101
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń4 tys.
  • Odpowiedzi55
  • Ocen na +9
101 ppt ?

Faceci - mali, niedojrzali. Takie czasy? (56)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Faceci - mali, niedojrzali. Takie czasy?

Napisał(a): gość -

JESTEM, bezdomnym, nie wiem czy ktoś sobie jaja robi, ale słyszałem, że tutaj w Krakowie, ktoś użycza za darmo i inkognito mieszkań- apartamentów podobno w SSaalwwatorr TTowwer, AAnngell Cityyy 77 i nikt się tym nie interesuje, to by mi pasiło, ze wszystkimi mediami, wygodami , a plazma jest ? A ochrona nie robi obstrukcji nie legitymuje, nie pyta o dane, a jak się wchodzi to trzeba powiedzieć jakieś hasło...Upsala ? 120 a może kkoociiołeek, aha podobno to to samo.... To jakiś wyższy etap komunizmu ? będę wdzięczny za info

INTERIA.PL

Re: Faceci - mali, niedojrzali. Takie czasy?

Napisał(a): gość -

TYRSTOR SŁYSZAŁEM, ŻE ZAPŁACIŁEŚ MAFII 5000 ZŁ ZA UMOŻLIWIENIE CI WIDZENIA Z PRZETRZYMYWANĄ DZIEWCZYNĄ , A RPO DOSZEDŁ DO WNIOSKU, ŻE NIE JESTEŚ POSZKODOWANY, CHOCIAŻ JESTEŚ,WYGLĄDA MI TO NA ROZKŁAD PAŃSTWA .PEWNIE DZIEWCZYNĘ WYWIEŻLI Mrek

Re: Faceci - mali, niedojrzali. Takie czasy?

Napisał(a): gość -

TA DZIEWCZYNA CO SZUKASZ TIRYSTOR, TO WYWIEZIONA, ALBO PRZYMUSZANA, TAK SIĘ DOWIEDZIAŁEM, WCZEŚNIEJ BYŁA JUSZ GNEBIONA TELEFONAMI I STRASZONA, TA BABA KKKOCIOUŁŁEK MA W TYM UDZIAŁ,, WYNAJMUJE MA KILKANASCIE AGENCJI ! ZBIERAM INFO !

Reklama

Re: Faceci - mali, niedojrzali. Takie czasy?

Napisał(a): gość -

Shiela
Lentii Jaka była od wieków podstawowa rola faceta - zapewnić bezpieczeństwo swojej rodzinie. Faceci aby to osiągnąć łączyli w sobie wiele typowo męskich cech nabywanych z wychowaniem. Szybciej uniezależniali się od swoich rodziców.
Jaki dziś mamy obraz faceta?
Aż zacytuję abp Hosera "Niedojrzali, niestali, niepewni, ciągle mający wątpliwości; tacy, którzy nie są oparciem, nie są silnym ramieniem, którym mogliby otoczyć swoją małżonkę, matkę wspólnego dziecka"

I wiecie, co wam powiem - chyba pierwszy raz się z nim zgadzam. Pytanie jest jedno - faceci! Co się cholerka z wami dzieje???
Faceci są jacy byli zawsze, to kobiety się bardzo zmieniły, nie na lepsze niestety i wierz mi (a mówię jako kobieta) są w coraz większej mierze gorsze w nieporównywalnym stopniu jeżeli chodzi o odpowiedzialność niż niejeden facet. Mężczyźni po prostu przystosowują się do zmian, które zachodzą w świecie kobiet (feminizm, tzw równouprawnienie tzn. dla wielu kobiet "ja też mogę sobie zdradzać do woli, bo jak faceci mogą to ja też", albo patrzą czy facet jest wystarczająco dobry w łóżku bo to przecież dopasowanie jest istotą i gwarantem udanego związku, tak? karierę robią...ale nie aż taką, żeby płacić za swoje "waciki" (bo to i tak facet ma je utrzymywać, najpierw ojciec, potem partner). Kobiety są coraz mniej uczuciowe i rozsądne. A i ich oczekiwania w stosunku do facetów są kosmiczne, bo ma być kochający, ale nie laluś, dobry i wrażliwy, ale nie d.. wołowa, przystojny ale nie na tyle, żeby był obiektem zainteresowania wszystkich kobiet w okolicy, bogaty ale nie skąpy, pracowity ale nie pracoholik, dobry w łóżku ale normalny (no dobra są takie które preferują fetyszyzm czy inne zwyrodnienia), itd. itd. Tak, kobiety się pogubiły totalnie w tych czasach i niby chcą być bardzo zachodnie (bardziej niż Amerykanki), tylko niespecjalnie potrafią, bo jednak są inne. A faceci nie nadarzają za zmianami. A faceci chcą być wciąż widziani jak faceci. Pewnie, że jak im pierwsza lepsza na "dzień dobry" się do łóżka pakuje, to czemu nie skorzystać, ale wciąż to oni chcą być widziani jako zdobywcy, jako ta głowa (owszem szyja nią kręci i tak było, jest i ma być). Chcą być czuć ważni i ... kochani (to, że wyrażają swoje uczucia inaczej, nie znaczy, że ich nie mają, większość ma), ale przecież wg wielu kobiet dziś jak facet nie ma ochoty na seks, to albo zdradza albo jest gej jak ta lala, tak? albo jak jest wrażliwy (bo są tacy) i nieco bardziej nieśmiały, to od razu też z nim coś nie halo. Kobiety teraz są niezłe "ziółka", tyle powiem. Ja zawsze zdecydowanie lepiej dogadywałam się z facetami, niż kobietami...mam przyjaciół mężczyzn, z kobietami się kumpluję (przyjaciółkę mam jedną od 25 lat). Nie ufam zdecydowanie bardziej kobietom niż mężczyznom, dla mnie są bardziej przewidywalni, jak gadam z facetem, to wiem, czego może chcieć, z kobietą nigdy!:D Te myślą jedno, mówią drugie, robią trzecie. Fakt istnieją też faceci, których na księżyc bym wystrzeliła, ale razem z wraz z tymi kilkoma 10 razy tyle kobiet ;D to, że facet może się okazać draniem i odjeść jak się okazuje, że partnerka jest w niechcianej ciąży z biedą ale zrozumiem, to, że kobieta będąc w ciąży pije albo zabija swoje dziecko (wcześniej się puszczając ile wlezie), nie! Sorry nie zrozumiem tego. Jak i tego, że w związku facet zaangażowany, kochający, dbający ... a ona p.da jedna ciągle narzeka i od ciacha do ciacha, a jeszcze jego obwinia za wszystkie katastrofy świata. Nie pojedyncze przypadki, już coraz więcej, a za kilka lat proporcje przejdą na stronę kobiet i już nie facetów będziemy uważać za tych bardziej nieodpowiedzialnych i wstrętnych. Możecie nie wierzyć, ale za 10 lat pogadamy, jak dożyjemy ;)
Twój post świadczy, że jesteś mądrą i dojrzałą kobietą.
Wielki szacunek dla Ciebie 😊

Reklama

Re: Faceci - mali, niedojrzali. Takie czasy?

Napisał(a): gość -

gość
gość A co Ty sobą reprezentujesz bo ja znam wiele kobiet które zarabiają najniższą krajową lub w ogóle nie pracują a wymagają żeby kupić mieszkanie oddać jej swój samochód.Żeby coś wymagać od drugiej osoby trzeba coś sobą też reprezentować.A nie Bar Mleczny z filmu Miś.
Haha dokładnie, znam parę takich panienek, biedeczki ale wymagania mają, jest takie określenie "z dziada na Pana". W dzisiejszych czasach obydwie strony powinny coś mieć, albo wspólne bogactwo albo wspólna bieda, tzn. wspólne dochodzenie do tej przysłowiowej kasy. Zauważyłem że jak tylko jedna strona coś miała a druga nic to często się rozpadały takie związki. Przypomnijcie sobie jak się wiązali nasi dziadkowie, pradziadkowie, itd. ludzie byli zawsze z tego samego stanu.
na szczęście czasy się zmieniy, nie ma niewolników i poanów

Re: Faceci - mali, niedojrzali. Takie czasy?

Napisał(a): gość -

Czytam te komentarze , posty i już nie mogę. Kiedyś facet był potrzebny kobiecie do wszystkiego , poczynając od wsparcia koncząc na sprawach sercowych czy intymnych. dzisiaj to wszystko się zmienia. Kobiety chcą być niezależne. Krąży zdanie o facetach że są nie wiadomo jakimi skurw*****mi , że bzykają na praawo i lewo , że nie są wierni , szukają nowych przygód , nie są odpowiedzialni , nie chcą mieć dzieci itp. TO JEST BZDURA! Sam jestem tego przykładem i mam jeszcze kilka wokół siebie!. Byłem z dziewczyną przez 3 lata. Kocham ją z całego serca i jest dla mnie najwazniejsza na świecie , zrobiłbym dla niej wszystko. Zostawiła mnie bo poznała jakiegoś pajaca w rurkach który zaczesuje sobie włoski na boczek , chodzi w jakiś płaszczykach , i do tego jest na utrzymaniu rodziców...(ma 23 lata) i wszystko mu kupują. Ja tą dziewczynę kocham i mi na niej zależy ale ona nie widzi kto chce dla niej dobrze a kto chce ją tylko wykorzystać. Kupiłem pierścionek zaręczynowy! Planowałem z nią przyszłość , chciałem za jakiś czas założyć rodzinę , jak byłbym już w stanie zapewnić jej odpowiedni poziom życia. Ale co ? Ona chce się teraz bawić! Kobiety się zmieniły a nie faceci! Dla was facet powinien byc czuły ale nie za miękki , ma kochać ale nie być zazdrosny. I co ja mam teraz zrobić ? Szaleję za nią a ona mnie olewa... I nie wmawiajcie mi że kobiety są ok i że szanują swoich partnerów bo to nie prawda. Mam wokół siebie jeszcze dwa podobne przypadki, chłopak zakochany! Zrobiłby dla niej wszystko a ona po 7 latach bycia razem mówi mu że chce się bawić i nie chce być w związku... Czy to jest normalne!? Odpowiedzcie mi drogie Panie.

Reklama

Re: Faceci - mali, niedojrzali. Takie czasy?

Napisał(a): Shiela -

gość
Shiela
Lentii Jaka była od wieków podstawowa rola faceta - zapewnić bezpieczeństwo swojej rodzinie. Faceci aby to osiągnąć łączyli w sobie wiele typowo męskich cech nabywanych z wychowaniem. Szybciej uniezależniali się od swoich rodziców.
Jaki dziś mamy obraz faceta?
Aż zacytuję abp Hosera "Niedojrzali, niestali, niepewni, ciągle mający wątpliwości; tacy, którzy nie są oparciem, nie są silnym ramieniem, którym mogliby otoczyć swoją małżonkę, matkę wspólnego dziecka"

I wiecie, co wam powiem - chyba pierwszy raz się z nim zgadzam. Pytanie jest jedno - faceci! Co się cholerka z wami dzieje???
Faceci są jacy byli zawsze, to kobiety się bardzo zmieniły, nie na lepsze niestety i wierz mi (a mówię jako kobieta) są w coraz większej mierze gorsze w nieporównywalnym stopniu jeżeli chodzi o odpowiedzialność niż niejeden facet. Mężczyźni po prostu przystosowują się do zmian, które zachodzą w świecie kobiet (feminizm, tzw równouprawnienie tzn. dla wielu kobiet "ja też mogę sobie zdradzać do woli, bo jak faceci mogą to ja też", albo patrzą czy facet jest wystarczająco dobry w łóżku bo to przecież dopasowanie jest istotą i gwarantem udanego związku, tak? karierę robią...ale nie aż taką, żeby płacić za swoje "waciki" (bo to i tak facet ma je utrzymywać, najpierw ojciec, potem partner). Kobiety są coraz mniej uczuciowe i rozsądne. A i ich oczekiwania w stosunku do facetów są kosmiczne, bo ma być kochający, ale nie laluś, dobry i wrażliwy, ale nie d.. wołowa, przystojny ale nie na tyle, żeby był obiektem zainteresowania wszystkich kobiet w okolicy, bogaty ale nie skąpy, pracowity ale nie pracoholik, dobry w łóżku ale normalny (no dobra są takie które preferują fetyszyzm czy inne zwyrodnienia), itd. itd. Tak, kobiety się pogubiły totalnie w tych czasach i niby chcą być bardzo zachodnie (bardziej niż Amerykanki), tylko niespecjalnie potrafią, bo jednak są inne. A faceci nie nadarzają za zmianami. A faceci chcą być wciąż widziani jak faceci. Pewnie, że jak im pierwsza lepsza na "dzień dobry" się do łóżka pakuje, to czemu nie skorzystać, ale wciąż to oni chcą być widziani jako zdobywcy, jako ta głowa (owszem szyja nią kręci i tak było, jest i ma być). Chcą być czuć ważni i ... kochani (to, że wyrażają swoje uczucia inaczej, nie znaczy, że ich nie mają, większość ma), ale przecież wg wielu kobiet dziś jak facet nie ma ochoty na seks, to albo zdradza albo jest gej jak ta lala, tak? albo jak jest wrażliwy (bo są tacy) i nieco bardziej nieśmiały, to od razu też z nim coś nie halo. Kobiety teraz są niezłe "ziółka", tyle powiem. Ja zawsze zdecydowanie lepiej dogadywałam się z facetami, niż kobietami...mam przyjaciół mężczyzn, z kobietami się kumpluję (przyjaciółkę mam jedną od 25 lat). Nie ufam zdecydowanie bardziej kobietom niż mężczyznom, dla mnie są bardziej przewidywalni, jak gadam z facetem, to wiem, czego może chcieć, z kobietą nigdy!:D Te myślą jedno, mówią drugie, robią trzecie. Fakt istnieją też faceci, których na księżyc bym wystrzeliła, ale razem z wraz z tymi kilkoma 10 razy tyle kobiet ;D to, że facet może się okazać draniem i odjeść jak się okazuje, że partnerka jest w niechcianej ciąży z biedą ale zrozumiem, to, że kobieta będąc w ciąży pije albo zabija swoje dziecko (wcześniej się puszczając ile wlezie), nie! Sorry nie zrozumiem tego. Jak i tego, że w związku facet zaangażowany, kochający, dbający ... a ona p.da jedna ciągle narzeka i od ciacha do ciacha, a jeszcze jego obwinia za wszystkie katastrofy świata. Nie pojedyncze przypadki, już coraz więcej, a za kilka lat proporcje przejdą na stronę kobiet i już nie facetów będziemy uważać za tych bardziej nieodpowiedzialnych i wstrętnych. Możecie nie wierzyć, ale za 10 lat pogadamy, jak dożyjemy ;)
Twój post świadczy, że jesteś mądrą i dojrzałą kobietą.
Wielki szacunek dla Ciebie 😊
Dziękuję. Ja tylko obserwuję to co się dzieje wokół. I wierz mi, czasem mam wrażenie, że ja dorastałam jakieś 500 lat temu ;) a to tylko 15. Jakby mi ktoś powiedział, że aż tyle jest w stanie się zmienić przez ten czas, tobym go wyśmiała. Szczęście takie, że mam swój rozum i zawsze się nim kieruję nie tylko tym co modne, tylko co DLA MNIE dobre, co NORMALNE. Zauważyłam, że najgorsze są ekstrema, popadanie w przesadyzm w każdą stronę. Nie bez powodu, ktoś kiedyś wymyślił, że najlepszy jest złoty środek.

Re: Faceci - mali, niedojrzali. Takie czasy?

Napisał(a): Shiela -

gość Faceci !!!!!!!!!
Byłam mężatką przez 20 lat , zawsze ale to zawsze mój mąż miał wszystko w domu , jak to się mówi , żeby zjeść obiad nie trzeba jeść na mieście . Jak dowiedział się ,że jestem chora na Raka , pierwsze słowa które wypowiedział to : jedziemy do banku i przepisujesz wszystko na mnie .To nie takie słowa powinna żona usłyszeć po 20 latach życia , tak mi się wydaje. 100 % Facet powiedział by
przejdziemy przez to razem , damy radę .Gdy przeszłam chemioterapię
po trzech tygodniach wypadły mi włosy .......reakcja męża była straszna zaczoł się śmiać na to mój syn słysząc taką reakcję
wybiegł z domu i po 30 min wrócił ogolony na łyso i stanął w pokoju
i powiedział Mama solidaryzuję się z tobą damy radę .
Mąż nie zrozumiał tego .patrzył czy jeszcze żyję .
Chciał rozwodu sprawa trwała rok , dostał rozwód .
Jak dowiedział się , że wyleczenie rokuje nadzieję na wyleczenie
zaczął wydzwaniać i błagał o powrót .
Ale ja pomimo wszystko do tej samej wody nie wchodzę .
Mam się coraz lepiej i czekam na prawdziwego Faceta
Bo mój były był Dupkiem........
Są jeszcze porządni Faceci .............
Pozdrawiam.......... Figa
Niestety są i tacy... szkoda tylko, że niektóre muszą się o tym dowiadywać po 20 latach. Ale Pani ma syna... i to wielka podpora i nagroda. Myślę, że i prawdziwe uczucie Pani znajdzie...jest niemniej zranionych, samotnych, owdowiałych mężczyzn.

Re: Faceci - mali, niedojrzali. Takie czasy?

Napisał(a): gość -

Niestety są i tacy... szkoda tylko, że niektóre muszą się o tym dowiadywać po 20 latach. Ale Pani ma syna... i to wielka podpora i nagroda. Myślę, że i prawdziwe uczucie Pani znajdzie...jest niemniej zranionych, samotnych, owdowiałych mężczyzn. [/cytat]

Już nie tragizujmy, są tacy to jasne, ale nie wszyscy. Kobiety wcale nie sa lepsze. Z nich też są dobre ziółka... Jak kobieta zostawi faceta który jest w niej zakochany po uszy dla jakiegoś innego który wygląda i zachowuje się jak pedałek to jest dobrze ? Przecież niektórzy "faceci" nie potrafią wymienić żarówki w lampce , pomalować pokoju czy naprawić zepsutego kranu! Panie takich "mężczyzn" poszukujecie ? Takich którzy nie potrafią nic zrobić a jedyne co mają i uważają to za wartość to pieniądze !? Co się dzieje na tym świecie... Jak kobieta rzuca faceta to jest dobrze bo "widocznie sobie na to zasłużył" albo "tak musiało być" lub " nic nie dzieje się bez powodu" a najlepszym argumentem jest "zmieniłeś się , już nie jesteś taki jak kiedyś.. ja chcę mieć Ciebie takiego jak byłeś na początku".. Ale jak facet coś źle zrobi to przeprasza , chce naprawić bo ją kocha!. Mówię teraz o swoim przypadku i kilku wokół mnie. Zrobiliby wszystko dla nich ale one mają to gdzieś , nie widza kto chce dla nich dobrze a kto chce je tylko wykorzystać.

Prawda jest bolesna ale niestety Kobiety to też niezłe źiółka i jest z nimi coraz gorzej. Wszystkie wartości , szanowanie samej siebie schodza na drugi plan.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Faceci - mali, niedojrzali. Takie czasy?