293
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń296
  • Odpowiedzi290
  • Ocen na +0
293 ppt ?

Gdybyś był bezpłodny zdecydowałbyś się na IN VITRO? (291)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Gdybyś był bezpłodny zdecydowałbyś się na IN VITRO?

Napisał(a): Gość -

Gość
Gość A zdecydowalibyscie sie na aborcję?
Przeciez to jest to samo: niszczenie ludzkiego zycia w początkowej jego fazie(chodzi mi o nadliczbowe zarodki i niska skuteczniosc in vitro).
Widac, ze Polacy sa bardzo kiepsko wykształceni skoro ok. 67% Polaków jest przeciwko aborcji, a chyba z 70% za in vitro. Jakos nie widzą braku logiki i sprzecznosci w swoich pogladach....
Ale takie mamy czasy ,ze najwiekszą wartoscia dla Europejczyków jest KONFORMIZM.
A do tych ,którzy nie chieliby adoptowac dziecka: z psychologicznego punktu widzenia: jak ktos nie potrafi pokochac dziecka z adopcji w ogóle nie powinien miec dzieci. Po prostu nie potrafi kochac w ogole i myli egoistyczne zależnosci i miłoscia i poświeceniem.
Taa... a Ty to niby taki wykształcony a powtarzasz brednie przeciwników in vitro, którzy notabene o samej metodzie coś, gdzieś tam słyszeli, szczegółów nie znają, ale przecież to mordowanie dzieci. W takim razie otworzę Ci oczka i może wyjrzysz trochę dalej, poza ciasnotę SWOJEGO KONFORMIZMU.
W świetle tego co mówisz to w cywilizowanym świecie ponad 90% kobiet zabija swoje dzieci, a teraz parę faktów do przemyślenia dla Ciebie i tobie podobnym:
- u regularnie współżyjącej kobiety nie stosującej antykoncepcji prawie co MIESIĄĆ dochodzi do ZAPŁÓDNIENIA I POWSTANIA ZARODKÓW jednak te się nie zagnieżdżają i giną - są to naturalne mechanizmy wczesnoporonne
- spirale i inne wkładki antykoncepcyjne działają właśnie wczesnoporonnie, nie zapobiegają zapłodnieniu tylko powodują poronienia-zapobiegają zagnieżdżeniu się zarodków - są to metody dostępne i stosowane od dziesiątków lat przez kobiety a nikt nie nazywa ich morderczyniami
- działanie tabletek antykoncepcyjnych to nie tylko zapobieganie powstawaniu komórek jajowych ale również zapobieganie zagnieżdżeniu się zarodka jeśli już dojdzie do zapłodnienia, stąd tak duża ich skuteczność
I co powiesz teraz w świetle powyższych faktów, pary starające się o dziecko i stosujące in vitro nazywa się mordercami a kobiety chcące zapobiec ciąży mogą całkiem legalnie zabijać zarodki i nikt nie nazywa ich zabójczyniami. Czy teraz Ty wykształcony polaku widzisz jakieś sprzeczności i brak logiki w swoim rozumowaniu? A teraz taki mały prztyczek, zapytaj swoją matkę czy stosuje lub stosowała spiralę lub inną wkładkę i wtedy odpowiednio ją nazwij.
Dodam do tego jeszcze dostępne w każdej aptece tabletki powodujące poronienie, przez dziewczyny nazywane tabletką 72 godzinną np \\\"Postinor\\\"
INTERIA.PL

Re: Gdybyś był bezpłodny zdecydowałbyś się na IN VITRO?

Napisał(a): Gość -

Gość Jak tylko pozwoliłby mi na to mój budżet to oczywiście ze tak!!!!
jeśli byłbyś bezpłodny to dziecko z i8n vitro byłoby nie twoje tylko tego kogo był plemnik. np. p. Nowaka. i co godzisz się na to.

Re: Gdybyś był bezpłodny zdecydowałbyś się na IN VITRO?

Napisał(a): Gość -

Oczywiście że zdecydowałabym się na taką metode. Ktoś kto jest temu przeciwny zapewne nie jest w takiej sytuacji jak osoby które dzieci nie mogą mieć i tylko taka metoda jest szansą na ich macierzyństwo.

Reklama

Re: Gdybyś był bezpłodny zdecydowałbyś się na IN VITRO?

Napisał(a): Gość -

IN VITRO powinno być wolnym wyborem każdego z nas. Jestem tylko przeciwko finansowaniu tej metody z budżetu państwa w sytuacji kiedy umierają dzieci na nowotwory z braku kasy, nie ma środków na rehabilitację itp.
Jak ktoś chce i kogoś stać proszę bardzo otwarta droga .

Re: Gdybyś był bezpłodny zdecydowałbyś się na IN VITRO?

Napisał(a): Gość -

Gość
Gość Jak tylko pozwoliłby mi na to mój budżet to oczywiście ze tak!!!!
jeśli byłbyś bezpłodny to dziecko z i8n vitro byłoby nie twoje tylko tego kogo był plemnik. np. p. Nowaka. i co godzisz się na to.
Rozmawiałam kiedyś z moim mężem zanim podjął badania nasienia i wiecie co mi powiedział? Ze chciałby mieć dziecko, ale jeśli nic by się nie dało zrobić z jego nasieniem i nie mógłby mieć swojego to zrobiłby wszystko aby w ogóle być ojcem. Lepszym rozwiązaniem niż adopcja jest in vitro z cudzym nasieniem, bo wtedy plemniki są od anonimowych dawców a "przyszywany tata" może być tym prawdziwym. Dziecko ma tylko jednych rodziców.
Myślę, ze jeśli facet chce mieć dziecko a sam nie może to zgodzi się na takie rozwiązanie. Na tego typu rozwiązanie na pewno nie zgodziliby się mężczyźni, którzy mogą począć własne dziecko.

Reklama

Re: Gdybyś był bezpłodny zdecydowałbyś się na IN VITRO?

Napisał(a): Gość -

Jestem młodą kobietą, już raz usłyszałam od ginekolog, że mogę mieć problemy z zajściem w ciąże. Lekko mnie to "uderzyło" bo bardzo chce mieć w przyszłości dzieci ale też przyjełam to z lekkim przymrużeniem oka, bo nowe życie to cud. A jak wiadomo cuda się zdarzają i często w najmniej spodziewanym momencie. :) I gdyby okazało się, że są trudności z zajściem w ciąże, wraz z mężem nie zdecydowalibyśmy się na in-vitro. Z jednego, prostego powodu. Wierzę w Boga i wiem, że to On daje życie. Można Go zawsze o maleństwo poprosić, ale jeśli nie da pomimo wielu próśb, to znaczy że tak ma być. Zapewne cierpienie murowane ale ufam Mu, że On zawsze wie co robi. Pozdrawiam.

Re: Gdybyś był bezpłodny zdecydowałbyś się na IN VITRO?

Napisał(a): Gość -

Tak. Zdecydowanie byłbym za in vitro. Absolutnie też innych za co nie potępiam. Jeśli istnieje możliwość posiadania dziecka to należy z niej skorzystać. Jeśli chodzi o kościół, to mimo, iż jestem wychowana w wierze katolickiej- to jestem przeciwna opinii kościoła w tej sprawie. Kościół powinien iść z duchem czasu, co wielu księży już czyni. Wciąż jednak są wyjątki.

Reklama

Re: Gdybyś był bezpłodny zdecydowałbyś się na IN VITRO?

Napisał(a): Gość -

Gość Tak. Zdecydowanie byłbym za in vitro. Absolutnie też innych za co nie potępiam. Jeśli istnieje możliwość posiadania dziecka to należy z niej skorzystać. Jeśli chodzi o kościół, to mimo, iż jestem wychowana w wierze katolickiej- to jestem przeciwna opinii kościoła w tej sprawie. Kościół powinien iść z duchem czasu, co wielu księży już czyni. Wciąż jednak są wyjątki.
No ale tak jak pisałam powyżej kościół nie jest przeciwko metodzie in vitro. Kościół jest przeciwko niszczeniu zarodków, wiec w momencie zmiany metody znika problem. Kościół jest "za życiem" i jeśli można temu pomoc to czemu by nie. Problem polega na tym, ze zamiast zamrozić osobno plemniki i osobno komórki jajowe przechowując je w banku spermy i komórek jajowych i w momencie potrzeby wykorzystanie ich i umieszczenie w kobiecie wszystkich zapłodnionych komórek jajowych np. 3 (tak robią min. w USA) to u nas najpierw zapładnia się komórki, a potem z małych żyjątek robi się mrożonki (według wiary katolickiej).

Re: Gdybyś był bezpłodny zdecydowałbyś się na IN VITRO?

Napisał(a): Gość -

Nie pieprz głupot "wszechwiedząca" - bo nioe wiesz kto po drugiej stronie.
Tak napisałaś treść, że z sensu wynika iż to małżonek jest bezpłodny.
Nauczać się sklejać zdania w sposób logiczny nie budzący żadnych wątpliwosci.

Lepiej sam naucz się sie sklecać zdania w zrozumiały sposób. Nie wiem o co Ci chodzi z tym, że nie wiem kto stoi po drugiej stronie?
Dla takich, jak ty którym trzeba tłumaczyć wszystko dobitnie, bo inaczej nie rozumieją- TAK mój mąż ma problem z niepłodnością. Posiada żywe plemniki, ale w ilości za małej do zapłodnienia - w takiej sytuacji nie możliwe jest naturalne poczęcie dziecka. Są jednak inne możliwości - inseminacja oraz in vitro. W obu przypadkach można wykorzystać plemniki męża. Dla tych co rozumieją sedna sprawy - najpierw poczytajcie cokolwiek o tych metodach, a dopiero później się wypowiadajcie.

Re: Gdybyś był bezpłodny zdecydowałbyś się na IN VITRO?

Napisał(a): Gość -

innymi slowy mówiąc sa 2 metody in vitro:

1) polega na pobraniu z organizmu kobiety np. 20 komórek jajowych, łączenie wszystkich tych komórek i selekcjonowanie ich i wybranie najsilniejszych
2) pobranie nasienia mężczyzny i komórek kobiety i ich zamrożenie ... gdy para jest gotowa decyduje ona ile komórek ma być zapłodnionych (np. 3) i ze świadomą decyzja ze mogą powstać trojaczki para decymuje się na umieszczenie wszystkich tych trzech zapłodnionych komórek jajowych w organizmie kobiety.

Druga metoda jest akceptowana przez kościół wiec nie piszcie tutaj bzdur, ze kościół jest przeciwko in vitro.

Re: Gdybyś był bezpłodny zdecydowałbyś się na IN VITRO?

Napisał(a): Gość -

Gość Nie pieprz głupot "wszechwiedząca" - bo nioe wiesz kto po drugiej stronie.
Tak napisałaś treść, że z sensu wynika iż to małżonek jest bezpłodny.
Nauczać się sklejać zdania w sposób logiczny nie budzący żadnych wątpliwosci.

Lepiej sam naucz się sie sklecać zdania w zrozumiały sposób. Nie wiem o co Ci chodzi z tym, że nie wiem kto stoi po drugiej stronie?
Dla takich, jak ty którym trzeba tłumaczyć wszystko dobitnie, bo inaczej nie rozumieją- TAK mój mąż ma problem z niepłodnością. Posiada żywe plemniki, ale w ilości za małej do zapłodnienia - w takiej sytuacji nie możliwe jest naturalne poczęcie dziecka. Są jednak inne możliwości - inseminacja oraz in vitro. W obu przypadkach można wykorzystać plemniki męża. Dla tych co rozumieją sedna sprawy - najpierw poczytajcie cokolwiek o tych metodach, a dopiero później się wypowiadajcie.
Ho,ho, ho. Współczesna się wymądrza. Gdyby s wiedziała wiecej.........na Twoje szczęście nie wiesz.

Re: Gdybyś był bezpłodny zdecydowałbyś się na IN VITRO?

Napisał(a): Gość -

Gość innymi slowy mówiąc sa 2 metody in vitro:

1) polega na pobraniu z organizmu kobiety np. 20 komórek jajowych, łączenie wszystkich tych komórek i selekcjonowanie ich i wybranie najsilniejszych
2) pobranie nasienia mężczyzny i komórek kobiety i ich zamrożenie ... gdy para jest gotowa decyduje ona ile komórek ma być zapłodnionych (np. 3) i ze świadomą decyzja ze mogą powstać trojaczki para decymuje się na umieszczenie wszystkich tych trzech zapłodnionych komórek jajowych w organizmie kobiety.

Druga metoda jest akceptowana przez kościół wiec nie piszcie tutaj bzdur, ze kościół jest przeciwko in vitro.
PS. dodam jeszcze, ze ktoś, kto założył watek może nie wie, ale bezpłodność to nie niepłodność. Niepłodność może być tymczasowa i spowodowana rożnymi czynnikami. Jest o wiele mniej osób bezpłodnych niż niepłodnych i podejrzewam, ze osobom bezpłodnym (np. komuś macice wycieli) nawet in vitro nie pomoże. Osoby bezpłodne w żaden sposób nie mogą mieć dzieci.
In vitro jest metoda leczenia niepłodności, a nie bezpłodności.

Re: Gdybyś był bezpłodny zdecydowałbyś się na IN VITRO?

Napisał(a): Gość -

Większość par, małżeństw chce "urodzić" dziecko. włąsne. Normalne
Gdy jednak kocha sie dzieci prawdziwie - kocha się WSZYSTKIE - nie tylko te "własne" omijając obojętnie cudze.
Np te z Domów Dziecka lub porzucone w szpitalach. Kto Tych dzieci nie kocha jest EGOISTĄ,
i niech wyobrazi sobie ( to przypadki codzienne już) , że obydwoje rodzice gina w wypadku samochodowym.
Dzieci - idą do Domu Dziecka i są traktowane tak jak na tym forum. Egoistycznie, odrzucane, bo nie MOJE.
Skrajny przypadek ale kubeł zimnej wody na Wasze łby potzrebny
Wasze dzieci TERŻ moga byc te nie chciane!
« Wróć do tematów
Do góry strony: Gdybyś był bezpłodny zdecydowałbyś się na IN VITRO?