694
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń38 tys.
  • Odpowiedzi314
  • Ocen na +0
694 ppt ?

Czystość przedmałżeńska - warto? (315)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Czystość przedmałżeńska - warto?

Napisał(a): gość -

22 lata jeszcze bez sexu to miłe, ale czy nie myślisz o tym, co będzie jak po ślubie okaże się , ze totalnie się nie dopasowaliście pod katem sexu. Według mnie jeżeli naprawdę sie kochacie powinnaś zaufać chłopakowi i delikatnie wejść w świat miłych doznań. Pamiętaj o prawidłowym zabezpieczeniu by później nie było żadnych konsekwencji z tej decyzji. Myślę, że jak wspólnie się dopasujecie to będą dla was to miłe chwile. Pozdrawiam i życzę udanej wspólnej drogi życiowej.
INTERIA.PL

Re: Czystość przedmałżeńska - warto?

Napisał(a): gość -

Jeśli boisz się powiedzieć mu co czujesz, to absolutnie nie jest odpowiedni facet do pierwszego razu. Nie wiem czy czekać do ślubu, bo to zależy od wielu czynników, ale na pewno nie warto rezygnować z przekonań z powodu jego aluzji. TO NIE TEN I NIE TERAZ.

Re: Czystość przedmałżeńska - warto?

Napisał(a): gość -

Mam dokładnie identyczną sytuację, byłem pierwszym facetem mojej żony gdyż była wierząca i do 25 roku zycia nie współżyła dopiero ze mną zaczęła, mimo że miała opory ( nie zmusiłem jej) Nie mam jakiś zachcianek, specjalnych, lub większych potrzeb. Po prostu ona ma kompleks że sie nie spełnia i jest gorsza niż moje wcześniejsze. Od jakiegoś czasu zaczyna sie wykręcać że ból głowy itp, Nie ma podstaw do niepokoju bo jeśli chce to szybko łapie o co chodzi jest też otwarta na wiele nowych rzeczy. Tylko te ostatnie wymyślone problemy które ją blokują, (a wiem że są spowodowane tym że nie współżyła wcześniej,brakiem doświadczenia nie wie do końca co i jak itp bo duzo o tym rozmawiamy ) coraz bardziej mnie drażnią. Martwi mnie to bo sfera seksualna jest jedną z płaszczyzn życia i chcąc nie chcąc ma przełożenie na resztę życia w rodzinie. Nie jestem jakimś seksocholikiem myślącym jedną częścią ciała, jednak nie spodziewałem sie takich problemów, Radzę by dobrze sie poznać, czy pasujecie do siebie by pózniej nie było rozczarowania i nieprzyjemności.

Reklama

Re: Czystość przedmałżeńska - warto?

Napisał(a): gość -

JAK to się mówi udany sex to połowa udanego związku, nie rozumiem osób czekających z tym do ślubu. to trochę dziwne bo tak naprawdę do końca życia można mieć kiepski seks i myśleć ze to na prawdę tak wygląda i ze jest nie przyjemne. a prawda jest taka ze jeżeli akceptujemy się seksualnie to powinniśmy próbować i raczej robić to co lubimy i docierać się z partnerem - niestety jeden facet nie jest wstanie sprostać kobiecie. Moja mam 20lat była mężatka gdy ojciec ją opuścił i spotkała nowego partnera powiedziała ze teraz wie co to seks i te 20 lat nie zalicza do złych czy słabych ale w końcu odkryła swoja kobiecość

Re: Czystość przedmałżeńska - warto?

Napisał(a): ankaskakanka1234 -

gość Używane mogą być samochody,kobiety powinny być nówką,wtedy partner nie ma prawa powiedzieć ci - dziwko czy ku--o.
Jeśli naprawdę szanuje Cię jako człowieka nigdy Cię tak nie nazwie. Jeśli Cię nie szanuje i nie kocha to zrobi to choć byś do ślubu z seksem czekała.

Reklama

Re: Czystość przedmałżeńska - warto?

Napisał(a): gość -

gość Kazdy ma wolna wole dana mu od Pana Boga i moze ja wykorzystac dla dobrych rzeczy i zlych takich jak seks przed slubem ktory jest ciezkim grzechem i nieczystoscia poniewaz jest on zarezerwowany tylko dla malżonków wiec trzymaj sie czystosci nawet jak by Twoj chlopak nie uszanowal Twojej decyzji i odszedl poniewaz dziewictwo to wielki skarb nie daj sie skusic do jego utraty,wiara i modlitwa w tym pomoze i nie słuchaj ludzi ktorych zwiodł Szatan!!!
Słuchaj gościu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mam 63 lata.Jestem kobietą - obecnie wdową (mąż nie żyje od 15tu lat).Był moim pierwszym i jedynym mężczyzną. Ale był zazdrosny. Ok. 25 lat po ślubie skatował mnie za to że mam faceta i że się puszczam. Przez wiele dni chodziłam posiniaczona tylko dlatego że coś się ubzdurało mojemu kochającemu mężowi. ( Bo on mnie kochał niewyobrażalnie) I wtedy się "puściłam". Dokładnie 28 lat i 7 m-cy po ślubie, pierwszy raz w moim życiu. A teraz mąż nie żyje, ja się nadal puszczam z tym samym facetem i jest mi dobrze. Dlatego uważam że należy spróbować seksu przed ślubem. Choćby po to żeby jakiś dureń -kochający mąż nie katował nas za coś czego nie zrobiłyśmy. A modlitwa to może Ci pomóc się wyciszyć i nic więcej.

Re: Czystość przedmałżeńska - warto?

Napisał(a): gość -

Cóż... Temat wraca i będzie wracał. To chyba normalne skoro normalnym jest, że człowiek jest istotą seksualną. W Polsce niestety istoty seksualne są na jednym krańcu moralności, a na drugim są Katolicy. Nie chcę nikogo urazić, ale jak wytłumaczyć fakt, że religia zakłada, że jak ktoś współżyje przed ślubem to nie szanuje siebie i drugiej osoby, a co najśmieszniejsze zakłada, że tych osób będzie więcej bo to przecież nie jest małżeństwo. Tak jakby małżeństwo kiedykolwiek zakładało wierność. Jeżeli dwoje ludzi naprawdę się kocha, są dojrzali i odpowiedzialni, to głupotą jest sądzić, że po ślubie coś się zmieni. Bo niby co ma się zmienić? Będziemy bardziej wierni, bardziej moralni? Moralność to też nasze sumienie, a nie tylko zasady panujące w tej czy innej religii. Nie można nikomu powiedzieć "masz uważać to za grzech" bo to on musi o tym zadecydować.
Poza tym, mam 23 lata i kocham się z moim chłopakiem od czterech. NIE mam innego, NIE chcę mieć innego i nawet NIE MYŚLĘ żeby mieć innego. Czemu? Bo go kocham i jest mi z nim dobrze. Byliśmy dla siebie pierwsi i niedługo bierzemy ślub.
A wszystkim tym, którzy ciągle powtarzają, że dziewictwo jest największą wartością dla dziewczyny chciałabym przypomnieć, że wartość jest czymś bardzo subiektywnym. Tylko ci, którzy tego nie rozumieją mogą kogoś potępiać tylko dlatego, że postępuje inaczej niż oni. Ja nie umiem sobie wyobrazić strachu dziewczyny przed pierwszym razem kiedy wie, że po pierwsze - musi to zrobić bo to jej mąż, a po drugie - że związała się z tym człowiekiem na całe życie i tylko z nim będzie to robiła. To może i piękne, bo jest piękne być dla kogoś pierwszym, ale zawsze ktoś dla kogoś jest tym pierwszym. Małżeństwo niczego nie zmienia. Jest scementowaniem związku, ale nie gwarancją szczęścia, a tym bardziej wierności i miłości.
Sami się chyba zgodzicie ze mną, że ludzie innych religii niczym się pod tym względem od nas nie różnią. Tak samo potrafią kochać i szanować drugiego człowieka jak Chrześcijanie.

Reklama

Re: Czystość przedmałżeńska - warto?

Napisał(a): gość -

koniecznie posłuchaj sobie w necie Księdza Piotra Pawlukiewicza!!! Na przykład: Seks - poezja czy rzemiosło!!! Lub innych o relacjach damsko-męskich czy o narzeczeństwie. I nie słuchaj rad ludzi, którzy rzucają się bezmyślnie na życie - seks- to dziedzina przepiękna, ale tylko wtedy gdy jest mądrze przeżyta.
Koniecznie posłuchaj tego, co polecam, wtedy podejmij decyzję. Ja słuchałam i jestem szczęśliwa kawał czasu. O to co piękne i prawdziwe warto walczyć, Wtedy też będzie też trwałe.
Wierz mi, dziewczyno, masz swój rozum, który czuwa nad sercem - uczucia (zwłaszcza fascynacji i euforii) przemijają, a utrwalają to więzi, których seks nie daje. Seks więzi nie tworzy (CHYBA ŻE EROTYCZNĄ), a może je nawet zniszczyć. Zwłaszcza, gdy się go uprawia jak rolę, a nie przeżywa jako świętość z ukochanym mężczyzną
I PRAWDZIWA MIŁOŚĆ NIGDY NIE WYMAGA WYPRÓBOWYWANIA. PRÓBOM PODDAJEMY NIE UCZUCIA A LUDZI - SPRAWDZAMY CZY SĄ ONI W STANIE SPROSTAĆ NASZYM EGOIZMOM, WYOBRAŻENIOM O ZWIĄZKU ITD. NIE DAJ SIĘ OSZUKAĆ - Z ŻYCIA TRZEBA CZERPAĆ PEŁNYMI GARŚCIAMI, ALE JAK TRAFI SIĘ NA OSET...WIESZ ŻE NIE MOŻESZ ZACISKAĆ DŁONI, ŻE TO NIE DLA CIEBIE. UWIERZ W SWOJĄ MĄDROŚĆ. Pozdrawiam

Re: Czystość przedmałżeńska - warto?

Napisał(a): gość -

koniecznie posłuchaj sobie w necie Księdza Piotra Pawlukiewicza!!! Na przykład: Seks - poezja czy rzemiosło!!! Lub innych o relacjach damsko-męskich czy o narzeczeństwie. I nie słuchaj rad ludzi, którzy rzucają się bezmyślnie na życie - seks- to dziedzina przepiękna, ale tylko wtedy gdy jest mądrze przeżyta.
Koniecznie posłuchaj tego, co polecam, wtedy podejmij decyzję. Ja słuchałam i jestem szczęśliwa kawał czasu. O to co piękne i prawdziwe warto walczyć, Wtedy też będzie też trwałe.
Wierz mi, dziewczyno, masz swój rozum, który czuwa nad sercem - uczucia (zwłaszcza fascynacji i euforii) przemijają, a utrwalają to więzi, których seks nie daje. Seks więzi nie tworzy (CHYBA ŻE EROTYCZNĄ), a może je nawet zniszczyć. Zwłaszcza, gdy się go uprawia jak rolę, a nie przeżywa jako świętość z ukochanym mężczyzną
I PRAWDZIWA MIŁOŚĆ NIGDY NIE WYMAGA WYPRÓBOWYWANIA. PRÓBOM PODDAJEMY NIE UCZUCIA A LUDZI - SPRAWDZAMY CZY SĄ ONI W STANIE SPROSTAĆ NASZYM EGOIZMOM, WYOBRAŻENIOM O ZWIĄZKU ITD. NIE DAJ SIĘ OSZUKAĆ - Z ŻYCIA TRZEBA CZERPAĆ PEŁNYMI GARŚCIAMI, ALE JAK TRAFI SIĘ NA OSET...WIESZ ŻE NIE MOŻESZ

Re: Czystość przedmałżeńska - warto?

Napisał(a): gość -

Ja słuchałam. Szczerze? Jest zbyt dużo przypadków w zasięgu mojego wzroku i słuchu osób, które są nieszczęśliwe w małżeństwach bo czekały z seksem do ślubu żebym mogła dać taką radę jak Ty. Dla mnie Kościół przestał patrzeć na człowieka. Większość wierzących dziewczyn, które fanatycznie wyznawało kiedyś wiarę teraz wypłakuje mi się w ramię bo inaczej to sobie wyobrażały. No cóż. Czasem po prostu naprawdę warto się zastanowić czy czystość jest ważna tylko dla otoczenia czy też dla Ciebie? I co w ogóle za sformułowanie "czystość"? Przecież to już samo w sobie ma taki wydźwięk pejoratywny, że trudno nie uważać tego za grzech nawet jeśli myśli się inaczej. Tak samo "kohabitacja". Ja już nie "mieszkam z kimś" ale "kohabituję". To się nazywa "samoregulacja zachowania" - ocena nie jest z zewnątrz, ale z wewnątrz. Musisz się pilnować żeby nie kohabitować. Aż mi się zrymowało to chore określenie XD

Re: Czystość przedmałżeńska - warto?

Napisał(a): ankaskakanka1234 -

gość koniecznie posłuchaj sobie w necie Księdza Piotra Pawlukiewicza!!! Na przykład: Seks - poezja czy rzemiosło!!! Lub innych o relacjach damsko-męskich czy o narzeczeństwie. I nie słuchaj rad ludzi, którzy rzucają się bezmyślnie na życie - seks- to dziedzina przepiękna, ale tylko wtedy gdy jest mądrze przeżyta.
Koniecznie posłuchaj tego, co polecam, wtedy podejmij decyzję. Ja słuchałam i jestem szczęśliwa kawał czasu. O to co piękne i prawdziwe warto walczyć, Wtedy też będzie też trwałe.
Wierz mi, dziewczyno, masz swój rozum, który czuwa nad sercem - uczucia (zwłaszcza fascynacji i euforii) przemijają, a utrwalają to więzi, których seks nie daje. Seks więzi nie tworzy (CHYBA ŻE EROTYCZNĄ), a może je nawet zniszczyć. Zwłaszcza, gdy się go uprawia jak rolę, a nie przeżywa jako świętość z ukochanym mężczyzną
I PRAWDZIWA MIŁOŚĆ NIGDY NIE WYMAGA WYPRÓBOWYWANIA. PRÓBOM PODDAJEMY NIE UCZUCIA A LUDZI - SPRAWDZAMY CZY SĄ ONI W STANIE SPROSTAĆ NASZYM EGOIZMOM, WYOBRAŻENIOM O ZWIĄZKU ITD. NIE DAJ SIĘ OSZUKAĆ - Z ŻYCIA TRZEBA CZERPAĆ PEŁNYMI GARŚCIAMI, ALE JAK TRAFI SIĘ NA OSET...WIESZ ŻE NIE MOŻESZ ZACISKAĆ DŁONI, ŻE TO NIE DLA CIEBIE. UWIERZ W SWOJĄ MĄDROŚĆ. Pozdrawiam
Zawsze mnie śmieszy jak jakiś ksiądz katolicki czyli facet, który nigdy z żadną kobietą nie była, a przynajmniej w myśl wyznawanych przez siebie zasad nigdy z żadną kobietą nie powinien być,, wypowiada się na temat seksu, rodziny, wychowania dzieci, stosunków między małżonkami czy partnerami.

Re: Czystość przedmałżeńska - warto?

Napisał(a): gość -

ja też jestem w podobnej sytuacji - choć nie znoszę słowa DZIEWICA, ani też CZYSTOŚĆ. To niby oznacza, że gdybym uprawiała seks była bym brudna?? Niby z jakiego powodu? przecież takimi zostaliśmy stworzeni (pomijam osoby aseksualne). Inną rzeczą jest, że nawet jeśli nie czeka się do ślubu a jest z kimś już jakiś czas, to facet powinien chociaż docenić to, ze jesteś jego pierwszą...Ja ze swoim zerwałam po długim związku, bo próbował praktycznie siłą zmuszać mnie do seksu, miał gdzieś moje zdanie na ten temat, mówił jedno - "tak kotuś, zrobimy jak zechcesz", a każdego dnia jego czyny świadczyły o tym, że miał daleko w czterech literach co ja sądzę. Ignorowałam to długo, bo go kochałam, ale pewnego dnia rozsądek wziął górę. Choć była to jego jedna z nielicznych wad ale jednak bardzo ważna, bo co? kiedyś np. po urodzeniu dziecka, czy z jakiegoś innego powodu (zagrożona ciąża np.) nie mogłabym się z nim kochać, to poszedłby do innej albo do burdelu np.?? żyjemy w szalonych czasach ale trzeba jednak zachować odrobinę rozsądku. Gdyby nie robił tego "na siłę" pewnie prędzej czy później przełamała bym się i zaczęlibyśmy współżyć a tak wyszło jak wyszło. Nie szukam księcia na białym koniu ani nie składałam ślubów czystości do ślubu, ale uważam, że jako kobiecie szacunek mi się należy. (Facetowi naturalnie też, ale o tym, że ja nie zmuszałam go siłą do seksu chyba nie muszę wspominać). Zrobisz jak zechcesz, ale nie słuchaj innych tylko porozmawiaj szczerze z chłopakiem i decyzje podejmijcie sami. Z resztą to widać i można dość łatwo stwierdzić czy facet Cię szanuje czy nie. Pozdrawiam.

Re: Czystość przedmałżeńska - warto?

Napisał(a): Heavenfire -

Nie wiem jak to jest z innymi religiami,ale kościół katolicki ma pierdolca na punkcie seksu.
Wychodzi na to,że po wierze w Boga seks jest dla nich najważniejszy.
Dziewictwo to czystość itp.brednie a jak seks to tylko po ślubie i to w taki sposób aby nie był on"perwersyjny".
Wielcy kapłani seksuolodzy ustalili nawet,że Maryja jest dalej dziewicą.Ciekaw jestem jakich metod"badawczych" użyli?
Od momentu poczęcia Jezusa do potwierdzenia "czystości" jego matki upłynęło blisko 1900 lat.Nie mogli też sprawdzić własnoręcznie,albowiem Maria za życia została zabrana do Nieba.

Klechy straszą piekłem za wszelkie odstępstwa od ich nauk,a sami w większości zachowują się jak banda dewiantów,najczęściej pedofili.

To że ktoś chce być dziewicą czy prawiczkiem,nie powinien zależeć od względów religijnych a od decyzji danej osoby.

Re: Czystość przedmałżeńska - warto?

Napisał(a): gość -

Dziewczyno. Szczerze radzę nie spiesz się. Jeśli z jego strony jest to prawdziwa miłość to poczeka do ślubu. A jeśli będzie natarczywy to dowiedzie, że zależy mu tylko na seksie i zaliczeniu kolejnej dziewczyny. Nie wierz w te wszystkie bzdury, że trzeba sprawdzić czy pasujecie do siebie. Tak piszą tylko ci co sami sobie zniszczyli życie uprawiając seks przedmałżeński. Taki seks to przede wszystkim krzywda dla siebie. Jak jest prawdziwa miłość to później w sferze seksualnej zawsze się dopasujecie. Najważniejsza jest miłość i nie daj się otumanić tekstom typu "daj dowód miłości" Prawdziwy dowód miłości, przede wszystkim z jego strony to cierpliwość i uszanowanie twojej niewinności. Powinien Cię po rękach całować za twoją niewinność. Bardzo ważna jest też nasza wiara chrześcijańska a co za tym idzie seks ale po ślubie i to jest naprawdę bardzo piękne. Wierz mi, nie ma nic piękniejszego niż ten pierwszy raz, ale ze świadomością, że oddajesz się temu jedynemu, któremu ślubowałaś w kościele. A może poszukasz sobie mężczyzny, który też tylko na Ciebie czeka i nie będzie natarczywie domagał się seksu. Są jeszcze tacy mężczyźni w tym popsutym świecie. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i nie daj się otumanić gadkom o używaniu życia. Najważniejsza jest miłość.
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • czystość przedmałżeńska forum
  • forum zycie w czystosci a wakqcje
  • czysto przedmaeska forum
Do góry strony: Czystość przedmałżeńska - warto?