64
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń419
  • Odpowiedzi52
  • Ocen na +32
64 ppt ?

Fatalna kondycja Polskich dzieci - dlaczego!? (53)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Fatalna kondycja Polskich dzieci - dlaczego!?

Napisał(a): xenia11 -

słyszeliście o tych [przeprowadzonych w Polskich gimnazjach badaniach, z których wynikało, że duży procent Polskich gimnazjalistów miało by problem by bez zmęczenia wejść na 4 piętro!? przy okazji 90% z nich ma wady postawy i aż kilkanaście nadwagę!
nie przeraża Was to? mnie bardzo... tylko, trudno mi znaleźć przyczynę takiego stanu rzeczy,
jak dla mnie to głównie wina rodziców - dlaczego? bo to oni/MY powinniśmy pokazywać dzieciom jak fajnie można spędzać czas wolny poza kanapą na której jest Nasz laptop - jeśli dziecko pozna przyjemność w rowerowych wycieczkach, pływaniu, zimowych spacerach i włóczeniu się po górach, pewnie mu to nie przejdzie jak skończy 10 lat, tylko pewnie ciągle będzie chciało robić coś po za grą w piłkę przed ekranem własnego komputera,
ale czy tylko to? narzekają też WF iści, ale czy potrafią tak poprowadzić lekcje by dzieci nie chciały brać zwolnień tylko świetnie się bawiły???
jakie Wy macie zdanie na temat wyników tych badań? też Was przerażają? a może bulwersują? spodziewaliście się że jest aż tak źle? co obarczacie winą za ten stan rzeczy?
INTERIA.PL

Re: Fatalna kondycja Polskich dzieci - dlaczego!?

Napisał(a): porarelaksu -

bo tak wygodniej starym
dziecko w domu przy kompie nie robi problemu
a ze pózniej jako młody człowiek jest jaki jest czyli lemingowaty
kogo to pózniej obchodzi
starzy ponarzekają na młodych
młody leming dossie się do systemu i jakoś leci

nie ma się co przejmować ;)

Re: Fatalna kondycja Polskich dzieci - dlaczego!?

Napisał(a): Gość -

Odniosę się tylko do problemu lekcji WF. Problematyczne jest to, że fajny WF to może wspominać moje pokolenie. A co się zmieniło? - to, że niemal każdy wuefista z tamtych czasów dzisiaj byłby 3 razy na jedną lekcję oskarżany o molestowanie przez znudzone i roszczeniowo nastawione małolaty.
Całkiem nieźle pamiętam, że nasz wuefista dosyć często podejmował kontakt fizyczny - czasem nawet przy pomocy kija (nie, nie lał nim nas, ale trącał, kiedy źle wykonywaliśmy ćwiczenie).
Jeździło się wtedy na obozy narciarskie, na złazy turystyczne... nie było problemu, żeby w liceum zabrać się z nauczycielem w góry także w lecie.
Dzisiaj żaden nauczyciel by się nie podjął opieki nad dzieciakami poza swoimi zajęciami - zwyczajnie bałby się, że któreś z dzieci postanowi mu zaszkodzić.
Zmienił się stosunek nauczyciel-uczeń. Kiedyś nauczyciel bezspornie był w pozycji władzy, a uczeń starał się zabiegać o jego przychylność. Dzisiaj jest dokładnie odwrotnie. Jak wiadomo, patologie władzy zdarzają się zawsze, a więc i w obu tych przypadkach. Jednak jakoś nie jestem przekonany, żeby młodym ludziom, dzieciom, służyła sytuacja, w której to oni mają władzę nad kimś, kto przynajmniej w teorii powinien być dla nich autorytetem.
Tak więc, podsumowując i zarazem odpowiadając przedmówcy - nauczyciele wuefiści nie mają dzisiaj dobrego powodu, żeby uczynić lekcje ciekawymi - bo a nuż zostaną posądzeni o coś przez byle wyrostka, któremu nie spodoba się cokolwiek, włącznie z ich wyrazem twarzy.

Reklama

Re: Fatalna kondycja Polskich dzieci - dlaczego!?

Napisał(a): WednesdayTEN -

Dlaczego? Hmmmmm... Może dlatego że się mawia iż jak zjem jedną drożdżówkę to nic się nie stanie a jakoś się nie mawia, że jak sobie raz zagram w piłkę (lub pobiegam, poskaczę, itepede) to nic się nie stanie...

Re: Fatalna kondycja Polskich dzieci - dlaczego!?

Napisał(a): Blandare51 -

WednesdayTEN Dlaczego? Hmmmmm... Może dlatego że się mawia iż jak zjem jedną drożdżówkę to nic się nie stanie a jakoś się nie mawia, że jak sobie raz zagram w piłkę (lub pobiegam, poskaczę, itepede) to nic się nie stanie...
...higiena zywienia to podstawa zdrowia.... A z nia z braku edukacji nie najlepiej.....

Reklama

Re: Fatalna kondycja Polskich dzieci - dlaczego!?

Napisał(a): Gość -

Blandare51
WednesdayTEN Dlaczego? Hmmmmm... Może dlatego że się mawia iż jak zjem jedną drożdżówkę to nic się nie stanie a jakoś się nie mawia, że jak sobie raz zagram w piłkę (lub pobiegam, poskaczę, itepede) to nic się nie stanie...
...higiena zywienia to podstawa zdrowia.... A z nia z braku edukacji nie najlepiej.....
Zwłaszcza po "zreformowaniu" kuchni szkolnej przez nasz jakże troskliwy rząd. Nie wiem, jak u was, ale w szkole, z którą jestem związany, kucharki straciły wszelki zapał i gotują potwornie odkąd ktoś z ministerstwa postanowił im się wtrącać do garnka.
Stara prawda, znana wielu, jest taka, że jedna kobieta = jedna kuchnia. A pani minister niech sobie rządzi w swojej kuchni.
Obecnie potrawy są bez soli, z delikatną sugestią obecności pieprzu... w rezultacie rosół smakuje jak kompot z kurczaka. Fuj.

I weź się tu dziw, że dzieci nie mają poczucia, że normalne jedzenie - czytaj: nie fast-food/chipsy - jest ok.

Chcąc zafundować "naszym milusińskim" wszystko, co najlepsze, udało się im sprawić, że "normalne" jedzenie postrzegane jest jako wróg - jest niesmaczne, papkowate i nie da się czerpać żadnej przyjemności z niego.

Re: Fatalna kondycja Polskich dzieci - dlaczego!?

Napisał(a): ~gosc -

Co nie znasz tego problemu wszak on już dawno istnieje jak' sieć' i od tego czasu tak jest młody człowiek coraz więcej tu siedzi i coraz większe głupoty wyprawia bo już mu nikt nie zwraca uwagi a ilu to tu ludzi pisze i jak pisze - ma 17 lat a jak się odzywa oglądałem to w odcinku' szpital' jak te' kobiety' nie rozumie facetów /dialog 17 lat dziecka/ aż lekarka zwróciła uwagę ze to szpital jest i ma być cisza ale on chciał nagrywać wszystko bo to modne w 'sieci' jest jak myślisz kto ich nakłania do tego -nie słucha swych rodziców ale to tu pisze i wiedza z tego tez zródła takiemu gówniarzowi jak ten mało nie zabije siebie i innych kto te wejścia daje no kto zaczyna stary czy jakiś wywrotowiec co nie rozumie jednego ze każdy żart ma granice a jak się je przekracza to można zginąć i ty i on widzisz granice żartu i bezczelności a może nie jak duża cześć ludzi co wolno a czego nie wolno sam zginie i inni przy nim to samo i co nikt takiego rozwydrzonego bachora nie potrafi usadzić jeszcze może po pleckach głaskać za to co robi bo ma lat 17 i wszystko wolno mu - sam sobie szkoda ze tak sam nie zarabia na siebie widzisz tu rodzica widzisz ja nie- bo go nie ma ale za to widzę ludzi i to takich z 'sieci' co to mówi rób to bo to jest dobre a ten baran robi uważa siebie za kogoś- ale do zabicia a nie do czego innego tego uczy' siec' tych dzieciaków ma latek naście i już dorosły jest za chwile będzie ale lumpem jakich mało dorosłym..................w/w/o

Reklama

Re: Fatalna kondycja Polskich dzieci - dlaczego!?

Napisał(a): Blandare51 -

~gosc Co nie znasz tego problemu wszak on już dawno istnieje jak' sieć' i od tego czasu tak jest młody człowiek coraz więcej tu siedzi i coraz większe głupoty wyprawia bo już mu nikt nie zwraca uwagi a ilu to tu ludzi pisze i jak pisze - ma 17 lat a jak się odzywa oglądałem to w odcinku' szpital' jak te' kobiety' nie rozumie facetów /dialog 17 lat dziecka/ aż lekarka zwróciła uwagę ze to szpital jest i ma być cisza ale on chciał nagrywać wszystko bo to modne w 'sieci' jest jak myślisz kto ich nakłania do tego -nie słucha swych rodziców ale to tu pisze i wiedza z tego tez zródła takiemu gówniarzowi jak ten mało nie zabije siebie i innych kto te wejścia daje no kto zaczyna stary czy jakiś wywrotowiec co nie rozumie jednego ze każdy żart ma granice a jak się je przekracza to można zginąć i ty i on widzisz granice żartu i bezczelności a może nie jak duża cześć ludzi co wolno a czego nie wolno sam zginie i inni przy nim to samo i co nikt takiego rozwydrzonego bachora nie potrafi usadzić jeszcze może po pleckach głaskać za to co robi bo ma lat 17 i wszystko wolno mu - sam sobie szkoda ze tak sam nie zarabia na siebie widzisz tu rodzica widzisz ja nie- bo go nie ma ale za to widzę ludzi i to takich z 'sieci' co to mówi rób to bo to jest dobre a ten baran robi uważa siebie za kogoś- ale do zabicia a nie do czego innego tego uczy' siec' tych dzieciaków ma latek naście i już dorosły jest za chwile będzie ale lumpem jakich mało dorosłym..................w/w/o
...wspanialy belkot......

Re: Fatalna kondycja Polskich dzieci - dlaczego!?

Napisał(a): Gość -

Blandare51
~gosc Co nie znasz tego problemu wszak on już dawno istnieje jak' sieć' i od tego czasu tak jest młody człowiek coraz więcej tu siedzi i coraz większe głupoty wyprawia bo już mu nikt nie zwraca uwagi a ilu to tu ludzi pisze i jak pisze - ma 17 lat a jak się odzywa oglądałem to w odcinku' szpital' jak te' kobiety' nie rozumie facetów /dialog 17 lat dziecka/ aż lekarka zwróciła uwagę ze to szpital jest i ma być cisza ale on chciał nagrywać wszystko bo to modne w 'sieci' jest jak myślisz kto ich nakłania do tego -nie słucha swych rodziców ale to tu pisze i wiedza z tego tez zródła takiemu gówniarzowi jak ten mało nie zabije siebie i innych kto te wejścia daje no kto zaczyna stary czy jakiś wywrotowiec co nie rozumie jednego ze każdy żart ma granice a jak się je przekracza to można zginąć i ty i on widzisz granice żartu i bezczelności a może nie jak duża cześć ludzi co wolno a czego nie wolno sam zginie i inni przy nim to samo i co nikt takiego rozwydrzonego bachora nie potrafi usadzić jeszcze może po pleckach głaskać za to co robi bo ma lat 17 i wszystko wolno mu - sam sobie szkoda ze tak sam nie zarabia na siebie widzisz tu rodzica widzisz ja nie- bo go nie ma ale za to widzę ludzi i to takich z 'sieci' co to mówi rób to bo to jest dobre a ten baran robi uważa siebie za kogoś- ale do zabicia a nie do czego innego tego uczy' siec' tych dzieciaków ma latek naście i już dorosły jest za chwile będzie ale lumpem jakich mało dorosłym..................w/w/o
...wspanialy belkot......
Łomatko.

Re: Fatalna kondycja Polskich dzieci - dlaczego!?

Napisał(a): Blandare51 -

Winterguest
Blandare51
WednesdayTEN Dlaczego? Hmmmmm... Może dlatego że się mawia iż jak zjem jedną drożdżówkę to nic się nie stanie a jakoś się nie mawia, że jak sobie raz zagram w piłkę (lub pobiegam, poskaczę, itepede) to nic się nie stanie...
...higiena zywienia to podstawa zdrowia.... A z nia z braku edukacji nie najlepiej.....
Zwłaszcza po "zreformowaniu" kuchni szkolnej przez nasz jakże troskliwy rząd. Nie wiem, jak u was, ale w szkole, z którą jestem związany, kucharki straciły wszelki zapał i gotują potwornie odkąd ktoś z ministerstwa postanowił im się wtrącać do garnka.
Stara prawda, znana wielu, jest taka, że jedna kobieta = jedna kuchnia. A pani minister niech sobie rządzi w swojej kuchni.
Obecnie potrawy są bez soli, z delikatną sugestią obecności pieprzu... w rezultacie rosół smakuje jak kompot z kurczaka. Fuj.

I weź się tu dziw, że dzieci nie mają poczucia, że normalne jedzenie - czytaj: nie fast-food/chipsy - jest ok.

Chcąc zafundować "naszym milusińskim" wszystko, co najlepsze, udało się im sprawić, że "normalne" jedzenie postrzegane jest jako wróg - jest niesmaczne, papkowate i nie da się czerpać żadnej przyjemności z niego.
Nie mam informacji o stolowkach szkolnych... bo dzieci mam juz dorosle, a wnuki (cala szostka) wyjechaly... Ja teraz (wraz z zona) jestem opiekunem wakacyjnym naszych wnukow i musialem sie nauczyc kucharzyc po nowemu.... prawie bez miesa, tluszczy zwierzecych.... to moze byc smaczne - skoro wnuki wcinaj z apetetem... Ja jednak ukradkiem jem po staremu, ale modernizujac po nowemu... bardziej zdrowemu i.... jestem kontent....

Re: Fatalna kondycja Polskich dzieci - dlaczego!?

Napisał(a): Gość -

Fatalna kondycja dzieci ?? A jaka jest kondycja dorosłych ?? Ilu zrobi skłon dotykając palcami ( bo już nie wymagam dłońmi) podłogi ? Mężczyźni i tak samo kobiety targają przed sobą brzuszyska i na wszelki ruch patrzą ze wstrętem.
Przykład idzie zawsze z góry.

Re: Fatalna kondycja Polskich dzieci - dlaczego!?

Napisał(a): Blandare51 -

FanaMaBana Fatalna kondycja dzieci ?? A jaka jest kondycja dorosłych ?? Ilu zrobi skłon dotykając palcami ( bo już nie wymagam dłońmi) podłogi ? Mężczyźni i tak samo kobiety targają przed sobą brzuszyska i na wszelki ruch patrzą ze wstrętem.
Przykład idzie zawsze z góry.
Przedwczoraj plynalem promem do Ystad.... gownie meska reprezentacja polskiej sily budowlanej w drodze do pracy... Nie moglem sie nadziwic, dlaczego wszyscy mieli w pasie kola ratunkowe.....dopiero po przyjrzeniu sie zrozumialem, ze to nie kola a oponki... ba opony... nawet traktorowe.....

Re: Fatalna kondycja Polskich dzieci - dlaczego!?

Napisał(a): Gość -

Blandare51 Przedwczoraj plynalem promem do Ystad.... gownie meska reprezentacja polskiej sily budowlanej w drodze do pracy... Nie moglem sie nadziwic, dlaczego wszyscy mieli w pasie kola ratunkowe.....dopiero po przyjrzeniu sie zrozumialem, ze to nie kola a oponki... ba opony... nawet traktorowe.....
Nieregularne jedzenie, piwsko, ciągle podjadanie i podpieranie się łopatą. Kiedyś zaprawę musieli mieszać ręcznie, teraz betoniarki, taśmociągi, wózki, sruski. Zapoerniczałby jeden z drugim z taczką, to nie.
Po pracy to jest tak umęczony jak po siedmiu porodach. Spacer ? Po co ? Narobił się. Rower ? A gdzie ma jechać...
Kobiety nie są nic lepsze.

Re: Fatalna kondycja Polskich dzieci - dlaczego!?

Napisał(a): Blandare51 -

Blandare51
FanaMaBana
Blandare51 Przedwczoraj plynalem promem do Ystad.... gownie meska reprezentacja polskiej sily budowlanej w drodze do pracy... Nie moglem sie nadziwic, dlaczego wszyscy mieli w pasie kola ratunkowe.....dopiero po przyjrzeniu sie zrozumialem, ze to nie kola a oponki... ba opony... nawet traktorowe.....
Nieregularne jedzenie, piwsko, ciągle podjadanie i podpieranie się łopatą. Kiedyś zaprawę musieli mieszać ręcznie, teraz betoniarki, taśmociągi, wózki, sruski. Zapoerniczałby jeden z drugim z taczką, to nie.
Po pracy to jest tak umęczony jak po siedmiu porodach. Spacer ? Po co ? Narobił się. Rower ? A gdzie ma jechać...
Kobiety nie są nic lepsze.
...to nie moja fotka... bo nie mialem odwagi fotografowac na promie... obiektow byla sila odstraszajaca...

Zdjęcie
Załączniki:

Re: Fatalna kondycja Polskich dzieci - dlaczego!?

Napisał(a): Gość -

Blandare51
Blandare51
FanaMaBana
Blandare51 Przedwczoraj plynalem promem do Ystad.... gownie meska reprezentacja polskiej sily budowlanej w drodze do pracy... Nie moglem sie nadziwic, dlaczego wszyscy mieli w pasie kola ratunkowe.....dopiero po przyjrzeniu sie zrozumialem, ze to nie kola a oponki... ba opony... nawet traktorowe.....
Nieregularne jedzenie, piwsko, ciągle podjadanie i podpieranie się łopatą. Kiedyś zaprawę musieli mieszać ręcznie, teraz betoniarki, taśmociągi, wózki, sruski. Zapoerniczałby jeden z drugim z taczką, to nie.
Po pracy to jest tak umęczony jak po siedmiu porodach. Spacer ? Po co ? Narobił się. Rower ? A gdzie ma jechać...
Kobiety nie są nic lepsze.
...to nie moja fotka... bo nie mialem odwagi fotografowac na promie... obiektow byla sila odstraszajaca...

Zdjęcie
Zdjęcie
Cóż, zdrowe jedzenie musi być smaczne, żeby w ogóle miało szansę stać się alternatywą. A póki co - tak nie jest. Musi być także nie drogie, tak, żeby człowiek planujący najeść się kebabem miał wybór. Tyle o jedzeniu.
Jeśli chodzi o aktywność fizyczną, to - rzeczywiście - przykład idzie z góry. Ruch jest fajny i naprawdę go polecam. Dotleniony mózg zupełnie inaczej działa, człowiek jest bardziej otwarty i optymistyczny. Dlatego my, dorośli: rodzice, dziadkowie, ciotki i wujkowie powinniśmy podejmować aktywność fizyczną, łącząc ją z przyjemnością - w ten sposób ma ona szanse wejść w plan dnia dzieciaków.
Bo dzieci znacznie lepiej uczą się obserwując dorosłych, niż ich słuchając, czy rozmawiając z nimi. Najważniejsze jest to, co przekazujemy im poniżej progu świadomości. A póki co, jest to komunikat, że ćwiczenia fizyczne generują dodatkową porcję zmęczenia dla już zmęczonego życiem człowieka.
Jeśli chcemy, żeby dzieci postrzegały ćwiczenia pozytywnie, to sami musimy je tak postrzegać. Pierwszym krokiem niech będzie zastanowienie się, po co chcemy, żeby nasze dzieci ćwiczyły. Drugim - dlaczego sami nie ćwiczymy. Trzecim natomiast pytanie "co tu nie pasuje...?" ;)

Co do mnie, latem jeżdżę na rowerze, zimą na nartach i ogólnosezonowo pływam. Od niedawna ćwiczę też co tydzień (wiem, że to niezbyt imponująca częstotliwość) zestaw ćwiczeń przeciw bólom pleców... cóż, starość nie radość.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Fatalna kondycja Polskich dzieci - dlaczego!?