80
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń40
  • Odpowiedzi80
  • Ocen na +0
80 ppt ?

DOPALACZE - zakazać czy zaakceptować? (81)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
INTERIA.PL

Re: DOPALACZE - zakazać czy zaakceptować?

Napisał(a): Gość -

Ludzie o czym wy wg piszecie?? Owszem zgadzam się, że ludzi mniej wykształconych i mądrych jest mniej obecnie w Polsce, ale czy to chodzi tylko o to... Jeśli będzie chciał zacząć brać to będzie brał... I nie zależy to od pochodzenia wykształcenia czy kasy.... Na to zawsze się znajdą jelenie.... Czy z dobrego domu czy nie... A jeśli chcecie zakazywać to zacznijcie od zasranych papierosów, które niszczą nie tylko tych, którzy palą....I alkoholu też.... Ludzie mordują i szaleją pod wpływem alkoholu również, a nawet częściej niż po zapaleniu skręta... I nie pieprzcie teraz o tym jak dopalacze niszczą zdrowie i mózgi.... Każdy ma swoje sumienie.... Czy ja usunę ciążę czy pozwolę matkę odpiąć od maszyny to jest moja sprawa bo to ja będę z tym żyła i ja będę później się z tego spowiadała tam u góry.... I co komu do tego? A jeśli już tak boicie się o swoje dzieci to pilnujcie ich a nie pozawalajcie na włóczenie się po nocach.... Czy kupi w sklepie czy od dilera i tak jak będzie chciał spróbuje.... I nie prawdą jest, że w sklepie będzie bardziej dostępne wyjdź na ulice i popatrz dobrze dostaniesz wszystko....

Re: DOPALACZE - zakazać czy zaakceptować?

Napisał(a): Gość -

Hyhyhy! Cóż, jeśli chodzi o ofiary śmiertelne i koszty społeczne związane z ich legalnym obrotem w Polsce, to alkohol zapewne bije na głowę nie tylko dopalacze, ale i marihuanę. Butaprenem też można się naćpać -zakazujemy? Gałką muszkatołową też - zakazujemy? Muchomorem czerwonym też - zakazujemy? Ale chlanie jest nietykalne - wszak to taka Polska tradycja. Niech ludzie chlają na umór, ważne żeby tylko ta wstrętna i niebezpieczna marihuana była nielegalna... Chlania nie zakażą, bo przecież sami chlają, a czymś zresetować się trzeba... Ale nic to, najważniejsze, żeby marihuana była nielegalna... Lubię czytać te głupoty wypisywane przez zwolenników alkoholu i jednoczesnych przeciwników marihuany : D Ale taka postawa to chyba norma w kraju, w którym pijaństwo ma długą tradycję, a na pijaka patrzy się z dobrodusznym uśmieszkiem...

Reklama

Re: DOPALACZE - zakazać czy zaakceptować?

Napisał(a): Gość -

a leki wydawane przez lekarzy na racepte są bezpieczniejsze ? np psychotropy na depresjePotrafia tak ogłupić ,że można sie stać prawie jak rosliną tez ociązeja serce wątrobe nerki itp....po dopalaczachchociarz lepiej sie czujemy!!! ja biore energonix w kapsułkach kupiony w sklepie z odżywkami i jakoś po zażywaniu rocznym jakoś nic mi nie dolega mam zdrowe serce i inne organy...

Reklama

Re: DOPALACZE - zakazać czy zaakceptować?

Napisał(a): Gość -

wypadki smiertelne nie są udowodnione a wiecej ludzi umiera dziennie przez alkohol i papierosy niz przez dopalacze - to jest społecznie akceptowane???Ponadto jak ktos zje 30 aspiryn tez moze zejsc...Ustawa z dn.25.08.2010 zakazuje handlu mefedronem juz jest czarny rynek panstwo nie ma z tego grosza podatku wrecz musi łapac aresztowac sadzic handlarzy mefedronem a ten kto ma to kupic i tak kupi!!!!!!!!!Wycofanie dopalaczy to miliardy zl w prezencie dla grup przestepczych...

Reklama

Re: DOPALACZE - zakazać czy zaakceptować?

Napisał(a): Gość -

Nie wiadomo co to za g... Ja mam dość liberalne podejście do środków otępiających umysły ale to co się działo w moim łbie i ciele po wypaleniu czterech czy pięciu buchów któregoś z tych dopalaczy... Syf! Uczucie kompletnego braku kontroli nad sobą, świadomość zbliżającej się śmierci, serducho wali tak szybko że naprawdę trudno się uspokoić, wszystko wydaje się być spowolnione (z tym że slowmot przy paleniu trawki jest zupełnie czym innym!! to przypomina jakby cię ktoś przywiązał głową w dół do masztu na statku i naćpał kofeiną), straszne lęki, ataki paniki, możliwość bardzo nieprzyjemnego wkręcenia się w negatywne emocje. Ktoś kto ma słabą odporność psychiczną, niemożliwą do stwierdzenia nadwrażliwość na któryś z dziwacznych składników lub jest po prostu wrażliwy może zrobić sobie krzywdę. Na przykład kiedy "mądrzy" kumple namówią koleżankę która nie ma żadnych nałogów i żadnego doświadczenia z chociażby paleniem trawki. Jestem pewien, że taka osoba będzie przekonana że potrzebuje pilnej pomocy pogotowia ratunkowego, co może być jak najbardziej prawdą i naprawdę nie przesadzam.. Trudno być twardzielem w takim stanie lub obserwując osobę dla której już samo oddychanie wydaje się przedsięwzięciem ponad siły - możecie mi wierzyć.

Nic przyjemnego, stres niewyobrażalny, dwugodzinne tortury z przyjemnym schodzeniem - bardziej z powodu ulgi, że to już koniec niż rzekomo relaksującego działania. Już wolę nie wiedzieć co robi z łbem mefedron albo inne podobne syfy. Zakazać jak najbardziej, próbujcie na własną odpowiedzialność i bardzo ostrożnie. Bo i tak spróbujecie wedle woli. Uczcie się jednak czasami na głupocie innych (również mojej) bo dałem się nabrać. Za to: sadzić, palić, zalegalizować! albo iść na stary, dobry, sprawdzony... browar.

Pozdro.

Re: DOPALACZE - zakazać czy zaakceptować?

Napisał(a): Gość -

NA POCZATEK DOPALACZE A POZNIEJ CO MIEKKIE NARKOTYKI A GDY ONE PRZSTANA DZIALAC TO SIEGNA PO TWARDE?????
TE CALE DOPALACZE TO POPROSTU ROBIENIE DROGI DEALEROM NARKOTYKOWYM I SZYKOWANIE NOWYCH ODBIORCOW
A PRAWDE MOWIAC TO CZY JE ZAAKCEPTUJEMY CZY TEZ ZAKAZEMY ICH SPRZEDAZ LEGALNA TO I TAK MLODZI LUDZIE CHOC NIE TYLKO BEDA JE NABYWAC TYLKO ZE W INNY SPOSOB -NIELEGALNY TAK JAK TO MA SIE DO INNYCH SRODKOW ODURZAJACYCH

Re: DOPALACZE - zakazać czy zaakceptować?

Napisał(a): Gość -

Hipokryzja naszego panstwa nie ma granic. Mowi o szkodliwosci dopalaczy, w majestacie prawa trujac nas alkoholem. Z prostego powodu, grubo na tym zarabia. Etanol jest powodem 5% wszystkich zgonow. Oznacza to ze pare tysiecy ludzi w polsce ginie z powodu alkoholu. Jesli doliczyc do tego wypadki po pijanemu, maltretowanie rodziny, itp to mamy obraz "legalnego" i "bezpiecznego" srodka ktore serwuje nam panstwo. Bez ogrodek ostatnio wypowiadal sie minister gospodarki rosji: obywatele, pijcie i palcie wiecej, rassija tego potrezbuje :) Nie wazne jest to ze srednia zycia rosjanina jest o 17 lat mniejsza niz przecietnego europejczyka. Wazne aby panstwo zarabialo. W dupie maja wasze zdrowie!

Re: DOPALACZE - zakazać czy zaakceptować?

Napisał(a): Gość -

STOP dopalaczom, a raczej ludziom, którzy dorabiają się bez skrupułów na zdrowiu i życiu naszych dzieci, śmieją się nam w twarz twierdząc, że sprzedają artykuły "kolekcjonerskie" z drugiej strony doskonale wiedząc o tym, że tak nie jest, że młodzi ludzie, dzieci trują się tym świństwem, ale czy to ma dla nich znaczenie? Nie, liczy się kasa. Jak zakłamani są Ci sprzedawcy śmierci, tak ŚMIERCI !!! Papierosy, alkohol są złe i czynią od lat spustoszenie, ale to nie znaczy, że powinno się "legalizować" kolejne świństwo. Walczmy z tym ludzie, bo zgubimy nasze "człowieczeństwo" jeśli nie będziemy przeciwstawiać się tym procederom. I nie rozumiem tutaj niektórych komentarzy mówiących o zupełnie innych rzeczach, dlaczego w każdej dyskusji znajdą się ludzie, którzy wszystko sprowadzają do polityki bądź do kleru.

Re: DOPALACZE - zakazać czy zaakceptować?

Napisał(a): Gość -

Jeszcze jedno, wydaje mi się, że "obrońcami" dopalaczy są Ci, którzy mają zwyczajnie interes z tym związany, Ci którzy świadomie wpychają -tzn. legalnie sprzedają to gówno młodzieży. A ich argumenty dotyczące alkoholu i tytoniu zsaczynają być powoli śmieszne, bo poza tym nie mają nic innego do powiedzenia, więc słabo się to moim zdaniem broni. Odbijanie piłeczki, na dodatek bezsensowne. Z ankiety wynika, że zdecydowana większość Polaków jest przeciw, nie chcemy tego, więc może znajdzie się ktoś dla kogo zdrowie społeczeństwa będzie ważniejsze niż finansowe korzyści z tego płynące. Zbliżają się wybory, może ktoś coś obieca???

Re: DOPALACZE - zakazać czy zaakceptować?

Napisał(a): Gość -

Gość Jeszcze jedno, wydaje mi się, że "obrońcami" dopalaczy są Ci, którzy mają zwyczajnie interes z tym związany, Ci którzy świadomie wpychają -tzn. legalnie sprzedają to gówno młodzieży. A ich argumenty dotyczące alkoholu i tytoniu zsaczynają być powoli śmieszne, bo poza tym nie mają nic innego do powiedzenia, więc słabo się to moim zdaniem broni. Odbijanie piłeczki, na dodatek bezsensowne. Z ankiety wynika, że zdecydowana większość Polaków jest przeciw, nie chcemy tego, więc może znajdzie się ktoś dla kogo zdrowie społeczeństwa będzie ważniejsze niż finansowe korzyści z tego płynące. Zbliżają się wybory, może ktoś coś obieca???
Popieram wypowiedź.
« Wróć do tematów
Do góry strony: DOPALACZE - zakazać czy zaakceptować?