36
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń1 tys.
  • Odpowiedzi14
  • Ocen na +18
36 ppt ?

Facet to nie Mount Everest nie trzeba go zdobywać? (15)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Facet to nie Mount Everest nie trzeba go zdobywać?

Napisał(a): Gość -

Zgadzacie sie z takim stwierdzeniem?
Co to dla Was znaczy zdobywanie faceta?
Ja wolę go rozkochać, zauroczyć, zafascynować.
Zgodbywanie mi sie źle kojarzy, z jakiś brakiem uczuć, nachalnością, zaspokojeniem meskich potrzeb
Jaka jest Wasza opinia?




INTERIA.PL

Re: Facet to nie Mount Everest nie trzeba go zdobywać?

Napisał(a): Gość -

Naturalność, wdzięk, urok osobisty, pewność siebie, okazywanie sympatii(nie nachalnie)otwartość, szacunek do siebie i innych, wspieranie go - powinny sprawić, że zainteresujemy go sobą. Jeżeli dojdzie do tego wzajemna fascynacja, potem miłość może zostanie na dłużej albo na zawsze?

Reklama

Reklama

Re: Facet to nie Mount Everest nie trzeba go zdobywać?

Napisał(a): gość -

Stwierdzenie zdobywać jest delikatnie mówiąc śmieszne.Zdobyć mogę szczyt góry nie człowieka.Jeżeli pomiędzy dwojgiem jest od początku chemia to wszystko samo się już potoczy.Mężatką jestem od 7 lat w sumie razem 10 lat nie zdobywaliśmy siebie,my po porostu kochaliśmy i nadal kochamy dbając o każdy detal w związku.Pozdrawiam Patrycjac

Reklama

Re: Facet to nie Mount Everest nie trzeba go zdobywać?

Napisał(a): gość -

lilith70 jeżeli ktoś nie jest mną zainteresowany, nie zwrócił na mnie uwagi, to trudno, nie zabiegam, bo po co, na siłę nie ma sensu, widocznie nie jestem tym kims, kogo on naprawdę szuka,
Bardzo mądrze napisałaś , jednak pamiętaj ze sa tez niesmiali faceci , byłem zaimnteresowany nie raz i to powaznie , i co ? poszły w świat z kims innym, teraz obserwuje je na "fejsie" szczesliwe , zakochane i sie dołuje , alkohol troche pomaga , za kazdym razem kiedy chce zadziałać uginaja sie pode mna nogi i stwierdzam ze ona napewno mnie oleje , juz tego nie przełamie bo to jest zbyt silne , wiek juz nie ten , a i przystojny nie jestem ,
Wiec drogie panie , jesli czujecie ze facet was obserwuje to jest napewno zainteresowany, moze warto zagadac jesli wy macie odwage.

Re: Facet to nie Mount Everest nie trzeba go zdobywać?

Napisał(a): gość -

Faceci sa beznadziejni, no moze nie wszyscy. Powiem Wam cos na moim przykladzie. Moj moz ma kochanke, po rozmowie z nimna na temat naszego dalszego zycia, bo jestesmy malzenstwem 33 lata i jest o co walczyc,(czlowiek duzo potrafi wybaczyc)wiecie ci mi zaproponowal " ze da nam czyli mnie zonie i swojej kochance siekiere i zebysmy sie bily o niego".Stwierdzilam,ze on nadaje sie do leczenia u psychiatry i nawet mial termin wizyty ustalony na 14 pazdziernika z ktorej to nie skorzystal,czyli sam wie z nim cos nie tak.Ja mam sie bic na siekiery o kalesony a nie chlopa??????hihihi. JEST WOLNY(62lata) -jeszcze bukiet kwiatow kupie tej kochanicy-Maryska ma na imie ze mnie wyzwolilaz tak zasranego malzenstwa. Jezdzi do niej na wies tam odpoczywa tylko na lonie natury bo na innym lonie juz nc nie zdiala, Dziwie sie tylko tej kochanicy (panna 52 lata) czym ja tak zauroczyl, Chyba ze tylko w gre wchodza jakies gadzety.Pozdrowienia dla Maryski z powiatu DABROWA TARNOWSKA.

Re: Facet to nie Mount Everest nie trzeba go zdobywać?

Napisał(a): gość -

Zdobywanie kogoś kojarzy mi się z zakłamaniem, udawaniem. Albo pasujemy do siebie i wszystko idzie normalnie, rodzi się zainteresowanie, uczucie, związek, albo jedna strona kombinuje jak się dostosować (czytaj: udawać), żeby osobie zdobywanej przypaść do gustu. Zdobywanie to swojego rodzaju inwazja, podbój, a te zawsze będą miały w sobie element strategii, podstępu, przebiegłości i udawania.

Re: Facet to nie Mount Everest nie trzeba go zdobywać?

Napisał(a): Gość -

Suzza Zgadzacie sie z takim stwierdzeniem?
Co to dla Was znaczy zdobywanie faceta?
Ja wolę go rozkochać, zauroczyć, zafascynować.
Zgodbywanie mi sie źle kojarzy, z jakiś brakiem uczuć, nachalnością, zaspokojeniem meskich potrzeb
Jaka jest Wasza opinia?

Ale że co ??? Zdobywanie czyli zabieranie komuś innemu... ? ;)




Re: Facet to nie Mount Everest nie trzeba go zdobywać?

Napisał(a): gość -

To, że faceci lubią być zdobywani to wiadomo, ale wcale nie trzeba tego robić, wystarczy mrugnąć parę razy, zrobić słodką minkę i facet sam się wkręci w całą sprawę;) Takie jest moje zdanie, a jeśli chcecie zdobyć inne to możecie poruszyć temat na daymynews.pl
« Wróć do tematów
Do góry strony: Facet to nie Mount Everest nie trzeba go zdobywać?