0
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń2
  • Odpowiedzi0
  • Ocen na +0
0 ppt ?

grill (13)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
INTERIA.PL

Re: grill

Napisał(a): Gość -

W sumie nie głupi taki temat o grillowaniu, chyba że miał to być przepis...

ja w ten weekend już robiłem białą kiełbasę, delikatnie nacinam na górze i pod kiszkę wkładam plasterki czosnku, fajny ma smaczek ale dał bym tam coś jeszcze.
a na jutro w dużym wiadereczku po śledziach poukładałem grube plastry surowego boczku, podwędzane trójkąty żebrowe i na górę wrzuciłem kark, zalałem to miksem z miodu, musztardy, oliwy i ziół jakie mi wpadły w łapę i oczywiście powtykałem gdzie się dało plastry czosnku i cebuli, jutro to otworzymy i zobaczę jak się zachowa na grillu.
A wy jak rozpoczynacie sezon? :)

Reklama

Re: grill

Napisał(a): Gość -

Ale narobiłeś mi smaku, szczególnie z tą marynatą z dod. miodu.Ciekawa jestem jak wyjdzie?Ja w tym roku muszę poczekać z grillowaniem,chyba że powącham u sąsiadów, bo chłop w delegacji, a synek jeszcze za mały.U nas obowiązkowo zawsze jest boczek marynowany w sosie sojowym. Pozdrawiam wszystkich grillowiczów.

Reklama

Re: grill

Napisał(a): Gość -

A ja z kumpelą zrobiłyśmy coś takiego :obrałyśmy ziemniaki, każdy na pół, a pomiędzy dwie połówki troszke masła i plasterek cebuli, a inna wersja to kawałek boczku wędzonego i plasterek cebuli. Zawinąć w folie i ułożyć na ruszcie. Pycha, zwłaszcza z sosem tzatziki!

Re: grill

Napisał(a): Gość -

Postaram się dać obiektywną opinie o swoim dziele, ale uprzedzam że jestem do tego wypadu negatywnie nastawiony.
Zajechaliśmy nad wodę, rozłożyliśmy grill, oczywiście najgrubsze mięso na ruszt, i na 30minut połowić na molo, po ok 10 minutach ni z gruchy ni z pietruchy siknął taki deszcz, że nie wiedziałem czy ratować siebie czy grilla, wybrałem to 2, wędka została na molo a ja pogoniłem zamknąć pokrywę (mam grill przenośny zamykany, z taką śmieszną pokrywą alla kominek), po chwili gdy do reszty przemokła mi koszulka przestało padać (ok 3 minuty solidnej ulewy a później nic...! ).
Przejdę do sedna, nie będę was usypiał, jeśli chodzi o smak żeberek, były boskie, rozpływały się w ustach jednym słowem, lekko słodkawe i lekko pikantne - jak dla mnie takie powinny być, miłym zaskoczeniem była wyczuwalna cebulowa nuta, brakowało mi w nich papryki wydaje mi się że ładnie by się wkomponowała, z karkówką było nieco gorzej, chyba przedobrzyłem z miodem, albo przynajmniej czasem ,,kiszenia" w tym wiadrze, wydawała mi się za słodka, oczywiście smakowała dużo lepiej od tradycyjnie owegetowanej karkówki czy osypanej sama przyprawą do grilla, ale to mięso smakuje mi bardziej pikantne, bez słodyczy, lub z bardzo delikatną nutką, zwłaszcza do piwa. Co do boczku, mięso było felerne, bardzo długo nie chciało się wytapiać tylko napuchło (widocznie muszę zmienić sklep), co do smaku, gdyby nie uczucie gryzienia żywej słoniny (w przypadku jego dolnej części), mógł bym napisać że smakowało mi na równi z żeberkiem.
Pozdrawiam, i życzę wam nieco mniej nieciekawych przygód na majowych grillowaniach!

Reklama

Re: grill

Napisał(a): Gość -

ale smakołyki, mniam, ja zawsze do marynatę robię z maślanki, octu balsamicznego i odrobiny oleju, dodaję ziół i przypraw w zależności od tego czy chcę mniej lub bardziej aromatycznie czy pikantnie, ale maślanka i ocet obowiązkowo bo nadją kruchości i przyspieszają proces gotowo,ści do spożycia, a do tych ziemniaczków opisanych wcześniej dodaję jeszcze po ząbku czosnku

Re: grill

Napisał(a): Gość -

hej ja tez mialam wczoraj grilla i tez niestety siknal deszcz jak miecho sie smazylo...ale my sie deszczu nie boimy;) fajnie bylo i szczerze mowiac dzis bym to powtorzyla ale niestety kazdy na kacu............ja oczywiscie tylko delikatnie drinka;) ale musze powiedziec ze byl to moj pierwszy grill w tym roku i jedzonko smakowalo super;) juz dawno mialam na to ochote;) sezon grilowy uwazam za rozpoczety;););)

Re: grill

Napisał(a): Gość -

a my już 24.04 robiliśmy pierwsze ognisko a teraz na 1.05 też. W ten sposób rozpoczęliśmy sezon grillowy,a u nas ogniskowy. Oczywiście mięsko długo w oleju z przyprawami i czosnkiem a później na tackach nad żarem piekliśmy i było pięknie. A następnym razem zrobię kociołek, to dopiero pycha, ten kto jadł taki kociołek to wie o czym piszę. Reszta może tylko sobie wyobrazić.
« Wróć do tematów