Odpowiadasz na:
Gdyby tak wyświęcić nasze krowy mielibyśmy polski lek antycovidowy

ireneo
Temat dodał(a):
ireneo -
W Indiach są one święte tak od Mieszka. Wiary u nich tyle samo co między Tatrami a Bałtykiem więc tyle samo przekonania o uzdrawiającej mocy świętości. Kierując się wiarą niektórzy mieszkańcy raz w tygodniu pokrywają swoje ciała krowimi ekskrementami i uryną, w nadziei, że wzmocni to ich odporność przeciwko koronawirusowi, albo pomoże w wyjściu z infekcji.. Kropienie kraju wodą święconą nie przyniosło oczekiwanych skutków. Hindusi mają w wierze znacznie dłuższą praktykę. Z zaopatrzeniem i rozdzieleniem krowich placków i uryny nie powinno być problemów. To mogłoby stanowić slternatywę dla antyszczepionkowców. Tak uodporniony nie potrzebowałby dodatkowego certyfikatu.

Piszesz jako

...a zalogowani dostają więcej. lub załóż konto pocztowe Interii

To zajmie tylko chwilę

Aby założyć unikalne konto na Forum, zarejestruj zupełnie darmową pocztę Interia.pl, wybierz nick i ciesz się nowymi nieograniczonymi możliwościami! Ciekawe dyskusje już na Ciebie czekają.Pomoc
4000 znaków do wpisania

Treść

Opisz własne doświadczenia, zadaj pytanie lub podziel się swoimi spostrzeżeniami.Twój wpis będzie ciekawszy, jeśli dodasz do niego zdjęcie i wideo.Odpowiadając w dyskusji, pamiętaj o kulturze wypowiedzi i przestrzeganiu regulaminu Forum.

przepisz kod z obrazka
Gość

Podsumowanie tematu - najnowsze 4 odpowiedzi

INTERIA.PL

Re: Gdyby tak wyświęcić nasze krowy mielibyśmy polski lek antycovidowy

Napisał(a): ~gość -

(Nie) jeden z was nie tylko nie pokrywa, ale wręcz spożywa ekstrementy. (Nie) ludzkie.

Re: Gdyby tak wyświęcić nasze krowy mielibyśmy polski lek antycovidowy

Napisał(a): ireneo -

~gość Strach pomyśleć, że mamy 21 - wiek. Owszem jest rozwój nauki i nowoczesnych technologii. Życie stało się łatwiejsze i wydawałoby się, że lud ziemski ewoluował. Jednak ciemnota kwitnie i dominuje i w końcu przesłania ewolucję ciemnotą i zacofaniem. U nas w całe nie jest lepiej, a wystarczy poczytać krucjaty forumowe. Czasami wydaje mi się, że żyjemy w czasach Chrystusowych. W tamtych czasach było pełno głosicieli, którzy opowiadali róże bajki o życiu wiecznym. A było w tych czasach takich kilkudziesięciu, w tamtych czasach.
Spostrzeżenie trafne. Dopóki bóg ojciec, duch święty, syn boży nie zapoznają się ze zdobyczami nauki oni też się do niej nie przekonają - będą TRWAĆ

Reklama

Re: Gdyby tak wyświęcić nasze krowy mielibyśmy polski lek antycovidowy

Napisał(a): ~gość -

Strach pomyśleć, że mamy 21 - wiek. Owszem jest rozwój nauki i nowoczesnych technologii. Życie stało się łatwiejsze i wydawałoby się, że lud ziemski ewoluował. Jednak ciemnota kwitnie i dominuje i w końcu przesłania ewolucję ciemnotą i zacofaniem. U nas w całe nie jest lepiej, a wystarczy poczytać krucjaty forumowe. Czasami wydaje mi się, że żyjemy w czasach Chrystusowych. W tamtych czasach było pełno głosicieli, którzy opowiadali róże bajki o życiu wiecznym. A było w tych czasach takich kilkudziesięciu, w tamtych czasach.

Re: Gdyby tak wyświęcić nasze krowy mielibyśmy polski lek antycovidowy

Napisał(a): ireneo -

W Indiach są one święte tak od Mieszka. Wiary u nich tyle samo co między Tatrami a Bałtykiem więc tyle samo przekonania o uzdrawiającej mocy świętości.
Kierując się wiarą niektórzy mieszkańcy raz w tygodniu pokrywają swoje ciała krowimi ekskrementami i uryną, w nadziei, że wzmocni to ich odporność przeciwko koronawirusowi, albo pomoże w wyjściu z infekcji.. Kropienie kraju wodą święconą nie przyniosło oczekiwanych skutków. Hindusi mają w wierze znacznie dłuższą praktykę. Z zaopatrzeniem i rozdzieleniem krowich placków i uryny nie powinno być problemów. To mogłoby stanowić slternatywę dla antyszczepionkowców. Tak uodporniony nie potrzebowałby dodatkowego certyfikatu.

Reklama