75
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń908
  • Odpowiedzi66
  • Ocen na +-13
75 ppt ?

Feministki świata łączcie się! (67)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Feministki świata łączcie się!

Napisał(a): gość -

beddame
gość
beddame
dzembe
beddame a dalabys rade na przodku pracowac?
I znowu ten sam górniczy argument:D:D
Na prawdę nie ma innych? Obstawiam, że tak mogłabym :D Jednak mam wyższe wykształcenie i nie sądzę, żeby praca na kopalni była dla mnie odpowiednia.
gorniczy argument zawsze wychodzi bo to jeden z ciezszych zawodow-. interesuje mnie nie z pkt widzenia wyksztalcenia òecz sily czy dalabys rady?
Mundralo a czy każdy facet wg ciebie nadaje się do pracy w kopalni na przodku?Myślisz, że każdy facet to atleta i osiłek?Wśród facetów są zarówno osiłki jak i słabeusze czy też mężczyźni delikatniejszej postury.Nigdy nie spotkałaś typowego chudego i słabowitego intelektualisty?To ci współczuję, ze miałaś do czynienia z samymi tłustymi, łysymi karkami.
ja nie twierdze,ze wszyscy mezczyzni to supermeny . zapytalam cie tylko czy z Twojego pkt widzenia czulabys sie dobrze i czy dalabys sobie rady w meskim zawodzie?
To pytanie to nie do mnie bo ja się tylko wtrąciłem.Zadaj je niejakiej "dzembe" bo z nią rozmawiałaś.Ja tylko napisałem, że w "praktyce" faceci są różni i nie każdy nadaje się do pracy o jakiej wspomniałaś. Jako facet mogę ci napisać od siebie, że nie marzy mi się praca w kopalni i to w dodatku na przodku i nigdy bym takiej nie podjął.Wolę pracę czystą, lekką, łatwą i przyjemną za duże pieniądze.Taką aktualnie mam i jestem zadowolony.
INTERIA.PL

Re: Feministki świata łączcie się!

Napisał(a): beddame -

gość
beddame
gość
beddame
dzembe
beddame a dalabys rade na przodku pracowac?
I znowu ten sam górniczy argument:D:D
Na prawdę nie ma innych? Obstawiam, że tak mogłabym :D Jednak mam wyższe wykształcenie i nie sądzę, żeby praca na kopalni była dla mnie odpowiednia.
gorniczy argument zawsze wychodzi bo to jeden z ciezszych zawodow-. interesuje mnie nie z pkt widzenia wyksztalcenia òecz sily czy dalabys rady?
Mundralo a czy każdy facet wg ciebie nadaje się do pracy w kopalni na przodku?Myślisz, że każdy facet to atleta i osiłek?Wśród facetów są zarówno osiłki jak i słabeusze czy też mężczyźni delikatniejszej postury.Nigdy nie spotkałaś typowego chudego i słabowitego intelektualisty?To ci współczuję, ze miałaś do czynienia z samymi tłustymi, łysymi karkami.
ja nie twierdze,ze wszyscy mezczyzni to supermeny . zapytalam cie tylko czy z Twojego pkt widzenia czulabys sie dobrze i czy dalabys sobie rady w meskim zawodzie?
To pytanie to nie do mnie bo ja się tylko wtrąciłem.Zadaj je niejakiej "dzembe" bo z nią rozmawiałaś.Ja tylko napisałem, że w "praktyce" faceci są różni i nie każdy nadaje się do pracy o jakiej wspomniałaś. Jako facet mogę ci napisać od siebie, że nie marzy mi się praca w kopalni i to w dodatku na przodku i nigdy bym takiej nie podjął.Wolę pracę czystą, lekką, łatwą i przyjemną za duże pieniądze.Taką aktualnie mam i jestem zadowolony.
a to przepraszam bardzo, ze pomylilam :))

Reklama

Re: Feministki świata łączcie się!

Napisał(a): Gość -

Alicjaja
renee Dodam jeszcze,że są zawody gdzie panów jak na lekarstwo albo wcale nie ma i nie robią z tego powodu rabanu:)Warto znać swoje możliwości, zwłaszcza fizyczne i gdzie indziej szukać potwierdzenia swojej wartości.Jakoś nie czuję gorsza dlatego,że nie mogę pracować w ścianie na kopalni...czułabym się gdybym mogła temu sprostać, a nie dopuszczano by mnie dlatego bo jestem kobietą.Wtedy byłaby to dyskryminacja.
Kobiety..na ścianie nie pracują.
Kobiety pracowały na dole na kopalni jeszcze pod koniec 19 wieku-początek 20 ale zaniechali to bo wychodziło czasem że mężczyżni niektórzy "pracowali" nie na tym przodku co powinni.

Re: Feministki świata łączcie się!

Napisał(a): prowincjusz2 -

renee
Alicjaja
renee Dodam jeszcze,że są zawody gdzie panów jak na lekarstwo albo wcale nie ma i nie robią z tego powodu rabanu:)Warto znać swoje możliwości, zwłaszcza fizyczne i gdzie indziej szukać potwierdzenia swojej wartości.Jakoś nie czuję gorsza dlatego,że nie mogę pracować w ścianie na kopalni...czułabym się gdybym mogła temu sprostać, a nie dopuszczano by mnie dlatego bo jestem kobietą.Wtedy byłaby to dyskryminacja.
Kobiety..na ścianie nie pracują.
Ja to wiem Alu.
Ależ na kopalni jest wiele robót które z powodzeniem mogłyby wykonywać kobiety. Praca sygnalisty, metaniarza, obsługanta " na kneflu" nie wymaga żadnego wysiłku.

Reklama

Re: Feministki świata łączcie się!

Napisał(a): gość -

dzembe Powiedzcie mi moje drogie czy Wy też czujecie się obywatelami drugiej kategorii w naszym kraju? Dlaczego faceci zarabiają więcej niż my? Dlaczego My mamy pracować tylko na "kobiecych" stanowiskach? Przecież w wielu dziedzinach jesteśmy o wiele lepsze niż faceci!
W związkach jest identycznie, jestesmy uważane za słabą płeć, a przecież coraz częściej to właśnie MY utrzymujemy rodzinę.

Najbardziej jednak wkurza mnie to jak obcy faceci Nas traktują. Patrzą jak na kawał mięsa, oblizują się - po prostu obrzydliwe. Przepuszczają Nas w drzwiach i na schodach, myślicie że z grzeczności? Nie! Żeby patrzeć na nasze tyłki.

Kobietki moje drogie, nie dajmy się facetom!
Są tu jeszcze Panie z podobnymi do moich poglądów?
Pani, która napisała ten temat to chyba faktycznie jakaś lesbijka albo ma do czynienia z karkami jak ktoś tu wspomniał. Tudzież jej w życiu nie wychodzi. Nigdy nie traktowałem kobiety jak człowieka drugiej kategorii. A jak zajmuje wysokie stanowisko i zarabia nawet 10x więcej jak inni to bardzo dobrze. Każdy z nas ma pewne predyspozycje i znajdzie sobie swoje miejsce. Jeden człowiek lubi przekładać papierki a drugi pracować na przodku. I to nie ma znaczenia płeć. Autorko, rób to co lubisz, do czego masz predyspozycje i żyj szczęśliwie. A jak facet przepuszcza Cię w drzwiach to świadczy o jego dobrym wychowaniu a nie do razu, o ochocie oglądania Twojego tyłka. Trochę dystansu do życia :) Pozdrawiam

Facet

Reklama

Re: Feministki świata łączcie się!

Napisał(a): Gość -

dzembe Powiedzcie mi moje drogie czy Wy też czujecie się obywatelami drugiej kategorii w naszym kraju? Dlaczego faceci zarabiają więcej niż my? Dlaczego My mamy pracować tylko na "kobiecych" stanowiskach? Przecież w wielu dziedzinach jesteśmy o wiele lepsze niż faceci!
W związkach jest identycznie, jestesmy uważane za słabą płeć, a przecież coraz częściej to właśnie MY utrzymujemy rodzinę.

Najbardziej jednak wkurza mnie to jak obcy faceci Nas traktują. Patrzą jak na kawał mięsa, oblizują się - po prostu obrzydliwe. Przepuszczają Nas w drzwiach i na schodach, myślicie że z grzeczności? Nie! Żeby patrzeć na nasze tyłki.

Kobietki moje drogie, nie dajmy się facetom!
Są tu jeszcze Panie z podobnymi do moich poglądów?
Zarabiają statystycznie więcej, bo statystycznie są lepszymi pracownikami. Twój (i innych feministek) dramat polega na tym, że porównujesz się do mężczyzn jedynie w męskich dziedzinach i z góry uznajesz, że męskie to wartościowe, a to co kobiece nic nie warte. Pewnie trochę wynika to z tego, że męskie dziedziny są lepiej mierzalne i łatwiej można się porównać. Kobiece zalety trudniej opisać matematycznie. Jesteście specjalistkami od relacji, macie więcej empatii, wrażliwości i podzielną uwagę (aczkolwiek trudniej wam się skupić na jednej czynności co przeszkadza w pracy zawodowej, ale nie każdej)

To jest jak w anegdocie z kazania x.Pawlukiewicza:

Grają 2 dziewczyny w "gumę". Podchodzi do nich chłopak i pyta:
- która z was wygrywa?
- żadna, tak sobie tylko gramy
- jak żadna nie wygrywa, to po co taka gra?

Słaba płeć, to zależy z której strony na to spojrzeć. Na pewno słabsza fizycznie. Na pewno bardziej wrażliwa emocjonalnie co często jest zaletą, bo widzicie to czego my nie widzimy, ale bywa też wadą, bo łatwiej stajecie się przewrażliwione, łatwiej ponoszą was emocje i łatwiej w was emocje wywołać i przy ich pomocy Wami manipulować. Z drugiej strony Wasza wrodzona zdolność budowania, odczytywania i tworzenia relacji źle wykorzystana (do powolnego niszczenia) może być bardzo destrukcyjna.

To prawda, że w wielu dziedzinach jesteście lepsze. Wiele z tych dziedzin nie ma nic wspólnego z zarabianiem pieniędzy, a te co mają to są właśnie te typowo "kobiece" zawody, w których potrzebna jest empatia, podzielna uwaga, wrażliwość (emocjonalna) i delikatność (fizyczna). Nie są to jednak wysoko płatne zawody. Feministki jednak często wartość człowieka sprowadzają do tego, ile jest on w stanie zarobić. Błąd.

To też prawda, że niektórzy faceci traktują was jak mięso. Jedyna rada dla Was, to omijajcie takich z daleka, a przede wszystkim nie dajcie sobie wmówić, że wszyscy są tacy (co feministki propagują). Jak w to uwierzycie, to będziecie pozwalać na to, żeby tak Was traktowano (bo skoro na nic lepszego nie można liczyć...)

Głupie jest też to "nie dajmy się". Z taką postawą ciągłej konfrontacji jak spotkasz wartościowego faceta (co proste nie jest), to albo go odstraszysz, albo odbierzesz sobie szansę na wzajemne dopełnienie. Wy kobiety potrzebujecie nas mężczyzn tak samo jak my Was. Jesteście wrażliwe i delikatne i potrzebujecie ochroniarza, który będzie dbał o Was jak o własne ciało, chronił przed Waszymi własnymi emocjami i troszczył się o Wasze bezpieczeństwo. Wy za to umiecie zadbać, żeby w domu było ciepło, przytulnie, żeby było zrozumienie i piękno.

Z tymi ochroniarzami jest źle. Wielu facetów robi coś dokładnie odwrotnego. Ochroniarzem powinien być Wasz ojciec, a potem mąż. Tak często niestety nie jest i facet zamiast Was chronić wykorzystuje i krzywdzi. Stąd może taki wysyp feministek, które chcą budować małżeństwo na "równowadze sił" zamiast na porozumieniu. Dokładnie przyglądajcie się facetom i bądźcie krytyczne i cierpliwe i mądrze od nich wymagajcie, a macie dużą szanse, że w końcu spotkacie kogoś totalnie zmęczonego kobietami cynicznymi, agresywnymi, mylącymi piękno z seksualną atrakcyjnością, których też we współczesnym świecie nie brakuje.

Re: Feministki świata łączcie się!

Napisał(a): Gość -

prowincjusz2
renee
Alicjaja
renee Dodam jeszcze,że są zawody gdzie panów jak na lekarstwo albo wcale nie ma i nie robią z tego powodu rabanu:)Warto znać swoje możliwości, zwłaszcza fizyczne i gdzie indziej szukać potwierdzenia swojej wartości.Jakoś nie czuję gorsza dlatego,że nie mogę pracować w ścianie na kopalni...czułabym się gdybym mogła temu sprostać, a nie dopuszczano by mnie dlatego bo jestem kobietą.Wtedy byłaby to dyskryminacja.
Kobiety..na ścianie nie pracują.
Ja to wiem Alu.
Ależ na kopalni jest wiele robót które z powodzeniem mogłyby wykonywać kobiety. Praca sygnalisty, metaniarza, obsługanta " na kneflu" nie wymaga żadnego wysiłku.
Najlepiej..jednak mają się..na markowni i lampowni :)
Ale..również z Twoim zdaniem się zgadzam :)

Re: Feministki świata łączcie się!

Napisał(a): Gość -

prowincjusz2
renee
Alicjaja
renee Dodam jeszcze,że są zawody gdzie panów jak na lekarstwo albo wcale nie ma i nie robią z tego powodu rabanu:)Warto znać swoje możliwości, zwłaszcza fizyczne i gdzie indziej szukać potwierdzenia swojej wartości.Jakoś nie czuję gorsza dlatego,że nie mogę pracować w ścianie na kopalni...czułabym się gdybym mogła temu sprostać, a nie dopuszczano by mnie dlatego bo jestem kobietą.Wtedy byłaby to dyskryminacja.
Kobiety..na ścianie nie pracują.
Ja to wiem Alu.
Ależ na kopalni jest wiele robót które z powodzeniem mogłyby wykonywać kobiety. Praca sygnalisty, metaniarza, obsługanta " na kneflu" nie wymaga żadnego wysiłku.
Prowincjuszu - wyraźnie napisałam ,że chodzi o ścianę na kopalni:)Wiem,że kobiety pracują w kopalni. Zarówno na powierzchni jak i na dole.

Re: Feministki świata łączcie się!

Napisał(a): Puszkin -

Alicjaja
dzembe
beddame a dalabys rade na przodku pracowac?
I znowu ten sam górniczy argument:D:D
Na prawdę nie ma innych? Obstawiam, że tak mogłabym :D Jednak mam wyższe wykształcenie i nie sądzę, żeby praca na kopalni była dla mnie odpowiednia.
Widzisz..jak jesteś ciemna..jak tabaka w rowie :))

A w roli nadsztygara..na ten przykład ?
Co miesiąc kartki na flaps..barbórka..i czternastka.
Alicjajo opatrznie mnie zrozumiałaś . Przecztałaś pobieżnie mój tekst i wyciągnelaś na tej podstawie błedne wnioski dotyczące mojej osoby . Zapewniam Cię że mi włosy z nosa nie wystają . Przysiegam Ci że ja muszę naprawde bardzo głeboko grzebać sobie w nosie żeby uchwycić jakiegoś wlosa i go póżniej wyrwać .
P.S Wczoraj wieczorem obrażałem kibiców GKS Katowice czyniłem to jednak w elegancki sposób i nie zostałem ocenzurowany .

Re: Feministki świata łączcie się!

Napisał(a): Gość -



Nie, nie czuje się obywatelką drugiej kategorii. Na obchodzą mnie opinie wygłaszane na temat kobiet, bo niestety taka jest prawda, że same z siebie one się nie wzięły... i ktoś na to zapracował. To, że mnie ktoś przepuszcza w drzwiach uważam za miłe i nie tworze teorii, by sobie na mój tyłek popatrzeć... a jak patrzy.. to nich mu na zdrowie idzie ... bo przecież ja też czasem patrzę na innych.
Jeśli nie jesteś zadowolona ze swojego życia i zmień to!. Co do pensji masz rację, bardzo często kobieta na tym samym stanowisku co mężczyzna dostaje mniejszą pensję.. ale cóż... przecież na to się godzimy. Ja nie daje się facetom, i niepotrzebny mi żaden feminizm, by żyć tak jak ja chcę.

Re: Feministki świata łączcie się!

Napisał(a): prowincjusz2 -

troot65 Jestem mile zaskoczony. Okazało się, że dziewczyny z tego forum to sama ekstraklasa a nie jakaś tam druga kategoria jak to sugerowała dzembe. Za wiele to sobie nie pogadała bidulka, no cóż nie ta liga.
Poza nielicznymi wyjątkami nigdy nie miałem co do tego wątpliwości.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Feministki świata łączcie się!