie wyobrażam sobie serdecznych kontaktów w dzień i szlaban w nocy. Niestety - obojetność to po mojemu nie pierwszy ale ostatni sygnał. Gdy się kłócimy to znaczy że zależy nam na czymś od partnera coś mamy odwagę chcieć naprawić - tak - do kłótni trzeba miec odwage i nadzieję że ona ma sens. Jest spontaniczna ale to mechanizm zachowania równowagi. Czemu ona nie ma odwagi porozmawiać o co chodzi? . Najgorszą rzeczą jaką można związkowi uczynić jest takie potraktowanie strony które oznacza że nigdy i w żadnej sytuacji nie będziesz mieć racji, zawsze słownie zostaniesz ukarany/a nawet za odezwanie się . Gdy każda dyskusja jest z góry przegrana to przestajemy się komunikować i pozostaje obojętność we każdym aspekcie jako manifestacja niezgody..

Reklama

Re: Czy w związku najgorsza jest obojętność?

Napisał(a): ~eMma -

Mam to samo w małżeństwie, niestety nasz "związek" trwa już dwadzieścia lat.
Przez wszystkie te lata próbowałam wszystkiego. Starania, rozmowy, prośby, awantury...
Niektórzy mężczyźni nie doceniają kobiety, uczucia. Przyzwyczajają się jak do mebla...
A jestem atrakcyjną kobietą.
Mamy dzieci już obecnie prawie dorosłe, chciałam dla nich domu z obojgiem rodziców.
Dziś żałuję wszystkiego, dzieci napatrzyły się na obojętność, brak miłości...
Teraz wiem, że powinnam odejść dawno temu, ale nie miałam warunków do tego, rodzice by mi nie pomogli, nie wiem gdzie miałabym się podziać z małymi dziećmi i bez pracy.Czasem pijemy wspólnie kawę, czasem gdzieś idziemy razem - to wszystko co nas łączy oprócz dzieci
Miłość i czułość dla niego nie istnieją.
Dziś wstyd mi.
Żyję bez miłości, bez namiętności obok "super fajnego faceta" na pozór...Jestem kompletnie sama.
Nie mam już sił.
Koleżance poradziłabym, aby uciekała z takiego związku jak najprędzej. Z czasem zawsze jest gorzej!

Re: Czy w związku najgorsza jest obojętność?

Napisał(a): ~Edi -

[b][/b]
~eMma Mam to samo w małżeństwie, niestety nasz "związek" trwa już dwadzieścia lat.
Przez wszystkie te lata próbowałam wszystkiego. Starania, rozmowy, prośby, awantury...
Niektórzy mężczyźni nie doceniają kobiety, uczucia. Przyzwyczajają się jak do mebla...
A jestem atrakcyjną kobietą.
Mamy dzieci już obecnie prawie dorosłe, chciałam dla nich domu z obojgiem rodziców.
Dziś żałuję wszystkiego, dzieci napatrzyły się na obojętność, brak miłości...
Teraz wiem, że powinnam odejść dawno temu, ale nie miałam warunków do tego, rodzice by mi nie pomogli, nie wiem gdzie miałabym się podziać z małymi dziećmi i bez pracy.Czasem pijemy wspólnie kawę, czasem gdzieś idziemy razem - to wszystko co nas łączy oprócz dzieci
Miłość i czułość dla niego nie istnieją.
Dziś wstyd mi.
Żyję bez miłości, bez namiętności obok "super fajnego faceta" na pozór...Jestem kompletnie sama.
Nie mam już sił.
Koleżance poradziłabym, aby uciekała z takiego związku jak najprędzej. Z czasem zawsze jest gorzej!
Ja trochę więcej w związku, właśnie ciche dni.

Reklama

« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • obojetnosc meza
  • obojętność w związku
  • obojętnośc w związku
  • obojetnosc ze strony partnera
  • obojętność ze strony męża
  • wredny maz
  • dlaczego jestem obojetna dla meża
  • odwracanie sie plecami w lozku
  • obojętność w związku aby sie przekonac czy drugiej stronie zalezy
  • kobieta jest obojetna dla meszczyzny
  • kiedy zaczyna nudzic sie zwiazkiem
  • moj maz jest obojetny
  • obojętność męża
  • obojetnosc narzeczonego
  • obojtno w zwizku
Do góry strony: Czy w związku najgorsza jest obojętność?