46
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń2 tys.
  • Odpowiedzi19
  • Ocen na +0
46 ppt ?

Dlaczego stara miłość nie rdzewieje (20)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Dlaczego stara miłość nie rdzewieje

Napisał(a): Gość -

W liceum zawsze podobał mi się pewien chłopak, nigdy nie byliśmy parą, ale coś między nami iskrzyło. Nasze drogi się rozeszły, ale wciąż miałam go w pamięci. Spotkaliśmy się po latach i mimo, że każde z nas ma swoje rodziny i ustabilizowane życie ja ciągle za nim szaleję. Dlaczego stara miłość nie rdzewieje? Jak o nim wreszcie zapomnieć? Nie mogę tak żyć, wciąż marzę by być z nim.
INTERIA.PL

Re: Dlaczego stara miłość nie rdzewieje

Napisał(a): Gość -

To co napiszę, jest chamskie....wiem..........
Przespać się z nim, poznać go.....i czar pryśnie.........
Widzisz to co chcesz...młodzieńcze zauroczenie.....tęsknotę....marzenie.......
Gdybyś wtedy z nim została, jak było by dziś? Tęskniła byś za kimś innym..........
To co wyżej pisze Renee.....to czysta prawda........:)
Może niestety.........................:)

Reklama

Re: Dlaczego stara miłość nie rdzewieje

Napisał(a): Gość -

renee gloryfikujesz to uczucie bo jak sama piszesz nigdy nie byliście parą.Może zostaw to tak jak jest jako piękne wspomnienie, bo życie weryfikuje marzenia.
>>O wspomienia też sa wazne nawet bardzo -jeszcze pozytywne:)))))

Reklama

Re: Dlaczego stara miłość nie rdzewieje

Napisał(a): Jankat54 -

Czytałam w powieści Sienkiewicza, nie pamiętam tytułu, że każdy z nas ma tu na ziemi osobę,
która jest jego drugą połówką. Za tą osobą się całe życie tęskni, gdy się jest związanym z kimś innym. Czasami się zdarza, że ludzie mają to szczęście, aby z tym kimś być przez całe życie.
Ale to już prawdziwi farciarze i tylko można im pozazdrościć. Czy Sienkiewicz miał rację...chyba tak. Ja też znam takiego kogoś za kim przez całe życie tęsknię, choć jestem z kimś innym.
Ale można tak przeżyć nawet całe życie i nic się przecież nie stanie, jest w nas tylko smutek i żal, ale lepiej o tym nie myśleć , jest wtedy lżej na sercu. Pozdrawiam Ciebie.

Re: Dlaczego stara miłość nie rdzewieje

Napisał(a): Malwiska -

Witam
Wstyd pisac ale ja tez mam ten problem. W szkole bylam bardzo zakochana w pewnym chlopaku bylismy para 1,5 roku i bylo cudownie...... niestety nastapilo rozstanie i On wrocil do bylej. Teraz mija 15 lat jak Go nie widzialam, wiem ze ma rodzine, ja zreszta tez, ale wciaz mysle jak Go odzyskac:-((( Moj obecny partner jest wspanialym facetem ale coz marze tesknie za innym..... Nie wiem jak sobie z tym poradzic i ciesze sie ze poruszylas ten temat.

Reklama

Re: Dlaczego stara miłość nie rdzewieje

Napisał(a): gość -

I ja mam podobnie. Kocham mojego męża najmocniej na świecie i nie zamieniłabym go na nikogo innego a mimo to czasami łapię się na tym, że porównuję go z moją miłością z dawnych lat. Chociażby ostatnio wybraliśmy się na weekend w góry, mój mąż lubi "oglądać" górki z dołu. Za nic nie mogłam wyciągnąć go chociaż na najniższy pagórek. I wtedy przemknęło mi przez głowę wspomnienie jak z byłym chłopakiem przemierzaliśmy szczyty. Z plecakami, z konserwami, w podartych trampkach...tacy szczęśliwi. Ale zaraz stanął mi przed oczami mój mąż, który jest cudownym człowiekiem, ciepłym, dobrym, który dba o mnie najmocniej na świecie. I w takich sytuacjach robi mi się wstyd za chwilę słabości. Bo czy warto wracać do tego co było? Skoro tamto się skończyło to widocznie nie było takie idealne:)
Tak to już z nami jest, że po latach idealizujemy nasze byłe związki - zapominamy o tym co złe a pamiętamy tylko to co dobre! Więc takie porównania nie mają sensu. Dbajmy i pielęgnujmy to co mamy obecnie, zwłaszcza gdy jesteśmy szczęśliwi i kochamy tą drugą osobę, którą wybraliśmy sobie na życiowego partnera. Taka moja rada.
Miłego dnia:):):)

Re: Dlaczego stara miłość nie rdzewieje

Napisał(a): Gość -

gość I ja mam podobnie. Kocham mojego męża najmocniej na świecie i nie zamieniłabym go na nikogo innego a mimo to czasami łapię się na tym, że porównuję go z moją miłością z dawnych lat. Chociażby ostatnio wybraliśmy się na weekend w góry, mój mąż lubi "oglądać" górki z dołu. Za nic nie mogłam wyciągnąć go chociaż na najniższy pagórek. I wtedy przemknęło mi przez głowę wspomnienie jak z byłym chłopakiem przemierzaliśmy szczyty. Z plecakami, z konserwami, w podartych trampkach...tacy szczęśliwi. Ale zaraz stanął mi przed oczami mój mąż, który jest cudownym człowiekiem, ciepłym, dobrym, który dba o mnie najmocniej na świecie. I w takich sytuacjach robi mi się wstyd za chwilę słabości. Bo czy warto wracać do tego co było? Skoro tamto się skończyło to widocznie nie było takie idealne:)
Tak to już z nami jest, że po latach idealizujemy nasze byłe związki - zapominamy o tym co złe a pamiętamy tylko to co dobre! Więc takie porównania nie mają sensu. Dbajmy i pielęgnujmy to co mamy obecnie, zwłaszcza gdy jesteśmy szczęśliwi i kochamy tą drugą osobę, którą wybraliśmy sobie na życiowego partnera. Taka moja rada.
Miłego dnia:):):)
Wspomnień czar:) dobrze je mieć:) byleby prawidlowo oceniać rzeczywistość i swego partnera

Re: Dlaczego stara miłość nie rdzewieje

Napisał(a): gość -

renee
gość I ja mam podobnie. Kocham mojego męża najmocniej na świecie i nie zamieniłabym go na nikogo innego a mimo to czasami łapię się na tym, że porównuję go z moją miłością z dawnych lat. Chociażby ostatnio wybraliśmy się na weekend w góry, mój mąż lubi "oglądać" górki z dołu. Za nic nie mogłam wyciągnąć go chociaż na najniższy pagórek. I wtedy przemknęło mi przez głowę wspomnienie jak z byłym chłopakiem przemierzaliśmy szczyty. Z plecakami, z konserwami, w podartych trampkach...tacy szczęśliwi. Ale zaraz stanął mi przed oczami mój mąż, który jest cudownym człowiekiem, ciepłym, dobrym, który dba o mnie najmocniej na świecie. I w takich sytuacjach robi mi się wstyd za chwilę słabości. Bo czy warto wracać do tego co było? Skoro tamto się skończyło to widocznie nie było takie idealne:)
Tak to już z nami jest, że po latach idealizujemy nasze byłe związki - zapominamy o tym co złe a pamiętamy tylko to co dobre! Więc takie porównania nie mają sensu. Dbajmy i pielęgnujmy to co mamy obecnie, zwłaszcza gdy jesteśmy szczęśliwi i kochamy tą drugą osobę, którą wybraliśmy sobie na życiowego partnera. Taka moja rada.
Miłego dnia:):):)
Wspomnień czar:) dobrze je mieć:) byleby prawidlowo oceniać rzeczywistość i swego partnera
Pewnie! Wspomnienia warto mieć i warto do nich wracać. Ale nie wolno przekroczyć magicznej linii kiedy to wspomnienia biorą górę nad rzeczywistością! Bo za kilka, kilkanaście lat może się okazać, że zrujnowaliśmy życie sobie i komuś jedynie dla garści wspomnień. Warto?

Re: Dlaczego stara miłość nie rdzewieje

Napisał(a): gość -

gość I ja mam podobnie. Kocham mojego męża najmocniej na świecie i nie zamieniłabym go na nikogo innego a mimo to czasami łapię się na tym, że porównuję go z moją miłością z dawnych lat. Chociażby ostatnio wybraliśmy się na weekend w góry, mój mąż lubi "oglądać" górki z dołu. Za nic nie mogłam wyciągnąć go chociaż na najniższy pagórek. I wtedy przemknęło mi przez głowę wspomnienie jak z byłym chłopakiem przemierzaliśmy szczyty. Z plecakami, z konserwami, w podartych trampkach...tacy szczęśliwi. Ale zaraz stanął mi przed oczami mój mąż, który jest cudownym człowiekiem, ciepłym, dobrym, który dba o mnie najmocniej na świecie. I w takich sytuacjach robi mi się wstyd za chwilę słabości. Bo czy warto wracać do tego co było? Skoro tamto się skończyło to widocznie nie było takie idealne:)
Tak to już z nami jest, że po latach idealizujemy nasze byłe związki - zapominamy o tym co złe a pamiętamy tylko to co dobre! Więc takie porównania nie mają sensu. Dbajmy i pielęgnujmy to co mamy obecnie, zwłaszcza gdy jesteśmy szczęśliwi i kochamy tą drugą osobę, którą wybraliśmy sobie na życiowego partnera. Taka moja rada.
Miłego dnia:):):)
dawno nie czytałem takiego fajnego i życiowego komentarza... brawo...

Re: Dlaczego stara miłość nie rdzewieje

Napisał(a): gość -

gość I ja mam podobnie. Kocham mojego męża najmocniej na świecie i nie zamieniłabym go na nikogo innego a mimo to czasami łapię się na tym, że porównuję go z moją miłością z dawnych lat. Chociażby ostatnio wybraliśmy się na weekend w góry, mój mąż lubi "oglądać" górki z dołu. Za nic nie mogłam wyciągnąć go chociaż na najniższy pagórek. I wtedy przemknęło mi przez głowę wspomnienie jak z byłym chłopakiem przemierzaliśmy szczyty. Z plecakami, z konserwami, w podartych trampkach...tacy szczęśliwi. Ale zaraz stanął mi przed oczami mój mąż, który jest cudownym człowiekiem, ciepłym, dobrym, który dba o mnie najmocniej na świecie. I w takich sytuacjach robi mi się wstyd za chwilę słabości. Bo czy warto wracać do tego co było? Skoro tamto się skończyło to widocznie nie było takie idealne:)
Tak to już z nami jest, że po latach idealizujemy nasze byłe związki - zapominamy o tym co złe a pamiętamy tylko to co dobre! Więc takie porównania nie mają sensu. Dbajmy i pielęgnujmy to co mamy obecnie, zwłaszcza gdy jesteśmy szczęśliwi i kochamy tą drugą osobę, którą wybraliśmy sobie na życiowego partnera. Taka moja rada.
Miłego dnia:):):)
A juz myslalam, ze to forum na psy schodzi. Brawo za taki udany komentarz. Zgadzam sie w 100%. Oby wiecej takich osobek na tym forum, Az milo sie czyta.

Re: Dlaczego stara miłość nie rdzewieje

Napisał(a): Amazonka87654321 -

MonikaWa W liceum zawsze podobał mi się pewien chłopak, nigdy nie byliśmy parą, ale coś między nami iskrzyło. Nasze drogi się rozeszły, ale wciąż miałam go w pamięci. Spotkaliśmy się po latach i mimo, że każde z nas ma swoje rodziny i ustabilizowane życie ja ciągle za nim szaleję. Dlaczego stara miłość nie rdzewieje? Jak o nim wreszcie zapomnieć? Nie mogę tak żyć, wciąż marzę by być z nim.
dobrze powiedzialas ..masz w pamieci i tj.ok tak zachowaj a co znaczy szaleje? powinnas zrozumiec,ze jego wiezy rodzinne sa nierozerwalne,ze ma zobowiazania,wspolny majatek,dzieci ...wiele takich zwiazkow odzylo a to za sprawa NK tylko to nie powod,zeby pragnac i zdobywac...miej go w pamieci, pozwol mu zyc i niczego wiecej nie rob...mialam podobnie nie rozumialam tego...teraz pojmuje te sprawy juz inaczej....ale tez nie chce sie z nim spotkac choc to nieuchronne(w tlumie ludzi mozna sie zgubic) i nie ciekawi mnie co mialby ewentualnie do powiedzenia...nie interesuje mnie juz jego historia i powody dla ktorych tak a nie inaczej sie zachowal..odpusc sobie

Re: Dlaczego stara miłość nie rdzewieje

Napisał(a): Gość -

gość
renee
gość I ja mam podobnie. Kocham mojego męża najmocniej na świecie i nie zamieniłabym go na nikogo innego a mimo to czasami łapię się na tym, że porównuję go z moją miłością z dawnych lat. Chociażby ostatnio wybraliśmy się na weekend w góry, mój mąż lubi "oglądać" górki z dołu. Za nic nie mogłam wyciągnąć go chociaż na najniższy pagórek. I wtedy przemknęło mi przez głowę wspomnienie jak z byłym chłopakiem przemierzaliśmy szczyty. Z plecakami, z konserwami, w podartych trampkach...tacy szczęśliwi. Ale zaraz stanął mi przed oczami mój mąż, który jest cudownym człowiekiem, ciepłym, dobrym, który dba o mnie najmocniej na świecie. I w takich sytuacjach robi mi się wstyd za chwilę słabości. Bo czy warto wracać do tego co było? Skoro tamto się skończyło to widocznie nie było takie idealne:)
Tak to już z nami jest, że po latach idealizujemy nasze byłe związki - zapominamy o tym co złe a pamiętamy tylko to co dobre! Więc takie porównania nie mają sensu. Dbajmy i pielęgnujmy to co mamy obecnie, zwłaszcza gdy jesteśmy szczęśliwi i kochamy tą drugą osobę, którą wybraliśmy sobie na życiowego partnera. Taka moja rada.
Miłego dnia:):):)
Wspomnień czar:) dobrze je mieć:) byleby prawidlowo oceniać rzeczywistość i swego partnera
Pewnie! Wspomnienia warto mieć i warto do nich wracać. Ale nie wolno przekroczyć magicznej linii kiedy to wspomnienia biorą górę nad rzeczywistością! Bo za kilka, kilkanaście lat może się okazać, że zrujnowaliśmy życie sobie i komuś jedynie dla garści wspomnień. Warto?
Bardzo mądry komentarz. "Więc zostaje tylko to :parę zdjęć i kilka miejsc.Wiara w ciszę ,że nie kłamie nikt.Znów nie zabiję nocy.."-Wilki- Tak mi się przypomniało ,he he


« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • wspomnienia starej milosci forum
Do góry strony: Dlaczego stara miłość nie rdzewieje