807
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń14 tys.
  • Odpowiedzi648
  • Ocen na +56
807 ppt ?

Doświadczony czy prawiczek? (649)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Doświadczony czy prawiczek?

Napisał(a): WednesdayTEN -

lusi50
WednesdayTEN
lusi50
WednesdayTEN
lusi50
WednesdayTEN
julkazmarcepana1
WednesdayTEN
julkazmarcepana1 WednesdayTEN W tym przypadku również, zanim założyłem temat, przejrzałem forum... Rezultaty wyszukiwania nie były wystarczające, bo głównie roiło się od ofert i propozycji, zatem dla ciekawości jak i jako kontrwątek dla istniejącego: http://forum.(...)2209349 założyłem temat jaki następuje... czyli jak podchodzą kobiety do prawiczków. Wszak pokutuje/powszechne jest poniekąd przekonanie, że dorosły mężczyzna, który nie współżył jeszcze z kobietą, to ofiara losu.

Jak w przytoczonym powyżej wątku, można zadać pytanie, czy kobiety preferują prawiczków? W tym przypadku kobieta może odegrać rolę nauczycielki - a może raczej taką naukę należałoby zostawić "profesjonalistkom" jak to drzewiej bywało? Czy również wśród kobiet występuje owe zjawisko (takie samo jak u części mężczyzn) chęci bycia tą pierwszą, czy wiązać się z tym może jakiś fetysz - bo tak czy siak będzie jakoś pamiętał ten swój pierwszy raz? Czy może wręcz przeciwnie - kobiety poszukują mężczyzn z wysoką znajomością ars amandi bo niedoświadczony seksualne mężczyzna może być pełen kompleksów i nie będzie umiał pomóc kobiecie osiągnąć orgazmu? Niektóre kobiety przyznają, że doświadczeni mężczyźni ich nie interesują, a dojrzałym/dorosłym prawiczkom należy się szacunek gdyż tacy mężczyźni są bardziej delikatni... Niektóre kobiety lubią dominować - wówczas seks z takim mężczyzną jest dla nich nawet jeszcze bardziej podniecający.

Nikt nie rodzi się ekspertem w sprawach l'amour physique, dostęp do seksu i treści pornograficznych stał się bardzo powszechny w dzisiejszych czasach, nawet reklamy proszków do prania zdają się ociekać erotyzmem i seksualnością... co może w pewien sposób wypaczać tę strefę człowieka. Z drugiej jednak strony, mamy raporty z których wynika, że dorosły prawiczek to nie jest jakiś wymarły gatunek... I ciekaw jestem, jak w tym wszystkim odnajdują się kobiety - zakładam, mam nadzieję, że opinii i zdań będzie wiele - i bardzo dobrze, żywa dyskusja to coś co ożywia forum! Zapraszam zatem, drogie panie, do wyrażania swojego zdania, swoich opinii i kto wie, może dzielenia się doświadczeniami?Dla mnie nie ma znaczenia, prawiczek, czy doświadczony. Nie wybieram (wybrałam) mężczyzn pod kątem doświadczenia seksualnego. Preferuję inteligencję i to coś, co decyduje o zakochaniu. :))
Inteligencję? A z czym to się je i skąd to brać? ;) No i jeszcze zostaje to tajemnicze coś - czy to coś jest spod lady? :>
W przyrodzie występuje nielicznie;)
Do zdobycia głównie dla szczęśliwców, niczym towar reglamentowany:))
To chyba ja jestem nieszczęśliwcem...
Daj spokój środowy .....w zamian może urodziwy jesteś:))
Tjaaaaa :P Jak Alberto Buciarraga :P
:)))))) No...na pewno nie jest tak źle! To może serce masz dobre......:))))
Gdzie tam! Jestem podłym, szowinistycznym samcem! :P
Kurcze.........! to może chociaż , zwierzątka lubisz :P
Miałem kiedyś pieska. Miałem kocicę. Miałem rybki. Pies - nie kryję, smark wtedy byłem a i pies też szczeniak był, umiejętności do niego nie miałem, i miast krótkich a częstych spacerów, robiłem mu... dość długie przebieżki. Kocica - jakoś nie spodobało się jej moje towarzystwo i po kilku dniach wróciła do browaru skąd ją wziąłem. Po prostu wolała tamte rejony. W końcu pełniła odpowiedzialną funkcję pogromczyni gryzoni ;) A rybki... no cóż...
INTERIA.PL

Re: Doświadczony czy prawiczek?

Napisał(a): lusi50 -

Kurcze.........! to może chociaż , zwierzątka lubisz :P[/cytat] Miałem kiedyś pieska. Miałem kocicę. Miałem rybki. Pies - nie kryję, smark wtedy byłem a i pies też szczeniak był, umiejętności do niego nie miałem, i miast krótkich a częstych spacerów, robiłem mu... dość długie przebieżki. Kocica - jakoś nie spodobało się jej moje towarzystwo i po kilku dniach wróciła do browaru skąd ją wziąłem. Po prostu wolała tamte rejony. W końcu pełniła odpowiedzialną funkcję pogromczyni gryzoni ;) A rybki... no cóż...[/cytat[

No, ale nie opowiedziałeś na pytanie, czy lubisz zwierzaczki?! Bo każdy miał kiedyś chyba jakieś zwierze, jak był dzieckiem :) A z ta kocicą , to nie ma się co dziwić, że wróciła do browaru,znam paru facetów którzy by tam z chęcią zamieszkali / oczywiście nie po to, żeby łapać myszy/ :)))))) Jeśli chodzi o rybki to...też je miałam .....no i u mnie " no cóż":))

Re: Doświadczony czy prawiczek?

Napisał(a): WednesdayTEN -

lusi50 Kurcze.........! to może chociaż , zwierzątka lubisz :P
Miałem kiedyś pieska. Miałem kocicę. Miałem rybki. Pies - nie kryję, smark wtedy byłem a i pies też szczeniak był, umiejętności do niego nie miałem, i miast krótkich a częstych spacerów, robiłem mu... dość długie przebieżki. Kocica - jakoś nie spodobało się jej moje towarzystwo i po kilku dniach wróciła do browaru skąd ją wziąłem. Po prostu wolała tamte rejony. W końcu pełniła odpowiedzialną funkcję pogromczyni gryzoni ;) A rybki... no cóż...
No, ale nie opowiedziałeś na pytanie, czy lubisz zwierzaczki?! Bo każdy miał kiedyś chyba jakieś zwierze, jak był dzieckiem :) A z ta kocicą , to nie ma się co dziwić, że wróciła do browaru,znam paru facetów którzy by tam z chęcią zamieszkali /oczywiście nie po to, żeby łapać myszy/ :)))))) Jeśli chodzi o rybki to...też je miałam .....no i u mnie "no cóż":))
Lubię... jeść! :> Krówki, świnki... Za kurkami to nie przepadam... ale gęsina? Dobra jest! :) Pytanie było czy lubię? Lubię... popatrzeć. Jak występują w okolicznościach przyrody. Jak bocian krąży. Jak krowy/kozy/owce pracują jako kosiarki. Jak koń robi patataj... itd... Ale mieć? Nie, bo nie mam warunków. Może jakiegoś sierściucha sobie człowiek sprawi na starość by mu kości dobrze grzał?

Re: Doświadczony czy prawiczek?

Napisał(a): WednesdayTEN -

hekate @WednesdayTEN " A rybki... no cóż..."...
Czyżby przy podgrzewaniu wody, zrobiła się zupa rybna w akwarium... ? ;P
Nie-e... Wieczorem żyły w tym akwarium (bo dużo ich nie było, raptem kilka) a rano już nie... I to było takie... przykre i dołujące dla takiego smarka jakim byłem...

Re: Doświadczony czy prawiczek?

Napisał(a): WednesdayTEN -

gość Witam.
Opowiem Wam jaki był mój pierwszy raz. Teraz z perspektywy paru lat wydaje mi się
to takie dziecinne, ale wtedy..
Był lipiec, miałam 18 lat, nigdy nikogo wcześniej. Jezioro, namioty pożyczone , materace
dmuchane też, ja pierwszy raz tylko z przyjaciółką , bez opiekunów, takie strasznie dorosłe..
Przyjechali dwaj koledzy z tego samego miasta co my...Zabawy, no super.Moja koleżanka
jako bardziej doświadczona postanowiła, że spróbuje z jednym z nich, tak, bardzo przystojny
mnie został ten mniej atrakcyjny, tyle, że nie myślałam o niczym bliższym. Jednak namioty
chronią przed wzrokiem, ale słuchem nie.Wpadłam wtedy na pomysł, czemu nie, po co czekać.
Obaj za rok kończyli studia, byli zatem w moim przeświadczeniu wszystkowiedzący.Tamten
był, no to ten "mój"pewnie też.
Może gdybym była zakochana, ale nie byłam.W tę dla mnie i chyba dla niego noc okazało
się, że nie wiemy nic na temat sexu. Ani ja, ani on, wtedy zrobiłam coś okropnego
zaczęłam się strasznie śmiać. On wypadł z namiotu, ja jak ostatnia kretynka dalej się
śmiałam, do jeziora było parę metrów, gdyby nie fakt, że ten drugi usłyszał jak rechoczę,
to nie wiem jak by się to wszystko skończyło.
Zrobiłam mu krzywdę, ale o tym wiem teraz. Jaki wniosek? bez uczucia nie warto,
gdybym go kochała, wszystko by było ok, to też wiem, ale teraz.
I to, co napisałam, piszę /mówię/ po raz pierwszy. Jakoś wcale nie czuję ulgi.
Ale może komuś pomoże, oby.
Ależ to brzmi prawie jak spowiedź... Jestem poniekąd pod wrażeniem takiej szczerości... Swoją drogą to koleżanka mogła się zachować lepiej ;) i tobie zostawić tego przystojniejszego, skoro była już bardziej doświadczona w tej materii ;)

Re: Doświadczony czy prawiczek?

Napisał(a): gość -

WednesdayTEN][cytat kogo=gość Witam.
.
Ależ to brzmi prawie jak spowiedź... Jestem poniekąd pod wrażeniem takiej szczerości... Swoją drogą to koleżanka mogła się zachować lepiej ;) i tobie zostawić tego przystojniejszego, skoro była już bardziej doświadczona w tej materii ;)[/cyt
Bo to była moja, prawie masochistyczna spowiedź.
Dziwi mnie tylko Twoje podejście, To nie sztuka, gdzie się coś ustawia, ustala, coś się dzieje
i już.Ale zauważyłam, ze masz dość sceptyczne podejście do tych spraw.Jeżeli prowokujesz
temat, nie podważaj tego, co ktoś pisze.
Przecież nie prosiłam o radę, to już przeszłość. Jeżeli przeczytała te moje wspomnienia choć
jedna osoba, to warto było.
Tobie nic nie radzę, to tez nie Twój problem:)

Re: Doświadczony czy prawiczek?

Napisał(a): WednesdayTEN -

gość
WednesdayTEN
gość Witam.
.
Ależ to brzmi prawie jak spowiedź... Jestem poniekąd pod wrażeniem takiej szczerości... Swoją drogą to koleżanka mogła się zachować lepiej ;) i tobie zostawić tego przystojniejszego, skoro była już bardziej doświadczona w tej materii ;)
Bo to była moja, prawie masochistyczna spowiedź.
Dziwi mnie tylko Twoje podejście, To nie sztuka, gdzie się coś ustawia, ustala, coś się dzieje
i już.Ale zauważyłam, ze masz dość sceptyczne podejście do tych spraw.Jeżeli prowokujesz
temat, nie podważaj tego, co ktoś pisze. Przecież nie prosiłam o radę, to już przeszłość. Jeżeli przeczytała te moje wspomnienia choć jedna osoba, to warto było. Tobie nic nie radzę, to tez nie Twój problem:)
Jakby ja jeszcze gdzieś czyjeś zdanie podważał... Prośby o radę nie zauważyłem jak i sam rad też nie udzielam, bo nie czuję się jako ekspert by komukolwiek rad udzielać... A twoje wspomnienia przeczytało na pewno więcej niż jedna osoba - dlatego byłem pod wrażeniem. Możesz to również odczytać jako podziw dla takiej szczerości.

Re: Doświadczony czy prawiczek?

Napisał(a): Gość -

WednesdayTEN
hekate @WednesdayTEN " A rybki... no cóż..."...
Czyżby przy podgrzewaniu wody, zrobiła się zupa rybna w akwarium... ? ;P
Nie-e... Wieczorem żyły w tym akwarium (bo dużo ich nie było, raptem kilka) a rano już nie... I to było takie... przykre i dołujące dla takiego smarka jakim byłem...
Tak mi się z tą zupą rybną skojarzyło, bo u mnie w domu też kiedyś były rybki. Znaczy, młodszy brat hodował... Kiedyś zmieniał im wodę i na szybko podgrzał normalną grzałką do gotowania. Ani jedna nie przeżyła ... ;/

Re: Doświadczony czy prawiczek?

Napisał(a): WednesdayTEN -

hekate
WednesdayTEN
hekate @WednesdayTEN " A rybki... no cóż..."...
Czyżby przy podgrzewaniu wody, zrobiła się zupa rybna w akwarium... ? ;P
Nie-e... Wieczorem żyły w tym akwarium (bo dużo ich nie było, raptem kilka) a rano już nie... I to było takie... przykre i dołujące dla takiego smarka jakim byłem...
Tak mi się z tą zupą rybną skojarzyło, bo u mnie w domu też kiedyś były rybki. Znaczy, młodszy brat hodował... Kiedyś zmieniał im wodę i na szybko podgrzał normalną grzałką do gotowania. Ani jedna nie przeżyła ... ;/
Mój szwagier, oooooooo, on to dopiero miał akwarium! Chyba z 500 litrów, nie wiem nie znam się :P ale pamiętaj jak mu pomagałem w czyśczeniu i płukaniu kamyków i całej tej reszty to roboty było na fik-end... Ja się dopiero przymierzałem do akwarium, co ja miałem, kilkanaście litrów? A tu taki zonk na starcie :/

Re: Doświadczony czy prawiczek?

Napisał(a): gość -

gość
WednesdayTEN W tym przypadku również, zanim założyłem temat, przejrzałem forum... Rezultaty wyszukiwania nie były wystarczające, bo głównie roiło się od ofert i propozycji, zatem dla ciekawości jak i jako kontrwątek dla istniejącego: Czy mężczyźni preferują dziewice? założyłem temat jaki następuje... czyli jak podchodzą kobiety do prawiczków. Wszak pokutuje/powszechne jest poniekąd przekonanie, że dorosły mężczyzna, który nie współżył jeszcze z kobietą, to ofiara losu.

Jak w przytoczonym powyżej wątku, można zadać pytanie, czy kobiety preferują prawiczków? W tym przypadku kobieta może odegrać rolę nauczycielki - a może raczej taką naukę należałoby zostawić "profesjonalistkom" jak to drzewiej bywało? Czy również wśród kobiet występuje owe zjawisko (takie samo jak u części mężczyzn) chęci bycia tą pierwszą, czy wiązać się z tym może jakiś fetysz - bo tak czy siak będzie jakoś pamiętał ten swój pierwszy raz? Czy może wręcz przeciwnie - kobiety poszukują mężczyzn z wysoką znajomością ars amandi bo niedoświadczony seksualne mężczyzna może być pełen kompleksów i nie będzie umiał pomóc kobiecie osiągnąć orgazmu? Niektóre kobiety przyznają, że doświadczeni mężczyźni ich nie interesują, a dojrzałym/dorosłym prawiczkom należy się szacunek gdyż tacy mężczyźni są bardziej delikatni... Niektóre kobiety lubią dominować - wówczas seks z takim mężczyzną jest dla nich nawet jeszcze bardziej podniecający.

Nikt nie rodzi się ekspertem w sprawach l'amour physique, dostęp do seksu i treści pornograficznych stał się bardzo powszechny w dzisiejszych czasach, nawet reklamy proszków do prania zdają się ociekać erotyzmem i seksualnością... co może w pewien sposób wypaczać tę strefę człowieka. Z drugiej jednak strony, mamy raporty z których wynika, że dorosły prawiczek to nie jest jakiś wymarły gatunek... I ciekaw jestem, jak w tym wszystkim odnajdują się kobiety - zakładam, mam nadzieję, że opinii i zdań będzie wiele - i bardzo dobrze, żywa dyskusja to coś co ożywia forum! Zapraszam zatem, drogie panie, do wyrażania swojego zdania, swoich opinii i kto wie, może dzielenia się doświadczeniami?
Jeżeli jest to pierwszy raz, powinien być piękny, do zapamiętania...
Takie momenty się pamięta...Niech to będzie kobieta, która na tyle zawładnie
Twoim umysłem i zmysłami, że nie będzie ważne kto kogo przeprowadzi na drugą
stronę:)Bez kalkulacji, bez przygotowań, trzeba tego pragnąć tak bardzo, że nic
innego się nie będzie liczyć. Tego nie da się nauczyć, każdy prawie to ma w sobie.
To jest tęsknota, pragnienie i spełnienie.
Bez analizy, to jest to, co zabija sens zbliżenia..
bzdura ...w PL ciężko jest znaleźć kogoś normalnego....na zawsze ....
lepiej iść i wziąć 1 lepszą

Re: Doświadczony czy prawiczek?

Napisał(a): gość -


Jeżeli jest to pierwszy raz, powinien być piękny, do zapamiętania...
Takie momenty się pamięta...Niech to będzie kobieta, która na tyle zawładnie
Twoim umysłem i zmysłami, że nie będzie ważne kto kogo przeprowadzi na drugą
stronę:)Bez kalkulacji, bez przygotowań, trzeba tego pragnąć tak bardzo, że nic
innego się nie będzie liczyć. Tego nie da się nauczyć, każdy prawie to ma w sobie.
To jest tęsknota, pragnienie i spełnienie.
Bez analizy, to jest to, co zabija sens zbliżenia..[/cytat]

bzdura ...w PL ciężko jest znaleźć kogoś normalnego....na zawsze ....
lepiej iść i wziąć 1 lepszą
[/cytat]

Ten post, a raczej tę część którą oddzieliłam, pisałam wierząc, że dotrze choć
do jednej osoby, która uwierzy...A teraz czytam cyniczną jedną, drugą wypowiedź
i prawdę powiedziawszy żal mi Was.Coś pięknego może Was ominąć, życie tak
szybko ucieka....
Jeżeli zerwiesz jedno robaczywe jabłko, to znaczy, że cała jabłoń jest robaczywa?
Nie musicie wierzyć, ale nie należy żyć tylko wspomnieniami, zwłaszcza jak
nic dobrego w nich nie było, samo szczęście nie przyjdzie. Poza tym to, co ciężko
zdobyć, jest cenne...

Re: Doświadczony czy prawiczek?

Napisał(a): gość -

gość ............................................ależ temat sobie facet wymyśliłeś. I te małolaty później czytają i biorą wzorce do naśladowania. A o tym palancie nie pomyślałeś ,że moje małoletnie dziecko też tu przypadkiem zajrzy. I co głupio ci ? Takich bezmózgowców w tej sieci jest pełno. Piszą bzdety bo nie myślą o tym jakie szkody mogą wyrządzić w umysłach małolatów. żenada to pisanie o wszystkim i przez wszystkich................................
To nie dopuszczaj swojego bachora do internetu i problem rozwiązany, a innym nie mów jakie mają tu zakładać tematy, bo jak widać to ty jesteś zwyklym chamem!!!!
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • mynago.pl
  • jestem prawiczkiem chce sie zabic
  • strony dla prawiczków
  • czy prawiczek moze sie szybciej zakochac
  • ladny prawiczek
  • mynadzy pl
Do góry strony: Doświadczony czy prawiczek?