633
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń30 tys.
  • Odpowiedzi327
  • Ocen na +13
633 ppt ?

Gdzie i jak znaleźć PORZĄDNĄ dziewczynę??? (328)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Gdzie i jak znaleźć PORZĄDNĄ dziewczynę???

Napisał(a): gość -

A co do imprez, to dziwną sytuację opisujesz, bo na imprezach większość to są właśnie single. A są tacy nieśmiali, co podpierają ścianę i piją piwo całą imprezę, a dziewczyn samych tańczących multum. Na początku przynajmniej, potem to się zmienia. Po prostu podejdź do dziewczyny i z nią zatańcz, wiele to nie kosztuje. Swoją drogą.... dziwne jest dla mnie to co piszesz. Single tańczą na parkiecie sami, potem się parzą, tańczą razem, potem może z kimś innym - normalna sprawa. Za każdym razem jak idę na dyskotekę zawsze znajduje się ktoś chętny do tańczenia, a facetów singli jest wielu. Niestety takie znajomości dyskotekowe szybko się kończą. Może dlatego, że mam zasadę taką, że nie daję numeru takim, co to mają ,,lepkie ręce"... A większość jest takich. Przytłaczająca większość. A reszta to podpierający mury i pijący piwo przez całą zabawę.
no tak tylko widzisz, potańczyć można i pokrzyczeć bo inaczej się nie da bo nic nie słychać w tej muzyce i ... nic z tego nie wynika!!! Znam ludzi co po 10 lat chodzą na imprezy i nikogo tam nie spotkali! Ja znam osobiście dwie osoby które poznały kogoś na imprezie i są w związku...Więc potanczyć można ale w 99,9% przypadkach na tym się kończy i cześć bo robią tak jak Ty!!! a mnie chodzi o normalne miejsca gdzie można pogadać o wszystkim i o niczym bo od tego się zaczyna wszystko...ja ze swoją dziewczyną byłą rozmawiałem rok! codziennie pracowaliśmy po 8 h, i po tym roku coś było więcej i zaczęliśmy się spotykać...Dzisiaj to jest niemożliwe bo już tam nie pracuje i nie mam pojęcia podobnie jak moi znajomi gdzie szukać...Próbowałem wszystkiego np szkoła tańca a młodzi ludzie z miast jednak kogoś mają...bo wg mnie poznają się na tych swoich osiedlach bo co mają innego robić? Ktoś z nich wie jak wygląda praca na gospodarstwie jak u moich rodziców? i jaki człowiek jest zrypany potem...? wątpie...Mają o wiele większe szanse wg mnie na poznanie kogoś bo częściej i mają dostęp do naturalnych miejsc! Potańczyć oczywiście można masz rację ale zawsze się na tym kończy! zawsze! to nie te miejsca co z filmu a walk to remember, obejrzyj to będziesz wiedziała o czym pisze i jak to powinno wyglądać... pozdr, Singiel
INTERIA.PL

Re: Gdzie i jak znaleźć PORZĄDNĄ dziewczynę???

Napisał(a): gość -

gość
gość
gość do "20-latka która nie może znaleźć porządnego faceta" źle się z tym czujesz bo? a gdzie te Twoje koleżanki poznały tych chłopaków? skoro piszesz że prawie każda już ma...z tym jest trochę dzisiaj tak jak w tej reklamie leginsów, ja w sobotę byłem na imprezie, mieszkam pod miastem, mam tylko jednego kumpla i często gdzieś wychodzimy, ludzie z miasta, młodzi, w większości byli z kimś, całowali się, przytulali, tańczyli...ci co byli sami patrzyli się na nich...Tak jak w tej reklamie leginsów...Są super dziewczyny i super chłopaki...ale... z zupełnie innych światów. Wg mnie tak jak ci z miasta ludzie którzy mieszkają na dużych osiedlach, mają wielu kumpli to mają o wiele, heh, w ogóle wg mnie tego się porównać nie da, mają masakrycznie większe szanse na poznanie kogoś! Bo widzę po znajomych, u mnie chłopaki co tydzień chodzą do kościoła, pracują, są sporo po 30-ce ale nie mają nikogo...Ich jest bardzo wielu! Ja też mam ok 30ki, mój kumpel jest po...nie mamy żadnych znajomych więcej bo większość jest za granicą albo gdzieś po Polsce się kręcą...Też pytałem w szkole tańca ale nie było chętnych wolnych dziewczyn...Po studiach, jak się nie ma znajomych bo każdy mieszka w innym miejscu to praktycznie jest niemożliwe...Mój kumpel 10 lat chodzi na imprezy i nic, jest załamany, na nic nie ma już chęci, totalna deprecha...Ja sam codziennie o tym myślę jakie miejsce wykombinować i przeżyć coś co ludzie w mieście młodzi mają bez problemu często bo mają taką możliwość że bez problemu poznają, przynajmniej w tym mieście koło którego mieszkam... w życiu znam dwie osoby które poznały kogoś na imprezie... Oczywiście są jeszcze osoby po związkach ale często już z dziećmi, tylko każdy chyba chce mieć swoje dziecko i próbuje szukać tylko no właśnie...gdzie? Jak to wszystko obserwuję to jest dramat co się dzieje, w mieście jest o wiele łatwiej, bo ma się o wiele więcej znajomych, sam też w wielu miejscach próbowałem...Nie mam pojecia ale nie czuje się z tym źle bo znam osoby które całe życie singlują, ale się nie załamują ;) Kto wie czy to kogoś z nas tutaj to nie spotka...i co mamy się całe życie źle czuć? To musi być jakieś naturalne miejsce...tylko jakie...pozdr
I tu się mylisz.. Bo jedna ma swojego pierwszego chłopaka odkąd skończyła 20 lat. A zwrócił na nią uwagę paradoksalnie na wiejskiej potańcówce. Inna poznała swojego chłopaka przez przyjaciółkę, a inna przyjaźniła się z nim od dziecka. Także z wielkim miastem to się nie zgodzę. Wszystko zależy od natury człowieka. Są ludzie, którzy łatwiej nawiązują kontakty, takim jest dużo lepiej i nawet w małej pipidówie mają wielu znajomych. A są ludzie, co w dużym mieście czują się samotni. Ja mam przyjaciół, kumpli, nie mam problemu z nawiązywaniem znajomości z dziewczynami czy znajomymi ze studiów, tak długo jak chłopak nie zaczyna mi się podobać. Wtedy zaczynają się schody. Swobodnie rozmawia mi się z reguły z chłopakami, których traktuję tylko jako kumpli. Kiedyś się zdarzyło, że taki jeden za dużo sobie pomyślał, a mi się z nim tylko i wyłącznie dobrze rozmawiało.
A co do imprez, to dziwną sytuację opisujesz, bo na imprezach większość to są właśnie single. A są tacy nieśmiali, co podpierają ścianę i piją piwo całą imprezę, a dziewczyn samych tańczących multum. Na początku przynajmniej, potem to się zmienia. Po prostu podejdź do dziewczyny i z nią zatańcz, wiele to nie kosztuje. Swoją drogą.... dziwne jest dla mnie to co piszesz. Single tańczą na parkiecie sami, potem się parzą, tańczą razem, potem może z kimś innym - normalna sprawa. Za każdym razem jak idę na dyskotekę zawsze znajduje się ktoś chętny do tańczenia, a facetów singli jest wielu. Niestety takie znajomości dyskotekowe szybko się kończą. Może dlatego, że mam zasadę taką, że nie daję numeru takim, co to mają ,,lepkie ręce"... A większość jest takich. Przytłaczająca większość. A reszta to podpierający mury i pijący piwo przez całą zabawę.
poza tym ja w sobotę pogadałem z dziewczyną, stała sama oparta, żartowaliśmy, śmiała się, powiedziała że zaraz wraca...już nie wróciła...była ze znajomymi tylko oni tanczyli, a ona tańczyć nie chciała...Tak to wygląda na imprezach przeważnie, zresztą też musiałem do niej krzyczeć żeby coś usłyszała ^^ masakraaa...Mój kumpel już stracił nadzieję jak to wszystko widzi gdy od 10 lat widzi to samo i nic się nie zmienia, już mowi że bedzie sam :( ja wolę szukać nowych normalnych miejsc, póki co nie mam pojęcia gdzie ale caly czas nad tym myśle...Ale racjonalnych powodów brak

Re: Gdzie i jak znaleźć PORZĄDNĄ dziewczynę???

Napisał(a): gość -

[cytat kogo=gość][cytat kogo=gość][cytat kogo=gość]do "20-latka która nie może znaleźć porządnego faceta" źle się z tym czujesz bo? a gdzie te Twoje koleżanki poznały tych chłopaków? skoro piszesz że prawie każda już ma...z tym jest trochę dzisiaj tak jak w tej reklamie leginsów, ja w sobotę byłem na imprezie, mieszkam pod miastem, mam tylko jednego kumpla i często gdzieś wychodzimy, ludzie z miasta, młodzi, w większości byli z kimś, całowali się, przytulali, tańczyli...ci co byli sami patrzyli się na nich...Tak jak w tej reklamie leginsów...Są super dziewczyny i super chłopaki...ale... z zupełnie innych światów. Wg mnie tak jak ci z miasta ludzie którzy mieszkają na dużych osiedlach, mają wielu kumpli to mają o wiele, heh, w ogóle wg mnie tego się porównać nie da, mają masakrycznie większe szanse na poznanie kogoś! Bo widzę po znajomych, u mnie chłopaki co tydzień chodzą do kościoła, pracują, są sporo po 30-ce ale nie mają nikogo...Ich jest bardzo wielu! Ja też mam ok 30ki, mój kumpel jest po...nie mamy żadnych znajomych więcej bo większość jest za granicą albo gdzieś po Polsce się kręcą...Też pytałem w szkole tańca ale nie było chętnych wolnych dziewczyn...Po studiach, jak się nie ma znajomych bo każdy mieszka w innym miejscu to praktycznie jest niemożliwe...Mój kumpel 10 lat chodzi na imprezy i nic, jest załamany, na nic nie ma już chęci, totalna deprecha...Ja sam codziennie o tym myślę jakie miejsce wykombinować i przeżyć coś co ludzie w mieście młodzi mają bez problemu często bo mają taką możliwość że bez problemu poznają, przynajmniej w tym mieście koło którego mieszkam... w życiu znam dwie osoby które poznały kogoś na imprezie... Oczywiście są jeszcze osoby po związkach ale często już z dziećmi, tylko każdy chyba chce mieć swoje dziecko i próbuje szukać tylko no właśnie...gdzie? Jak to wszystko obserwuję to jest dramat co się dzieje, w mieście jest o wiele łatwiej, bo ma się o wiele więcej znajomych, sam też w wielu miejscach próbowałem...Nie mam pojecia ale nie czuje się z tym źle bo znam osoby które całe życie singlują, ale się nie załamują ;) Kto wie czy to kogoś z nas tutaj to nie spotka...i co mamy się całe życie źle czuć? To musi być jakieś naturalne miejsce...tylko jakie...pozdr[/cytat]

I tu się mylisz.. Bo jedna ma swojego pierwszego chłopaka odkąd skończyła 20 lat. A zwrócił na nią uwagę paradoksalnie na wiejskiej potańcówce. Inna poznała swojego chłopaka przez przyjaciółkę, a inna przyjaźniła się z nim od dziecka. Także z wielkim miastem to się nie zgodzę. Wszystko zależy od natury człowieka. Są ludzie, którzy łatwiej nawiązują kontakty, takim jest dużo lepiej i nawet w małej pipidówie mają wielu znajomych. A są ludzie, co w dużym mieście czują się samotni. Ja mam przyjaciół, kumpli, nie mam problemu z nawiązywaniem znajomości z dziewczynami czy znajomymi ze studiów, tak długo jak chłopak nie zaczyna mi się podobać. Wtedy zaczynają się schody. Swobodnie rozmawia mi się z reguły z chłopakami, których traktuję tylko jako kumpli. Kiedyś się zdarzyło, że taki jeden za dużo sobie pomyślał, a mi się z nim tylko i wyłącznie dobrze rozmawiało. [/cytat]

A co do imprez, to dziwną sytuację opisujesz, bo na imprezach większość to są właśnie single. A są tacy nieśmiali, co podpierają ścianę i piją piwo całą imprezę, a dziewczyn samych tańczących multum. Na początku przynajmniej, potem to się zmienia. Po prostu podejdź do dziewczyny i z nią zatańcz, wiele to nie kosztuje. Swoją drogą.... dziwne jest dla mnie to co piszesz. Single tańczą na parkiecie sami, potem się parzą, tańczą razem, potem może z kimś innym - normalna sprawa. Za każdym razem jak idę na dyskotekę zawsze znajduje się ktoś chętny do tańczenia, a facetów singli jest wielu. Niestety takie znajomości dyskotekowe szybko się kończą. Może dlatego, że mam zasadę taką, że nie daję numeru takim, co to mają ,,lepkie ręce"... A większość jest takich. Przytłaczająca większość. A reszta to podpierający mury i pijący piwo przez całą zabawę. [/cytat]
a powiedz dużo znasz takich osób i związków co się poznały na imprezach? hmm? ciekawe czy u Ciebie to inaczej wygląda...I jaki masz pomysł na szukanie? w ogóle szukasz kogoś? czy dałaś sobie spokój tak jak ja licząc na przypadek? Z kobiecego punktu widzenia to jakie jest dobre miejsce na poznanie kogoś? :) i dlaczego się boisz skoro i tak nie masz nic do stracenia? przecież mamy równouprawnienie :) nikt Ci nie powie że jesteś taka lub owaka...Ja kiedyś poznałem dziewczynę na imprezie, zaprosiłem do tańca a potem sama się przysiadła do stolika i zaczęła mnie całować ^^ ale ona myślała że szukam tylko do jednego bo zapytała się na drugi dzień... kiedy się bzykamy ^^ takie też jest częste myślenie na imprezach że po to się chodzi...ale dobra, jakie miejsce polecasz?

Reklama

Re: Gdzie i jak znaleźć PORZĄDNĄ dziewczynę???

Napisał(a): gość -

Kulgy Tylko potraktujcie mnie poważnie. Nie mogę znaleźć fajnej i porządnej dziewczyny, a mam już 28 lat. Ciągle trafiam na imprezach na takie, które albo są głupie, albo rozwiązłe - albo jedno i drugie.
Gdzie szukać, jak zaleźć? Mądrą, z poczuciem humoru, która nie wskakuje po paru randkach każdemu facetowi do łóżka...Jak chcesz porządną-to najpierw zarób dużą kasę-a porządne same się zlecą ;)

Reklama

Reklama

Re: Gdzie i jak znaleźć PORZĄDNĄ dziewczynę???

Napisał(a): gość -

[cytat kogo=gość][cytat kogo=gość][cytat kogo=gość][cytat kogo=gość]do "20-latka która nie może znaleźć porządnego faceta" źle się z tym czujesz bo? a gdzie te Twoje koleżanki poznały tych chłopaków? skoro piszesz że prawie każda już ma...z tym jest trochę dzisiaj tak jak w tej reklamie leginsów, ja w sobotę byłem na imprezie, mieszkam pod miastem, mam tylko jednego kumpla i często gdzieś wychodzimy, ludzie z miasta, młodzi, w większości byli z kimś, całowali się, przytulali, tańczyli...ci co byli sami patrzyli się na nich...Tak jak w tej reklamie leginsów...Są super dziewczyny i super chłopaki...ale... z zupełnie innych światów. Wg mnie tak jak ci z miasta ludzie którzy mieszkają na dużych osiedlach, mają wielu kumpli to mają o wiele, heh, w ogóle wg mnie tego się porównać nie da, mają masakrycznie większe szanse na poznanie kogoś! Bo widzę po znajomych, u mnie chłopaki co tydzień chodzą do kościoła, pracują, są sporo po 30-ce ale nie mają nikogo...Ich jest bardzo wielu! Ja też mam ok 30ki, mój kumpel jest po...nie mamy żadnych znajomych więcej bo większość jest za granicą albo gdzieś po Polsce się kręcą...Też pytałem w szkole tańca ale nie było chętnych wolnych dziewczyn...Po studiach, jak się nie ma znajomych bo każdy mieszka w innym miejscu to praktycznie jest niemożliwe...Mój kumpel 10 lat chodzi na imprezy i nic, jest załamany, na nic nie ma już chęci, totalna deprecha...Ja sam codziennie o tym myślę jakie miejsce wykombinować i przeżyć coś co ludzie w mieście młodzi mają bez problemu często bo mają taką możliwość że bez problemu poznają, przynajmniej w tym mieście koło którego mieszkam... w życiu znam dwie osoby które poznały kogoś na imprezie... Oczywiście są jeszcze osoby po związkach ale często już z dziećmi, tylko każdy chyba chce mieć swoje dziecko i próbuje szukać tylko no właśnie...gdzie? Jak to wszystko obserwuję to jest dramat co się dzieje, w mieście jest o wiele łatwiej, bo ma się o wiele więcej znajomych, sam też w wielu miejscach próbowałem...Nie mam pojecia ale nie czuje się z tym źle bo znam osoby które całe życie singlują, ale się nie załamują ;) Kto wie czy to kogoś z nas tutaj to nie spotka...i co mamy się całe życie źle czuć? To musi być jakieś naturalne miejsce...tylko jakie...pozdr[/cytat]

I tu się mylisz.. Bo jedna ma swojego pierwszego chłopaka odkąd skończyła 20 lat. A zwrócił na nią uwagę paradoksalnie na wiejskiej potańcówce. Inna poznała swojego chłopaka przez przyjaciółkę, a inna przyjaźniła się z nim od dziecka. Także z wielkim miastem to się nie zgodzę. Wszystko zależy od natury człowieka. Są ludzie, którzy łatwiej nawiązują kontakty, takim jest dużo lepiej i nawet w małej pipidówie mają wielu znajomych. A są ludzie, co w dużym mieście czują się samotni. Ja mam przyjaciół, kumpli, nie mam problemu z nawiązywaniem znajomości z dziewczynami czy znajomymi ze studiów, tak długo jak chłopak nie zaczyna mi się podobać. Wtedy zaczynają się schody. Swobodnie rozmawia mi się z reguły z chłopakami, których traktuję tylko jako kumpli. Kiedyś się zdarzyło, że taki jeden za dużo sobie pomyślał, a mi się z nim tylko i wyłącznie dobrze rozmawiało. [/cytat]

A co do imprez, to dziwną sytuację opisujesz, bo na imprezach większość to są właśnie single. A są tacy nieśmiali, co podpierają ścianę i piją piwo całą imprezę, a dziewczyn samych tańczących multum. Na początku przynajmniej, potem to się zmienia. Po prostu podejdź do dziewczyny i z nią zatańcz, wiele to nie kosztuje. Swoją drogą.... dziwne jest dla mnie to co piszesz. Single tańczą na parkiecie sami, potem się parzą, tańczą razem, potem może z kimś innym - normalna sprawa. Za każdym razem jak idę na dyskotekę zawsze znajduje się ktoś chętny do tańczenia, a facetów singli jest wielu. Niestety takie znajomości dyskotekowe szybko się kończą. Może dlatego, że mam zasadę taką, że nie daję numeru takim, co to mają ,,lepkie ręce"... A większość jest takich. Przytłaczająca większość. A reszta to podpierający mury i pijący piwo przez całą zabawę. [/cytat]
a powiedz dużo znasz takich osób i związków co się poznały na imprezach? hmm? ciekawe czy u Ciebie to inaczej wygląda...I jaki masz pomysł na szukanie? w ogóle szukasz kogoś? czy dałaś sobie spokój tak jak ja licząc na przypadek? Z kobiecego punktu widzenia to jakie jest dobre miejsce na poznanie kogoś? :) i dlaczego się boisz skoro i tak nie masz nic do stracenia? przecież mamy równouprawnienie :) nikt Ci nie powie że jesteś taka lub owaka...Ja kiedyś poznałem dziewczynę na imprezie, zaprosiłem do tańca a potem sama się przysiadła do stolika i zaczęła mnie całować ^^ ale ona myślała że szukam tylko do jednego bo zapytała się na drugi dzień... kiedy się bzykamy ^^ takie też jest częste myślenie na imprezach że po to się chodzi...ale dobra, jakie miejsce polecasz?[/cytat]

Ja właśnie twierdzę, że można, wszędzie można. Znam kilka par, które poznały się na imprezie. Tylko może do tej pory nie miałam szczęścia, może trochę przez brak pewności siebie boję się zagadać... Może po prostu trafiałam na kogoś, do którego nie pasowałam, przecież nie z każdym może się udać. ,,Nie szukasz.." co to oznacza? Co oznacza ,,szukanie" ? Idę na dyskotekę z głównym celem dobrej zabawy. Czasem napatoczy się ktoś fajny, wymienimy się numerami i bywa, że nawet do spotkania nie dojdzie. A w jaki sposób mam ,,szukać". Poznaje nowych facetów, mam kolegów ale to są tylko koledzy. Z reguły jest tak, że ktoś się zjawia i po prostu jest. Można założyć, że ,,szukam" bo chodzę na imprezy. Mimo, że nie jest to główny powód. Jak wspomniałeś sam, dziewczyna z dyskoteki chciała tylko jednego, sama się tym kilka razy spotkałam. Ja idę się po prostu pobawić,bo wiem, ze jak się nastawiam na coś abo czegoś oczekuję to z reguły dzieje się na odwrót. Kumpela zaczęła się poważnie uczyć, przestała się przejmować tym, że nie ma chłopaka, chciała się skupić na studiach, żeby dostać stypendium i stało się. Od dwóch lat jest w związku z nim. Wcześniej znali się z widzenia, on po prostu do niej napisał. Także nie mam pojęcia co oznacza ,,szukanie" i jak to mam robić hahaha. Można poznać wielu facetów, potencjalnych parterów i z żadnym się nie ułoży a można poznać jednego wcale go nie szukając i coś z tego będzie. A z tym całowaniem to sama doświadczyłam, więc wiem o czym piszesz hahah ;) Druga sprawa jest taka, że obracam się głównie w środowisku rówieśników, czyli 20 letnich studentów, którzy, jak powszechnie wiadomo nie szukają związków tylko zabawy ;) Cóż ja poradzę, że rówieśnicy mi się nie podobają? Cóż.... próbowałam związku dla zabawy, ale ja tak nie potrafię. Po prostu nie działa na mnie facet, który mi się nie podoba, z którym nie mam żadnej więzi emocjonalnej i który w dodatku jest rok młodszy ode mnie :) Podobają mi się generalnie kilka lat starsi mężczyźni i to z nimi lepiej mi się rozmawia i to oni częściej działają na moje hormony..... cóż ja poradzę :D A sami przyznacie, że związek bez ,,chemii" i pożądania nie ma przyszłości.

Re: Gdzie i jak znaleźć PORZĄDNĄ dziewczynę???

Napisał(a): gość -

gość A co do imprez, to dziwną sytuację opisujesz, bo na imprezach większość to są właśnie single. A są tacy nieśmiali, co podpierają ścianę i piją piwo całą imprezę, a dziewczyn samych tańczących multum. Na początku przynajmniej, potem to się zmienia. Po prostu podejdź do dziewczyny i z nią zatańcz, wiele to nie kosztuje. Swoją drogą.... dziwne jest dla mnie to co piszesz. Single tańczą na parkiecie sami, potem się parzą, tańczą razem, potem może z kimś innym - normalna sprawa. Za każdym razem jak idę na dyskotekę zawsze znajduje się ktoś chętny do tańczenia, a facetów singli jest wielu. Niestety takie znajomości dyskotekowe szybko się kończą. Może dlatego, że mam zasadę taką, że nie daję numeru takim, co to mają ,,lepkie ręce"... A większość jest takich. Przytłaczająca większość. A reszta to podpierający mury i pijący piwo przez całą zabawę.
no tak tylko widzisz, potańczyć można i pokrzyczeć bo inaczej się nie da bo nic nie słychać w tej muzyce i ... nic z tego nie wynika!!! Znam ludzi co po 10 lat chodzą na imprezy i nikogo tam nie spotkali! Ja znam osobiście dwie osoby które poznały kogoś na imprezie i są w związku...Więc potanczyć można ale w 99,9% przypadkach na tym się kończy i cześć bo robią tak jak Ty!!! a mnie chodzi o normalne miejsca gdzie można pogadać o wszystkim i o niczym bo od tego się zaczyna wszystko...ja ze swoją dziewczyną byłą rozmawiałem rok! codziennie pracowaliśmy po 8 h, i po tym roku coś było więcej i zaczęliśmy się spotykać...Dzisiaj to jest niemożliwe bo już tam nie pracuje i nie mam pojęcia podobnie jak moi znajomi gdzie szukać...Próbowałem wszystkiego np szkoła tańca a młodzi ludzie z miast jednak kogoś mają...bo wg mnie poznają się na tych swoich osiedlach bo co mają innego robić? Ktoś z nich wie jak wygląda praca na gospodarstwie jak u moich rodziców? i jaki człowiek jest zrypany potem...? wątpie...Mają o wiele większe szanse wg mnie na poznanie kogoś bo częściej i mają dostęp do naturalnych miejsc! Potańczyć oczywiście można masz rację ale zawsze się na tym kończy! zawsze! to nie te miejsca co z filmu a walk to remember, obejrzyj to będziesz wiedziała o czym pisze i jak to powinno wyglądać... pozdr, Singiel
Ja znam osobiście hmm już policzę.... jakieś hmm 7 par które poznały się na dyskotece? W tym mój brat, dwóch kuzynów, więc da się. Po prostu nie trafiamy na kogoś odpowiedniego. Tak już bywa.... więc można poznać.... jest na dyskotece ta ,,normalna" cześć społeczeństwa też... ale coraz mniej z tego co obserwuję. Większość ... no comment. ..

Re: Gdzie i jak znaleźć PORZĄDNĄ dziewczynę???

Napisał(a): gość -

Ja znam osobiście hmm już policzę.... jakieś hmm 7 par które poznały się na dyskotece? W tym mój brat, dwóch kuzynów, więc da się. Po prostu nie trafiamy na kogoś odpowiedniego. Tak już bywa.... więc można poznać.... jest na dyskotece ta ,,normalna" cześć społeczeństwa też... ale coraz mniej z tego co obserwuję. Większość ... no comment. .. [/cytat]

wiesz specjalnie tak napisałem bo znam wiele par które poznały się na imprezach/dyskotekach ale to było kiedyś...popytaj rodziców jak to wyglądało w czasach ich młodości ;) kiedyś było całkowicie inaczej...Z szukaniem to chodziło mi o to czy szukasz jakichś innych miejsc niż dyskoteki na poznanie kogoś ale chyba nie ;) ja szukam miejsc ale nie szukam specjalnie kogoś bo z doświadczenia starszych znajomych wiem że znajduję się przeważnie wtedy gdy się nie szuka :P a dlaczego z rówieśnikami nie masz o czym rozmawiać? :) dlatego że za bardzo się bawią i nie są poważni i sami nie traktują Cie poważnie? czy nie pociągają Cie w sensie fizycznie i emocjonalnie? :) To jest chyba naturalne bo dziewczyny chyba prędzej dojrzewają więc "szukasz" też kogoś takiego ;) a tam gdzie studiujesz to nie podoba Ci się nikt? czy nie zwracałas jeszcze na to uwagi? :) fajnie że uważasz "że związek bez ,,chemii" i pożądania nie ma przyszłości." bo w związku ważna jest zarówno strona meta jak i fizyczna ;)

Re: Gdzie i jak znaleźć PORZĄDNĄ dziewczynę???

Napisał(a): gość -

Kulgy Tylko potraktujcie mnie poważnie. Nie mogę znaleźć fajnej i porządnej dziewczyny, a mam już 28 lat. Ciągle trafiam na imprezach na takie, które albo są głupie, albo rozwiązłe - albo jedno i drugie.
Gdzie szukać, jak zaleźć? Mądrą, z poczuciem humoru, która nie wskakuje po paru randkach każdemu facetowi do łóżka...

Czytałem kilka pierwszych stron wątku i nie wiem jak się dalej rozwinął, ale z tego przez co przebrnąłem wynika, że będziesz miał najrawdopodobniej większy problem ze znalezieniem takiej kobiety, niż Ci się wydawało. Po postach widać ewidentną głupotę i brak tego, co ja rozumiem pod pojęciem kobiecości (a więc w tym subtelność, szacunek do samej siebie, świadomość tego, że sex a peal jest bronią, którą używa się umiejętnie). Kobiety wzorują się teraz na pustogłowych gwiazdeczkach ze swędzącymi cipkami i nie zdają sobie sprawy jak ogromną wartość mają kobiety, które potrafią siebie dozować. Nie zdają też sobie sprawy z tego, że na privach są obgadywane przez tych facetów, z którymi tak beztrosko flirtują. Tak, tak, my brechtamy z takich lasek jak Wy.

Re: Gdzie i jak znaleźć PORZĄDNĄ dziewczynę???

Napisał(a): gość -

gość
Kulgy Tylko potraktujcie mnie poważnie. Nie mogę znaleźć fajnej i porządnej dziewczyny, a mam już 28 lat. Ciągle trafiam na imprezach na takie, które albo są głupie, albo rozwiązłe - albo jedno i drugie.
Gdzie szukać, jak zaleźć? Mądrą, z poczuciem humoru, która nie wskakuje po paru randkach każdemu facetowi do łóżka...

Czytałem kilka pierwszych stron wątku i nie wiem jak się dalej rozwinął, ale z tego przez co przebrnąłem wynika, że będziesz miał najrawdopodobniej większy problem ze znalezieniem takiej kobiety, niż Ci się wydawało. Po postach widać ewidentną głupotę i brak tego, co ja rozumiem pod pojęciem kobiecości (a więc w tym subtelność, szacunek do samej siebie, świadomość tego, że sex a peal jest bronią, którą używa się umiejętnie). Kobiety wzorują się teraz na pustogłowych gwiazdeczkach ze swędzącymi cipkami i nie zdają sobie sprawy jak ogromną wartość mają kobiety, które potrafią siebie dozować. Nie zdają też sobie sprawy z tego, że na privach są obgadywane przez tych facetów, z którymi tak beztrosko flirtują. Tak, tak, my brechtamy z takich lasek jak Wy.
Gdzie są tacy mężczyźni jak Ty?

Pozdrawiam,

20 latka, która nie może znaleźć faceta) patrz, parę postów wyżej się wypowiadam.

Re: Gdzie i jak znaleźć PORZĄDNĄ dziewczynę???

Napisał(a): gość -

gość Ja znam osobiście hmm już policzę.... jakieś hmm 7 par które poznały się na dyskotece? W tym mój brat, dwóch kuzynów, więc da się. Po prostu nie trafiamy na kogoś odpowiedniego. Tak już bywa.... więc można poznać.... jest na dyskotece ta ,,normalna" cześć społeczeństwa też... ale coraz mniej z tego co obserwuję. Większość ... no comment. ..
wiesz specjalnie tak napisałem bo znam wiele par które poznały się na imprezach/dyskotekach ale to było kiedyś...popytaj rodziców jak to wyglądało w czasach ich młodości ;) kiedyś było całkowicie inaczej...Z szukaniem to chodziło mi o to czy szukasz jakichś innych miejsc niż dyskoteki na poznanie kogoś ale chyba nie ;) ja szukam miejsc ale nie szukam specjalnie kogoś bo z doświadczenia starszych znajomych wiem że znajduję się przeważnie wtedy gdy się nie szuka :P a dlaczego z rówieśnikami nie masz o czym rozmawiać? :) dlatego że za bardzo się bawią i nie są poważni i sami nie traktują Cie poważnie? czy nie pociągają Cie w sensie fizycznie i emocjonalnie? :) To jest chyba naturalne bo dziewczyny chyba prędzej dojrzewają więc "szukasz" też kogoś takiego ;) a tam gdzie studiujesz to nie podoba Ci się nikt? czy nie zwracałas jeszcze na to uwagi? :) fajnie że uważasz "że związek bez ,,chemii" i pożądania nie ma przyszłości." bo w związku ważna jest zarówno strona meta jak i fizyczna ;) [/cytat]

może podrzucisz te inne miejsca? Hmm gdzie ja wychodzę?. Do kina, baru, kawiarni, czasem na dyskotekę, do biblioteki... ze znajomymi. I co...jakoś nikt mi z nieba nie spada. Na studiach właśnie poznałam takiego, co to chciał się tylko zabawić... a głównie mam kontakt z moim rokiem, a prawie wszyscy to moi rówieśnicy myślący podobnie. Jeden kolega ze studiów ma tylko dziewczynę od dłuższego czasu, a reszta to wolni strzelcy, którzy, jak to nawet jeden mówił, będą szukać dziewczyn a nie dupodaj w okolicach 25 roku życia. I to nie są moje słowa.

Re: Gdzie i jak znaleźć PORZĄDNĄ dziewczynę???

Napisał(a): gość -

gość
gość Ja znam osobiście hmm już policzę.... jakieś hmm 7 par które poznały się na dyskotece? W tym mój brat, dwóch kuzynów, więc da się. Po prostu nie trafiamy na kogoś odpowiedniego. Tak już bywa.... więc można poznać.... jest na dyskotece ta ,,normalna" cześć społeczeństwa też... ale coraz mniej z tego co obserwuję. Większość ... no comment. ..
wiesz specjalnie tak napisałem bo znam wiele par które poznały się na imprezach/dyskotekach ale to było kiedyś...popytaj rodziców jak to wyglądało w czasach ich młodości ;) kiedyś było całkowicie inaczej...Z szukaniem to chodziło mi o to czy szukasz jakichś innych miejsc niż dyskoteki na poznanie kogoś ale chyba nie ;) ja szukam miejsc ale nie szukam specjalnie kogoś bo z doświadczenia starszych znajomych wiem że znajduję się przeważnie wtedy gdy się nie szuka :P a dlaczego z rówieśnikami nie masz o czym rozmawiać? :) dlatego że za bardzo się bawią i nie są poważni i sami nie traktują Cie poważnie? czy nie pociągają Cie w sensie fizycznie i emocjonalnie? :) To jest chyba naturalne bo dziewczyny chyba prędzej dojrzewają więc "szukasz" też kogoś takiego ;) a tam gdzie studiujesz to nie podoba Ci się nikt? czy nie zwracałas jeszcze na to uwagi? :) fajnie że uważasz "że związek bez ,,chemii" i pożądania nie ma przyszłości." bo w związku ważna jest zarówno strona meta jak i fizyczna ;)
może podrzucisz te inne miejsca? Hmm gdzie ja wychodzę?. Do kina, baru, kawiarni, czasem na dyskotekę, do biblioteki... ze znajomymi. I co...jakoś nikt mi z nieba nie spada. Na studiach właśnie poznałam takiego, co to chciał się tylko zabawić... a głównie mam kontakt z moim rokiem, a prawie wszyscy to moi rówieśnicy myślący podobnie. Jeden kolega ze studiów ma tylko dziewczynę od dłuższego czasu, a reszta to wolni strzelcy, którzy, jak to nawet jeden mówił, będą szukać dziewczyn a nie dupodaj w okolicach 25 roku życia. I to nie są moje słowa. [/cytat]

I nie, nie pociągają mnie emocjonalnie, ani fizycznie. I żeby było jasne, nie chodzi o to, że są jacyś brzydcy czy nie, po prostu dla mnie wyglądają zbyt niedojrzale( i tak się przeważnie zachowują w kwestiach związków) i tyle ;D
« Wróć do tematów
Użytkownicy poszukiwali
  • gdzie znale porzdn dziewczyn
  • jak znaleźć dziewczynę
  • porzadne dziewczyny sa jeszcze
Do góry strony: Gdzie i jak znaleźć PORZĄDNĄ dziewczynę???